11 lipca, 2024

"Kumpelki. Piekło nauki" Cazenove, Fenech

 AUTOR: Cazenove, Fenech

TYTUŁ: Kumpelki. Piekło nauki

TŁUMACZENIE z języka francuskiego: Adam Tomczak

WYDAWNICTWO: Egmont, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: miękka, stron:48.




Kumpelki to seria komiksów zbudowana trochę inaczej niż tradycyjne zeszyty. Są to bardzo krótkie historyjki, jakby scenki, coś jak sceny w sitcomach. Myślę, że taki styl narracji może spodobać się współczesnym dzieciom i młodzieży, mnie jednak nie odpowiada. Co prawda cała treść łączy się w jedną opowieść, ale moim zdaniem tytuły rozdziałów nie są konieczne, by zrozumieć treść.


Jessica chodzi do liceum, w którym ma mnóstwo kumpelek- bliższych lub dalszych, z którymi spędza miło czas. Jest jedna koleżanka, która bardzo źle się uczy. Czy znajdą się dobre dusze, które pomogą dziewczynie w nauce?


W komiksie tym pokazane są  problemy nastolatek, ich dojrzewanie, relacje w szkole i z rodziną. Sympatie i antypatie wśród rówieśników, no i oczywiście "źli" nauczyciele. Takie komiksowe Beverly Hills 90210.



Autor serii to znany z Sisters Christophe Cazenove, autor takich komiksów, jak: Kasia i jej kot czy Mali
bogowie
. Twórcą rysunków jest Fhilippe Fenech, autor ilustracji do cyklu Ulysse!



Grafiki przypominają mi trochę mangę, kolory jasne i ładne, tomik składa się z 48 stron.

Komiks głównie dla dziewczynek.

                                                                                                                                     Maa 

Moja ocena 5












 

10 lipca, 2024

"Gargulce. Klucz czasu" D.- P. Filippi, S. Gamboni

AUTOR: D.- P. Filippi, S. Gamboni

TYTUŁ: Gargulce. Klucz czasu, tom 2

TŁUMACZENIE z języka francuskiego: Maria Mosiewicz

WYDAWNICTWO: Egmont, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 48.
 



Oto moje pierwsze spotkanie z serią Gargulce, myślę jednak, że nie ostatnie. Początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do dość kanciastych postaci, ale szybko to wrażenie minęło, ponieważ wciągnęła mnie treść komiksu.


Jest to druga część, nie wiem, co działo się w pierwszej. Grzesiek - główny bohater dowiaduje się, że w starej kolegiacie znajduje się portal, przez który ewakuuje się magiczne zwierzęta, aby nie dostały się w ręce sił zła. Chłopak robi, co może by uratować zwierzęta, wpadając przy tym w ogromne kłopoty. W dodatku podróżuje między epokami. 





Jest to bardzo interesujący komiks powstały przy współpracy francuskiego autora Dennisa - Pierra Filippi i włoskiego rysownika Sylvia Gamboni. Autorzy spotkali się przy tworzeniu takich serii jak: Niezwykła podróż, Miki i zaginiona podróż oraz Miki i kraina Pradawnych.



 Komiks ma  bardzo ciekawą treść i miłe dla oka kolory. Bohater jest zabawnym, bystrym i wrażliwym  chłopcem, szczególnie, gdy znajduje się w dawnych czasach, Historia opowiedziana jest dowcipnie, a czarne charaktery wypełzają na niego z każdego mrocznego konta.



Polecam serdecznie dorosłym i dzieciom, bo komiksy powinny być dla każdego pokolenia.

Moja ocena 8

                                                                                                                             Maa






05 lipca, 2024

"Roller Coaster" Małgorzata Kołodziejczak

AUTOR: Małgorzata Kołodziejczak

TYTUŁ: Roller Coaster

WYDAWNICTWO: NOVAE RES, Gdynia, 2024r.

OKŁADKA: miękka, stron: 270.


Z okładki:

To spotkanie nigdy nie powinno mieć miejsca

Jin, koreański polityk, przyjeżdża do Polski, rodzinnego kraju matki, by uciec przed tajemniczym prześladowcą. Tu przeznaczenie stawia na jego drodze Annę.

Młoda kobieta od lat jest dręczona przez przerażający sen i złe przeczucia, których nie potrafi racjonalnie wytłumaczyć. Nie wie jeszcze, że to właśnie koreański polityk może pomóc jej w rozwiązaniu zagadki.

Przypadkowe spotkanie tej dwójki niespodziewanie uruchamia lawinę tragicznych wydarzeń. Już wkrótce Jin i Anna będą musieli stawić czoła tajemnicom, których korzenie sięgają głęboko w przeszłość. Niebezpieczeństwo czai się jednak na każdym kroku, a sojuszników ubywa… Czy uda im się odkryć prawdę i jednocześnie zrozumieć uczucie, które zaczyna między nimi kiełkować?
 

                                                    Anna i Jin w mojej luźnej interpretacji

Po książkę sięgnęłam dzięki jednemu szczegółowi, a jest nim główny bohater - Koreańczyk, a mnie interesuje wszystko, co jest związane z Azją. I jest to najmocniejszy element całej fabuły. Naszego Jina naprawdę się lubi. Dodaje kolorytu całej opowieści, która jest skomplikowana i można się w niej łatwo pogubić. Postać ta jest dobrze sportretowana, sporo miejsca autorka poświęciła byśmy poznali Jina, Jina Bonda (to taki żarcik, który okazał się nie do końca być żartem, bo Koreańczyk walczył jak prawdziwy Bond). Natomiast Ani - drugiej głównej bohaterki tego kryminału/sensacji nie znoszę. Denerwuje mnie odkąd pojawia się na stronach książki. Rozumiem, że dziewczyna ma traumę z dzieciństwa, której nie potrafi zdiagnozować, ale jej zachowanie wobec bliskiego otoczenia, jest nieznośne. Kobieta kończy 26 lat, a zachowuje się jak piętnastolatka. Jest niedojrzała i infantylna, ciągle naburmuszona. Jin i Anna w tej relacji to para nastolatków. Jest to irytujące bardzo. 



Jest to książka bardzo mało realistyczna, sporo w niej niedociągnięć, jeśli chodzi o zwykłe życie ludzi (np. praca w cukierni, pojawia się ten wątek i nie jest kontynuowany). W dużej części to romans, a ja romansów nie znoszę (mnóstwo miejsca zajmuje relacja głównych bohaterów- ich uczucia). Autorka chyba bardzo lubi serię o Jamesie Bondzie, bo sporo tu nawiązań do tego bohatera (to akurat było zabawne).

Mamy za to mnóstwo koreańskich tajemnic, które bardzo chcemy odkryć, wiele zwrotów akcji, dlatego książka trzyma w napięciu (pomijając sceny z umizgami nastolatków). Czyta się ją ekspresowo.

Czego mi zabrakło w tej powieści? Większego realizmu. To mój główny zarzut. Jednak książkę czyta się dobrze, bohaterzy są interesujący, poznajemy trochę kultury Korei (na czym najbardziej mi zależało). Dobra pozycja na letni odpoczynek.
                                                                                                                         Maa
Moja ocena 6
Dziękuję wydawnictwu NOVAE RES za możliwość przeczytania książki.



30 czerwca, 2024

"Idealny czas na smuteczek" Nanae Aoyama

 

AUTOR: Nanae Aoyama

TYTUŁ: Idealny czas na smuteczek

TŁUMACZENIE z języka japońskiego: Barbara Słomka

WYDAWNICTWO: MOVA, Białystok 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 187.


Z okładki:

Historia podzielona na cztery pory roku, która w oryginalny sposób obala stereotypy dotyczące relacji międzypokoleniowych. Z przebłyskami poważnego humoru i wyczuleniem na przejmujące szczegóły Nanae Aoyama opisuje bolesny proces wyrywania się z więzów młodości.

Miała niejasne wrażenie, że jak się człowiek zestarzeje, to pewnie niewiele już czuje.

Dwudziestoletnia Chizu, zmęczona wiecznym pouczaniem przez matkę, przyjeżdża do Tokio. Zamieszkuje u ekscentrycznej pani Ginko, która ma ponad siedemdziesiąt lat, a w jej domu jest więcej kotów niż ludzi.

Chizu nic nie wie o starszych ludziach. Boi się, że pani Ginko może w każdej chwili umrzeć. Wkrótce przekonuje się, że podczas gdy kobieta żyje pełnią życia, jej codzienność składa się z trudnych emocji, z którymi ledwie sobie radzi. Obie zaczynają mocniej się sobie przyglądać w codzienności, zmieniającej się wraz z porami roku.

Wydawnictwo Mova znów mnie nie zawiodło. Kocham literaturę japońską, uwielbiam ładne okładki i ubóstwiam koty. Wszystko to dostałam. A najlepsze jest to, że poznałam nowa autorkę współczesnej literatury japońskiej. 

Poznajemy dwudziestoletnią Chizu, która pragnie zamieszkać w Tokio, pomaga jej w tym matka, która ma daleką krewną w  stolicy. Dziewczyna nie ma łagodnej osobowości, jest złośliwa i ma sporo wad, ale udaje się jej nawiązać przyjazną relację z panią Ginko. I właśnie o tym jest powieść- o dwóch skrajnie różnych kobietach, które mają w swoim otoczeniu  mężczyzn i  mieszkają przy stacji kolejowej. Postacią drugoplanową, ale jednak ważną jest matka bohaterki.

Nie bardzo rozumiem dołączenie krótkiego opowiadania do tej historii, bo z niczym ono się nie łączy z naszą bohaterką i niewiele wnosi do książki. Dla mnie jest za krótkie, nie zdążyliśmy poznać bohatera tego opowiadania.

Jedynym minusem tej książki jest  jej długość. Jest za krótka, chętnie poznałabym tego męskiego bohatera i zobaczyła jak poznaje się z Chizu.

Bardzo ładna okładka i oczywiście na niej moje ukochane koty. Lubię bardzo ładnie wydane książki.

Książka dla ludzi lubiących powieści obyczajowe, szczególnie azjatyckie, a one są specyficzne, nie dla każdego.

Polecam Maa

Moja ocena 10 

Dziękuję wydawnictwu MOVA za możliwość poznania świata Chizu.





20 czerwca, 2024

"Historia sztuki bez mężczyzn" Katy Hessel

AUTOR: Katy Hessel

TYTUŁ: Historia sztuki bez mężczyzn

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Małgorzata Glasenapp

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 504.


Z okładki:

W najważniejszych amerykańskich muzeach dzieła sztuki autorstwa mężczyzn stanowią 87 procent kolekcji.

W National Gallery w Londynie dzieła kobiet stanowią 1 procent zbiorów.

Dopiero w 2020 roku zorganizowano pierwszą solową wystawę artystce klasycznej – była to Artemisia Gentileschi, której dzieła pokazała londyńskaNational Gallery.

Dopiero w 2023 roku w Royal Academy of Arts w Londynie odbyła się pierwsza duża solowa wystawa poświęcona współczesnej artystce – była to Marina Abramović.

Historia sztuki, jaką znamy, to opowieść o dziełach i prądach tworzonych przez mężczyzn. Katy Hessel, kuratorka i historyczka sztuki, postanowiła napisać ją na nowo, uwzględniając perspektywę artystek – od renesansu po współczesność. Autorka przygląda się sylwetkom twórczyń z fascynacją i powagą, na które zasługują, i umieszcza ich twórczość w kontekście dominujących w danej epoce prądów artystycznych. Ukazuje je zarówno jako uczestniczki współczesnego im życia artystycznego, jak i buntowniczki, które wykorzystywały swoją nieuprzywilejowaną pozycję do eksplorowania nowych obszarów sztuki.


Uwielbiam tę okładkę! Nie jest ładna, ale jest sprytnie pomyślana. Na pierwszy rzut oka, zwykła historia sztuki, ale jest tam napis: bez mężczyzn. 

Na tę książkę czekałam lata, mam bardzo dużą kolekcję książek o sztuce, a  do tej pory nie było tam pozycji o samych artystkach. Kobiety są pomijane w każdej dziedzinie życia, nawet w XXI wieku. Dlaczego tak było? Kobiety tworzyły od początku istnienia sztuki. Malowały portrety, pejzaże, rzeźbiły, wyszywały, wypalały ceramikę czy tkały. Zawsze jednak były pomijane, chowane w cień lub ukrywały swoją płeć, by sprzedać swoją pracę. Nawet  w XX wieku były pomijane. Teraz nieśmiało sobie przypomniano, że kobiety też tworzą i wcale nie odstają od mężczyzn. Sztuka nie powinna mieć płci ani rasy.



Autorka prezentuje nam kobiety tworzące od renesansu do współczesności, jest to na prawdę potężne kompendium wiedzy z pięknymi zdjęciami. Czytając, czuje się żal, że tak niedoceniane były i są kobiety artystki. Uważano, że mają słabszy warsztat, mniejszy talent i wyobraźnię, a one nie miały szans pokazać się szerszej publiczności.

Jest to obowiązkowa pozycja dla osób, które kochają sztukę, dla osób, które lubią pięknie wydane książki - świetnej jakości papier i dobre zdjęcia dzieł sztuki. Mam zamiar często wracać do tej wspaniałej książki, bo wiele się z niej dowiedziałam. Poznałam kobiety, o których nie miałam pojęcia. Oczywiście również język książki jest dopracowany, a tłumaczenie Małgorzaty Glasenapp bardzo dobre.

                                                                                                                   Maa

Moja ocena 10

Dziękuję wydawnictwu Marginesy za możliwość zagłębienia się w meandry sztuki kobiet.





 

18 czerwca, 2024

"Rozbite lustro" Merce Rodoreda

AUTOR: Merce Rodoreda

TYTUŁ: Rozbite lustro

TŁUMACZENIE z języka katalońskiego: Anna Sawicka

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 368. 

 

 Z  okładki:

Porywająca powieść należąca do klasyki współczesnej literatury katalońskiej autorstwa jednej z najbardziej cenionych pisarek hiszpańskich.

Trzy pokolenia arystokracji i kilka pokoleń służby – historia zaczynająca się w latach siedemdziesiątych XIX wieku i sięgająca nadejścia dyktatury Franco i hiszpańskiej wojny domowej.

Kiedy Salvador Valldaura spotyka Teresę Goday, uwodzą go jej aksamitne oczy i zaraźliwy śmiech. Valldaura, bogaty i niemłody już dyplomata, i Teresa, biedna córka handlarza rybami, pobierają się i przeprowadzają do dużej willi na obrzeżach Barcelony. W tym domu ich rodzina rozkwita i rozpada się: w kalejdoskopie zmieniających się perspektyw przewijają się losy kolejnych mężów, żon, córek i synów, także tych z nieślubnego łoża. Przydarzają się tragedie i wielkie, także zakazane miłości, zdrady i dowody bezinteresownego oddania, czyny pełne altruizm i samolubstwa.

Rozbite lustro opowiada historię rozpadającej się matriarchalnej dynastii zbudowanej na miłości, kłamstwach, namiętnościach, tajemnicach, nadziejach i zdradach.



Piękna opowieść, ale raczej smutna, bo wiele tragedii dzieje się w tej książce. Poznajemy dzieje rodu Valldaurów, które nie są usłane różami, mimo że jedna z głównych bohaterek całym sercem kocha róże. Mamy tu wiele postaci, każda ma jakąś historię do opowiedzenia. Jest miłość, zdrady, kłamstwo i śmierć.
 
 
Większość postaci, jak dla mnie jest  mroczna i negatywna. Bohaterzy mają ciężkie charaktery,  często są niesympatyczni i skomplikowani, ale właśnie to jest najciekawsze. Poznajemy świat arystokracji, ich romanse i kłamstwa,  nieodpowiedzialność, a z drugiej strony opisany mamy świat ludzi biednych, służby, dzieci z nieprawego łoża. Dziwna miłość macierzyńska (a raczej jej brak), małe zainteresowanie dziećmi właściwie od dwóch pokoleń. Wątków jest naprawdę wiele.
Powieść jest bardzo klimatyczna, rozbudza wyobraźnię, opisy są soczyste, ciekawe i bardzo realistyczne. Podoba mi się ten styl pisarstwa. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z tą pisarką.

To moje pierwsze spotkanie z katalońską pisarką, czułam, że to powieść dla mnie, ponieważ uwielbiam sagi rodzinne. Ciekawie jest także poznawanie innej kultury. Autorka posługuje się pięknym, bardzo dopracowanym językiem. Ważne jest także posłowie, nie należy go omijać. Należy też docenić tłumaczenie Anny Sawickiej. Trzeba być artystą i czuć melodię słów, by je dobrze przetłumaczyć.
Należy też wspomnieć o pięknym wydaniu Rozbitego lustra, ale to akurat jest znak rozpoznawczy wydawnictwa Marginesy. Piękna, dopracowana okładka, gustowna, elegancka i płócienna. Pięknie prezentuje się na półce.

Polecam serdecznie.
                                                                                                                                                  Maa
Moja ocena 10




13 czerwca, 2024

"Banda pand i kawałki bambusa" - recenzja gry


 Banda pand i kawałki bambusa to gra dla 2-6 graczy, w wieku od 5 lat, czas gry: 5-15 minut. Każdy gracz stara się w jak najkrótszym czasie zgromadzić określoną liczbę kart z pandami. Zwycięża ten, który będzie najszybszy.

Elementy gry to: 55 kart z pandami i kostka.

Mogą być trzy warianty gry, wśród których znajduje się wersja dla najmłodszych.

Dałam do przetestowania grę uczniom starszym (7 klasa) oraz młodszym (1 klasa). Wszyscy byli zachwyceni grą, gdyż jest prosta, nieskomplikowana, szybka i wyzwala w uczestnikach mnóstwo emocji, a to chyba w grze jest najważniejsze.

 


 W dodatku jest bardzo ładnie zrobiona. Pudełko jest z twardego kartonu, niewielkie, a więc nada się do zabrania na wycieczkę. W krótkim czasie można zagrać kilka rund, które się nie nudzą. Grafiki są przyjemne dla oka. Uczniowie wiele razy zabierali grę z biblioteki, aby zagrać w nią w wolnej chwili.

 


Polecam serdecznie dzieciom i dorosłym. 

Moja ocena 8

                                                                                                                                                          

                                                                                                                                             Maa



11 czerwca, 2024

"Pan Borsuk i pani Lisica. Talizman" Brigitte Luciani, Eve Tharlet

AUTOR: Brigitte Luciani, Eve Tharlet

TYTUŁ: Pan Borsuk i pani Lisica. Talizman

TŁUMACZENIE z języka francuskiego: Ernest Kacperski

WYDAWNICTWO: Egmont, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 32.

 

 

 

 

 

Wszyscy zapragnęli mieć talizman przynoszący szczęście z wyjątkiem Szperaczka, który nie wierzy w moc amuletów. Czy amulety przynoszą szczęście, a może to zasługa nas samych?
 

Kolejny raz otrzymaliśmy pięknie zilustrowaną i  mądrze napisaną książkę o zwierzętach z lasu, które mają ludzkie charaktery i borykają się z ludzkimi problemami. W tej serii każda część porusza ważne problemy wyobcowania, różnorodności gatunkowej, wad charakteru naszych bohaterów. Możemy się z nimi utożsamiać, co na pewno pozwoli młodemu czytelnikowi zrozumieć wiele spraw.

 

Ilustracje cudownie kojące o delikatnych, pastelowych kolorach. To uczta dla naszych oczu i wspaniała książka dla bajkoterapeutów, na pewno będę z niej korzystać.

Polecam serdecznie 

Moja ocena 10                                                                                             

                                                                                                                                                 Maa





"Domowa Pyra" Jory John, Pete Oswald

AUTOR: Jory John, Pete Oswald

TYTUŁ: Domowa Pyra

TŁUMACZENIE z języka angielskiego:Sabina Bauman

WYDAWNICTWO: HarperCollins Polska, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 32.
 

 

 Domowa Pyra to już 8 tom przygód serii książek Smaczna Banda i emocje. W tej części poznajemy Pyrę, która sama mieszka, ma psa i nie rusza się z kanapy, jakby była do niej przywiązana. Wszystkie potrzebne przedmioty ma przy sobie, nawet nie musi wstawać z kanapy, a najważniejsze w jej życiu są ekrany monitorów, przez które patrzy na świat, ale nie uczestniczy w życiu na zewnątrz swojego domu. Pewnego razu zostaje odłączony prąd i życie Pyry przewraca się do góry nogami. Postanawia wyjść na dwór i co tam znajduje? Wiatr, słońce, drzewa, a przede wszystkim inne ziemniaki. Wraca do życia.

 

 

To bardzo mądra książka o nałogach  dzisiejszych czasów. Często  żyjemy  w social mediach, nie uczestnicząc tak naprawdę w codziennej egzystencji. Kontakt z drugim człowiekiem jest ograniczony monitorem czy komunikatorami. Współczesne społeczeństwo popadło w fonoholizm (syndrom FOMO - uzależnienie od telefonu dzieci i młodzieży). Ta książka przestrzega przed tym zjawiskiem.

 


Duet naszych autorów jak zwykle się sprawdził, książka jest zabawna, kolorowa i pouczająca. Dla dzieci, ale także dla rodziców, którzy czasem nie zdają sobie sprawy z uzależnienia swoich dzieci od telefonu czy gier. Ta książka może otworzyć oczy na współczesne problemy.

Polecam                                  

 

                                                                                                                                                     Maa

Moja ocena 10.


 


04 czerwca, 2024

"Czarolina - tajemnice wyspy" Paola Antista, Sylvia Douyé

 

Czarolina to seria komiksowa pełna magii i niezwykłości. Mnóstwo w niej tajemnic i mrocznych zdarzeń Dostajemy 6 tom cyklu o młodych fantastykologach ratujących i badających niezwykle stworzenia z legend, mitów i podań.


 

Poprzedni nauczyciel - profesor Balzar na szczęście wspiera swoich uczniów, poprzez księgę, dzięki której Czarolina może wymieniać z nim wiadomości. Profesor nie daje gotowych rozwiązań, ale radzi tak, by uczniowie jak najwięcej się nauczyli. nie  żałuje im także przykrych słów, gdy popełniają błędy. Młodzi mają swoje problemy i nierozwiązane zagadki, widoczne są tarcia między nimi, jak to w grupie rówieśniczej.


Komiks jest pięknie wykonany. Okładka i papier świetnej jakości, nasycone kolory, świetne rysunki, szczególnie mitycznych zwierząt. Bardzo dobrze napisany i narysowany komiks, który nadaje się dla starszych i młodszych czytelników.

Polecam serdecznie. 

                                                                                                                                                  Maa


 Moja ocena 10


 


02 czerwca, 2024

"Tancerka z Moulin Rouge" Tanja Steinlechner

AUTOR: Tanja Steinlechner

TYTUŁ: Tancerka z Moulin Rouge

TŁUMACZENIE z języka niemieckiego: Agata Chmielecka

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron: 400.


 Z okładki:

Paryż, rok 1882. Szesnastoletnia Louise Weber po śmierci ojca wychowywana jest samotnie przez matkę. Obie pracują jako praczki i żyją w biedzie. Dziewczyna marzy o innym losie: chce czerpać z życia pełnymi garściami, być podziwiana i wolna.

Pasją Louise jest taniec. Dziewczyna potajemnie wymyka się do barów i kawiarni i przy wsparciu takich artystów jak Renoir i Toulouse-Lautrec zostaje gwiazdą kankana. Tak rodzi się legendarna Goulue – królowa Montmartre’u o nieposkromionym apetycie na nowe doświadczenia. Odrzuca mieszczańską moralność i ograniczenia, a jej bezkompromisowość i namiętność zaprowadzają ją na szczyt – to ona zostaje główną tancerką w nowo otwartym kabarecie Moulin Rouge i rozpala zmysły jego gości.

Mimo ogromnego sukcesu Louise dręczy strach przed ponownym popadnięciem w nędzę i zależność od innych. Dlatego w imię wolności ryzykuje wszystko: pieniądze, szczęście i miłość swojego życia…


Z ogromną niecierpliwością czekałam na przesyłkę z wydawnictwa Marginesy, trochę się ona przeciągała, ale wtedy otrzymałam trzy przepięknie wydane książki, bo Marginesy robią to rewelacyjnie. Nie ma dla mnie  piękniejszych wydań. Dlaczego tak czekałam? A to dlatego, że Modernizm/Młoda Polska/Młoda Europa to moja najukochańsza epoka, nie tylko literacka (oprócz PRL-u i współczesności). Czekałam, ale było warto.

Jest to powieść obyczajowa na motywach biografii Louise Weber, najsławniejszej tancerki Moulin Rouge. Autorka w posłowiu zaznaczyła, że sporo rzeczy zmieniła w biografii Goulue, żeby nie zaburzyć toku opowieści, więc nie jest to stricte powieść biograficzna, a raczej inspirowana życiem gwiazdy.


Cudownie było poczuć klimat końca XIX wieku, reguł i zasad panujących w tamtym czasie. Rozwijał się przemysł, powstawały ważne wynalazki i rozwijała się sztuka, szczególnie mi bliskie malarstwo i architektura. Powstała nowa dziedzina sztuki: plakat. Panowało hasło: sztuka dla sztuki, niekoniecznie musiała być użytkowa, ale za to poruszająca.

Dlaczego niepozorna, biedna dziewczyna zwróciła na siebie uwagę? Oprócz ogromnego talentu do tańca, miała w sobie odwagę, bezpruderyjność i wiedziała, już w tak młodym wieku, czego chce. Łamała tabu i konwenanse. Uważam, że  prześcignęła swoją epokę. Teraz ludzie są bardziej pruderyjni i zaplątani w konwenanse, niż ona wtedy. Obracała się w kręgu najznakomitszej bohemy  tamtych czasów. Portretował ją znakomity Henri de Toulouse-Lautrec, który przedstawiał jej prawdziwe wnętrze, z czego bardzo często była niezadowolona, bo było ono mroczne i pełne bólu.



Książka jest naprawdę warta przeczytania- dla atmosfery, poznania ówczesnego życia, dla samej Louise oraz dlatego, że jest bardzo dobrze napisana. Tanja Steinlechner ma lekkie pióro, nie ma chwili nudy w tej opowieści. Książka jest także dobrze przetłumaczona i zredagowana, co nie jest takie oczywiste w tych czasach. Każda powieść biograficzna z tego wydawnictwa to strzał w dziesiątkę. Jestem zachwycona!




Gorąco polecam i czekam na kolejną perełkę. 
                                                                                                                                Maa

Moja ocena 10

Dziękuję wydawnictwu Marginesy za chwile spędzone z bardzo dobrą literaturą.