Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edgar Hryniewicki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edgar Hryniewicki. Pokaż wszystkie posty

26 listopada, 2023

„Po drugiej stronie mostu” Edgar Hryniewicki


    AUTOR: Edgar Hryniewicki

    TYTUŁ: Po drugiej stronie mostu

    CYKL: Czarne Koty, tom 3

    WYDAWNICTWO: Novae Res, Gdynia 2023r.

    OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron: 485.

                                                                              


Z okładki:



Każdy wybór niesie za sobą nieodwracalne konsekwencje.

Wyniszczająca wojna z Południem wciąż trwa, a Mins chciałby już zakończyć trwającą o wiele za długo tułaczkę. Marzy o powrocie do Thornis i rozpoczęciu z ukochaną Tulelią nowego rozdziału w życiu. Najpierw jednak musi wyrównać porachunki z Czarnymi Kotami, bo wie, że dopóki organizacja nie upadnie, on nie będzie mógł czuć się w pełni bezpieczny. By zminimalizować ryzyko czyhające na rodzinnej wyspie, Mins potrzebuje sojusznika. Znajduje go w osobie Gwalberta Gurdenca, dla którego zaczyna pracować. Dręczy go wiele wątpliwości, pamięta o swoich błędach, ale zdaje sobie sprawę, że dzięki tej współpracy będzie miał zapewnioną ochronę. Musi tylko wykonywać wszystkie zlecone mu zadania – w tym zostać twarzą powstania przeciwko władzy.

Czy Minsowi uda się w końcu uciec od przeszłości i wrócić do normalności, której tak pragnie?



Jestem pod ogromnym wrażeniem autorskiej twórczości Edgara Hryniewickiego. Taki talent w tworzeniu literatury, to na pewno rzadkość, a jego talent rozwijał się od najmłodszych lat. Już w wieku kilku lat tworzył opowiadania. A gdy skończył 17 lat napisał Czarne koty (wydane w 2020 roku, zapraszam na moją recenzję). Potem wydał moją ukochaną część: Ostatni goblin. Autor to rocznik 2000, zaledwie starszy o trzy lata od mojego syna. Jest jeszcze nadzieja dla naszego kraju.

Ostatni tom, żegnamy się z bohaterami, którzy towarzyszyli nam przez kilka ładnych  lat, ale nie wierzę, że nie będzie kolejnych książek z nowymi, fascynującymi bohaterami, na które czekam z niecierpliwością.

Każde zdania w tej powieści jest przemyślane, dopieszczone. Z tak pięknym językiem niestety rzadko mam do czynienia, szczególnie u młodego pokolenia pisarzy.



Mins znów wrzucony jest w wir intryg, wojny, podstępów. Czy doświadczenie, które zdobył w poprzednim tomie należycie wykorzysta? Dostajemy też wreszcie pełną relację z jego życia miłosnego, na które z pewnością czekało wielu czytelników. Syn szkutnika – przeszedł i wiele się nauczył. Miło jest obserwować bohatera, który się rozwinął. Dojrzała także jego ukochana. 

Bardzo podobał mi się opis scen batalistycznych, bo w książce prowadzone są równolegle dwa wątki –jeden to Mins i jego przygody, a drugi, to wojna prowadzona z południowcami. Te opisy najbardziej mnie wciągnęły. Planowanie bitew, oszukiwanie wrogów, sam atak, to było naprawdę mocne.

Dla miłośników fantasy mamy też gratkę – mnóstwo mam, które pozwolą nam lepiej wyobrazić sobie miejsca, w których przebywali bohaterowie.

Łezka się kręci, że to już koniec. Mam nadzieje, że autor, podąży drogą swojego talentu. Dziękuję za znalezienie mnie  i podarowanie mi książek z autografem, mają szczególne miejsce na mojej półce.

Polecam serdecznie całą trylogię Czarne Koty! 

Linki do poprzednich recenzji:

https://ksiazkinaszapasja.blogspot.com/2020/07/czarne-koty-edgar-hryniewicki.html

https://ksiazkinaszapasja.blogspot.com/2022/03/ostatni-goblin-edgar-hryniewicki.html


                                                                                                                                                    Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy autorowi oraz wydawnictwu Novaeres za możliwość przeczytania fascynującej trylogii.

Ps Mój syn także przeczytał wszystkie książki i jest nimi zachwycony.




                                                                                

05 marca, 2022

"Ostatni goblin" Edgar Hryniewicki

AUTOR: Edgar Hryniewicki

TYTUŁ: Ostatni goblin

SERIA: Czarne koty, tom 2

WYDAWNICTWO: NOVAE RES, Gdynia 2022.

OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron: 439.


Z okładki:


 Droga powrotna do domu bywa najtrudniejszą podróżą w życiu.



   Wojna z Południem wkracza w decydującą fazę. Królestwa Krotosu i Protosu podporządkowują sobie kolejne terytoria należące do Ligi Wyspiarskiej, a lud Thornis drży przed zbliżającym się zagrożeniem. Tymczasem Mins, młodzieniec zmuszony do opuszczenia rodzinnej wyspy i pozbawiony przyjaciół, musi odpokutować za błędy popełnione podczas pogoni za patriotycznymi ideami. Osamotniony i zagubiony, próbuje odnaleźć swoich towarzyszy, przemierzając ogarnięte wojennym chaosem kraje. Jego druhowie, podobnie jak on, każdego dnia staczają nierówną walkę z przeciwnościami losu, by wrócić do domu. Z kolei na Thornis Tulelia zaczyna dojrzewać do swojego przeznaczenia, rozumiejąc, że w życiu liczy się o wiele więcej, niż dotychczas myślała. Świat zmienia się na oczach wkraczających w dorosłość przyjaciół. 
Kontynuacja książki "Czarne koty". 

Droga powrotna do domu bywa najtrudniejszą podróżą w życiu.

         Jak można nie zauroczyć się książką, gdy czytamy taki głęboki tekst? A autor to dwudziestojednoletni chłopak( starszy od mojego syna o trzy lata), który wydał już drugą książkę cyklu: Czarne koty i pracuje nad trzecią.Gratuluję wydawnictwu NOVAE RES intuicji i odwagi, że zaufali bardzo młodemu autorowi. Napiszę jedno- WARTO BYŁO.                 Książka jest świetna, bardzo dobrze napisana w warstwie stylistycznej i w każdej innej. Język jest kwiecisty i bardzo dopracowany. Jak zwykle się nim zachwycam,
bo w dzisiejszych czasach jest to rzadkość. Autor bardzo dojrzał od ostatniej książki. Stworzył opisy tak brutalne, że nie mogłam ich czytać, bo jestem na to zbyt wrażliwa
( a opisy bitw, zabójstw, ogólnie śmierci są naprawdę mocne). 
        Bohaterowie książki też dojrzeli, choć chciałabym poznać trochę więcej ich wnętrza, brakuje mi tu pogłębienia postaci. Pokochałam goblina, nie pokochałam Minsa, jakoś
za nim nie przepadam, bo sam mało robi, a wszystko mu się udaje. A goblin(tytułowy bohater) ma w sobie wielką tajemnicę, ogromny ból, spryt, odwagę i męstwo. Ludzie mu do pięt nie dorastają.

        Okładka powieści jest interesująca i bardzo tajemnicza. Prosta, a jednocześnie bardzo ciekawa.
        Chciałabym jeszcze przybliżyć  czytelnikom osobę autora, krótką notkę biograficzną znalezioną na stronie wydawnictwa Zaczytani.pl
Edgar Hryniewicki – rocznik 2000. Millennials z urodzenia, duchowo przynależy do pokolenia, w którym słowo „wyobraźnia” miało jeszcze swoją wagę. Student Wydziału Mechanicznego na Politechnice Białostockiej. Miłośnik książek, gier komputerowych i sportu, zwłaszcza piłki nożnej i jazdy na rowerze. Przygodę z literaturą rozpoczął w wieku kilku lat, pisząc u dziadków krótkie opowiadania. Debiutancką powieść (będącą pierwszą częścią trylogii) zaczął tworzyć w wieku siedemnastu lat. Obecnie, prócz studiowania i cieszenia się młodością, pracuje nad kontynuacją „Czarnych Kotów”.

            Moi drodzy czytelnicy tego bloga, chciałabym bardzo serdecznie polecić serię: Czarne koty, bo lepiej czytać od pierwszego tomu niż od środka. Książki są świetne, a tom drugi jest rewelacyjny. Nie mogę doczekać się ostatniego tomu, na pewno będzie fascynujący. Polecam tę książkę czytelnikom w każdym wieku. Spodoba się ona i osiemnastolatkom( jak mój syn, który jest ogromnym fanem autora), jak i starszym czytelnikom( jak ja, która jest ogromną fanką autora:))
MOJA o cena 10

Dziękuję autorowi Edgarowi Hryniewickiemu za kolejną wspaniałą powieść oraz za autograf. Taka pamiątka wiele dla mnie znaczy.

Zapraszamy także na nasze media społecznościowe. Znajdziecie nas na Instagramie
 i Facebooku pod nazwą: Książki naszą pasją.

21 lipca, 2020

"Czarne koty" Edgar Hryniewicki

AUTOR: Edgar Hryniewicki
TYTUŁ: Czarne koty(tom 1)
WYDAWNICTWO: Novae Res, Gdynia 2020 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 503


Z okładki:

W czasach spisków, zdrad i chwiejnych sojuszy zacierają się granice między dobrem i złem.

Nadchodzą mroczne czasy dla handlowego miasta Thornis. Zagrażają mu wrogie Królestwa Południa, spustoszone przez długotrwałe wojny i suszę, a także bunt powiązanej z nieprzyjaciółmi szlachty. Tymczasem Mins, nastoletni syn szkutnika, marzy, by dokonać wielkich rzeczy i wyróżnić się spośród rówieśników przytłoczonych szarą rzeczywistością metropolii. Los zsyła mu szansę na spełnienie tych snów i już wkrótce chłopak zostaje przyjęty do tajnej organizacji, która ma na celu ratowanie Thornis przed skutkami nieuchronnie nadciągającej wojny. Czy jednak poświęcenie okaże się warte tego, co czeka go na końcu tej trudnej i ryzykownej drogi? Czy będzie umiał odróżnić przyjaciół od wrogów, a dobro od zła? Dokąd zaprowadzi go pragnienie walki o ojczyznę?

Wiara, siła i honor to hasła, którym winni być oddani członkowie tej organizacji. Wiara zarówno w CzworoBoga, jak i w siebie, swą rodzinę oraz przyjaciół, wiara w swe możliwości i przekonania. Siła – po równo – fizyczna i psychiczna, bo bez jednej bardzo trudno o drugą. By w obliczu strachu zwyciężyła wiara i własna moralność – to trudne zadanie. Honor. Bynajmniej nie chodzi tu o już przeżyty kodeks rycerski. Każdy sam sobie powinien stawiać wyzwania, zwane właśnie honorem.

       Byłam ogromnie ciekawa, tej pozycji, szczególnie, że miałam okazję popisać e-maile z samym autorem, który jest bardzo sympatycznym człowiekiem. Interesowało mnie, co może stworzyć tak młody autor, bo książkę swą zaczął pisać w wieku 17 lat i skończył po 3 latach. 
      Moim ogromnym zaskoczeniem jest język powieści, tak staranny i dopracowany, jakby autor dopieszczał każde napisane zdanie. Takiej staranności trudno się dopatrzeć u współczesnych autorów, szczególnie młodego pokolenia. Pisarz wybrał sobie trudny gatunek- fantasy, bo zadziwić, zafascynować czytelnika nie jest łatwo. Stworzyć nowy świat, potwory, inną rzeczywistość. I tu zabrakło mi trochę tych elementów. Były, ale za mało. Stwierdzam, że bardziej jest to powieść przygodowa z elementami fantasy. Mam nadzieję, że w następnych częściach(a ma być to trylogia) będzie więcej potworów, dziwolągów, że bardziej poznamy ten fantastyczny świat. Fajnie, że jest stworzona nowa rzeczywistość- nowe kraje, religia, rytuały, to jest bardzo interesujące, znajdzie się także czarownica. 
       Postacie też są żywe, nieszablonowe, można się do nich przywiązać. Wydaje mi się, że autor lubi twórczość Sienkiewicza, bo pewne zwroty wskazują na to. Oczywiście jak to w fantasy, nie mogło zabraknąć szczegółowych mapek, które są dopracowane do perfekcji. 
      Polecam tę książkę, jeśli chcecie przeczytać opowieść w pięknie napisanej polszczyźnie i poznać nowe krainy. Ta książka jest dla mnie szczególna, bo ma autograf autora.Maa
Moja ocena 8

Dziękuję autorowi oraz wydawnictwu NOVAE RES za możliwość przeczytania świetnej książki oraz promowanie polskich, zdolnych autorów.