Pokazywanie postów oznaczonych etykietą space opera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą space opera. Pokaż wszystkie posty

08 października, 2016

"Gloria - Sprawiedliwi" Monika Błądek

AUTOR: Monika Błądek
TYTUŁ: Gloria - Sprawiedliwi
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2016
OKŁADKA: miękka , 480stron



Z okładki:
Rok 2025. Unia Europejska się rozpadła, każdy kraj dba wyłącznie o swoje interesy. Polskę oddziela od Rosji pas spalonej ziemi - Ukraina. Siedmioletnia Gloria trafia pod opiekę mieszkającej w Paryżu ciotki. Dziesięć lat później poznaje tam starszego od siebie Asłana Zuradowa. Młody mężczyzna pomaga dziewczynie przetrwać we wstrząsanym etnicznymi konfliktami mieście, przy okazji wciągając Glorię w krąg konspiratorów, walczących o władzę i wpływy w formującym się praktycznie od nowa społeczeństwie. W tym samym czasie na planecie Trion spat Drakin informuje Trojlo Orila, że został skazany na likwidację. Więzień uniknie śmierci, jeśli zgodzi się poddać resocjalizacji na odległej Ziemi. Trojlo zobowiązuje się wystrzegać przemocy i posługiwać się wyłącznie pokojowymi metodami, ale jest się to trudniejsze, niż przypuszczał. Jak Obcy poradzi sobie w zdewastowanej Europie, na gruzach cywilizacji, która jeszcze niedawno rościła sobie pretensje do tego, by dominować nad całą Ziemią? Czy Gloria dowie się, kim są Sprawiedliwi? A może zostanie jednym z nich?


To jest moja trzecia space opera. Na tle Zabójczego miecza, Gloria wypada rewelacyjnie. Ale w porównaniu z Mieczem… wszystko wypada świetnie. Gloria to przede wszystkim powieść młodzieżowa. Dla dziewczyn i nastolatek. To taki romans w rytmie spase opery. Jest w czym wybierać drogie dziewczęta ;) Podrywacz Igor,  opiekuńczy kumpel Asłan, piękny i młody Paweł i tajemniczy Obcy. Szczerze powiedziawszy to dokończyłam tę powieść tylko dlatego, że z natury jestem ciekawska i musiałam doczytać, który z powyżej wymienionych gentlemanów zostanie wybrankiem Glorii. Zakończenie pod tym względem mnie rozczarowało… Akcji w tej książce jest niewiele. Przede wszystkim  czytamy o achach o ochach Glorii pod adresem chłopaków. I o tym w większości jest powieść. Nastolatki będą zachwycone, reszta niekoniecznie. Nad mienie tylko, że Szary wcześniejsza powieść Pani Moniki została nagrodzona w IV Konkursie Literackim Astrid Lindgren. A tytułowa bohaterka Gloria ma wiele wspólnego z samą Błądek. Podobnie jak ona, Chwała też jeździ konno, próbuje swoich sił na motocyklu i strzela z łuku. „Mroczna, wizjonerska, niepokojąca dystopia dla młodych czytelników, z bohaterami, którzy zapadają w pamięć równie mocno jak postaci z Igrzysk śmierci i Niezgodnej”. To opinia mocno na wyrost. Gloria – Sprawiedliwi to po prostu dobra space opera nic więcej. Justyna.ju



Moja ocena 6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT.

13 września, 2016

"Wojna starego człowieka" John Scalzi

AUTOR: John Scalzi
TYTUŁ: Wojna starego człowieka
TŁUMACZENIE: Jakub Małecki
WYDAWNICTWO: AKURAT  Warszawa 2016
OKŁADKA: miękka , 400 stron



Z okładki:
W dniu swoich siedemdziesiątych piątych urodzin John Perry zrobił dwie rzeczy. Najpierw odwiedził grób swojej żony. A potem wstąpił do armii. Dobra wiadomość jest taka, że ludzkość potrafi już podróżować między gwiazdami. Zła jest taka, że możliwych do zamieszkania planet jest mało, a obcych ras, które chcą o nie walczyć, bardzo dużo. Właśnie dlatego z dala od naszego globu od dziesięcioleci toczy się krwawa i bezwzględna wojna.
Ziemia to zaścianek kosmosu. Większość zasobów naturalnych należy do Sił Obronnych Kolonii. Wszyscy wiedzą, że po osiągnięciu wieku emerytalnego można zaciągnąć się do SOK-u. Armia nie chce młodych ludzi; zależy jej ba osobach posiadających kilkudziesięcioletnie doświadczenie. Opuścisz Ziemię i już nigdy na nią nie wrócisz. Odsłużysz dwa lata na froncie. Jeśli przeżyjesz, dostaniesz na własność gospodarstwo w jednej z ciężko wywalczonych kolonii. John Perry zgadza się na te warunki. Nie wie jednak, czego się spodziewać. Okrucieństwo wojny, w której będzie musiał wziąć udział wile lat świetlnych od Ziemi, dalece przekroczy jego wyobrażenia. To, czym stanie się on sam, okaże się jeszcze bardziej zaskakujące.


PREMIERA 14 WRZEŚNIA 

Po Zabójczym mieczu, do kolejnej space opery podeszłam z dużą rezerwą. Jak się okazało zupełnie nie potrzebnie. Bo Wojna starego człowieka, to książka która przenosi Cię do innego świata i innego wymiaru. Tkwisz w tym przez 400 stron. A potem bum…i wracasz do rzeczywistości. I myślisz co za fenomenalna powieść. Żałuje bardzo, że moja awersja do space opery powstrzymała mnie do sięgnięcia po wcześniejsze tytuły tego autora mi.in Brygady duchów i Czerwone koszule. Na pewno to nadrobię. Ten Amerykanin pisze obłędnie. Doskonale za pomocą słowa tworzy w naszej głowie obraz człowieka, który wybiera nowe życie. Od tej historii nie sposób się oderwać nawet na moment. Nie jeden czytelnik z pewnością po przeczytaniu książki zastanowi się, czy mając taką możliwość jak John Perry by z niej skorzystał. Nie będę opowiadać treści książki, bo to nie ma sensu. Powiem krótko. Koniecznie przeczytajcie Wojnę starego człowieka. Polecam każdemu, bez względu na literackie upodobania. Po prostu rewelacja. Justyna.ju

Moja ocena 10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej powieści serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT


09 września, 2016

"Zabójczy miecz" Ann Leckie


AUTOR: Ann Leckie

TYTUŁ: Zabójczy miecz
TŁUMACZENIE: Danuta Górska
WYDAWNICTWO: AKURAT  Warszawa 2016
OKŁADKA: miękka , 448stron





Z okładki:
Władająca Imperium Radch Anaander Mianaai mianuje Breq kapitanem Floty, oddaje pod jej komendę potężny okręt i poleca strzec  odległego Athoek. W trakcie trudnej i niebezpiecznej misji Breq ledwo uchodzi z życiem z zamachu, a także musi stawić czoło innym serwitorom, realizującym zagadkowe plany bezwzględnej władczyni. Trzyma w napięciu, oszałamia tempem akcji i zaskakuje pomysłami kontynuacja Zabójczej sprawiedliwości – space opery, która zdobyła wszystkie najważniejsze nagrody w dziedzinie litaratury SF.



Space opera nie jest moim ulubionym gatunkiem. Podobnie sprawa ma się z fantasy. Ale książkę Saby Tahir Ember in the Ashes – Imperium ognia, przeczytałam i się zachwyciłam. Dlatego bez zastanowienia zdecydowałam się zrecenzować Zabójczy miecz. Czytało mi się opornie, nie byłam w temacie. Jest to kontynuacja Zabójczej sprawiedliwości, której nie czytałam i trudno mi było się połapać o co chodzi. Język to porażka. Nie wiem czy jest to wina autorki czy tłumaczki. Nie czytałam pierwszej części. Więc pozwoliłam sobie, obarczyć odpowiedzialnością tłumaczkę. Proszę Pani spartaczyła Pani robotę po całości. Bo przetłumaczyć zdanie z angielskiego na polski dosłownie, to potrafi każdy czwartoklasista! Jeśli chodzi o samą książkę, to fabuła jest przegadana, zero akcji. Pomysł Leckie miała dobry, ale nie przelała tego na papier w przystępny i ciekawy sposób. Nie jestem „specjalistką” od space opery, ale tej autorce dziękuje. Na pewno miłośnicy tego gatunku są innego zdania i dobrze! Bo tylko fanom Ann polecam Zabójczy miecz. Jeśli o mnie chodzi to chyba lepiej by było gdyby Leckie poprzestała na realizacji dźwięku (jest inżynierem dźwięku), bądź na kelnerowaniu. Myślę, że w tym sprawdzała się lepiej niż w pisaniu. Powtórzę raz jeszcze Zabójczy miecz polecam TYLKO fanom. Jeśli macie możliwość sięgnijcie po oryginał. Reszta niech czyta na własną odpowiedzialność. Justyna.ju

Moja ocena 4
   To pierwsza książka, dostana z wydawnictwa, nie przeczytana, a nawet dopiero zaczęta. Po trzydziestu kilku stronach zarzuciłam ją, ponieważ nie dało jej się czytać. Lubie sf, ale nie w takim wydaniu. Zdania były nie po polsku,takie błędy stylistyczne, jakby dziecko tłumaczyło przez słownik google i to dziecko bez pojęcia o języku polskim i angielskim, a tego nie mogę tolerować.
    Nie mogę dać oceny, bo jej nie skończyłam,ale wiadomo jaka by była. Czasem za sukcesem książki stoi tłumacz, tu stoi za porażką. Maa

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękujemy Wydawnictwu AKURAT.