31 lipca, 2026

"Autyzm. Bliski daleki świat" Monika Szubrycht

                   

AUTOR:  Monika Szubrycht

TYTUŁAutyzm. Bliski daleki świat

WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2022

OKŁADKA: miękka, stron: 224.






 

Autyzm. Bliski daleki świat to druga książka o tej tematyce, którą niedawno przeczytałam. Interesuję się tym zagadnieniem od wielu lat, odkąd pracuję w szkole. Muszę stwierdzić, że to znakomita pozycja dla każdego, kto interesuje się ASD. To książka dla rodziców, osób w spektrum autyzmu, nauczycieli, ale przede wszystkim dla tych, którzy po prostu chcą zrozumieć, czym jest autyzm.
Książka podzielona jest na trzy części. Pierwsza to rozmowy z rodzicami osób z ASD. W kolejnej wypowiadają się specjaliści, a ostatnia jest o samorzecznikach, czyli osobach w spektrum. Ta pozycja daje mnóstwo odpowiedzi na trudne pytania i pokazuje perspektywę wszystkich zaangażowanych stron. To niezwykle ważny głos w tej sprawie.
Bardzo często podczas lektury czułam frustrację i złość na system. Towarzyszyło mi też ogromne współczucie dla cierpiących osób z autyzmem, które stawały się ofiarami swoich rówieśników w szkole. Nie mogłam się pogodzić – i nadal nie mogę – z tym, że państwo tak słabo wspiera potrzebujących. Na kartach tej książki jest tyle żywych emocji i tyle cierpienia wynikającego z niezrozumienia inności przez społeczeństwo.
Ja też jestem inna. Mam swoje zaburzenia i deficyty, więc bardzo dobrze rozumiem te osoby. Rozumiałam je, odkąd zaczęłam chodzić do przedszkola (którego nienawidziłam). Zawsze wspierałam odrzuconych, sama też byłam odrzucona i inna. Dlatego tak – rozumiem osoby z autyzmem, z deficytami czy niepełnosprawnościami. I właśnie dlatego ta książka tak bardzo do mnie przemówiła.

           Polecam z całego serca.

                                                                                     Maa

Moja ocena: 10/10.


06 lipca, 2026

"Codex Minor" Karo M. Nowak

AUTOR: Karo M. Nowak

TYTUŁ: Codex Minor

WYDAWNICTWO: Spisek Pisarzy, Irządze  2026 r

OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron:313.



Wybaw mnie Panie, od śmierci wiecznej w ów dzień straszliwy, gdy przyjdziesz sądzić świat przez ogień

Z okładki



Jak zacząć recenzję książki, która zostawia w sercu taką pustkę? Jestem autentycznie zdołowana, że moja przygoda z tą niezwykłą średniowieczną opowieścią i jej wspaniałym mnichem już się skończyła. Choć celowo czytałam wolno, by jak najdłużej delektować się kunsztem pisarskim Karo, nadszedł czas rozstania. Jest to książka na najwyższym poziomie, dopracowana w każdym szczególe. Autorka podjęła się trudnego i mało popularnego tematu, a efekt końcowy zachwyca. Ciężko mi wręcz wyobrazić sobie, ile książek i opracowań musiała przeczytać, by tak wiernie oddać te realia. Średniowiecze to niełatwa epoka – wiem to doskonale, bo sama ją studiowałam.


A skąd w ogóle zdobyłam tę książkę? Wszystko zaczęło się od mojego komentarza na Instagramie u Karo, w którym wspomniałam, że uwielbiam średniowiecze. I tak właśnie narodziła się nasza znajomość.
Z powieści dowiecie się bardzo dużo o tamtych czasach – o obyczajach, traktowaniu ludzi, sztuce pisania ksiąg czy życiu klasztornym. Niezliczoną ilość razy przeklinałam pewnego osobnika, którego szczerze nienawidziłam. Nie mogłam sobie wyobrazić, jak można tak źle traktować ludzi niższego stanu. Oczywiście teoretycznie o tym wiedziałam, ale zostało to napisane w tak uderzający sposób, że człowiek natychmiast uświadamia sobie, w jak cudownych czasach żyjemy w porównaniu z XIII wiekiem.


O czym jest ta książka? O szalonym Zdeslavie, który ma jeden główny cel w życiu. Musi stworzyć księgę wszystkich ksiąg, by stać się nieśmiertelnym. Potrzebuje do tego skryby – i to właśnie o losach tego mnicha jest ta opowieść. W historii przeplata się tyle ciekawych, niesamowitych wątków, że nie chcę zdradzać ani słowa więcej. Musicie sami po nią sięgnąć.


Język powieści jest piękny i niezwykle dopracowany – zachwycam się nim do tej pory. W tekście znajdziemy łacinę, staropolszczyznę oraz język czeski (akcja dzieje się w Czechach). Coś wspaniałego, prawdziwa perełka językowa! Co ja poradzę, że mam totalnego hopla na tym punkcie? Redaktorzy i korektorzy spisali się na medal. No i oczywiście okładka! Hieronim Bosch i jego „Piekło” – czy cokolwiek innego pasowałoby tutaj lepiej? To jeden z moich ulubionych malarzy.
Gorąco polecam. Oddałam serce tej książce i z niecierpliwością czekam na kolejne.
                                                                                                                      Maa
Moja ocena: 10
Dziękuję Karo M. Nowak za możliwość przeczytania i zrecenzowania tak fantastycznej książki.
[Współpraca barterowa]



N