Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść neomilicyjna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść neomilicyjna. Pokaż wszystkie posty

28 grudnia, 2019

"Upiory spacerują nad Wartą" Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej
TYTUŁ: Upiory spacerują nad Wartą
CYKL: Milicjanci z Poznania, tom 1
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2019 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron

Z okładki:
Poznań, 1985. Na brzegu Warty wędkarze znajdują zwłoki kobiety bez głowy. Dla Milicji Obywatelskiej to poważny problem, zwłaszcza, gdy odnaleziona później głowa okazuje się nie pasować do ciała. Na mieszkańców miasta pada strach. Czyżby w spokojnym społeczeństwie równości pojawił się seryjny morderca?

Zespół śledczych z Komendy Wojewódzkiej MO pod kierunkiem kapitana Marcinkowskiego ma ręce pełne roboty. Milicjanci dochodzą do wniosku, że inspiracją dla okrutnej zbrodni mogły być brutalne horrory sprowadzane ze zgniłych krajów kapitalistycznych. Inwigilacja środowiska wielbicieli filmów na kasetach video nie będzie łatwa, a władze oczekują szybkich rezultatów.

Czy elita poznańskiej Milicji Obywatelskiej ujmie brutalnego mordercę, zanim polecą kolejne głowy?







        Dostaliśmy debiut Ryszarda Ćwirleja w nowym wydaniu (pierwsze wydanie 2007 rok). Tomy zostały wydane nie po kolei, ale nie szkodzi, ponieważ autor w każdej części przedstawia bohaterów. Najlepiej by było czytać tom po tomie, poznając naszych bohaterów od początku czyli od roku 1985. Jak zwykle do niczego nie mogę się przyczepić, bo książka jest fantastyczna. Pod koniec trzyma w ogromnym napięciu. Nie można przerwać czytania i jak zwykle za szybko się kończy.
      Upiory spacerują nad Wartą to pierwsza część serii o polskich milicjantach, którzy dużo piją, dowcipkują, ale nie brak im poczucia sprawiedliwości i sprawności w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych.Autor pięknie maluje słowami, nie brak mu wyobraźni, w końcu jest także malarzem.
Prawdziwy człowiek renesansu. Nareszcie kryminał nie jest niżej od tzw. sztuki wysokiej. Ten gatunek stał się równorzędny.
       Wiele lat temu, odkąd przeczytałam Śliski interes, pokochałam bohaterów i zapragnęłam spotkać osobiście autora. To marzenie spełniłam w tym roku na Śląskich Targach Książki. Spotkanie było niesamowite, a autor okazał się fantastycznym człowiekiem, takim własnie jak sobie wyobrażałam. Dziś niewiele napisałam o książce, bo będę się powtarzać. Książka o bardzo ciekawym wątku, jak zwykle dowcipni ludzie i ciekawe realia PRLu. Polecam gorąco. Maa

Moja ocena 10 
Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania  świetnej książki.

23 sierpnia, 2019

"Ostra jazda" Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej
TYTUŁ: Ostra jazda
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2019 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 512.


 Z okładki:
Jest rok 2015. Cały kraj szykuje się do wyborów parlamentarnych, a Europą wstrząsa kryzys uchodźczy. W Poznaniu niedaleko szkoły oficerskiej żołnierze znajdują zwłoki swojego kolegi. Podoficer został zastrzelony. Żandarmeria Wojskowa rozpoczyna śledztwo, ale jest ono prowadzone tak nieudolnie, że większość śladów, które mogłyby pomóc w odnalezieniu mordercy, zostaje zatarta i dosłownie zadeptana.

Kilka tygodni później pewien grzybiarz natrafia w lesie na zwłoki młodej kobiety. Dziewczyna została zabita strzałem w głowę z bliskiej odległości. Wkrótce okazuje się, że była jedną z prostytutek pracujących przy drodze. Śledztwo w sprawie prowadzą policjanci z komendy w pobliskich Szamotułach, a Komenda Wojewódzka w Poznaniu przysyła im do pomocy młodą policjantkę. Dziewczyna z zapałem bierze się do pracy i wkrótce odkrywa, że z tą zbrodnią powiązani są handlarze żywym towarem.

Czy te trzy sprawy mają ze sobą coś wspólnego? Tego właśnie będzie musiała się dowiedzieć sierżant Aneta Nowak, policjantka i jednocześnie studentka prawa. Nie będzie osamotniona. W tym trudnym śledztwie pomogą jej starzy znajomi: Mirosław Brodziak (obecnie dyrektor Banku Ziemskiego, którego właścicielem jest Ryszard Grubiński, przyjaciel z dzieciństwa), podinspektor Mariusz Blaszkowski (zastępca Marcinkowskiego), a także dawny milicjant Teofil Olkiewicz (teraz właściciel pijalni Świat Wódek).


źródło opisu: Muza
źródło okładki: Muza

        Niestety nie dostaję od wydawnictwa wszystkich tomów tego wspaniałego cyklu i czasem się gubię, bo z początku lat 90, gdy komuna upadała, przeniosłam się do roku 2015. I był to dla mnie prawdziwy szok i niedowierzanie. Jak to? A gdzie lata mojego dzieciństwa. Ja chcę tamte czasy.
       Na szczęście się nie zawiodłam. Są ci sami bohaterowie, tylko na innych stanowiskach i w innym momencie swojego życia. A my ich odkrywamy na nowo. Nie zmieniło się natomiast poczucie humoru autora. Przy niektórych scenach, zaśmiewałam się do rozpuku. Dalej lubi się tych naszych bohaterów, ale Brodziak i Olkiewicz idą do drugiego rzędu. Na pierwsze miejsce wskakuje sierżant Aneta Nowak . Bardzo lubię tę bohaterkę, bo jest kobietą wyzwoloną, zawsze mówi co myśli i dokopie każdemu facetowi. W dodatku jest wrażliwa na ludzkie cierpienie.
         Jest tu dużo scen przemocy, ale takiej przemocy, że nie chce się tego czytać, bo to boli po prostu. Opisy scen  realistyczne. Autor porusza bardzo ważny temat handlu żywym towarem. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, że to dzieje się na naszych oczach. Drugi istotny temat to dochodzenie do władzy PiSu. Wygląda to jak kabaret i świat Barei, ale to rzeczywistość. Widać jak Pan Ćwirlej nie lubi partii rządzącej. I chwała mu za to.
Kocham pisarstwo Ryszarda Ćwirleja i na żadnej jego książce się nie zawiodłam. Polecam z całego serca. Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania wspaniałego kryminału i prosimy o więcej.


12 kwietnia, 2019

"Trzynasty dzień tygodnia" Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej
TYTUŁ: Trzynasty dzień tygodnia, tom 2
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2019 r.
 OKŁADKA:  miękka ze skrzydełkami, stron,480


Z okładki:

Akcja kolejnej powieści kryminalnej Ryszarda Ćwirleja rozpoczyna się nocą 13 grudnia 1981 roku. Milicjanci, którzy zostają wysłani na jedno z poznańskich osiedli, by aresztować opozycjonistę z Solidarności, natrafiają w jednym z mieszkań na zwłoki zastrzelonego mężczyzny. Tej samej nocy w innej części miasta dochodzi do podobnego morderstwa. Oba mieszkania są splądrowane. Czy coś łączy oba morderstwa? A może podobieństwa to tylko przypadek?

Porucznik Marcinkowski nie wierzy jednak w takie przypadki. Zaczyna żmudne śledztwo, w którym pomagają mu dwaj inni milicjanci, świeżo upieczony absolwent szkoły oficerskiej w Szczytnie, podporucznik Mirosław Brodziak i oddelegowany z SB chorąży Teofil Olkiewicz.

Wartka akcja, pasjonująca intryga, barwne tło i zaskakujące zakończenie, wszystko to sprawia, że książkę czyta się jednym tchem.


źródło opisu: https://muza.com.pl/zapowiedzi/3170-trzynasty-dzie...(?)
źródło okładki: materiały wydawcy




        Powieść Trzynasty dzień tygodnia to dla mnie najlepszy tom z tej serii. Czemu ? Jest wiele powodów. Tematyka jest ważna. Stan wojenny to ważna karta naszej historii. Walka z nim to sprawdzian z patriotyzmu i tu widzimy takich właśnie bohaterów Solidarności. Poznajemy społeczeństwo, które nie może się z takim stanem rzeczy pogodzić. Czytałam tę książkę w trudnym dla mnie okresie, bo w czasie strajku nauczycieli, który nadal trwa, a ja jestem jedną z nich. I czuję się tak jak  oficerowie MO i SB w owych czasach- znienawidzona przez społeczeństwo, które jest totalnie podzielone. Ludzie wtedy walczyli i umierali   za wolność, prawdę, sprawiedliwość. Może dlatego ta książka tak mocno do mnie przemówiła.
      Cudownie autor zawiązał intrygę, do końca nie spodziewałam się, kto jest mordercą, ogromne zaskoczenie. Olkiewicz wybija się w tej książce niesamowicie, dużo śmiechu i radości. Ćwirlej  w każdym tomie wyśmiewa się ze Służby Bezpieczeństwa i głupoty ludzkiej. Kler w książce jest po właściwej stronie, czego nie można powiedzieć o współczesnych Duszpasterzach.
Książka rewelacyjna. Polecam z całego serca Maa
Moja ocena 10
Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania genialnej książki.

Błyskawiczna wypłata Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej
TYTUŁ: Błyskawiczna wypłata, tom 6
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 544



Z okładki
Poznań, czerwiec 1982 r. Milicjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego pod kierunkiem porucznika Marcinkowskiego nie mają chwili wytchnienia. Muszą ująć sprawców zuchwałego napadu na furgonetkę przewożącą pieniądze. Jednocześnie badają sprawę upozorowanego samobójstwa mężczyzny o niejasnych powiązaniach z SB.


      Wyszedł szósty tom serii neomilicyjnego kryminału, a ja wciąż nie mam dość, chcę jeszcze więcej. Szkoda tylko, że nie jest to wydawane po kolei, bo następna część Trzynasty dzień tygodnia jest o stanie wojennym, czyli rok przed akcją tej powieści. Nie wiem czy w tej kolejności pisał autor, czy tak były wydawane. Trudno, trzeba to jakoś przeżyć i czekać na kolejne tomy, których akcja będzie się dziać w latach 90, przynajmniej tak myślę. 
     Chyba wielu ludzi z roczników z końca lat 70 i 80 ma sentyment do wszystkiego, co kojarzy się im z dzieciństwem i Pan Ćwirlej pięknie wpasował się nam ze swoimi powieściami.

      Oczywiście Olkiewicz to jak zwykle moja ulubiona postać, bez której żadne przestępstwo nie może być wykryte. A  że robi to mimo woli, raczej z przypadku,to już inna sprawa. W tym tomie pakuje się w nie lada kłopoty, ale jak to on zawsze wychodzi cało. Cudownie opisane Pewexy, SB, zwykli ludzie i hektolitry gorzołki, którą piją wszyscy do śniadania, obiadu i kolacji. Piją ją także milicjanci na służbie. Wspominany jest także nasz papież Jan Paweł II . Jak zwykle śmiałam się na głos i jak zwykle polecam tę książkę. Maa
Moja ocena 10
Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania fantastycznego kryminału.

04 lutego, 2019

" Masz to jak w banku" Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej
TYTUŁ: Masz to jak w banku
SERIA: Milicjanci z Poznania, tom 9
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2018 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 480.

Z okładki:
Jest rok 1989. W modzie królują niepodzielnie marmurkowe dżinsy. Na ulicach miast pojawiają się przedsiębiorczy handlarze, którzy wprost z toreb, walizek i składanych stolików sprzedają deficytowe towary przywiezione z Zachodu. W Warszawie trwają obrady Okrągłego Stołu, a ludzie mówią, że już niedługo handel walutami przestanie być w kraju zakazany. Jeszcze nikt o tym nie wie, ale za chwilę PRL rozsypie się jak domek z kart, a rządząca partia, przewodniczka narodu, przestanie istnieć.

Tymczasem w Poznaniu dochodzi do tajemniczych morderstw dokonanych na miejscowych handlarzach dewizami. Wszystko wskazuje na to, że ktoś chce przejąć walutowy interes szefa poznańskich cinkciarzy Grubego Rycha. Śledztwo w sprawie zabitych handlarzy walutą przejmuje komenda wojewódzka milicji. Szef zespołu dochodzeniowo-śledczego powierza je kapitanowi Mirkowi Brodziakowi, który prywatnie jest dobrym znajomym Rycha. Sprawy zaczynają się komplikować, gdy wysłany na miejsce przestępstwa porucznik Teofil Olkiewicz znika bez śladu, a sprawą cinkciarzy zaczyna interesować się poznańska SB.


źródło opisu: wydawcy
źródło okładki: https://www.facebook.com/cwirlejryszard/photos/a.3...»



      Ryszard Ćwirlej należy do moich ulubionych polskich pisarzy, a to dlatego, ponieważ wie jak zainteresować czytelnika, jak trzymać go w napięciu przez cały czas. Autor wie jak napisać dobrą książkę, pełną soczystych bohaterów. Śmiałam się przez cały czas, szczególnie, gdy czytałam dialogi miedzy bohaterami. Nasz kochany Olkiewicz jest niezastąpiony w robieniu z siebie idioty, ale także inni bohaterowie nie ustępują mu miejsca. Prawdziwa poznańska milicyjna inteligencja. Moja rodzina dziwnie się na mnie patrzyła, gdy zaśmiewałam się w głos. Szkoda, że już w powieści kończą się czasy komuny, a zaczyna kapitalizm, ale następne powieści też będę czytała z wielką rozkoszą. Każdą książkę serii można czytać oddzielnie, ponieważ autor przypomina bohaterów i najważniejsze wiadomości. 
      Dla mnie najważniejsze oprócz humoru są dobrze zarysowane postacie. Uwielbiam głównych bohaterów tej serii. Każda ma swój własny język i charakter, często mówi gwarą poznańską. Bohaterowie są świetnie i dowcipnie opisani, co jest ogromną zaletą kryminału.
        Okładka jest w stylistyce całej serii, ciekawa, choć bohaterka mogłaby bardziej być z tamtych czasów.
        Książkę polecam każdemu, szczególnie w te zimowe i długie dni.Czyta się ją bardzo szybko. Maa

Moja ocena 10
Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwo MUZA SA za możliwość przeczytania cudownego kryminału.


05 listopada, 2017

"Milczenie jest srebrem" Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej
TYTUŁ: Milczenie jest srebrem
CYKL: Milicjanci z Poznania, tom *
WYDAWNICTWO:Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 480.




Z okładki:

Jest 19 marca 1986. Proboszcz parafii archikatedralnej w Gnieźnie dokonuje dramatycznego odkrycia. Ktoś ukradł srebrną figurę św. Wojciecha z sarkofagu za ołtarzem głównym katedry. W katedrze trwa właśnie remont, wewnątrz są rusztowania, dlatego sprawcy, którzy weszli do środka przez okno, mogli bez przeszkód zejść na dół i dostać się do posągu. Śledztwo przejmuje zespół majora Marcinkowskiego. Oficerowie z Poznania jadą do Gniezna. Teofil Olkiewicz natychmiast rozpoczyna obserwację miejscowego półświatka. Wraz z Mirosławem Brodziakiem rozpracowują też grupę studentów, którzy zajmują się przemytem srebra legalnie kupowanego w Polsce i sprzedawanego pięć razy drożej w NRD. Tymczasem śledztwo utkwiło w martwym punkcie, a władze milicyjne i co gorsza także partyjne oczekują jak najszybszych efektów. W tej sytuacji Brodziak zwraca się o pomoc do Grubego Rycha. Ten rozpuszcza wici w półświatku. Na efekty nie trzeba długo czekać. Sygnał przychodzi od zaprzyjaźnionego cinkciarza z Gdańska. Ktoś przetapia srebro w garażu przy ulicy Dąbrowszczaków. Ekipa Marcinkowskiego natychmiast rusza nad morze.




     Z wielką niecierpliwością czekałam na kolejny tom neomilicyjnego kryminału i czekać się opłacało. Książka jak zwykle jest bardzo ciekawa, wciągająca i mamy prawdziwe realia  86 roku. Mogę się tylko doczepić , że pojawiło się kilka wyrazów, które na pewno nie istniały w latach osiemdziesiątych jak na przykład news, ale to takie małe przeoczenie autora. 
        Fabuła bardzo się rozrasta, mniej jest milicjantów, a więcej innych, drugoplanowych postaci. Leje się oczywiście morze alkoholu. Teofil jest nieocenionym śledczym, który ma więcej szczęścia niż rozumu. Książki by nie było, gdyby nie Teofil. Uwielbiam tę postać. Akcja dzieje się Poznaniu, Gnieźnie i w Gdańsku. Okładka  interesująca, szata graficzna świetnie skomponowana.Ma wszystkie najważniejsze elementy, które znajdują się w powieści. 
        Autor naprawdę świetnie się odnalazł w tym rodzaju powieści kryminalnej. Powieść jest zabawna jak zwykle i trzyma wysoki poziom literacki. Panie Ryszardzie, chcemy więcej! Maa
Moja ocena 10


Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA za możliwość przeczytania świetnego kryminału.

25 września, 2016

"Śliski interes" - Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej
TYTUŁ: Śliski interes
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo 
MUZA SA,Warszawa 2016
OKŁADKA:miękka, ze skrzydełkami, stron 512

Z okładki:




Akcja powieści rozgrywa się w zimą 1983 roku. Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Chorąży Teofil Olkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Milicji w Poznaniu zupełnie przypadkowo i wbrew swojej woli zostaje oficerem prowadzącym śledztwo w sprawie zwłok znalezionych na ulicy w pryzmie śniegu. Szybko okazuje się, że to ciało wykradzione z grobu na jednym z poznańskich cmentarzy. Czyżby w mieście grasował nekrofil? Partner i kolega Olkiewicza, podporucznik Mirosław Brodziak, dzięki swoim rozległym kontaktom w świecie przestępczym dowiaduje się, że jego przyjacielowi z dzieciństwa, cinkciarzowi Rychowi Grubińskiemu, grozi śmiertelne niebezpieczeństwo. Konkurencyjna grupa cinkciarzy chce go zlikwidować. Na domiar złego, wiedzą gdzie Grubiński się ukrywa. Brodziak nie ma czasu do stracenia. Musi ostrzec przyjaciela. Wyrusza do zagubionego pośród lasów gospodarstwa ze świadomością, że w tym samym kierunku podążają bandyci.




     Gdy dowiedziałam się, że mam do przeczytania i zrecenzowania powieść neomilicyjną, to podświadomie czułam, że na to czekałam. Od lat interesuję się PRL-em,bo wyrosłam na filmach Barei. Wreszcie taka niespodzianka-powrót do tamtych czasów i to na bardzo wysokim poziomie. Żałuję tylko, że dopiero teraz poznałam tego autora. A to już siódma część tej serii.
     Książkę czyta się bardzo szybko,wręcz się ją pochłania i żałuje,że już koniec. Bohaterów, akcji, wątków jest mnóstwo,że aż czasem można się pogubić. A co jest najważniejsze w tej powieść?Humor. Człowiek czytając o przygodach Teofila Olkiewicza,chorążego z Komendy Wojewódzkiej Milicji w Poznaniu, mającego duże problemy z alkoholem, wręcz wybucha śmiechem i dziwi się, jak można być takim imbecylem. Dość dokładnie poznajemy sylwetki bohaterów książki, ale te opisy nie nudzą. Są nawet sceny seksu.Wiele scen czytałam po kilka razy,tak mi się podobały. Są oczywiście też makabryczne momenty- ukazanie bezwzględności bezpieki i przestępców.
    Dzięki tej książce wielu rzeczy można się dowiedzieć,poznać ten czas,bo przecież młodzi czytelnicy nie mają pojęcia jak wtedy było. Warto tę wiedzę sobie przyswoić i warto czytać tego autora. Polecam gorąco. Maa
Moja ocena 10


Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania tak fascynującej powieści.