Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść obyczajowo-psychologiczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść obyczajowo-psychologiczna. Pokaż wszystkie posty

16 maja, 2025

"Fałszywy zając" Fernanda Melchor


AUTOR: Fernanda Melchor, 

TYTUŁ: Fałszywy zając

TŁUMACZENIE z języka hiszpańskiego: Katarzyna Sosnowska

WYDAWNICTWO: MOVA, Białystok, 2025 r.

OKŁADKA: twarda, stron 304.

Z okładki:

Codzienność to najokrutniejsza rzeczywistość

W mrocznym porcie splatają się losy bohaterów. Andrik, uciekając od przemocowej opiekunki, trafia w ręce sadystycznego oprawcy. Zahir, jego przyszywany brat, napędzany obsesyjną miłością, wyrusza na pomoc, jednak pozostawia za sobą krwawy ślad. Pachi i Vinicio, dwaj przyjaciele zmagający się z traumą, szukają zapomnienia w alkoholu, narkotykach i nocnych eskapadach. Próbując odnaleźć chwilę wytchnienia na plaży, stają się przypadkowymi świadkami tragedii.

„Fałszywy zając” to mroczna opowieść o marzeniach, nieuchronnym losie i cienkiej granicy między miłością a destrukcją. Tytułowy „fałszywy zając” symbolizuje złudzenia o lepszym życiu, wolnym od traumy, przemocy i porzucenia. Powieść, po raz pierwszy wydana w 2013 roku, zdobyła uznanie jako ważne dzieło w literaturze hispanoamerykańskiej.




Fernanda Melchor (rocznik 1982) to znana autorka, twórczyni literatury hispanoamerykańskiej. Ukończyła dziennikarstwo. Fałszywy zając to debiut tej zdolnej pisarki. Inne jej książki to: To nie jest Miami, Paradajs i Czas huraganów.

 Jeśli ktoś szuka optymizmu i nadziei, to nie znajdzie tego w powieści Melchor. Autorka prezentuje brutalny świat meksykańskich zaułków, a głównymi bohaterami są młodzi mężczyźni bez większych perspektyw, z buzującą agresją we krwi, nadużywających alkoholu.

Jest to bardzo ładne wydanie, dopracowane, interesująca okładka i oczywiście wnętrze.


Przygnębia takie życie, zasmuca los straconych nadziei. Brud bieda dookoła, niepełnosprawność, niebezpieczeństwo czyhające z każdego zaułku. Ale najgorszy jest brak perspektyw i marazm. Szkoda nam tych młodych bohaterów, którzy chcą lepszego życia, a wpadają w jeszcze gorsze kłopoty. 




Książka jest brutalna i czasem aż wulgarna, autorka nie owija w bawełnę. To jej dziennikarskie wykształcenie daje o sobie znać. Powieść nie nadaje się dla zbyt wrażliwych na język osób. W ogóle jest to trudna pozycja, czasem chciało mi się ją odłożyć i nie wracać do niej, tyle jest w niej czerni i  brudu. Ale trzeba czytać takie książki, by docenić swoje życie.

Polecam.
                                                                                                                                     Maa
Moja ocena 9

Dziękuję wydawnictwu MOVA za możliwość zatopienia się w tym trudnym świecie brudu i niesprawiedliwości.




08 grudnia, 2024

"Tube. opowieść o pewnym życiu" Won - Pyung Sohn

AUTOR: Won - Pyung Sohn

TYTUŁ: Tube. opowieść o pewnym życiu

TŁUMACZENIE z języka koreańskiego: Dominika Chybowska - Jang

WYDAWNICTWO: MOVA, Białystok, 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 264.



Z okładki:

Kim Seong-gon czuje, że całe jego życie jest jednym wielkim pasmem porażek – nieudane interesy, ciągnące się za nim długi, utrata rodziny. Jest już właściwie pewien, że nie ma po co dalej żyć. Zastanawia się, czy skoczyć w odmęty rzeki Han, jednak chłodny wiatr i lęk przed śmiercią w lodowatej wodzie sprawiają, że rezygnuje z tej próby. Przełom w jego życiu stanowi przypadkowe obejrzenie na jednym z telebimów na seulskim dworcu fragmentu wywiadu, który inspiruje go do zmian. Zakłada konto na YouTube, dzięki któremu zaczyna zyskiwać popularność i sympatię internautów. Czy uda mu się zrealizować plan „nowy ja”? Czy rzeczywiście nigdy nie jest za późno na zmiany?




Won - Pyung Sohnjest dla mnie znakomitą pisarką. Zachwyciłam się jej poprzednią książką: Kontratak i zachwycam się nowością wydawnictwa MOVA.

Nasz główny bohater - Kim Seong - gon Andrea to mężczyzna koło pięćdziesiątki. Całe swoje dorosłe życie walczy z losem, ma mnóstwo pomysłów na biznes, posiada rodzinę- piękną żonę i nastoletnią córkę. I ciągle życie podkłada mu kłody pod nogi, lecz on upada i podnosi się znowu, upada i podnosi, i tak całe życie. W historii tej jest mnóstwo samotności, smutku i przygnębienia. Zawiodło się rodzinę, więc nie można na nią liczyć. Pomagają obce osoby, przekaz w telewizji, by nie zrobić tego ostatecznego kroku, bo ile może znieść jedna osoba?

Dzięki tej powieści, można przemyśleć swoje życie i dojść do wielu mądrych wniosków. Autorka pierwszy raz zamieściła słowo do czytelnika, w którym zamieściła oto te słowa:

Wygodne życie, pozwalające nieustannie  unosić się na tafli ciepłej, morskiej wody bez żadnego wysiłku nie istnieje. A nawet, gdyby istniało [...], nie można  by go nazwać szczęśliwym - raczej pełnym nudy i letargu. Nie żyjemy bowiem na krytym basenie, lecz pośrodku narażonego na sztormy oceanu. 

op. cit. 264.



Zgadzam się z tym w stu procentach.

Bohater żyje właśnie w takim oceanie, gdzie pływa mnóstwo rekinów, zadających mu ogromne rany.

Autorka wgryzła się w tę postać, prześwietlając ją do kości, dokładnie pokazała wnętrze. Jest znakomitym obserwatorem ludzkiej natury. Za tę genialną analizę kocham jej książki.



Powieść jest pięknie wydana - w twardej oprawie. Okładka jest wielowymiarowa, można ją różnorako interpretować. Czekam na kolejne książki literatury azjatyckiej tego wydawnictwa, bo jestem nimi zachwycona.

Polecam 

                                                                                                                          Maa

Moja ocena 10

Dziękuję wydawnictwu MOVA za kolejną piękną książkę.





01 grudnia, 2024

"Wszyscy zakochani nocą" Mieko Kawakami

AUTOR: Mieko Kawakami

TYTUŁ: Wszyscy zakochani nocą

TŁUMACZENIE z języka japońskiego: Anna Horikoshi

WYDAWNICTWO: MOVA, Białystok, 2024r.

OKŁADKA: miękka, stron 286.


Z okładki:
 Fuyuko jest niezależną korektorką. Ma trzydzieści cztery lata i całkowicie poświęca się pracy, wyszukując najdrobniejsze błędy w tekście. Nad jej zleceniami czuwa przebojowa Hijiri i w zasadzie to jedyna osoba, z którą Fuyuko utrzymuje kontakt. W lustrzanym odbiciu staje twarzą w twarz ze zmęczoną i pozbawioną ducha kobietą, której nie udało się przejąć kontroli nad własnym życiem. Chciałaby coś zmienić, ale nie wie jak. Alkohol pozwala jej uwolnić się od samej siebie. Punktem zwrotnym okazuje się przypadkowe spotkanie mężczyzny, który opowiada jej o pięknie światła, muzyki klasycznej i widzi w niej coś, czego nikt inny wcześniej nie zauważył.


Mieko Kawakami to uznana japońska pisarka, ale chyba u nas mało znana. Dopiero przy tej publikacji zapoznałam się z jej pisarstwem.  Wstępem do kariery pisarskiej było prowadzenie bloga, gdzie prezentowała swoją twórczość, także jako poetka. Była także piosenkarką i aktorką. A debiutowała nowelą Watakushi-ritsu in ha, mata wa sekai, nietłumaczoną na język polski. Otrzymała mnóstwo nagród i zauważył ją Haruki Murakami. To jest jej trzecia powieść. Dwie poprzednie: Piersi i jajeczka oraz Heaven (przetłumaczone na dwadzieścia języków) są popularne na całym świecie. Będę musiała zaopatrzyć się w te tytuły, ponieważ pisarstwo Mieko jest niesamowite.



W tej książce jest wszystko, co najbardziej lubię w literaturze. Po pierwsze - jest azjatycka, po drugie jest napisana poetycko (w końcu autorka jest poetką), a po trzecie porusza bardzo ważne tematy, między innymi: japoński patriarchat, współczesne problemy egzystencjonalne, ciało. Jest to powieść uniwersalna, osadzona tylko w japońskim społeczeństwie. To bardzo ważny głos kobiet. Autorka nie boi się mówić o ciele, o gnębieniu przez inne kobiety, o wykorzystywaniu kobiet przez mężczyzn. Kawakami pokazuje nam cechy ludzkie takie jak: hipokryzja, konformizm, zaściankowość. Dokłada do tego przemoc i patriarchat, który w XXI wieku wcale nie znikają, a wręcz utrwalają się jeszcze mocniej.



Głowna bohaterka Fuyuko, mieszkająca w Tokio, tkwiąca w tym bagnie toksycznych relacji, poznaje mężczyznę, który widzi w niej to, co dla innych nie jest zauważalne i to jest punkt zwrotny w jej szarym, pozbawionym sensu życiu. Zaczyna się zmieniać, wychodzić z kokonu beznadziejności i stagnacji. 

Bardzo mądra, pouczająca i intymna książka, która daje wiele do myślenia. Będę do niej często wracać, bo zagościła w moim sercu już na stałe.

Polecam.                

                                                                                                                                                  Maa

Moja ocena 10.

Dziękuję wydawnictwu MOVA za cudowną powieść.




07 maja, 2024

"I zadrżała noc" Nadia Terranova

AUTOR: Nadia Terranova

 TYTUŁ: I zadrżała noc

TŁUMACZENIE z języka włoskiego: Alina Pawłowska - Zampino

WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Kobiece, Białystok 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 223.

Z okładki:

I zadrżała noc jest porywającą historią rozgrywającą się na tle jednego z najbardziej katastrofalnych trzęsień ziemi XX wieku. Autorka, Nadia Terranova, to znaczące nazwisko nie tylko dla włoskich czytelników. Jej powieść Addio fantasmi (Żegnajcie, upiory) była nominowana do najważniejszych nagród w kraju i tłumaczona na siedemnaście języków. 

Najpotężniejsze i najbardziej dramatyczne trzęsienie ziemi, jakie kiedykolwiek miało miejsce w Europie, 28 grudnia 1908 roku niszczy Mesynę i Reggio Calabria. Tragedia odbiera wszystko, ale z czasem nieoczekiwanie daje coś w zamian. W tym szansę na życie zbliżone do wymarzonej idei miłości.

Nie spodziewałam się, że tak szybko dostanę książkę, która znajdzie się na pierwszym miejscu mojej  TOP 10 moich najlepszych książek tego roku. Napiszę więcej, to jest jedna z najpiękniejszych książek, które przeczytałam w życiu.



Dałam ją najpierw do przeczytania mamie, ponieważ miałam spory stosik innych książek. Mama nie spała całą noc, tylko czytała. Nie wierzyłam jej, że to aż tak dobra powieść. Myliłam się, to genialna książka z mrocznym klimatem kart Tarota.

Zawsze, gdy trafiam na włoskie książki, to jestem miło zaskoczona. One są naprawdę dobre albo  mam szczęście do znakomitych autorów.

                                                             I zadrżała książka od mych emocji


Powieść przedstawia nam życie dwojga głównych bohaterów, którzy do pewnego momentu nie mają ze sobą nic wspólnego. Młoda dziewczyna ucieka do babci  od ojca, który chce ją wydać za mąż. Trafia na najgorszy czas. Jedenastoletni chłopiec ma rodziców sadystów, czy się od nich uwolni? Przez wszystkie rozdziały towarzyszą nam karty Tarota z Arkan Wielkich, jakie mają znaczenie? Mnóstwo tu tajemnic, ludzkich nieszczęść, promyków nadziei, wzruszeń, strachu i przelanych łez. Bohaterowie są prawdziwi, ich emocje są naturalne, pogłębiona warstwa psychologiczna postaci, znakomite opisy po katastrofalnych pejzaży, ludzkich zachowań w chwili niebezpieczeństwa.



Bardzo emocjonalna jest ta powieść, gdy płaczę przy książce (mama też płakała), to znaczy, że jest to znakomita pozycja, która wydobywa z człowieka pokłady wrażliwości i delikatności.

Język autorki jest poezją, a tłumaczenie Aliny Pawłowskiej - Zampino jest doskonałym przykładem jak powinno się przekładać literaturę. Do tego mamy piękne wydanie w twardej oprawie. Brawo Wydawnictwo Kobiece, chcę takich znakomitych książek więcej. 

                                                                                                                               Maa

Moja ocena: 10!

Dziękuję Wydawnictwu Kobiecemu za taką perełkę w mojej kolekcji.




07 kwietnia, 2024

"Bumerang" Janka Urbanka

AUTOR: Janka Urbanka

TYTUŁ: Bumerang

WYDAWNICTWO: NOVAE RES, Gdynia 2024r.

OKŁADKA: miękka, stron: 282.

Z okładki:

Hania przyszła na świat w rodzinie, dla której potomstwo nie jest błogosławieństwem losu ani darem od Boga, ale złem koniecznym. W małej podkarpackiej wsi, gdzie każdy dzień wypełnia rozpaczliwa walka z głodem oraz nędzą, kolejna gęba do wykarmienia to tylko dodatkowe zmartwienia i jeszcze więcej pracy. Mała Hania dorasta i coraz wyraźniej zdaje sobie sprawę z tego, że nigdy nie będzie jej dane to, czego tak bardzo pragnie: poczucie bezpieczeństwa, matczyna miłość i ciepło rodzinnego domu. Dzięki ogromnemu samozaparciu dzielnie pnie się po szczeblach edukacji, ucieka do miasta, a na studiach poznaje swojego przyszłego męża. Mogłoby się wydawać, że w końcu zostawiła przeszłość za sobą. To jednak dopiero początek jej dramatycznej historii…
Ta gorzka opowieść o życiu kobiety bezlitośnie doświadczonej przez los, zamkniętej w pętli własnych destrukcyjnych zachowań, porusza i zmusza do refleksji nad granicami miłości.

Bardzo chciałam dowiedzieć się kim jest autorka książki, która mnie pochłonęła. Niestety nie znalazłam nic w Internecie. Może uda mi się przez wydawnictwo i wtedy uzupełnię recenzję? Zobaczymy.

Książka z pozoru niczym się nie wyróżnia, ale gdy zagłębimy się w świat Hani i jej rodziny, to nie możemy oderwać się od tej historii. Dla mnie wspaniałe jest to, że głównie akcja dzieje się w czasach PRL-u, mojej ulubionej epoki, epoki mojego dzieciństwa.

Autorka jest chyba psychologiem, bo każdego z bohaterów dogłębnie analizuje. Ta książka może także pomóc takiej prawdziwej "Hani" całe życie tkwiącej w toksycznym związku. Dogłębnie czułam emocje dwóch głównych bohaterek-matki i córki, które nie mogły wyjść z zaklętego kręgu życia z tyranem. Jakie to wszystko jest mroczne. Jak mocno czuje się ból kobiet. Jaka ta książka jest prawdziwa.

Niestety ma jedną poważną wadę- jest za krótka, brakowało mi rozwinięcia niektórych wątków. Gdyby książka miała 500 stron, byłabym przeszczęśliwa.

Autorka pięknie pisze, dialogów nie ma tak wiele, ale książka jest spójna . Jestem wielką fanką Janki Urbanki i chcę więcej! mam nadzieję, że się doczekam. To na pewno będzie moja książka TOP 10 na ten rok.

Bumerang to powieść obyczajowa, psychologiczna, na pewno nie romans jak zaznaczono na portalu Lubimy Czytać. Dla każdego, kto chce poczuć silne emocje, lubi czasy PRL-u.

Polecam z całego serca

                                                                                                                                          Maa

Moja ocena 10

Dziękuję wydawnictwu NOVAE RES za wydanie znakomitej książki a autorce za jej napisanie.

17 marca, 2024

"Rajski ogród" Ernest Hemingway

AUTOR: Ernest Hemingway

TYTUŁ: Rajski ogród

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Ewa Borówka

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 280.


Z okładki:

Młody amerykański pisarz David Bourne spędza miesiąc miodowy z piękną i niezwykle bogatą żoną Catherine na francuskiej Riwierze. W ich małżeństwie szybko pojawiają się problemy – David zauważa, że Catherine się zmienia, i niepokoi go, że żona coraz odważniej bada swoją tożsamość seksualną.

Gdy poznają Maritę, oboje się w niej zakochują i wdają się z nią w romans. Cała trójka tworzy skomplikowany układ erotyczny. Relacje Davida z Catherine pogarszają się, gdy ta przestaje trzymać się oczekiwanej od niej roli oraz krytykuje jego twórczość i potrzebę uznania przez krytyków. Tymczasem Marita stopniowo przechodzi do roli wspierającej żony. David znajduje u niej podziw dla swoich bardzo osobistych opowiadań.

W "Rajskim ogrodzie" Hemingway po raz kolejny eksploruje relacje damsko-męskie, tym razem jednak idzie o krok dalej i skupia się na androginizmie swoich bohaterów. Pisarz pracował nad powieścią przez piętnaście lat, nigdy jej jednak nie ukończył. Opublikowano ją dopiero dwadzieścia pięć lat po jego śmierci i choć spotkała się z bardzo burzliwym przyjęciem, weszła do kanonu najważniejszych dzieł Hemingwaya.


Zawsze, gdy mam okazję, wracam do klasyki. A nie można przejść obok tak znakomitego nazwiska. I tym razem się nie zawiodłam. Temat, styl, bohaterowie-wszystko jest perfekcyjne, jak dla mnie. Hemingway pisał tę książkę 15 lat i nie ukończył jej. Zostało niestety usunięte 2/3 z tego, co pozostawił. Czyżby książka była zbyt autobiograficzna i mogła zniszczyć legendę pisarza?

Powieść nie jest łatwa w odbiorze, a to dlatego, że jest mnóstwo niedomówień, dwuznaczności. Bohaterowie sami nie wiedzą, czego chcą. Łatwo się pogubić w tych relacjach. Kto tu dominuje, kto ulega? Jak odnaleźć się w tak skomplikowanych relacjach młodego małżeństwa i do tego, jakby było mało problemów, dochodzi Marita.

Książka została opublikowana 25 lat po śmierci pisarza, a i tak wzbudzała mnóstwo emocji. Teraz jest łatwiej ją przyjąć, bo czasy się zmieniają. Ale co by było, gdybyśmy poznali całość? Bardzo chciałabym się tego dowiedzieć.

Wydanie jest piękne, okładka przykuwa wzrok kolorami i prostotą. Nie jest to książka dla każdego, bo dużo trzeba myśleć, interpretować, czytając ją. Nic nie mamy podane na tacy. Ale warto wracać do Hemingwaya zawsze.

                                                         
                                                                                      Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy wydawnictwu Marginesy za tak piękną i wartościową pozycję.

 

13 czerwca, 2022

"Toksyczna przyjaźń" Polly Phillips

AUTOR: Polly Phillips
TYTUŁ: Toksyczna przyjaźń
TŁUMACZENIE: Aldona Możdżyńska
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 352
z okładki:
Izzy i Bec, od lat nierozłączne, jako dorosłe kobiety przestają się dogadywać. Niby wciąż się przyjaźnią i wiedzą o sobie wszystko, ale coraz częściej dochodzi do spięć. I coraz wyraźniej widać, jak bardzo się różnią. Isabel - piękna, zgrabna, bogata, u boku wymarzonego męża wiedzie bajkowe niemal życie. Wykwintne przyjęcia, towarzyski blichtr, wszystko glamour. Rebecca przeciwnie, u niej nic nie jest doskonałe. Aspirująca dziennikarka ma narzeczonego o wątpliwej reputacji, maleńkie mieszkanko i wiecznie walczy n nadwagą.
Na styku tych dwóch światów wciąż iskrzy. Zgrzyty zdarzają się podczas towarzyskich spotkań i w czasie wspólnie spędzonych świąt. Bo one nadal żyć bez siebie nie mogą, tyle, że teraz ich kontakty napędzane są złośliwościami, zazdrością oraz brakiem lojalności. I ciągłymi wzajemnymi pretensjami. gdy Bec widzi w gazecie swój wywiad uzupełniony o informacje, którą dopiero co w największym sekrecie wyjawiła Izzy, jej wściekłość sięga zenitu. Ma dość! Chce wygarnąć przyjaciółce, co o niej myśli. Nie zdąży jednak tego zrobić, bo... Izzy leży martwa w swoim domu. A Bec będzie pierwszą podejrzaną.


To książka oparta na skrajnych emocjach, miłości i nienawiści, uwielbieniu i złości, oddaniu i zazdrości. Opowieść o przyjaźni dwóch kobiet, w języku angielskim określana terminem frencemy - przyjaciel i wróg w jednym. Najważniejszym pytaniem jakie zadajemy sobie czytając tą książkę, to, kto jest tym wrogiem?


Izzy i Bec, przyjaciółki ze szkolnej ławki, od lat nierozłączne. Jako dorosłe kobiety przestają się dogadywać. Izzy piękna, zgrabna, bogata, wiedzie idealne życie u boku przystojnego męża. Rebecca, ta mniej piękna, mniej zgrabna, ani trochę bogata, w dodatku narzeczona mężczyzny o wątpliwej reputacji. Na styku tych dwóch różnych światów iskrzy na każdej płaszczyźnie. A one nadal żyć bez siebie nie mogą. Ta niszczycielska relacja doprowadzi do tragedii. W tej historii nie ma pozytywnych bohaterów, tu każdy ma swój sekret, którego nie zamierza wyznać nikomu.


Przyjaźń, to relacja trwała i głęboka, ponieważ przyjaciół łączy więź emocjonalna, duchowa, a często też intelektualna. Dzieje się tak, bo na przyjaciół wybieramy najczęściej osoby podobne do nas, z którymi możemy  dzielić wspólne zainteresowania. Zdarza się jednak tak, że przyjaźnimy się z osobom w obecności której nigdy do końca nie czujemy się komfortowo. Mimo, że wiemy, że ta znajomość ciągnie nas w dół, nie potrafimy przerwać tej relacji. Nie umiemy odciąć się od takiej osoby. I, o tym pisze Polly Phillips, jak toksyczna przyjaźń potrafi być destruktywna, jak wpływa na nasze życiowe wybory. Bo to ile w życiu zdołamy osiągnąć zależy również od dobrych rad przyjaciół, prawdziwych przyjaciół. 


Mimo, że fabuła została rozciągnięta i można pomyśleć, że w pewnym momencie będzie nudno, wcale tak nie jest. A dzieje się to dzięki grze na emocjach czytelnika. Bezwiednie opowiadamy się po którejś ze stron. Historia warta przeczytania. Zakończenie nie pospolite, jestem ciekawa, czy też podjęlibyście taką decyzje jaką podjęła Rebecca. Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA

23 maja, 2022

"Gra Luizy" Anna Robak - Raczek

AUTOR: Anna Robak - Raczek
TYTUŁ:  Gra Luizy
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 304
z okładki:
Luiza lubi mieć kontrolę. Nie tylko nad swoim życiem. Nad życiem każdego, kto pojawi się w jej otoczeniu. Sprytnie manipuluje ludźmi, z łatwością rozstawia ich po kątach i konsekwentnie dąży do obranego celu. Jest daleko jest w stanie się posunąć? Czy prowadzenie wielkiego biznesu może zbliżyć ojca do powracającej po latach córki? Czy ojciec i córka muszą rywalizować o uwagę tego samego mężczyzny? Wreszcie, jak wiele prawd na swój temat musi ukrywać w obawie przed światem?

 

 

 


Gra Luizy obiecuje podobnie jak w przypadku Sukcesji, czy Gambitu Królowej dobrze spędzony czas z lekturą. Czas, którego nie będziemy żałować. No cóż chęci może były dobre, ale wyszło jak zwykle...


Luiza to piękna młoda kobieta. Kobieta o trudnym charakterze, lubiąca kontrolę. Perfekcyjnie manipulująca ludźmi. Zakochana wyłącznie w sobie psychopatka. O jej diagnozie wie tylko ojciec. Po śmierci matki, Luiza wprowadza się do taty, z którym nigdy nie miała dobrych relacji.


Historia toksycznej relacji córki z ojcem, pełna gniewu, nienawiści, żalu i rezygnacji MUSI być ciekawa i NA PEWNO zapewni czytelnikowi emocjonalny rollercoaster. Jaka ja naiwna. Główna antybohaterka tylko rozbudza chęć sięgnięcia po książkę. Oczekiwałam, że będzie to powieś od której się nie oderwę i którą będę pamiętać długo. Oczekiwałam powieści psychologicznej, gdzie autorka wchodzi w głąb bohaterki psychopatki. Powieści, w której poznajemy rzeczywistość postrzeganą przez Luizę oraz niepokoje i troski jej ojca. Czy oczekiwałam zbyt dużo? Wychodzi na to, że o wiele za dużo!


Prawda o tej książce jest następująca. Trudna relacja na której jak twierdzi okładka książki, oparta jest cała fabuła potraktowana została brutalnie po łebkach. Rys psychologiczny bohaterów? Zapomnijcie! Nie ma go wcale. Pisarka wymyśliła sobie trudną główną postać, o której nie ma blado zielonego pojęcia. Kompletnie nie umie jej stworzyć. Luizy tu niem ma! Jest natomiast, trochę wyrachowana, ale prawie przeźroczysta kobieta. Wątki o Witoldzie czyli o ojcu, katastrofa. 


Anna Robak - Raczek wpadła na naprawdę dobry pomysł, aby narracje przedstawić z perspektywy każdego główniejszego bohatera. Świetny pomysł. Tylko nie w przypadku tak bezsensownie przegadanej fabuły. Aby wprowadzić do narracji innych bohaterów, ich wątki muszą się łączyć (nie mam tu namyśli Witolda, czy Olafa). Ale wątek psychoterapeutki, który pasuje tu jak pięść do oka. No wybaczcie! Po co mi wiedzieć, ze terapeutka Luizy utrzymuje przyjacielskie stosunki ze swoim eks? Co to wnosi do historii? Nic! Takich "zapchaj dziur" jest tu dużo więcej.



Reasumując. Bardzo ciekawa historia napisana bez sensu, bez researchu,  bez emocji i wybaczcie bez pojęcia o osobowości psychopatycznej. Mnie ta książka nie tyle co rozczarowała, ale zażenowana tak lekceważącą postawą autorki. Jedynym plusem powieści jest język. I tylko ze względu na niego, nie ma katastrofy w ocenie. Książkę da się czytać. Tylko szkoda na nią czasu... Justyna.ju


Moja ocena 3

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.
 

06 lipca, 2021

"Daleko, coraz bliżej" Alex Schulman

AUTOR: Alex Schulman

TYTUŁ: Daleko, coraz bliżej

TŁUMACZENIE: ze szwedzkiego Ewa Wojciechowska

WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, 

Warszawa 2021 r.

OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 320.


Z okładki:

Trzej bracia, Nils, Benjamin i Pierre, jadą na drugi koniec kraju na działkę nad jeziorem, by rozsypać prochy zmarłej matki i wypełnić jej ostatnią wolę. Żaden z nich nie odwiedził tego miejsca od lat. To właśnie tu ponad dwie dekady wcześniej doszło do tragedii, która położyła się cieniem na życiu ich rodziny. Powrót do domu nad jeziorem, z którego tak bardzo pragnęli uciec, wywołuje u każdego z nich niechciane wspomnienia.

Bracia jako dzieci nieustannie musieli zabiegać o miłość i uwagę rodziców. Ciągła rywalizacja działała na nich wyniszczająco. Matka wychowująca synów twardą ręką nie potrafiła panować nad emocjami i często wpadała w gniew. Ojciec z kolei zachowywał się tak, jakby go w ogóle nie było. Sytuację pogarszały problemy finansowe.

Lata rozłąki jeszcze bardziej oddaliły braci od siebie. Powrót nad jezioro jest niczym podróż w czasie. Bracia wcielają się w swoje dawne role, do głosu dochodzą tłumione latami emocje, żale i wzajemne pretensje, a granica między miłością a nienawiścią jeszcze nigdy nie była tak cienka...

Czy Benjaminowi, Nilsowi i Pierre’owi uda się ponownie zbudować więzi, które rozpadły się pod wpływem tragicznych wydarzeń? Co tak naprawdę stało się tamtego upalnego popołudnia przed dwudziestoma laty i kto powinien za to ponieść konsekwencje? Prawda okaże się szokująca.


               Nie miałam żadnych oczekiwać, co do tej książki. Wzięłam ją, ponieważ jest to szwedzka powieść obyczajowa, a ja takie bardzo lubię. Nie docenia się skandynawskich obyczajówek, a są naprawdę dobre. Gdy zaczęłam ją czytać, to doznałam wstrząsu, jaka ta książka jest dobra. Jest wręcz znakomita i utrzymuje swój poziom do ostatniej strony. Wchodzi w takie miejsca naszej duszy, że odczuwamy dyskomfort. Myślę, że to będzie mój nr 1 tego roku, ponieważ książka, jej bohaterzy, język, którym jest napisana, są głęboko we mnie.. Chyba nigdy nie przeczytałam tak do bólu prawdziwej książki. Były łzy, szok, wzruszenie i ściśnięte gardło. 

            Opowieść o dysfunkcyjnej rodzinie, problemach z alkoholem, bliskością, której nie daje matka, a ojciec stara się, próbuje  nadrobić, ale niezbyt mu to wychodzi. Historia trzech braci, którzy kochają się i nienawidzą jednocześnie. Każdy z nich chowa jakąś urazę... I jest jeszcze coś, co determinuje resztę życia tej rozbitej rodziny, bo niby są razem, ale każdy jest osamotniony i słaby, pragnie miłości, ale nie potrafi o nią zawalczyć.

       Alex Schulman pisze powieści autobiograficzne, opisuje swoją rodzinę i tę prawdziwość czuje się na każdej stronie tej niesamowitej opowieści. Żałuję, że to jego pierwsza książka na zagraniczny rynek i tylko Szwedzi mieli okazję zaznajomić się z jego twórczością. Liczę na to , że i inne książki tego zdolnego autora zostaną wydane na  polskim rynku. Chcę poczuć więcej bólu bohaterów, ich trosk i małych radości.

     Byłoby grzechem nie wspomnieć o znakomitym tłumaczeniu Ewy Wojciechowskiej, mistrzostwo.

      Teraz czas, żeby się przyczepić, jest tylko jedna rzecz- okładka. Jest nudna, nie przyciąga do siebie czytelnika. Może, gdyby litery były mniejsze i bardziej było widoczne interesujące tło? 

      Książka warta przeczytania, która zostanie ze mną na bardzo długo. Czekam z niecierpliwością na inne powieści tego autora. Maa

Moja ocena 10


 W dorosłym życiu powroty do dzieciństwa bywają trudne. Trzej bracia wypełniając ostatnią wole matki dotkliwie się o tym przekonali.


Nils, Benjamin i Pierre jadą na drugi koniec kraju, nad jezioro, aby rozsypać prochy matki. Dwie dekady wcześniej doszło tam do tragedii. Od tamtego momentu żaden z nich nie odwiedził tego miejsca. Powrót do domu nad jeziorem, z którego tak bardzo pragnęli uciec, wywołuje u każdego z nich niechciane wspomnienia. Czy braciom uda się ponownie zbudować więzi? Co naprawdę stało się tamtego upalnego popołudnia? I kto powinien ponieś tego konsekwencje?


Lektura szokuje trafnością spostrzegania świata z perspektywy dziecka. Wychwycenie tych wszystkich drobnych niuansów kompletnie pozbawionych znaczenia dla dorosłego, widziane oczyma małego chłopca nie pozostawia czytelnika obojętnym. Daleko coraz bliżej jest swego rodzaju pamiętnikiem człowieka dotkniętego traumą, dorastającego w dysfunkcyjnej rodzinie. Co ciekawe inspiracją do stworzenia historii Nilsa, Benjamina i Pierre'a były własne doświadczenia Schulmana. Skomplikowane relacje z bratem oraz choroba alkoholowa matki.


Nie będę opisywać dokładnie fabuły, bo, to bez sensu. Przeczytajcie sami. Tych których opis z okładki nie przekonał wystarczająco aby sięgnąć po tę lekturę, powiem tylko tyle, że Daleko coraz bliżej, to przykład skandynawskiej prozy psychologicznej z najwyższej półki. Mnie ta pełna dramatyzmu, dojrzale opisana historia zachwyciła. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 9

Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania fenomenalnej powieści.

 

16 maja, 2020

" Ciche dni" Abbie Greaves

AUTOR: Abbie Greaves
TYTUŁ: Ciche dni
TŁUMACZENIE: z angielskiego Magdalena Sommer
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA. Warszawa, 2020 r.
OKŁADKA: miękka, stron: 320

Opis z portalu Lubimy Czytać:

Intymny portret pewnego małżeństwa.Pełna emocji opowieść o okrutnej sile milczenia i tragicznym w skutkach braku komunikacji. Wydawałoby się, że małżeństwo Maggie i Franka jest szczęśliwe i pełne miłości. Okazuje się jednak, że mąż i żona od pół roku nie zamienili ze sobą ani jednego słowa. Jedzą razem posiłki i śpią w jednym łóżku w coraz bardziej niezręcznym milczeniu. Co sprawiło, że Frank zamilkł i zamknął się w sobie? Ogłuszająca cisza staje się dla Maggie nie do zniesienia. Kiedy pewnego dnia Frank znajduje żonę nieprzytomną na podłodze w kuchni, grunt usuwa mu się spod nóg. Wie, że to jego milczenie popchnęło ją do próby samobójczej. Maggie trafia do szpitala, gdzie zostaje wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną. Nawet jeżeli odzyska przytomność, nigdy nie będzie już taka sama. Dopiero gdy sprawy przybierają dramatyczny obrót, Frank postanawia wyjawić tajemnicę swojego milczenia. Czy prawda uratuje Maggie? Czy uratuje ich małżeństwo? 

Powieść Abbie Graves pulsuje emocjonalnym napięciem, jest uderzająco prawdziwa, wzruszająca i rozdzierająco piękna. Autorka niemal na każdej stronie uświadamia nam, że ważne są najmniejsze nawet gesty i czułe słowa i że każde uczucie należy pielęgnować. 
"Niesamowicie dojrzały i zaskakujący debiut. Nie mogę się doczekać kolejnej książki Abbie Greaves!"



        Moi  Drodzy, gdy weźmiecie tę książkę do ręki, a powinniście ją wziąć, to nie czytajcie opisu. Ja przeczytałam go na końcu, tak robię z każdą książką, żeby nie było niemiłych niespodzianek. Gdybym przeczytała opis najpierw, to nie byłoby co czytać. Niestety wydawnictwo zamieściło taki spojler, że aż wstyd. Opis z Lubimy Czytać jest świetny, nic nie odkrywa, a daje nadzieję na dobrą książkę. To powinno zostać umieszczone na okładce. 
       Skończyłam czytać książkę 10 minut temu i postanowiłam od razu podzielić się moimi wrażeniami. Zawsze tak robię, gdy książka mną wstrząśnie. Jest to powieść psychologiczno- obyczajowa, ale cały czas trzyma w napięciu. Bohaterowie są skomplikowanymi osobowościami. Niby taka prosta historyjka, a o tysiącu odcieni.  Losy bohaterów ciągle  porównywałam do mojego życia, mimo że odbiega od tego z książki. Jest jakaś magia w tej historii. 
      Jeszcze jedna rzecz mnie zaskoczyła. Autorka jest debiutantką, wydaje mi się to wręcz niemożliwe. Niestety wydawnictwo  nie zamieściło notki o autorce. Ze zdjęć wydaje się bardzo młoda, a jakże doświadczona i z ogromną wiedza psychologiczną i świetnym warsztatem pisarskim.       Byłabym niesprawiedliwa, gdybym nie wspomniała roli tłumacza- Magdaleny Sommer, która cudownie przetłumaczyła książkę. To będzie jedna z moich ulubionych książek w tym roku. Jestem bardzo szczęśliwa, że ją przeczytałam. Polecam każdemu. Maa
Moja ocena 10

I jeszcze na koniec cudowny cytat:  Jesteś tym, co we mnie najlepsze.


Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania tak wspaniałej powieści.

30 kwietnia, 2019

"Ten jeden dzień" Kaira Rouda

AUTOR: Kaira Rouda
TYTUŁ: Ten jeden dzień
TŁUMACZ: Agnieszka Waluik
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2019
OKŁADKA: miękka, stron 350
Z okładki:

Paul Strom wiedzie życie, które jawi się jako spełnienie amerykańskiego snu. Piękna młoda żona Mia, dwoje wspaniałych dzieci w elitarnej szkole, ogromny dom na przedmieściach i satysfakcjonująca praca w agencji reklamowej. A co, jeśli to z pozoru doskonałe życie amerykańskiej rodziny jest tylko ułudą? A za wizerunkiem przykładnego obywatela kryje się mężczyzna z niebezpieczną osobowością? 









Świetna historia z wyrazistym bohaterem!
Paul i Mia to pozornie szczęśliwa amerykańska rodzina, która nie musi przejmować się tak przyziemnymi sprawami jak pieniądze. Bowiem głowa rodziny, to najbardziej ceniony pracownik. Gwarantuje mu to niezachwianą pozycje w firmie. Mia, piękna o dekadę młodsza od męża, idealna matka. Trochę podupadła na zdrowiu biedaczka. Żaden lekarz nie potrafi jej pomóc. Och zapomniałam dodać najważniejszego, Mia, to przede wszystkim jedyna dziedziczka fortuny zgromadzonej przez ojca. Jej idealny mąż zorganizował dla nich idealny dzień w ich idealnie urządzonym domku letniskowym. Pytanie brzmi. Co w tym idealnym świecie może pójść nie tak...?

Historia niezwykle intrygująca. To, co, że ciut podrasowana. Kto z nas nie posunął się do kłamstewek? Każdy jest reżyserem i narratorem swoich historii. Zawsze prezentujemy światu ulepszoną wersje siebie. Podobnie postępuje Paul. To bardzo zróżnicowana postać. W pierwszym wrażeniu zazdrościmy mu idealnej żony, idealnych dzieci, pracy, domów, po prostu zazdrościmy idealnego życia. Po krótkim czasie orientujemy się w sytuacji. Dochodzi do nas smutna prawda, że Paul to nie chodzący ideał, za jakiego się uważa. Mamy już pewność, że to człowiek, któremu nie możemy ufać. Dlatego ważniejsze od tego co mówi, jest to, co przed nami ukrywa...



Mimo, że główny bohater, to zadufany narcystyczny dupek, jest nam go żal. Nie dostrzega rzeczy naprawdę w życiu ważnych. Mając idealną żonę, metodycznie i systematycznie doprowadza do rozpadu małżeństwa. Paul to uzurpator własnego szczęścia, które wmówił sobie i innym. W dzisiejszym świecie jest mnóstwo takich pozerów. Przecież nikt nie ma odwagi obwieszczać światu o swoich problemach. To normalne, że gramy przed rodziną, sąsiadami, kolegami z pracy. Właśnie o tym jest Ten jeden dzień. O iluzji jaką stwarzamy dla otaczających nas ludzi. O tym, że nie wszystko złoto, co się świeci i o tym, że zawsze, ale to bezwzględnie zawsze musimy zawalczyć o własne szczęście, te prawdziwe szczęście. Szczerze polecam wam powieść. Wbija w fotel sprawiając, że nie sposób przerwać w połowie. Dla mnie rewelacja, inteligentny język, konkretny styl dopełniają całości. Książka nie jest nudna nawet przez chwile. Przeczytajcie koniecznie. Justyna.ju

Moja ocena 9

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.

24 września, 2017

"Nie podchodź bliżej" Katarzyna Misiołek

AUTOR: Katarzyna Misiołek
TYTUŁ: Nie podchodź bliżej
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa2017
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, 352 strony
Z okładki:
Dorota i Natasza. Kiedyś były niemal jak siostry. Jedna -  wychowywana przez rozchwianą emocjonalnie samotną matkę druga – córka alkoholika, pochodząca z pełnego przemocy domu. Dziś Dorota ułożyła sobie życie. Związana z przystojnym prawnikiem, mieszka w eleganckiej willi nad brzegiem morza i jest szczęśliwa. Jej nastoletnia córka znalazła w jej partnerze ojca, a ona sama w końcu znalazła bezpieczną przystań. Natasza na wiele lat zniknęła z jej życia. Pewnego dnia pojawia się nieoczekiwanie w rodzinnym miasteczku. Dawna bliskość szybko odżywa. Obie cieszą się czasem spędzanym w swoim towarzystwie , jednak nad ich przyjaźnią powoli zaczynają się zbierać ciemne chmury.


Tym razem przenosimy się nad morze, by poznać historię przyjaźni dwóch kobiet. W dzieciństwie niemal jak siostry nie rozłączne. W życiu dorosłym ich relacja zaczyna być bardziej toksyczna. A może była taka od samego początku?
Dorota i Natasza obydwie wychowane w rodzinach dysfunkcyjnych. Dora mieszkająca z samotną
Nie podchodź bliżej przeczytałam w mgnieniu oka. Temat ciężki i trudny. Opisany w empatyczny sposób sprawia, że opowieść Doroty przeżywamy równie mocno jak ona sama. Pani Katarzyna świetnie sprawdza się w powieściach psychologiczno – obyczajowych. To co odróżnia Misiołek od innych pisarzy, to niezwykła lekkość (tak to wygląda od strony czytelnika) w stworzeniu prawdziwej historii z prawdziwymi bohaterami i najszczerszymi emocjami. Nie podchodź bliżej rewelacyjna powieść. Nie mogło być inaczej. Gorąco polecam. Justyna.ju
nieszczęśliwą matką. Tasza córka alkoholika i ofiara przemocy domowej. Po wielu latach nieobecności w rodzinnym mieście pojawia się Natasza. Początkowo Dorota jest zachwycona niespodziewaną wizytą przyjaciółki. Niestety z czasem pojawia się cień na relacjach obu pań.

Moja ocena 9

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA

10 września, 2017

"Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno" Raphaelle Giordano

AUTOR: Raphaelle Giordano
TYTUŁ: Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno
TŁUMACZENIE: z francuskiego Krystyna Szeżyńska - Maćkowiak
WYDAWNICTWO: MUZA SA Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami 272 strony
Z okładki:
Wydaje się, że trzydziestoośmioletnia Camille ma wszystko, czego trzeba ,męża, dzieci, dobrą pracę. Dlaczego więc ciągle ma wrażenie, że szczęście wymyka się jej z rąk? Pragnie tylko jednego: odnaleźć tę właściwą drogę i cieszyć się życiem. Kiedy poznany przypadkowo rutynolog Claude proponuje jej nietypową pomoc w osiągnięciu tego celu, przyjmuje ją bez wahania.  Camille uczy się bycia kreatywną, krok po kroku odmienia swoje życie, zrywa z nużącą rutyną i rusza na podbój świata, by spełnić swe marzenia…


Twoje drugie życie… to powieść o tematyce rozwoju osobistego. Giordano w dość nowatorski sposób postanowiła nam przybliżyć tajniki zmiany na lepsze.
Tak o to poznajemy Camille, która z pozoru ma wszystko, czego w życiu można chcieć. Kochającego męża, dziecko. Niestety Camille ma nieodparte wrażenie, że coś ją omija. Nie czuje się spełniona. W splocie (nie)przypadkowych zdarzeń poznaje Claude, który proponuje jej nietypową pomoc. Camille dzięki nie konwencjonalnym metodom wywraca swoje życie do góry nogami.
Autorka po przez historię przeciętniej paryżanki, pokazuje nam jak można coś zmienić, ulepszyć. Aby stać się bardziej kreatywnym, nie bać się spełniać swoich marzeń. Niestety historia jest dość płytka. Brak zarysu psychologicznego głównej bohaterki, pogrąża książkę jeszcze bardziej. Raphaelle skupia się przede wszystkim na zareklamowaniu swoich metod coachingu, niż na stworzeniu dobrej, wciągającej historii dojrzałej kobiety. Która pragnie spełnić się w życiu i przeżyć go po swojemu. Czyta się szybko. Język prosty, by nie powiedzieć prostacki. Okraszony cudzymi złotymi myślami. Stanowczo za dużo cytatów. Nie tego się spodziewałam. Polecam tym czytelnikom, którzy akurat mają ochotę na coś lekkiego, nie koniecznie ambitnego. Na pewno nie dla osób faktycznie szukających porad jak zacząć od nowa. Historia Camille opisana jest infantylnie, wręcz denerwuje. Tu nie znajdziecie porady jak odpowiednio podejść do takiej zmiany. W świecie głównej bohaterki przychodzi wszystko od tak… po prostu. Trochę nie życiowo. Mam nadzieje, że Raphaelle do roli trenerki kreatywności przykłada się dużo lepiej niż do roli pisarki. Twoje drugie życie zaczyna się, kiedy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno, to jedyna książka, gdzie tytuł jest dłuższy i bardziej głęboki niż sama fabuła. Dla mnie słabo, może inni docenią Raphaelle Giordano. Justyna.ju

Moja ocena 4

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA


22 lipca, 2017

"Kura i zaklinacz deszczu" Anna Janyska

AUTOR: Anna Janyska
TYTUŁ: Kura i zaklinacz deszczu
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka, stron 288.


Z okładki:


Przejmująca opowieść o dwojgu ludziach, ale przede wszystkim historia o okrucieństwie i nietolerancji, o wykorzystywaniu innych, o handlu żywym towarem i o braku miłości w rodzinie.


Luba od dzieciństwa wie, że jej ciało nie jest jej własnością. Do bicia przyzwyczaiła się już dawno, na Ukrainie. Reszty tego, co ją spotkało, nie może sobie przypomnieć. Najpierw biła babka, później matka, która zabrała Lubie męża i dziecko, następnie Cyryl, po którym zostały lata bez wspomnień. Teraz dziewczyna ma szansę zacząć wszystko od nowa. Od przeszłości jednak nie sposób uciec. Którejś nocy powróci krzyk, a wraz z nim okrutna, wypierana przez lata prawda. Kim jest mężczyzna, który codziennie przebrany za inną osobę wyznacza sobie wciąż nowe trasy wędrówek? Czy tożsamość człowieka jest przypisana do jednego ciała. Jak wielka jest siła pozwalająca wyjść z traumy? 




Powieść Anny Janyski traktuje o duszy i ciele. Bohaterowie zanurzeni w magicznym cyklu natury wierzą, że ochroni ich ludowa mądrość, jednak dążąc do szczęścia, sami z niej rezygnują, a wtedy zdani są już tylko na siebie.




     Anna Janyska to dla mnie ewenement wśród polskich pisarzy. Takich autorów już nie ma. Wgryza się w naszą duszę i serce. Długo nie można  zapomnieć o jej bohaterach. Historie są wzruszające, z życia wzięte. Wiele razy płakałam przy tej książce,mocno ją przeżyłam.

     Poznajemy dwoje bohaterów-skrzywdzoną przez matkę i alfonsa Ukrainkę i tajemniczego mężczyznę, którego losy odkrywamy strona po stronie, przez całą książkę. Akcja dzieje się w Polsce, na Ukrainie i oczywiście w ukochanym kraju autorki - w Czechach. Wiele razy leciały mi łzy,tak działa ta książka.
      Do tej pory nie jestem w stanie powiedzieć, która książka Janyski jest lepsza. Poprzednia "To nie opowieść dla młodych ludzi" czy jednak ta. Obie są fantastyczne, niesamowicie skonstruowani bohaterzy, ciekawe dialogi i zaskakujące zakończenie.Oczywiście wspaniała polszczyzna i ciekawa okładka biało-czarna. Polecam gorąco tę książkę, jeśli chcesz przeżyć głęboką duchowa wędrówkę.Maa

Moja ocena 10


DZIĘKUJEMY WARSZAWSKIEMU WYDAWNICTWU MUZA SA ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA TAK WSPANIAŁEJ  I NIESAMOWITEJ KSIĄŻKI.

16 lipca, 2017

"Wyszedł z siebie i nie wrócił" Tomasz Jastrun



AUTOR: Tomasz Jastrun
TYTUŁ: Wyszedł z siebie i nie wrócił
WYDAWNICTWO: Czarna owca Warszawa 2017
OKŁADKA: twarda 190 stron
Z okładki:
Oto literackie świadectwo naszego czasu. Powieść niewielka, ale gęsta od zdarzeń. Bohater jest malarzem. Zaczyna się starzeć, przeżywa artystyczny kryzys i problemy ze zdrowiem. Jego małżeństwo jest w ruinie, a wokół trwa polska zimna wojna domowa. Temat zatem nie wydaje się wesoły, mimo to książka pełna jest ironii i serdecznej kpiny. Bo też ironia i sztuka są jak modlitwa – nie tylko dla bohatera powieści, lecz także dla autora. We współczesność czasami wkrada się przeszłość, kiedy Franciszek wspomina swoją działalność opozycyjną, zastanawiając się, czy to wszystko nie zostało zmarnowane. Sprawy osobiste mieszają się z publicznymi. W efekcie otrzymujemy zapis odczuć polskiego inteligenta w chwili, kiedy kończy się jego świat, a on sam atakowany jest przez samotność, komercję i obłęd polityczny.




    Bardzo dobra polska proza. Głównego bohatera poznajemy w momencie kiedy wszystko zaczyna się 
psuć. Jego obrazy nie sprzedają się najlepiej, żona zaczyna pić coraz więcej, a w kraju panuje zimna wojna domowa. Mimo smutnego wydźwięku, książka pełna jest ironicznego humoru i kpiny.


 Tomasz Jastrun ceniony poeta, prozaik, dziennikarz i eseista. Autor podobnie jak Franciszek w latach 70 i 80 związany był z opozycją. Przez wiele lat pisał do paryskiej Kultury. Jego najnowsza książka Wyszedł z siebie i nie wrócił, to inteligentna opowieść o Franciszku, który w pełni odzwierciedla leki wielu Polaków. Powieść o depresji opowiedziana z uśmiechem, pomyślałam, że tak autentycznie i naturalnie pisać o strasznej chorobie, może tylko osoba głęboko w niej pogrążona. Niestety autor  od lat zmaga się z depresją. Ma już na koncie próbę samobójczą. Wyszedł z siebie i nie wrócił cechuje   rewelacyjna narracja i doskonale opowiedziana historia. Jedna z najlepszych książek jaką miałam przyjemność czytać. Tomasz Jastrun z pewnością Was nie zawiedzie. Polecam! Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Czarna owca.