Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dokument. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dokument. Pokaż wszystkie posty

09 lutego, 2022

"Seksualne życie polaków" Magda Mieśnik i Piotr Mieśnik

AUTOR: Magda Mieśnik i Piotr Mieśnik
TYTUŁ: Seksualne życie polaków
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 256
z okładki:
Polacy zaprosili do swoich sypialni Magdę i Piotra Mieśników, autorów bestsellerowej książki "Prostytutki. Tajemnice płatnej miłości". Światło nie było zgaszone, wszystko działo się na widoku. A zaproszenie obejmowało nie tylko oglądanie.
Seks Polaków już dawno wyszedł poza granice sypialni. Kręcą ich kluby dla swingersów, studia BDSM, seksturystyka, sekskamerki czy miłość uprawiana w miejscach publicznych. W krótkim czasie, głównie dzięki internetowi, przeprowadziliśmy prawdziwą seksualną rewolucję. I nic co ludzkie, nie jest nam już obce.
Ta książka łamie tabu. Opowiada o tym, jak wygląda drugie, skrywane życie erotyczne naszych sąsiadów, czy znajomych z pracy. Zrywa z Polaków ciepłą kołderkę konserwatyzmu, wstydu i niewinności. I bez zahamowań pokazuje, co skrywa się pod nią naprawdę. A dzieje się tam naprawdę wiele.

 


Bez wstydu, bez zahamowań, bez tabu. 


Magda i Piotr Mieśniakowie, odkrywają seksualne upodobania i tajemnice. Całkowicie łamiąc tabu opowiadają jak wygląda "drugie" skrywane życie erotyczne naszych sąsiadów, znajomych, czy współpracowników. Co teraz kręci polaków? I jak wielu wyszło poza sypialniane schematy?


Od dłuższego czasu prawdziwe oblężenie przeżywają sekskamerki, czy kluby dla swingersów. Aczkolwiek w tym ostatnim jesteśmy daleko w tyle za naszymi zachodnimi sąsiadami. Seksturystyka, studia BDSM. Tak! Polacy coraz chętniej korzystają z takich rozrywek.


Książka napisana wprost. Nie zaskakuje niczym. Ale wierze, że niektórych może ta lektura zszokować, czy zbulwersować. Tych od razu uprzedzam, aby rozdział o BDSM odpuścili. Lepiej dla waszej psychiki ;) 


Reasumując ten dokument/reportaż na pewno cieszy się popularnością wśród czytelników. Bo powiedzmy sobie szczerze, kogo nie interesują tajemnice alkowy? Jak? Gdzie? Z jaką systematycznością robią TO inni? Przeczytamy tu historię zwykłych ludzi, którzy swoje upodobania seksualne trzymają w wielkiej tajemnicy, w obawie przed niezrozumieniem i odrzuceniem ze strony rodziny. Polecam. Do przeczytania w formie ciekawostki. Justyna.ju


Moja ocena 7

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.

27 października, 2021

"Na tropie niewyjaśnionych katastrof lotniczych" Christine Negroni

AUTOR: Christine Negroni
TYTUŁ: Na tropie niewyjaśnionych katastrof lotniczych
TŁUMACZENIE: Witold Biliński
WYDAWNICTWO: MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 320
z okładki:
Christine Negroni przybliża świat lotnictwa i wyjaśnia zagadki związane z lataniem i wypadkami lotniczymi. Ze szczegółami opisuje najsłynniejsze katastrofy z przeszłości, ale też incydenty, w których w ostatniej chwili udało się uratować setki ludzkich istnień. Te historie uświadamiają, jak niewiele trzeba, by narazić życie wszystkich osób na pokładzie.
Autorka opowiada o wpływie warunków panujących w kokpicie i przedziale pasażerskim na reakcje pilotów i innych osób na pokładzie. Często nie dostrzegamy, jak bardzo „czynnik ludzki” wpływa na katastrofy, a także jak wielu tragedii udało się uniknąć dzięki przytomności pilotów i pracowników kontroli lotów.

 

"Błąd to takie eleganckie słowo, sugerujące utrzymywanie kontroli. Jednak błądzić, gdy jest się inżynierem lotnictwa, to wyzwalać katastrofę." (C. Negroni "Na tropie nie wyjaśnionych katastrof lotniczych" s 167)


Na pewno pamiętacie historie zniknięcia malezyjskiego samolotu MH-370. O tym dyskutował cały świat. I pewnie każdy człowiek na ziemi słysząc o losach tej maszyny zastanawiał się jak to jest możliwe, że XXI wieku, przy tak zaawansowanej technologii, aby samolot po prostu zniknął z radaru, a następnie "rozpłynął się w powietrzu" i NIKOGO przez dwie godziny to nie zainteresowało. Jaki los spotkał MH-370? Czy porwali go terroryści? A może piloci celowo rozbili samolot? Tego dowiecie się z książki Christine Negroni Na tropie niewyjaśnionych katastrof lotniczych.

 
Na pewno większość z was cieszy się na upragnione wakacje i zwiedzanie nowych miejsc. Im bliżej wylotu, tym co raz uporczywie z tyłu głowy pojawia się niepokój. Dlaczego? Skoro samoloty to najbezpieczniejszy środek transportu? Nie obiecuje, że po przeczytaniu tej książki zdecydujesz się znowu wsiąść do samolotu. Ale mogę Ci obiecać, że po tej lekturze będziesz bardziej świadomym pasażerem. Christine Negroni, aby wyjaśnić nam jakie naprawdę są przyczyny katastrof z pierwszych stron gazet, spotkała się z wieloma osobami bezpośrednio odpowiadającymi za nasz bezpieczny lot, są to inżynierowie, mechanicy i piloci. 


Historie które przytacza autorka mrożą krew w żyłach. Dlaczego? Bo wszystkie te katastrofy zdarzyły się naprawdę. Negroni w większości przypadków ze szczegółami opisuje katasrofy współczesne oraz te z przeszłości. Przytacza również incydenty w których w ostatniej chwili udało się uratować setki ludzkich istnień.


Reasumując książka ciekawa, ale tylko dla zainteresowanych tematem. Autorka oczywiście opowiada o wpływie warunków panujących w kokpicie, czy przedziale pasażerskim na reakcje pilotów i innych osób na pokładzie. Nie pomijając przy tym aspektu psychologicznego i "czynnika ludzkiego" wpływającego na katastrofy. Liczba informacji zawartych w tej książce jest ogromna, czasami miałam wrażenie, że jest ich po prostu za dużo podanych na raz. Lektura mimo podziału na części nadal jest chaotyczna. Wiele rozpoczętych wątków jest w danej części nie dokończona. Ich dalszy ciąg przeczytamy dopiero w kolejnych. Sięgając po tą pozycję spodziewałam się ciut innej formy. Moim zdaniem lepiej gdyby autorka wybrała kilka katastrof i na nich oparła całą książkę, dzięki czemu lepiej mogłaby się skupić na detalach. Niż opisać pobieżnie dwie, a, o setkach tylko napomknąć. Forma tej książki mnie zawiodła. Mimo to polecam zainteresowanych tematem. Justyna.ju

Moja ocena 6


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA

15 października, 2021

"Warszawa wielu kultur" Maria i Przemysław Pilichowie

 AUTOR: Maria i Przemysław Pilichowie
TYTUŁ: Warszawa wielu kultur
WYDAWNICTWO: ARKADY Warszawa 2021
OKŁADKA: twarda, stron 299
z okładki:
Ta książka z pewnością zadziwi wielu czytelników, ale i niejednego vrsavianistę. Autorzy ukazują bowiem stolicę jako patchorkowe miasto stworzone na fundamencie międzykulturowego dialogu. W ich opowieści podążamy śladami różnych kultur i wyzwań od czasów, kiedy Warszawa była bezpieczną przystanią dla wygnanych heretyków, poprzez okres mody na orientalizm sięgającej nawet XVII wieku, aż do współczesnej Warszawy. To tutaj przyjezdni są tak samo u siebie jak warszawiacy od pokoleń. Odkrywając przeoczone karty historii miasta, autorzy skrupulatnie opisują zabytki, ślady i pozostałości, aby opowiedzieć o mniej znanym obliczu miasta, dla którego tolerancja i wielokulturowość były zawsze kluczowymi elementami tożsamości.
Dodatkowym walorem tej książki jest ponad 300 unikatowych kolorowych ilustracji, współczesnych i archiwalnych fotografii dokumentujących ślady wielu kultur pozostawione na terenie miasta. 

 


Krajoznawcy i autorzy książek Wielcy polscy podróżnicy, którzy odkryli świat, Wybitni polscy odkrywcy i podróżnicy oraz Nasi Nobliści: 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna. Maria i Przemysław Pilichowie, tym razem zabierają nas na wycieczkę po Warszawie. Dzięki ich lekturze mamy okazję głębiej poznać inną kulturę i religię, która "zadomowiła" się w stolicy. Jesteście ciekawi Warszawy ormiańskiej? A może interesują was cerkwie? A tych w stolicy jest dość sporo. Mnie najbardziej zaciekawiły rozdziały poświęcone meczetom, oraz Świątyni Hinduskiej. Ale to nie wszystko! Autorzy w swojej najnowszej książce Warszawa wielu kultur szczegółowo opisują "zbiory" orientu, oraz kościoły i cmentarze Mariawitów, Karaimów, Mormonów, czy wielu innych kultur.


Jak wiadomo od początku swego istnienia Warszawa "mówiła" wieloma językami. Żydzi, Tatarzy, Ukraińcy, to tylko jedni z wielu, którzy od pokoleń w stolicy czują się jak u siebie. A państwo Pilichowie skrupulatnie dokumentują ślady ich kultury, wyznań i zabytków pozostawionych na terenie miasta.


Książka przepięknie wydana, okraszona wieloma współczesnymi i archiwalnymi fotografiami, które bez dyskusyjnie stanowią największy atut lektury. Serdecznie polecam tę pozycję. Szczególnie mieszkańcom stolicy. Naprawdę przyjemnie się czyta. Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy autorom Marii i Przemysławowi Pilichom, oraz Wydawnictwu ARKADY

05 października, 2021

"Człowiek, który wiedział za dużo. Dlaczego zginęli Jaroszewiczowie?" Monika Góra

 AUTOR: Monika Góra
TYTUŁ: Człowiek, który wiedział za dużo. Dlaczego zginęli Jaroszewiczowie?
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 384
z okładki:    
Sierpień 2020 roku. Przed warszawskim sądem okręgowym rozpoczyna się proces oskarżonych o zabójstwo premiera Piotra Jaroszewicza i jego żony Alicji Solskiej. Mają nimi być członkowie działającego w latach 90. gangu karateków z Radomia. Sprawa ma jednak drugie dno, a ustalenia policji i prokuratury wydają się niewiarygodne. Z domu Jaroszewiczów nie skradziono bowiem najcenniejszych przedmiotów. Jak wynika natomiast z sekcji zwłok, sprawcy przez długie godziny torturowali premiera, jednocześnie opatrując mu rany, zmieniając ubranie i podając leki. Niemal na pewno próbowali go zmusić do wyjawienia jakichś informacji.

 


"Ty będziesz zabity. Takim cię widzę. W kałuży krwi. I coś tam jest jeszcze na dziewięć. Widzę dziewiątkę w tej krwi. Ale będziesz żył długo." (M. Góra "Człowiek, który wiedział za dużo. Dlaczego zginęli Jaroszewiczowie?" s7)


Jak zawsze tak i tym razem reportaż Moniki Góry wciąga i niepokoi ilością spraw, które polskie elity i polski rząd chcą zamieść pod dywan. Jedną z tych spraw jest morderstwo Jaroszewiczów.


Zacieranie śladów, lub ich złe zabezpieczenie, czy "znikające" odciski palców, to tylko kilka z wielu zaniedbań prokuratury i policji. Monika Góra mimo widocznych oznak mataczenia i partaczenia w śledztwie samych organów ścigania, oraz osób "z góry". Próbuje uzyskać odpowiedzi na pytania dlaczego dopiero teraz na światło dzienne wychodzą fakty, które wcześniej w ogóle nie były ze sobą połączone? Czy morderstwo państwa Jaroszewiczów miało coś wspólnego z pisaną przez byłego premiera książką Przerywam milczenie? Czy to "zwykła" zbrodnia rabunkowa? Jeśli tak to dlaczego sprawcy nie ukradli kamieni o wyglądzie diamentów, czy innych równie cennych przedmiotów, jak na przykład biżuteria Alicji Solskiej żony Piotra Jaroszewicza? Więc jeśli nie zginęły z sejfu takie kosztowności, to co z niego zniknęło? Jak wynika z sekcji zwłok mordercy przez długie godziny torturowali premiera. Dlaczego? Skoro otwarli sejf i nie wzięli drogocennych rzeczy? A może właśnie zabrali coś cennego. Cenniejszego od diamentów?


W sierpniu 2020 roku przed warszawskim sądem okręgowym rozpoczyna się proces o morderstwo państwa Jaroszewiczów. Oskarżonymi są członkowie działającego w latach 90. gangu karateków z Radomia. Oskarżeni gubią się w zeznaniach, nie potrafią rozpoznać pomieszczeń z willi Jaroszewiczów, w której spędzili wiele godzin. Oraz mylą się co do sposobu zadanych obrażeń premiera. Mało tego jeden z oskarżonych na wizji nie potrafi wskazać właściwego domu.
Czy kolejny raz przed oblicze sądu trafili ludzie, którzy nie popełnili zbrodni? Na te i wiele innych pytań Monika Góra w swoim reportażu Człowiek, który wiedział za dużo. Dlaczego zginęli Jaroszewiczowie? próbuje znaleźć odpowiedzi i jak najrzetelniej opisać fakty. Jak zawsze doskonały reportaż. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 7


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.

17 maja, 2021

"Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej" Małgorzata Węglarz

AUTOR: Małgorzata Węglarz
TYTUŁ: Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej.
WYDAWNICTWO: : Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA  Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 448
z okładki:
Co po śmierci dzieje się z ciałem? Dlaczego Polacy obawiają się kremacji? W jakie zabobonu wierzą? Czy chcą być zaangażowani w ostatnią posługę zmarłemu, czy raczej od niej stronią ? Jak wygląda pogrzeb XXI wieku? Jakie są fakty, a jakie mity na temat polskiej branży pogrzebowej?
Choć w Polsce umiera rocznie około 400 tysięcy osób, o branży pogrzebowej wiemy niewiele, a to, co usłyszymy od osób, które mają za sobą organizację pogrzebu, bywa kontrowersyjne i budzi w nas lęk. Pewnie każdy zna mrożące krew w żyłach opowieści o łamaniu zmarłym kości, pijanych grabarzach czy niebotycznych cenach za pochówek.
Jak naprawdę funkcjonuje branża pogrzebowa? Z czym na co dzień spotykają się jej pracownicy? Jak to jest mieć bezustanny kontakt ze śmiercią?
Małgorzata Węglarz w rozmowach m.in. z przedsiębiorcami pogrzebowymi, balsamistami, tanatokosmetologami, mówcami pogrzebowymi, pracownikami hospicjów rozprawia się ze stereotypami i daje odpowiedzi na wiele ważnych pytań.
Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz to wyprawa do świata umarłych, której przewodzą całkiem żywi, pełni pasji ludzie.


Puka Śmierć do drzwi faceta. Facet jej otwiera i popada w lament mówiąc -  No nie, proszę cię tylko nie to! Samochód w naprawie, kredyt nie spłacony, żona, dwójka dzieci. A Śmierć do niego - Przesuń się, ja po chomika...


Śmierć! Większość z nas boi się nawet o niej pomyśleć, aby przypadkiem jej na siebie nie ściągnąć. A co dopiero rozmawiać o niej. Owszem my Polacy jesteśmy złaknieni sensacji. O śmiertelnych wypadkach czy katastrofach rozmawiamy chętnie, z pewną nutką ekscytacji. Ale rozmawiamy o śmierci która jest daleko od nas. Natomiast z chorą matką, ojcem, dziadkiem, ciotką czy przyjacielem nie rozmawiamy wcale! I każde próby podjęcia tematu przez chorego zbywamy słowami " daj spokój przecież jeszcze nie umierasz" Jeszcze może nie, ale kiedyś przecież umrzemy wszyscy. Śmierć to nieodłączny element życia.


Wszystko, co powinieneś wiedzieć zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej, przełamuje temat tabu, jakim dla wielu wciąż jest temat samej śmierci jak i pochówku. Autorka w bardzo subtelny przystępny sposób porusza tematy z którymi kiedyś przyjdzie zmierzyć się każdemu  z nas. Małgorzata Węglarz w swojej książce obala mity o łamaniu zmarłym kości i wielu innych wyssanych z palca historii dotyczącej branży funeralnej. Przy okazji uchylając rąbka tajemnicy Węglarz spotkała się z wieloma ludźmi mającymi bezpośredni kontakt ze zwłokami. Balsamiści, tanatokosmetolodzy, czy osobami wyspecjalizowanymi w sprzątaniu po zgonach. 


Książka porusza temat kontrowersyjny, tajemniczy, co sprawia, że czyta się ją z zainteresowaniem. Dowiadujemy się o rzeczach dość szokujących, na przykład, co dzieje się z ciałem tuż po śmierci. Oraz spraw, które mnie osobiście zaskoczyły czyli dlaczego w XXI wieku Polacy nadal boją się kremacji.
Wszystko, co powinieneś wiedzieć zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej, napisana tak po prostu. Bez tabu, bez owijania w bawełnę. Skłania do pewnych refleksji i zapewne choć w jednym procencie pozwala nam się oswoić z trudnym tematem jakim jest śmierć. Myślę, że każdy po tej lekturze odrobinę inaczej spojrzy na to co nieuniknione.


Moja ocena 8

 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA
 


03 marca, 2021

Houston lecimy! Paul Dye

AUTOR: Paul Dye
TYTUŁ: Houston lecimy!
TŁUMACZENIE: Stanisław Bańczyk
WYDAWNICTWO: MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 416
z okładki:
Kim są ci, do których skierowane były słynne słowa: "Houston, we have a problem"? Na czym polegała ich rola w pionierskich przedsięwzięciach, jakimi były loty załogowych promów, co widzieli na ekranach monitorów, jakie decyzje podejmowali i jak z ich strony wyglądały pierwsze wyprawy w kosmos wahadłowców? Książka Paula Dye'a, najdłużej pełniącego obowiązki dyrektora lotów NASA, pozwala zajrzeć w miejsce na co dzień niedostępne – za kulisy centrum dowodzenia lotów kosmicznych – i poznać ich tajemnice. 


Paul Dye – były dyrektor lotów kosmicznych NASA, na którego staż w awiacji i misjach kosmicznych złożyło się czterdzieści lat doświadczeń jako inżyniera, konstruktora i pilota. W roku 1982 roku uzyskał na uniwersytecie stanowym w Minnesocie dyplom inżyniera lotnictwa ze specjalizacją w projektowaniu i oblatywaniu samolotów. W 2013 roku przeszedł w NASA na emeryturę, będąc w chwili odejścia najdłużej w historii piastującym stanowisko dyrektorem lotów. Łącznie, pełniąc tę funkcję, Dye zaangażowany był w 39 misji. Podczas 9 z nich wypełniał obowiązki głównodowodzącego. Wyróżniono go Medalem NASA za Wybitne Zarządzanie oraz Medalem NASA za Znakomity Przebieg Służby trzykrotnie). Został także odznaczony przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. Obecnie zajmuje się doradztwem w zakresie zarządzania. Prowadzi także wykłady dla firm i stowarzyszeń chcących doskonalić swoje kadry i mechanizmy kierownicze. Jest jednocześnie redaktorem naczelnym czasopisma „Kitplanes”.

 


Mówiąc loty kosmiczne, myślimy o kosmonautach, to oni zawsze w wywiadach opowiadali o swoich wrażeniach. Najbardziej znany kosmonauta na świecie, to oczywiście Neil Armstrong. To on jako pierwszy człowiek postawił stopę na Księżycu. Ale za tym niewątpliwym sukcesem stał sztab osób. Cichych, "niewidzialnych" bohaterów. Mowa o pracownikach centrum dowodzenia - inżynierach, kontrolerach i analitykach.


Kim byli ludzie odpowiedzialni za powodzenie misji kosmicznych? Do kogo były skierowane słynne słowa "Houston, we have a problem"? Kto podejmował najważniejsze decyzje? Co widzieli na monitorach? I jak z ich strony wyglądają loty w Kosmos? Na te wszystkie pytania odpowiada inżynier, konstruktor, pilot i wieloletni dyrektor lotów NASA - Paul Dye.


Ta książka to przede wszystkim skarbnica wiedzy dla osób, które interesują się tematem kosmicznych lotów oraz budową wahadłowca. To wszystko podane w bardzo rzeczowy, profesorski sposób, nie okraszone żadną fotografią sprawia wrażenie podręcznika. Bardzo trudnego podręcznika! Wielokrotnie nie miałam blado zielonego pojęcia o czym mówi Paul. To największe minusy lektury, zbyt naukowy język i kompletny brak ilustracji. Osobiście uwielbiam kosmiczną tematykę i bardzo cieszyłam się kiedy książka do mnie dotarła. Niestety już po pierwszych rozdziałach wiedziałam, że ta pozycja do mnie nie przemówi. Autor wielokrotnie się powtarza, co jest jeszcze bardziej frustrujące. Jedyną ciekawostką jaką wychwyciłam w tej książce jest historia wahadłowca Columbia.


Paul Dye zabiera nas za kulisy centrum dowodzenia, opowiada do czego służy wielki czerwony guzik, którego nie powinno się dotykać. Ale robi to w sposób tak bardzo nieciekawy, że ochota na czytania sama odchodzi. Zawiodłam się! Oczekiwałam czegoś mniej "naukowego", napisanego bardziej przystępnym językiem. Takim aby laika zainteresować tematem. No cóż mimo że, ta lektura to skarbnica wiedzy polecam ją TYLKO czytelnikom, którzy w tematach pracy NASA "siedzą" naprawdę głęboko. Dla takich zwykłych śmiertelników jak ja, książka jest po prostu za trudna. Justyna.ju


Moja ocena 3


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA
 

26 lutego, 2021

"Krwawe pozdrowienia z Rosji" Heidi Blake

AUTOR: Heidi Blake
TYTUŁ: Krwawe pozdrowienia z Rosji
TŁUMACZENIE: Hanna Pustuła - Lewicka
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 416
z okładki:
Niektórzy lądowali w worku. Innym w restauracji dosypywano truciznę do posiłku. Albo ginęli od ciosów tępym narzędziem w głowę. Ale to przecież były tylko "nieszczęśliwe wypadki".
Ile politycznych morderstw ma na swoim koncie Putin? A do ilu się przyznał? Krwawe pozdrowienia z Rosji to nieopowiedziana dotąd, przerażająca historia o tym, jak Kreml - w bezwzględnej pogoni Putina za globalną dominacją - udoskonalał sztukę zabijania swoich wrogów poza granicami Rosji, na co rządy zachodnich państw mogły patrzeć tylko z przerażeniem i bezradnością.

 

 


Jak Władimir Putin eliminuje swoich przeciwników?
- SKUTECZNIE!


Trup ściele się gęsto, a tempo akcji przyprawia o  gęsią skórkę. Po prostu thriller idealny. Ale to nie thriller! To przerażający reportaż, o tym jak Kreml w bezwzględnej pogoni Putina za globalną dominacją udoskonalał sztukę zabijania swoich wrogów, poza granicami Rosji. A rządy zachodnich państw z przerażenia zamykały oczy i usta.


Nie jeden rząd wolałby, żeby ta historia nigdy nie ujrzała światła dziennego. I mogła na zawsze pozostać zagrzebana w tajnych archiwach. (...) Heidi Blake


Heidi Blake jest szefową działu międzynarodowych śledztw dziennikarskich w BuzzFeed News. Otrzymała ponad dwadzieścia nagród dziennikarskich. W 2018 roku raport z przeprowadzonego przez jej zespół śledztwa dotyczącego zabójstw rosyjskich dysydentów w krajach Zachodu był nominowany do Nagrody Pulitzera.


Niniejsza książka powstała na podstawie wyników naszej pracy, Szczegóły przedstawionych wydarzeń pochodzą z ogromnego zbioru papierowych i cyfrowych dokumentów, do których dotarliśmy, a także z relacji ich bezpośrednich uczestników. Przytoczone dialogi brzmią tak, jak zostały zapamiętane.
Heidi Blake 


Zdrajcy sami się wykończą. Możecie być tego pewni. Zdradzili swych przyjaciół, towarzyszy broni. Dla pieniędzy. Udławią się swoimi judaszowymi srebrnikami. Władimir Putin


Siergiej i Julia Skripalowie duszący się wskutek działania paraliżującej nerwy substancji chemicznej, na ławce w Solisbury, dowodziła, że rosyjski prezydent nie rzuca słów na wiatr. Śledząc najnowsze wieści z Rosji pewnie wielu z Was łapie się za głowę czy Nawalny całkowicie oszalał wracając do Rosji? Otóż powody są dwa. Nawalny z doświadczenia swoich nieżyjących już "kolegów", doskonale wie, że będąc uchodźcą musiałby całe swoje życie się ukrywać. Zdaje sobie również sprawę, że Kremlowska "sprawiedliwość" dosięgnie go wszędzie. Tak jak dosięgła Litwinienkę, Bieriezowskiego, Patarkaciszwilego i wielu, wielu innych. Nawalny, oraz cały świat świadomy jest, że mordercy trzech wyżej wymienionych panów, nie poniosło żadnych konsekwencji. Mało tego zabójca Litwinienki z rąk swojego zleceniodawcy otrzymał najwyższe rosyjskie odznaczenie. A Zachód milczy jak zaklęty. Dlaczego? Tego oraz wiele innych wstrząsających historii, jak Kreml rękami Putina udoskonala sztukę zabijania wrogów poza granicami Rosji. Tego wszystkiego dowiecie się z rzetelnego, wiarygodnego i niezwykle ciekawego reportażu Krwawe pozdrowienia z Rosji. Reportażu mrożącego krew w żyłach. Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.
 

07 grudnia, 2020

"Nasi Nobliści. 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna" Maria i Przemysław Pilichowie

AUTOR: Maria i Przemysław Pilichowie
TYTUŁ: Nasi Nobliści. 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna
WYDAWNICTWO: Sport i Turystyka MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: twarda stron 576
z okładki:
Władysława Reymonta, Henryka Sienkiewicza, Czesława Miłosza, Wisławę Szymborską oraz laureata pokojowej Nagrody Nobla Lecha Wałęsa czy naszą dwukrotną noblistkę, Polkę wszech czasów Marię Skłodowską-Curie wszyscy znają. Ale nie wszyscy wiedzą, że z naszym krajem związanych jest kilkudziesięciu innych laureatów Nagrody Nobla. Przybliżamy portrety literackie 56 noblistów urodzonych w Polsce w jej obecnych granicach i na Kresach Wschodnich bądź o polskich korzeniach.

 


Ja, niżej podpisany, Alfred Bernhard Nobel, oświadczam niniej­szym po długiej rozwadze, że moja ostatnia wola, odnośnie majątku, jaki pozostaje po mojej śmierci jest następująca:(?) 

Co do mojego pozostałego nadającego się do upłynnienia majątku należy postąpić, jak następuje: kapitał, upłynniony przez egzekutora testamentu w pewnych papierach wartościowych, ma stanowić fundusz, z którego odsetki będą corocznie rozdzielone w formie nagród osobom, które w ubiegłym roku uczyniły najwięcej dla dobra ludzkości. Odsetki mają być podzielone na pięć jednakowych części, z których przypada: jedna część osobie, która dokonała najważniejszego odkrycia albo wynalazku na polu fizyki; część temu, kto zrobił najważniejsze odkrycie albo ulepszenie chemiczne; część temu, kto poczynił najważniejsze odkrycie w dziedzinie fizjologii albo medyc­yny; część twórcy najwybitniejszego dzieła literackiego o tendencji idealistycznej; część temu kto dokonał rzeczy najlepszej lub najwięcej przyczynił się do braterstwa pomiędzy narodami i znoszenia łub ograniczenia istniejących armii oraz do zwoływania i rozpowszechniania kongresów pokojowych. Nagrody w dziedzinie fizyki i chemii przydzielać będzie Szwedzka Akademia Nauk; nagrody za prace w dziedzinie fizjologii czy medycyny - Karolińska Institut (Królewski Karoliński Instytut Medyczno-Chirurgiczny) w Sztokholmie; w dziedzinie literatury - Akademia w Sztokholmie, a za działalność na rzecz pokoju - komisja składająca się z pięciu osób, wybieranych przez Norweski Storting. Jest moim wyraźnym życzeniem, by podczas przyznawania nagród nie brano w żaden sposób pod uwagę narodowości kandydatów, tak by najbardziej zasługujący otrzymał nagrodę, czy jest on Skandynawem, czy nie. Wykonawcami tego testamentu mianuję pana Ragnara Sohlmana, zamieszkałego w Boforsie, Warmiami oraz pana Rudolfa Liljecjuista, zam. na Malmskillnadsgatan 31, w Sztokholmie i Bengtfors koło Uddevalla. W ramach wynagrodzenia za ich pracą i trudy przyznają panu Ragnarowi Sohlmanowi. który prawdopodobnie poświęci tej sprawie większość czasu, sto tysięcy koron, a panu Rudolfowi Liljequistowi pięćdziesiąt tysięcy koron.


(...) Testament ten jest odtąd jedynym ważnym dokumentem i unieważnia wszystkie moje wcześniejsze ustanowienia spadkowe, o ile takie miałyby się odnaleźć po mojej śmierci.
Wreszcie oznajmiam tu swoje wyraźne życzenie i niezachwianą wolą, aby po mojej śmierci żyły na rękach zostały otwarte, a po orzeczeniu przez kompetentnych lekarzy wyraźnych oznak śmierci, spalono zwłoki w tak zwanym krematorium.
Paryż, 27 listopada 1895


Doskonały i niezwykle ciekawy zbiór Noblistów. To sylwetki 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna. Oczywiście są wśród nich takie sławy jak Czesław Miłosz, Wisława Szymborska, Henryk Sienkiewicz, czy ostatnio nagrodzona Olga Tokarczuk. Także w tym zbiorze nie mogło zabraknąć chyba najbardziej znanego polaka zaraz po Janie Pawle II, Lecha Wałęsy, czy polki wszech czasów Marii Skłodowskiej - Curie. Ale czy słyszeliście o Leonidzie Hurowiczu, lauracie Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii? Albo o Tadeuszu Reichsteinie twórcy witaminy C? Jego rodzice Żydzi byli wielkimi polskimi patriotami. 


Cieszę się ogromnie, że powstał taki zbiór "naszych" Noblistów. Są to sylwetki polskich laureatów Nagrody Nobla z różnych dziedzin bądź nagrodzonych urodzonych na terenie Polski. Nie zwykle ciekawa lektura. Zaskoczyło mnie, że aż tylu Noblistów ma polskie korzenie. Niestety nie o wszystkich w naszej ojczyźnie się pamięta. Takim przykładem jest Maria Goppert - Mayer (1906 - 1972) urodzona w Katowicach. Wiecie o kim mowa? Nie?! Nic dziwnego. Dziennik Zachodni w 2013 roku informował, że 85% ankietowanych mieszkańców Katowic twierdziło, że śpiewaczką operową... Prawda jest taka, że podobnie jak jej imienniczka Maria Skłodowska - Curie, tak i ona otrzymała Nagrodę Nobla z dziedziny fizyki. Nic więcej nie będę zdradzać. Doczytajcie sami. 




Przepięknie wydana książka, którą warto mieć na półce. Bowiem cudze chwalicie, swego nie znacie. Niezwykłe historie, niezwykłych ludzi. Przeczytajcie naprawdę warto! Justyna.ju


Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Sport i Turystyka MUZA SA
 

20 listopada, 2020

"Jak umieramy" Ronald Schulz

AUTOR: Ronald Schulz
TYTUŁ: Jak umieramy
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka,  stron 314
z okładki:
Co dzieje się z twoim ciałem, kiedy umierasz? Co czujesz – smutek, ból? A potem, kiedy twoje serce przestanie bić? Jak wygląda śmierć? Co nastąpi potem, zanim zostaniesz pochowany? Co pozostaje po człowieku? Jak znika ze świata w sensie fizycznym i duchowym – w pamięci potomnych? Jakich potrzeba warunków, ile czasu, aby wszyscy o nim zapomnieli? Aby zniknął bez śladu.
Choć umieramy, śmierć i żałoba są nieuniknione i wspólne wszystkim ludziom, to niewiele wiemy na ten temat. Roland Schulz, niemiecki reporter i współpracownik Suddeutsche Zeitung, znalazł słowa, aby rzeczowo i z reporterskim zacięciem opisać to, czego, wydawałoby się opisać się nie da. Jego książka, poprzedzona rozmowami z  lekarzami, pielęgniarzami, biologami, pracownikami hospicjów, patologami, duchownymi oraz żałobnikami, jest próbą przedstawienia w sposób możliwie zrozumiały procesu umierania i śmierci. Bez tajemnic, patosu i mitologizowania.


Umieranie to składnik życia. Śmierć jest później. (R. Schultz "Jak umieramy" s7)


Kilka dni przed śmiercią, kiedy nikt jeszcze nie zna godziny twojego zgonu, serce przestaje pompować ci krew do koniuszków palców dłoni. Potrzebna jest bowiem gdzie indziej: w głowie i centrum ciała, tam gdzie znajdują się płuca, serce, wątroba. Krew przestaje dopływać również do palców nóg. Stopy robią się zimne, a oddech płytki. Zmysły przestają działać. Twoje ciało zaczyna żegnać się z życiem. (fragment książki)


Po raz pierwszy kompletnie nie wiem jak zacząć. Nigdy przedtem nie czytałam książki o tak ciężkiej tematyce. Śmierć towarzyszy nam od pierwszego oddechu. Wiadomo, każdy z nas kiedyś umrze. Wcześniej czy później, ale każdy bez wyjątków. Prawdą jest, że o śmierci nie rozmawiamy z przyjaciółmi czy rodziną przy herbatce. Ten temat poruszany jest w obliczu ciężkiej choroby. Ale nigdy z osobą chorą. Co przeciętny człowiek wie o śmierci? Nie wiele. Nie wiele, jest też literatury poświęconej stricte odchodzeniu. Ronald Schultz, postanowił tę lukę uzupełnić i stworzył książkę - w żadnym wypadku nie jest to poradnik poparty naukowymi cytatami. Jak sam autor mówi. Ta książka to wyłącznie jego subiektywna próba przedstawienia obrazu umierania i śmierci w sposób przystępny.


Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza Umieranie. Opisuje wszystkie etapy tego procesu pod względem fizycznym. Bez ubarwiania, rzeczowo i bezstronnie. W rozdziale Śmierć, autor nie tylko omawia proces samej śmierci, poparty rozmowami z lekarzami oddziałów paliatywnych, czy pielęgniarzami, ale również drogę nie żyjącej osoby od momentu śmierci, aż do pogrzebu. Można przeczytać o procesach zachodzących w człowieku już po godzinie od zgonu. Ale również o rzeczach stricte biurokratycznych. Trzecia część zatytułowana Żałoba. Dotyczy bliskich zmarłego. Autor w oparciu o szereg rozmów nie tylko z żałobnikami ale także z duchownymi i psychologami, opisuje jak przebiega nasza żałoba i jak udaje się nam żyć dalej.


Myślę, że większość z nas choć raz w życiu zadała sobie pytanie. Co się dzieje z człowiekiem gdy umiera? Czy czuje ból? Strach? A może nie czuje nic? Na te i inne równie nurtujące pytania postanowił odpowiedzieć niemiecki dziennikarz Ronald Schultz. Laureat licznych nagród, w tym Niemieckiej Nagrody Reporterów oraz Nagrody imienia Theodora Wollfa. Zrobił to z szacunkiem, bez żadnych tajemnic, patosu i mitologizowania. Na uwagę zasługuje forma w jakiej opisuje etapy śmierci. Mianowicie autor zwraca się bezpośrednio do czytelnika. Na skutek czego mamy wrażenie, że czytamy o sobie samym. Przyznam szczerze, że momentami mnie to przerażało. Reasumując książka okropnie przygnębiająca z racji tematu. To zrozumiałe. Momentami nuży. Na szczęście napisana w sposób przystępny i to jest największy plus tej książki! Justyna.ju

Moja ocena 5


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA
 

17 listopada, 2020

"Upadek. Historia prałata Henryka Jankowskiego" Monika Góra i Krzysztof Brożek

AUTOR: Monika Góra i Krzysztof Brożek
TYTUŁ: Upadek. Historia prałata Henryka Jankowskiego
WYDAWNICTWO: Czarna Owca Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka,  stron 512
z okładki:
W grudniu 2018 roku runął pomnik Henryka Jankowskiego. Ci, którzy ściągnęli prałata z piedestału, widzieli w nim ucieleśnienie grzechów trawiących polski Kościół. Ci, którzy modlili się w jego intencji, patrzyli na niego jak na bohatera i dobroczyńcę.
W dziennikarskim śledztwie Monika Góra i Krzysztof Brożek przyglądają się historii księdza, który przez lata budował swoje imperium. Nie radzący sobie z nauką chłopak stopniowo wyprzedzał lepszych od siebie. Konsekwentnie otaczał się ludźmi, którzy mogli popchnąć go wyżej. Związany z polskimi i niemieckimi służbami został kapelanem "Solidarności".
Wśród otaczających go skandali i kontrowersji nie zabrakło również tych najpoważniejszych oskarżeń. Czy ksiądz Jankowski faktycznie wykorzystywał dzieci i ministrantów z parafii św. Brygidy?

 
Biznesmen
Celebryta
Bon vivant
W tej jednej postaci skupiają się jak w soczewce wszystkie negatywne, a nawet odrażające zjawiska, jakie w ostatnich dekadach trawią polski Kościół. Wszystkie jego grzechy główne.
Pycha.
Chciwość.
Nieczystość.
Łakomstwo.
Zazdrość i gniew.
Lenistwo - przynajmniej w walce z własnymi słabościami. I nieskończony apetyt na władzę, tytuły i splendory. I niepohamowanie w gromadzeniu bogactw, zaszczytów i atencji. (fragment książki )


O księdzu Henryku Jankowskim słyszał każdy. Duchowny. Prałat. Kanonik. Dla wielu ksiądz idealny, bez skazy, bohater, dobroczyńca. Najlepszy proboszcz parafii św. Brygidy. Dla innych niezwykle ważny kontakt SB, TW Delegat. Ale przede wszystkim najsłynniejszy kapelan Solidarności. Przyjaciel Lecha Wałęsy i spowiednik w jednym. Młode pokolenie z pewnością o prałacie Henryku Jankowskim usłyszało w grudniu 2018 roku. Kiedy, to w Gdańsku pomnik księdza runął wraz z jego dobrym imieniem. W okolicznościach zarzutów o pedofilie postawionych już nie żyjącemu duchownemu. Pomnik decyzją ówczesnego prezydenta Gdańska nomen omen wieloletniego ministranta w parafii św. Brygidy za czasów Jankowskiego, Pawła Adamowicza zniknął z piedestału.


Upadek. Historia prałata Henryka Jankowskiego, to bezstronny, uczciwy i rzetelnie napisany reportaż. nad którym długo pracowali dziennikarka Monika Góra i historyk Krzysztof Brożek. Autorzy przedstawiają losy księdza od urodzenia, aż do śmierci. Oczywiście można przeczytać różne "smaczki", jak choćby ten o bezprawnych święceniach Jankowskiego. Tak, tak! Choć ciężko w to uwierzyć młody Henryk nie został dopuszczony do obrony pracy magisterskiej w efekcie owe wyświęcenia odbyły się po znajomości nie legalnie!



Ksiądz Henryk Jankowski bez sprzecznie należy do osób kontrowersyjnych. Który nad wiarę przekłada luksus. Który tym luksusem epatuje w każdym aspekcie życia. To duchowny, który bardziej niż Boga umiłował błysk fleszy i sławę. To również człowiek o niezwykle dobrym sercu. Wrażliwy na krzywdę innych. Bowiem ksiądz Jankowski ufundował nie jedną operacje chorym dzieciom. Dla wielu jest prawdziwym posłańcem Jezusa dla drugich ucieleśnieniem największego zła, które trawi współczesny kościół.


Upadek, to reportaż bez wątpienia ciekawy, wiarygodny i rzetelnie napisany. Autorzy obnażają wszystkie twarze księdza Jankowskiego. Próbują odpowiedzieć czy faktycznie był uczciwym kapelanem Solidarności, czy, to tylko przykrywka dla współpracy z SB? Czy homoseksualny prałat molestował Barbarę Borowiecką? Czy i ilu ministrantów skrzywdził Jankowski? Na te wszystkie mniej lub bardziej kontrowersyjne zarzuty, autorzy próbują jak najbardziej rzetelnie odpowiedzieć. Osobiście uważam, że ten reportaż jest godny polecenia. Na prawdę warto przeczytać tę książkę! Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 10

 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Czarna Owca

05 października, 2020

"Nadzwyczajni" Marcin Wyrwał i Małgorzata Żmudka


AUTOR: Marcin Wyrwał i Małgorzata Żmudka
TYTUŁ: Nadzwyczajni
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 416


z okładki:


Chwytane na gorąco obrazy, zdarzenia i ludzkie losy z początkowego okresu pandemii. Szerokie plany i zbliżenia z czasu próby, chaosu, bezradności i poświęcenia. Obraz społeczeństwa i portrety  ludzi - przerażonych i zagubionych, zaangażowanych, po prostu bohaterskich. Spisana świetnym dziennikarskim piórem opowieść o systemie, który zawiódł, i o ludziach, którzy jednak dali radę. 

 

 


Nadzwyczajni
, to spisany na gorąco dokument ukazujący prawdziwość sytuacji Polski w dobie Coronavirusa. Autorzy skupiają się przede wszystkim na osobach z pierwszej linii frontu. Lekarze, ratownicy medyczni, pielęgniarki i pracownicy DPS-ów. To książka przedstawiająca między innymi historie (nie)sławnego szpitala w Grójcu, gdzie lekarze rezydencji wykazali się większym rozsądkiem niż dyrekcja! Przeczytamy, wstrząsające opowieści wolontariuszy z DPS-ów, czy gości w sanatoriach. Poznajemy też historie szpitali w Bielsku - Białej i Bytomiu. Gdzie poddano kwarantannie lekarzy wraz z pacjentami.


Bez wątpienia dokument Nadzwyczajni, reportera Onetu Marcina Wyrwała i prawniczki Małgorzaty Żmudki, plasuje się w tematach najbardziej interesujących, ale także trudnych, do zrozumienia i ogarnięcia rozumem "zwykłemu" polakowi. Bowiem ta dwójka na samym początku obala mit, że Polska na pandemie jest przygotowana. Nie jest! I nigdy nie była! Sytuacja z początku marca, gdzie zabrakło maseczek i środków ochrony w szpitalach zweryfikowała zapewnienia rządu, że wszystko jest pod kontrolą. W rzeczywistości był chaos, dezinformacja i dość dyskusyjne procedury.


Coronavirus podzielił polaków na tych "wierzących" w pandemie i na totalnych "agnostyków". Czy faktycznie COVID-19 jest tak bardzo niebezpieczny jak mówią w telewizji? Nie mnie to oceniać. I tak samo nie oceniają autorzy. W swoim reportażu "tylko" weryfikują fakty. Jeśli ktoś liczy na smaczki obalające pandemiczny mit, to w tej książce tego nie znajdzie.


Jak przyznają sami autorzy, książka została napisana na "kolanie'. I to widać! Szczerze powiedziawszy jakby nie historie bohaterów i sam sposób przedstawienia ich czytelnikowi, reportaż byłby nudny. Nie mogę powiedzieć, że książka w całości jest słaba. Ale kompletnie nieuzasadniony pośpiech w  wydaniu książki, z bardzo ciekawego tematu i fenomenalnego pomysłu aby spisać wspomnienia lekarzy i pielęgniarek z pierwszego okresu pandemii powstaje mocno przeciętny dokument. Spisany trochę byle jak z pominięciem dość ważnych kwestii. Takich jak wywiady, bądź wspomnienia z czasu choroby samych zakażonych. Tu nie ma słowa od osób, które faktycznie COVID-19 przeszły i przeżyły. Myślę, że jeśli pisząc o chorobie, o sytuacji w służbie zdrowia spowodowanej epidemią to warto także zapytać jak wspominają opiekę medyczną sami zainfekowani. Tu nie znajdziemy nawet wzmianki na ten temat!


Reasumując. Pomysł dobry, wykonanie przeciętne, nie dopracowane. Brakuje istotnych szczegółów. Nadzwyczajni, to nic innego jak hołd złożony wolontariuszom, lekarzom i pielęgniarką. Chwała im za to! Ale nie do końca chodzi o, to w rzetelnych reportażach. Zdecydowanie czytałam dużo leprze lektury z tego gatunku.! Justyna.ju

Moja ocena 5


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT

18 sierpnia, 2020

"Nieuporządkowane życie planet" Paul Murdin

AUTOR: Paul Murdin
TYTUŁ: Nieuporządkowane życie planet
TŁUMACZENIE: Jolanta Sawicka
WYDAWNICTWO:  MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 352
z okładki:
Planety, podobnie jak ludzie, mają swoją burzliwą historię, a ich losy obfitują w wiele dramatycznych wydarzeń i zwrotów akcji.
Wydaje się nam, że Układ Słoneczny działa z doskonałą regularnością, jak zegarek albo instrumenty w Planetarium. W krótkiej skali czasowej rzeczywiście tak jest. Ale kiedy wydłużymy perspektywę, zobaczymy, że planety i ich satelity mają pasjonujące, pełne wydarzeń życie.
Nowa, zachwycająca książka Paula Murdina, będąca ukoronowaniem życia poświęconego astronomii, jej cudom i dziwom, ukazuje wszystko to, co chcielibyśmy wiedzieć o planetach, ich satelitach i naszym miejscu w Układzie Słonecznym. Murdin, opisując planety, traktuje je nieomal tak, jakby były ludźmi – z bogatą historią i osobowością. 


Gotowi na iście kosmiczną podróż?!

Paul Murdin pracował jako astronom w Stanach Zjednoczonych, Australii, Szkocji i Hiszpanii. Królowa przyznała mu tytul Oficera Orderu Imperium Brytyjskiego za zasługi w dziedzinie astronomii. Emerytowany profesor Astronomii na Uniwersytecie Cambridge, kocha kosmos i kocha o nim rozmawiać.

Kosmos fascynuje od zawsze. Wciąż nie do końca zbadany skrywa wiele tajemnic. Wydawałoby się, że Układ Słoneczny to perfekcyjne dzieło, które działa niczym szwajcarski zegarek. Nic bardziej mylnego. Każda planeta może pochwalić się swoją burzliwą historią. I nie raz nas zaskoczyć. Czy wiedzieliście, że Mars uznany za Czerwoną Planetę, kiedyś był niebieski? Albo, że na największym księżycu Saturna, Tytanie znajduje się jezioro płynnego metanu? Nie? W takim razie koniecznie sięgnijcie po lekturę profesora Murdina.

Nieuporządkowane życie planet
napisane w przystępnej formie. Podzielone na rozdziały, a każdy z nich poświęcony osobnej planecie, daje nam jasny obraz w przekazie autora. Z tej książki dowiemy się nie tylko jak zmieniał się wszechświat. Ale także jak na przestrzeni wieków zmieniały się nasze wyobrażenia na temat Kosmosu.

Reasumując Nieuporządkowane życie planet, to doskonała lektura nie tylko dla pasjonatów kosmosu. Tu ciekawostki przeplatają się z zaskakującymi faktami. Na końcu książki znajduje się słowniczek fachowych terminów użytych w tekście. Ja tę pozycję oceniam nad wyraz wysoko. Czyta się z wielkim zainteresowaniem i przyjemnością. Warta przeczytania. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 10 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA

27 maja, 2020

"Motyw ukryty" Katarzyna Bonda i Bogdan Lach

AUTOR: Katarzyna Bonda i Bogdan Lach
TYTUŁ: Motyw ukryty
WYDAWNICTWO: MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 448
Z okładki:
Autorka bestsellerowych powieści kryminalnych Katarzyna Bonda i wybitny profiler dr Bogdan Lach przedstawiają najciekawsze sprawy z archiwum policyjnego psychologa śledczego.
Autorzy krok po kroku prowadzą czytelników przez kolejne etapy poszukiwań sprawców zbrodni. Znajdują dowody lub zbierają dane wiktymologiczne tam, gdzie na pierwszy rzut oka ich nie ma. Demaskują tajemnice z pozoru zwykłych ludzi, którzy okazują się przestępcami. Dzięki umiejętnościom i pracy profilera winowajcy odpowiedzą za popełnione zbrodnie.






Wszystko, o czym przeczytacie w Motywie ukrytym, miało miejsce w rzeczywistości. Byli tacy sprawcy, takie ofiary, dokładnie takie motywy im przyświecały i takie ślady zachowania zostawili na miejscu zbrodni. <Katarzyna Bonda>

Koło tej książki nie sposób przejść obojętnie! Mimo, że to nie kryminał, przeraża dużo bardziej niż największe bestselery Tess Gerritsen i Simona Becketta.

Katarzyna Bonda razem z dr nauk prawnych, psychologiem śledczym i biegłym sądowym z zakresu psychologii Bogdanem Lachem postanowili napisać dokument kryminalny. Opisując w nim sprawy z archiwum policyjnego psychologa śledczego. W Motywie ukrytym przeczytamy o zbrodniach, sprawcach i ich ofiarach. Zbrodniach wykrytych i nie wyjaśnionych do dziś. Zbrodniach, które jeżą włos na głowie, przerażają brutalnością. Ale przede wszystkim przeczytamy o zbrodniach, które miały miejsce w rzeczywistości. Wszystko co zostało opisane w Motywie ukrytym, wydarzyło się naprawdę.

Ciało ofiary to książka, którą należy umieć czytać bardzo dokładnie. <Bogdan Lach>

Bogdan Lach jest pierwszym w Polsce psychologiem śledczym, który zajął się profilowaniem przestępców. Stworzył ponad 400 profili psychologicznych i kryminalistycznych nieznanych sprawców różnych kategorii przestępstw. Co ciekawe jeszcze 10 lat temu, profilerów traktowano jak wróżbitów. Obecnie z ich opinią liczą się wszyscy. Pełnią oni kluczową rolę w schwytaniu przestępcy.

Ta książka robi wrażenie. Dla miłośników kryminałów i nie tylko lektura obowiązkowa. Opisane historie, to przede wszystkim gigantyczna dawka realizmu, przedstawione w taki sposób, że czytelnik na początku nie wie, co dokładnie się stało kto zabił i ilu było morderców. Nie rzadko motyw i samo zabójstwo nas zszokuje. Może to, co teraz powiem będzie nie na miejscu w obliczu faktu, że są to autentyczne zbrodnie i autentyczne ofiary. Książka niezwykle wciąga. Nie można przestać czytać. Duet Bonda/Lach niezawodny. Stworzyli rewelacyjną książkę. Justyna.ju

Moja ocena 10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA

20 maja, 2020

"Seryjni mordercy" Michelle Kaminsky

AUTOR: Michelle Kaminsky
TYTUŁ: Seryjni mordercy
TŁUMACZ: Stanisław Bończyk
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, stron 368
Z okładki:
Torturowali, gwałcili, mordowali. Ich czyny budzą odrazę. W społecznej świadomości uchodzą za przykład tego, jak zły może być człowiek. Jednak w seryjnych mordercach jest też coś, co nas intryguje. Jakie mają IQ? Kim najczęściej są z zawodu? Według jakiego klucza wybierają ofiary?
Prowadzą podwójne życie i tej jego dziedziny pomiędzy morderstwami nie ukrywają przed otoczeniem. Wśród przyjaciół i sąsiadów uchodzą zazwyczaj za kulturalnych, miłych ludzi.
Autorka odsłania najciemniejszą stronę ludzkiej natury. Odziera z tajemnicy Anioły Śmierci i Czarne Wdowy. W gęstwinie ciekawostek i nieznanych dotąd faktów stara się udzielić odpowiedzi na pytania o to, jak rodzi się morderca, jak wybiera swoje ofiary, dlaczego przez tak długi czas zostaje niezauważony, i wreszcie – czy możemy go w porę rozpoznać. 

Seryjni mordercy budzą odrazę ich czyny nas przerażają. Jednocześnie jest w nich coś co nas intryguje. Michelle Kamisky w swej debiutanckiej książce, próbuje wyjaśnić według jakiego klucza wybierane są kolejne ofiary. Dowiadujemy się czy wysokość IQ decyduje, czy człowiek ma większe szanse stać się mordercą? I czy traumy z dzieciństwa wpływają na, to jak zwyrodnialec obchodzi się ze swoimi ofiarami?

Seryjni mordercy, to lektura wyłącznie dla zainteresowanych tematem. Bowiem ciekawostki w niej opisane nie rzadko brutalne podane są w sposób suchy, prosty. Tej książki mimo, że napisana w przystępnej formie nie czyta się lekko i przyjemnie. Ma w sobie coś mrocznego, przytłaczającego, depresyjnego. Ileż można czytać w jaki sposób najczęściej seryjni mordercy gwałcą, torturują i na koniec zabijają. Kamisky moim zdaniem zbyt pobieżnie potraktowała temat. Temat ciekawy! Bowiem autorka obiecuje, że wyjaśni wiele nurtujących nas pytań. OK! Raz, czy dwa doszukała się wypowiedzi psychologa bądź psychiatry sądowego. Ale to są rzeczy, które ja, czy każdy z was odnajdzie w Google! Mnie dużo bardziej od suchych faktów zainteresowałby rys psychologiczny matki, która bez mrugnięcia okiem pozbawia życia swoje dziecko. Czy doktora umyślnie wstrzykującego swoim pacjentom śmiertelną dawkę leku. Albo rys pielęgniarki uśmiercającej bezbronne noworodki. Tego mi w tej książce zabrakło!

Podsumowując lektura z ciekawym pomysłem napisana po łebkach w pewnym momencie męczy i irytuje. Dlatego Seryjnych morderców polecam wyłącznie zainteresowanych tematem. Ale zastrzegam nie znajdziecie tu nic więcej niż to co znajduje się już w sieci. Justyna.ju

Moja ocena 6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA

24 kwietnia, 2020

"Dlaczego nikt nie widzi, że umieram" Renata Kim

AUTOR: Renata Kim
TYTUŁ: Dlaczego nikt nie widzi, że umieram
WYDAWNICTWO: W.A.B Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, stron 288
Z okładki:
Historie ofiar przemocy psychicznej.
W kilkunastu, napisanych w pierwszej osobie reportażach autorka pokazuje, jak człowiek wchodzi w toksyczną relację, jakie są jej kolejne etapy i jak trudno się z niej wyplątać. Bo – jak mówią wszyscy psychologowie i same ofiary – uruchamia się w nim mechanizm uzależnienia, z którego trudno się wyrwać, podobnie jak z nałogu alkoholowego czy każdego innego. Na dodatek ofiara z biegiem czasu słabnie: zaczyna kwestionować własny rozsądek i umiejętność oceny sytuacji, przyjmuje punkt widzenia przemocowca. I jeszcze jedno: otoczenie jest zwykle po stronie kata, nie wierzy ofierze. Bohaterkami książki są głównie kobiety, ale autorka przedstawia także historię mężczyzny – ofiary.






Przemoc psychiczna sieje równie duże spustoszenie w psychice, co przemoc fizyczna. Przemoc bierna nie pozostawia śladów, ofiara nie ma podbitego oka, ani namacalnych śladów w postaci siniaków na ciele. Ale jej skutki bywają równie bolesne i niszczące.

Na początku bohaterzy reportażu Renaty Kim, czuli się jak w bajce, o, to książę ten wyczekany, wymarzony obsypuje prezentami i czułymi słówkami, zapewnia o miłości. Kiedy już oczaruje swoją zdobycz, bajka przeistacza się w dramat. Dramat, który rozgrywa się za zamkniętymi drzwiami.

Cieszę się, że ktoś porusza tak ważne tematy. Bo przemoc psychiczna może dotknąć każdego z nas. Przemoc, to nie tylko awantury i pijackie bójki. Przemoc równie skutecznie może ranić słowem. Dlaczego nikt nie widzi, że umieram, to wstrząsające wręcz niewiarygodne relacje osób, które na własnej skórze doświadczyły przemocy psychicznej. Dzielą się wspomnieniami i traumami. Ich wypowiedzi dopełniają rozmowy z psychologami, którzy zwracają uwagę jak bezwiednie wchodzi się w toksyczną relacje. I jak taką relacje rozpoznać, jak się z niej uwolnić.

Reportaż Renaty Kim porusza wręcz temat tabu. Nikt otwarcie nie mówi jestem ofiarą przemocy psychicznej. Przeważnie osoby zniewolone wstydzą się przyznać, że w ich związku coś jest nie tak. Druga rzecz, to strach, czy ktoś im uwierzy. Czy nie usłyszą "masz piękny dom, wspaniałego męża mądre dzieci, czego ty kobieto chcesz! O  co, ci chodzi!" Mam nadzieje, że ta książka przyczyni się do uświadomienia ofiarom w jakiej niebezpiecznej sytuacji się znalazły. Dobrze napisana, choć ciut chaotycznie i mam wrażenie, że nie do końca autorka "weszła w temat". To i tak polecam, pozycja warta przeczytania. Justyna.ju

Moja ocena 8


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.


05 kwietnia, 2020

"Dziewczęta z Auschwitz" Sylwia Winnik

 AUTOR: Sylwia Winnik
TYTUŁ: Dziewczęta z Auschwitz
WYDAWNICTWO: MUZA Sport i  Turystyka Warszawa 2020
OKŁADKA: twarda, stron 352
Z okładki:
 Przejmujące wspomnienia dwunastu kobiet, które przeżyły piekło niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz – Birkenau. Książka jest efektem rozmów autorki z każdą bohaterek.
Leokadia Rowińska do obozu trafiła w trzecim miesiącu ciąży. Wspomina, jak okrutnie traktowane były kobiety oczekujące potomstwa. Ireneusz, bo takie imię nadała swojemu synowi, stał się najmłodszą ofiarą Marszu Śmierci. Pochowała go w pudełku po makaronie.
Zofia Wareluk urodziła się w Auschwitz. Swoją smutną historię opowiada na podstawie wspomnień matki. Poród Zosi odbierała Stanisława Leszczyńska. Urszula Koperska do obozu trafiła jako 8-letnie dziecko. Opowiada o głodzie, tęsknocie i strachu. Jej wspomnienia to historia każdego dziecka w Auschwitz. Wiesława Gołąbej w obozie przebywała prawie trzy lata. W tym samym baraku co ona znalazła się Seweryna Szmaglewska. Pisarka wspomina 16-letnią Wiesię w swojej książce Dymy nad Birkenau.
Walentyna Nikodem była w Auschwitz świadkiem wielu bestialskich poczynań esesmanek. To ona pod koniec wojny spotkała jedną z najokrutniejszych morderczyń i doprowadziła do jej egzekucji. To tylko niektóre z historii, ale każda z nich zasługuje na pamięć.


"Mówię o nich "Dziewczęta", bo są wśród nich kobiety, które do obozu trafiły w wieku sześciu, ośmiu lat, jedna, która się tam urodziła, ale i takie, które obozowe życie wprowadziło w dorosłość. Są niewątpliwie bohaterkami. Stały się symbolem i głosem ocalałych, ale również tych wszystkich kobiet, które ginąc tragiczną śmiercią w obozie zagłady, same nigdy nie miały możliwości opowiedzieć okrutnej historii." (S. Winnik "Dziewczęta z Auschwitz" s. 12)

Dziewczęta z Auschwitz, to rzetelnie napisany zbiór wspomnień dwunastu więźniarek Niemieckiego Obozu Zagłady w Auschwitz - Birkenau. To reedycja książki wydanej w 2018 roku, która została nominowana w plebiscycie na Najlepszą Książkę Roku na Lubimy Czytać.pl. W 2019 roku ukazało się jej czeskie wydanie.

 http://ksiazkinaszapasja.blogspot.com/2018/03/dziewczeta-z-auschwitz-sylwia-winnik.html

Oto link do mojej recenzji z przed dwóch lat. Zdania nie zmieniłam, nadal uważam, że jest to najlepszy polski dokument. Cieszę się, że powstała reedycja książki. Warto przeczytać. Justyna.ju

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania wyjątkowej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA Sport i Turystyka

11 marca, 2020

"Chiny 5.0 Jak powstaje cyfrowa dyktatura" Kai Strittmatter

AUTOR: Kai Strittmatter
TYTUŁ: Chiny 5.0 Jak powstaje cyfrowa dyktatura
TŁUMACZ: Agnieszka Kadzała
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, stron 400
Z okładki:
W XXI wieku dyktatura przyjmuje zupełnie nowe — cyfrowe oblicze. Prekursorem są Chiny, które choć od dawna są jednym z motorów światowej gospodarki, to wciąż pod względem ideologicznym pozostają krajem autorytarnym. W ostatnim czasie, pod rządami Xi Jinpinga, najpotężniejszego od czasów Mao przywódcy partii i państwa, autorytaryzm zyskuje tam nowy wymiar. Chiny śmiało wkraczają w świat i konkurują z Zachodem, korzystając przy tym z baz danych i sztucznej inteligencji, jak żaden inny rząd. Dzięki najnowszym osiągnięciom techniki partia próbuje stworzyć najlepszy na świecie system obserwacji. Celem jest kontrola chińskiego rządu nad wszystkim. Nad tym, co to dla nas oznacza, zastanawia się Kai Strittmatter, wieloletni korespondent „Süddeutsche Zeitung” w Pekinie. 


 
Kai Strittmatter w swej książce próbuje przybliżyć zwykłemu Europejczykowi, wpływ na światową gospodarkę, niegdyś kraju trzeciego świata. Obecnie kraju najbardziej dynamicznie rozwijającego się. Chiny stanowią wyzwanie dla demokratycznych państw zachodu.

Ta lektura z pewnością nie zainteresuje każdego. Mimo ciekawego tematu, napisana w sposób nudny, z miliardem powtórzeń. Co rozdział czytamy w kółko, o tym samym. Autor rozpoczyna od przedstawienia sytuacji politycznej. To, co ewidentnie rzuca się w oczy, to zadziwiający fakt, iż mimo to, że Chiny na rynku nowinek elektronicznych wiodą niezaprzeczalnie prym. Gdzie na programy IS wydaje się więcej niż w USA, Chińczycy mentalnie są narodem mocno zacofanym. Obecnie w Państwie Środka rządzi Xi Jinping, jego celem jest osiągnięcie doskonałej dyktatury. Ten plan wdraża z powodzeniem, a nowinki technologiczne mają pomóc w kontrolowaniu każdego obywatela.

Ta książka pozwala odrobinę zrozumieć nam Europejczykom sposób myślenia ludzi mocno związanych z tradycją, kulturą i... Partią. Chińczycy to bardzo specyficzny naród, do tej specyfiki dochodzi brutalna polityka i ogromna propaganda. To wszystko w zadziwiający, niezauważalny sposób się ze sobą łączy i przenika na zachód, gdzie Chiny wywierają  coraz większe wpływy. Reasumując Chiny 5.0 mogę polecić tylko zainteresowanym tematem. Książka nuży, za dużo faktów, za mało treści w treści. Mnie ta lektura zmęczyła. Justyna.ju

Moja ocena 5

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.

11 lutego, 2020

" Rozwód po Polsku. Strach i nadzieje" Iza Komendołowicz

AUTOR: Iza Komendołowicz
TYTUŁ: Rozwód po Polsku. Strach i nadzieje
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2019
OKŁADKA: miękka, stron 320
Z okładki:
Mamy czas rozwodów. Co trzecie małżeństwo kończy się w ten sposób. W miastach rozstaje się co druga para, na wsi co czwarta. Jednak rozwód to nie bułka z masłem. W żadnym wypadku - to wstrząs, napięcie, poczucie straty, krzywdy i winy, to strach oraz skrajne emocje - nienawiścią włącznie. Mało kogo stać wtedy na dystans.
Autorka przytacza dziesiątki osobistych wypowiedzi osób w trakcie i po rozwodzie, tekstów bulwersujących, które wzbudzają grozę i śmiech. Konfrontuje je z szokującymi opowieściami adwokatów oraz przypadkami z gabinetów psychoterapeutów. wszystkie tworzą razem mieszankę piorunującą i pouczającą.






Żyjemy w czasach gdzie rozwód jest modniejszy od ślubu. Co trzecie małżeństwo kończy się rozwodem. W tej książce Komendołowicz przytacza dziesiątki historii, niektóre was rozbawią, inne zbulwersują. To opowieści osób rozwodzących się i tych rozwiedzionych. Adwokaci i sędziowie odkrywają smaczki z sali rozpraw. Obnażają przeciętnego Kowalskiego. Jakich ciosów po niżej pasa się dopuszczają, jak bardzo grają nie fer, wobec osoby którą kiedyś kochali. Iza bez ogródek pokazuje co w nas wtedy wstępuje.

Bez wątpienia Rozwód po Polsku ukazuje dzisiejsze realia. Myślicie szybki ślub, jeszcze szybszy rozwód. Otóż, nie do końca. Rozwodzących małżeństw z 20 letnim stażem jest znacznie więcej niż ze stażem 2 letnim. Z zaskoczeni? Ciekawi dlaczego tak jest? Jeśli tak, to koniecznie przeczytajcie tę lekturę. Przytacza ona tylko prawdziwe historie, momentami mocno szokujące. Iza podeszła do tematu profesjonalnie i tak też, go opisała. W moim odczuciu książka bardzo dobra. Do poczytania w formie ciekawostki. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 8

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.

25 listopada, 2019

"Kobieta z blizną" Irena A. Stanisławska i Katarzyna Dacyszyn

AUTOR: Irena A. Stanisławska i Katarzyna Dacyszyn
TYTUŁ: Kobieta z blizną
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2019
OKŁADKA: miękka, stron 256
Z okładki:
Korytarz łódzkiego sądu. Przed procesem o stalking do Katarzyny Dacyszyn podchodzi Robert W. i oblewa ją kwasem siarkowym.
Kobieta z blizną to opowieść o tym, jak nieprzewidywalne bywa życie. Opowieść o zmaganiach zawodowych i wytrwałości w dążeniu do realizacji marzeń, odnajdywaniu w sobie siły do mierzenia się z najbrutalniejszymi okolicznościami. Projektantka odnosząca sukcesy w świecie mody, pełna energii, marzeń i planów na przyszłość, wskutek ataku stalkera doznaje rozległych i głębokich oparzeń ciała. W jednej chwili wszystko, na co ciężko pracowała, obraca się wniwecz. Teraz zmuszona jest walczyć o życie. Musi uporać się z targającymi nią emocjami i obawami przed przyszłością. Zaakceptować swoje oszpecone ciało. Znaleźć energię na walkę o sprawiedliwość i walkę, by stać się na powrót silną. Być może silniejszą niż kiedykolwiek wcześniej.




Dokładnie pamiętam, pracowałam, gdy w radiu usłyszałam informacje, że w łódzkim sądzie kobieta została oblana kwasem przez swojego stalkera. Pomyślałam wtedy, "Rany Boskie, biedna dziewczyna." Druga moja myśl to niedowierzanie. W sądzie? Jak to możliwe, że w budynku sądu może dojść do takiej tragedii? Kiedy dowiedziałam się, że "ta dziewczyna", odważyła się wrócić do traumatycznych wspomnień, od razu chciałam je przeczytać.

Katarzyna Dacyszyn fotomodelka, projektantka mody i właścicielka marki Bunny Blanc. Od 2010 roku prześladowana przez Roberta W. 22 sierpnia 2016 roku Katarzyna Dacyszyn wchodzi do budynku sądu razem ze swoją prawniczką Martyną. Katarzyna jest zdenerwowana, od rana ma złe przeczucia. Czekając na rozprawę siada na korytarzu. Do budynku spokojnie wchodzi Robert W. Przez nikogo nie kontrolowany, spokojnie podchodzi do Dacyszyn i równie spokojnie wylewa na nią kwas siarkowy. Tu rozpoczyna się jej dramat.

Książka niezwykle intymna, odważna. Katarzyna Dacyszyn w rozmowie z Ireną A. Stanisławską nie szczędzi drastycznych szczegółów. Momentami robi się słabo czytając jak tak kobieta cierpiała. Szczerze mówi o samym ataku. Co czuła, jak bardzo się bała. Będąc ofiarą stalkera uświadamia czym jest stalking. Katarzyna po mimo tragedii jaka ją spotkała, nie poddała się. Walczy o swoje zdrowie i normalne życie. Motywuje innych do radzenia sobie z trudnościami. Za swoje działania otrzymała nagrodę Pozytywki TVN.

Kobietę z blizną poleca wszystkim. Może choć jednej kobiecie uświadomi i pokaże jak działać w obliczu problemu stalkingu. Podziwiam Dacyszyn nie tylko za odwagę w dzieleniu się z innymi swoją tragedią, ale przede wszystkim za ogromną siłę i wole walki o życie. Proszę sobie wyobrazić, że ta kobieta nie zemdlała, nie spanikowała. Ratowała siebie. A, to naprawdę trudne, gdy ratujesz jedną cześć ciała, a druga w tym czasie się rozpuszcza! Nie wiem kobieto jak Ty tego dokonałaś! Dla mnie jesteś wielka! Justyna.ju

Moja ocena 10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA


25 września, 2019

"Zawód położna. Zapiski z dyżurów" Leah Hazard

AUTOR: Leah Hazard
TYTUŁ: Zawód położna. Zapiski z dyżurów
TŁUMACZ: Dorota Konowrocka - Sawa
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2019
OKŁADKA: miękka, stron 320
Z okładki:
Leah Hazard opisuje swoje doświadczenie związane z pracą położnej, którą podjęła jako matka dwójki dzieci szukająca nowej ścieżki rozwoju zawodowego. Z pasją opowiada zarówno o blaskach, jak i cieniach pracy na oddziale położniczym. Jako położna widziała już chyba wszystko, w tym ciężarne nastolatki, wcześniaki urodzone na granicy dwudziestego czwartego tygodnia ciąży, uchodźczynie, ofiary handlu ludźmi czy kobiety, których narządy rodne zostały okaleczone na skutek praktyk religijnych. Pośród tego tygla ludzi, kultur i problemów położne starają się zachowywać profesjonalizm, empatię i poczucie humoru, ratując je przed kompletnym wyczerpaniem.





Zawód położna
, to książka nie dla wrażliwych osób, takich jak ja... Tę pozycję chciałam przeczytać bardzo, zdając sobie całkowicie sprawę, że w moim przypadku to będzie trudne. Już na 15 stronie pociemniało mi przed oczami, ale nie poddałam się i doczytałam do końca! Leah Hazard, to niezwykła kobieta, po urodzeniu pierwszej córki postanowiła porzucić dotychczasową pracę w BBC i zostać... położną!

W swej książce Hazard zabiera nas w świat położnych. Czytając przenosimy się do angielskiego oddziału ginekologiczno - położniczego. Autorka swoje zapiski z dyżurów opisuje tak prosto, naturalnie, bez zadęcia i użalania się nad swym ciężkim losem, a zarazem opisy są dynamiczne. Po prostu czytelnik staje obok Leah i razem odbywają dyżur. W swej pracy spotkała kobiety rodzące ekstremalne wcześniaki, ciężarne nastolatki, ofiary handlu ludźmi oraz kobiety okaleczone na skutek bestialskich praktyk religijnych. Każda z tych kobiet opowiada inną historię. Zadaniem położnej jest stworzenie takiego klimatu, takiej relacji aby każda z tych przerażonych kobiet czuła się jak najbardziej komfortowo w okolicznościach jakie je spotkały. Każda z tych kobiet potrzebuje chwili uwagi. Położna prócz wykazania się profesjonalizmem i empatią musi posiadać niezwykłą siłę fizyczną i poczucie humoru, bo to też jest ważne!

Przeczytawszy tę lekturę mogę śmiało powiedzieć, że nigdy prze nigdy położną nie zostanę. I podziwiam wszystkie inne kobiety, które zdecydowały się, bądź dopiero zdecydują pójść tą drogą. Życzę powodzenia! Książkę Leah Hazard oceniam bardzo dobrze. Autorka co prawda posługuje się medyczną terminologią, ale dla laików stworzyła słowniczek. Osobiście wolałam z niego nie korzystać. Czasem lepiej nie wiedzieć o czym się czyta! Odważnym szczerze polecam! Kobietą w ciąży nie polecam! Justyna.ju

Moja ocena 8


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.