niedziela, 11 lutego 2024

„To coś w śniegu” Sean Adams



AUTOR:  Sean Adams

TYTUŁ: To coś w śniegu

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Piotr Cieślak

WYDAWNICTWO: HarperCollins Polska Warszawa 2024

OKŁADKA: miękka, stron: 253.
 





Zainteresowałam się książką o tajemniczym tytule, bo pomyślałam, że będzie to coś innego, niż zazwyczaj czytam. Nie myliłam się. Akcja toczy się w nieczynnym Instytucie Północnym, w krainie wiecznego śniegu (zawsze pocieszam się, że ja aż tak źle nie mam).  Ewakuowano badaczy, ale nikt nie wie, dlaczego. Został tylko jeden, nie lubiący obecności ludzi Gilrloy, badający zjawisko zimna. Do pracy w pilnowaniu ośrodka zatrudniono troje ludzi. Pewnego dnia  jeden z pracowników instytuty zauważa coś w śniegu...

Opis jak z horroru, brak szybkiej, trzymającej w napięciu akcji, mało bohaterów, którzy nie są zbyt rozwinięci pod względem charakterologicznym, a jednak książki nie można przestać czytać. Ciekawość jest zbyt duża, by przerwać.

 Gdy mija weekend w instytucie, zastanawiam się, jakie, kolejne absurdalne zajęcie dostaną nasi bohaterzy. Ich praca polega na przykład na sprawdzaniu czy stoły są płaskie, a  krzesła nieuszkodzone. Pracownicy z należytą dokładnością wykonują zajęcia, do momentu zbyt dużym zainteresowaniem rzeczą w śniegu.

Ciekawa książka, ale nie dla każdego, na pewno nie dla czytelników, którzy muszą mieć szybką akcję. Tego tu nie doświadczycie. Mamy za to ciekawy humor, tajemnicę i mnóstwo mądrych przemyśleń, interesującego i tajemniczego  Gilrloya, za którym nikt nie przepada.  I tam jest zimniej niż u nas, a to jest bardzo pocieszające.

Polecam                                                      

                                                                                                                                               Maa

Moja ocena 7                                                                

                             


niedziela, 28 stycznia 2024

„Kontratak” Sohn Won-Pyung

AUTOR:  Sohn Won-Pyung

TYTUŁ: Kontratak

TŁUMACZENIE z koreańskiego: Edyta Matejko-Paszkowska

WYDAWNICTWO: Mova, Białystok, 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 280


    Z okładki:

Kontratak. Gniewni trzydziestoletni (tytuł oryginalny: 서른의 반격 – Seoreunui bangyeok) to druga powieść południowokoreańskiej pisarki Won-Pyung Sohn. Jej głośny debiut „Almond”, przetłumaczony na dwadzieścia języków, w samej Korei Południowej sprzedał się w nakładzie ponad dwóch milionów egzemplarzy.

Kontratak opowiada o współczesnych trzydziestolatkach mieszkających w Korei Południowej, którzy pragną stać się pełnoprawnymi dorosłymi, jednak nie są w stanie przeciwstawić się absurdom struktur społecznych i zinstytucjonalizowanej władzy.

Książka została nagrodzona prestiżową południowokoreańską Literacką Nagrodą Jeju 4.3 (2017),nagrodą japońskich księgarzy Japan Bookstore Awards (2022, tłum. Akiko Yajima),jest polecana przez Bibliotekę Narodową Korei Południowej i koreańskie media (m.in. dzienniki „Dong-a Ilbo”, „The Hankyoreh”, „Kyunghyang Shinmun”). „The Economist” uznał ją za powieść inspirującą japońskie pisarki i czytelniczki. 

 

Uwielbiam literaturę azjatycką. Gdy tylko zobaczyłam propozycję recenzji, nie zastanawiałam się ani chwili. I to był strzał w dziesiątkę.  To druga książka autorki, która odniosła niesamowity sukces w kraju i w na całym świecie. Została przetłumaczona na 20 języków i dostała wiele nagród.

Jest to powieść o życiu w Korei Południowej przeciętnej kobiety, o niskim statucie majątkowym, która na kursie ukulele,( na który idzie po namowie kolegi z pracy), poznaje pewnych mężczyzn. Co wyniknie z tej znajomości? Ale to tylko jeden wątek z wielu bardzo interesujących. Literatura azjatycka bardzo różni się od naszej polskiej czy skandynawskiej, ale właśnie te trzy najbardziej lubię, a najwięcej miejsca w moim sercu ma właśnie ta pierwsza.Dlaczego tak jest? Zastanawiam się od ponad 30 lat. Być może to odmienny styl pisania, całkowicie inna kultura, czynników jest wiele. Dla mnie chyba najważniejszy to dbałość o język. Nie spotkałam się jeszcze z tak niechlujnym stylem, jaki ma często miejsce w literaturze polskiej.


Autorka ma dar obserwacji ludzi, wchodzi głęboko w ich duszę, poetycko opisuje ich wnętrze. Nasza bohaterka to taki stachurowy „człowiek NIKT”, czyli każdy mógłby się z nią utożsamić, bez względu na szerokość geograficzną czy kolor skóry i dlatego ta książka jest dla mnie tak fascynująca. Sporo ciekawostek  koreańskiej kultury poznajemy. Kto lubi Azję, ten będzie wiedział, o co mi chodzi. 

Z ogromną radością polecam tę książkę, można się sporo dowiedzieć o Korei Południowej, poczytać dobrze napisaną powieść obyczajową. Jeśli będę miała okazję, na pewno przeczytam pierwszą powieść autorki: Almond.

                                                                                                                                  Maa

Moja ocena 10

Ogromnie dziękujemy Wydawnictwu MOVA za możliwość przeczytania wspaniałej i poruszającej powieści.



niedziela, 31 grudnia 2023

TOP 10 2023 r.

                                                            Nasze TOP 10 2023 r.

Marta Maa

1.  J.K. Rowling: Harry Potter i Czara Ognia (ilustrowana)

2. Andrzej Sapkowski: Wiedźmin. Chrzest ognia

3. Wendy Holden: Wallis Simpson. Księżna

4. Martyna Bielska: Pochłonięte

5. Monika Góra: Kryptonim Skóra

6. Ryszard Ćwirlej: Niebiańskie osiedle

7.  John Jory: seria: Niesforne Ziarenko

8. Wojciech Przylipiak: Zakupy w PRL. W kolejce po wszystko

9. Alex Kava: Zabójczy wirus

10.  Ryszard Ćwirlej: Granice możliwości





wtorek, 19 grudnia 2023

„Aksamitny królik, czyli jak zabawki stają się prawdziwe” Margery Williams

 

AUTOR: Margery Williams

TYTUŁ: Aksamitny królik, czyli jak zabawki stają się prawdziwe

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Barbara Grabowska

WYDAWNICTWO: Prószyński i S-ka, Warszawa 2017r.

OKŁADKA: twarda, stron: 46.


Z okładki:

Kiedy jesteśmy mali, z zapartym tchem słuchamy tej bajki o przyjaźni Chłopca z Królikiem i czekamy na odpowiedź na frapujące pytanie: JAK ZABAWKI STAJĄ SIĘ PRAWDZIWE. Kiedy jesteśmy zakochani, „Aksamitny Królik” staje się piękną historią o miłości aż po sypiące się ze starości trociny – bo „skoro jesteś Prawdziwy, to w oczach tego, kto cię kocha, nie możesz być brzydki. Brzydkim mogą cię nazwać tylko ci, którzy niczego nie pojmują, którzy nie rozumieją, jak to pięknie być Prawdziwym”. To również głęboka refleksja o życiu… po życiu. Od magicznego wyobrażenia Wróżki z dziecięcego pokoju, która przenosi Królika do lepszego świata, po wiarę w przetrwanie dzięki pamięci tego, kto naprawdę cię kochał.

 

 


 Jedna z najważniejszych książek dla dzieci na świecie, a ja odkryłam ją dopiero teraz. I to dzięki pięknej okładce, bo rysunki do tej książki tworzył prawdziwy mistrz, malarz William Nicholson. Wydana po raz pierwszy w 1922 roku, a wiec ma już ponad sto lat. W Polsce chyba niezbyt popularna, bo mało kto o niej słyszał. A szkoda, bo to bardzo wartościowa pozycja.

 


To historia zabawkowego królika, który jest prezentem gwiazdkowym dla chłopca, na początku niezauważalnym, a potem pokochanym, aż w końcu...żeby się dowiedzieć, co było dalej, koniecznie przeczytajcie wraz ze swoimi dziećmi, może zrozumieją więcej, niż nam się wydaje.


 

Zakochałam się w ilustracjach Williama Nicholsona, są genialne. Narysowane w stylu japońskim, kolory przygaszone, pasujące do treści. Wszystko-tekst i ilustracje, pięknie się dopełniają. 

 

 


Polecam tę książkę z całego serca

                                                                                                                          Maa

Moja ocena 10


\

środa, 13 grudnia 2023

„Nogi stonogi na lodzie”– RECENZJA GRY

 


Wydawnictwo Egmont potrafi robić fajne gry. To będzie pierwsza recenzja gry planszowej na tym blogu. Pierwsza, ale mam nadzieję, że nie ostatnia.  Nogi stonogi na lodzie i to był strzał w dziesiątkę. Gra jest świetna i wzbudza mnóstwo emocji. Przeznaczona jest od 2 do 4 graczy, w wieku od 4 do 104 lat. Jest to świetna planszówka dla dzieci rozpoczynających przygodę z grami.


 

 Atuty gry:

  • małe i twarde pudełko, które można wszędzie zabrać;
  • dobre i porządne  wykonanie, ładna szata graficzna;
  • proste zasady, łatwe do nauczenia, krótka instrukcja;
  • krótkie rozgrywki, maksymalnie 10 minut; 

 

 

Gra składa się z czterech kostek z narysowanymi łyżwami w różnych kolorach oraz gwiazdką jokerem, która zastępuje każdy kolor. Do tego mamy cztery postacie stonóg, do których dokładamy nogi z łyżwami (4, 3, 2) w różnych kolorach.

Zasady gry przypominają uproszczoną rozgrywkę w kości. Każdy gracz wykonuje 3 rzuty, mając do wykorzystania 4 kostki z kolorowymi łyżwami. Po każdym rzucie można  odłożyć część kostek i rzucać ponownie pozostałymi, dążąc do uzyskania oczekiwanego wyniku, lub rzucać ponownie wszystkimi. Wynik na kostkach po 3 rzutach wskazuje, ile bucików jakiego koloru zabiera nasza stonoga.

Dzięki grze, dzieci uczą się myślenia strategicznego oraz ćwiczą liczenie, uczą się kolorów.

Zagrałam z młodszymi i starszymi dziećmi (trzynastolatkami), wszyscy byli zachwyceni grą. Szczególnie wiele emocji wzbudzał wariant gry, gdzie można zabierać łyżwy przeciwnikowi. Śmiechu i radości było bardzo wiele.


 



 

Polecam serdecznie                                                                                       

                                                                                                                                                          Maa

Moja ocena 10

„Prochy” Anna Kusiak

AUTOR: Anna Kusiak

TYTUŁ: Prochy

CYKL: Żywioły Podkarpacia

WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Kobiece, Białystok, 2023r.

OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron: 302

Z okładki:

Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz

Prywatna detektyw Dobrosława Machniewicz ­wyprowadza się z Rzeszowa do rodzinnej Trzcinicy. Niewielka podkarpacka wioska tuż za Jasłem jest idealnym miejscem, by kobieta mogła nabrać dystansu do tego, co wydarzyło się ostatnio w jej życiu.

Nie będzie jej jednak dane odpocząć. Zaledwie kilka dni po przyjeździe Dobrosławy w pobliżu skansenu archeologicznego zostają znalezione zwłoki nagiej kobiety. Ciało leży pośrodku wypalonego okręgu, co wskazuje na mord rytualny…

To już trzeci tom cyklu: Żywioły Podkarpacia i myślę, że jest jeszcze lepszy od poprzedniego tomu (pierwszego niestety nie znam). Głowna bohaterka- Dobrosława Machniewicz, mieszkanka Podkarpacia, jest detektywką, która zawsze wplątuje się w bardzo skomplikowane sprawy. Niestety tym razem śledztwo dotyczy jej własnej siostry. Jak się ono zakończy, koniecznie trzeba sprawdzić.


 

Książka wciąga od pierwszych stron, nie można się od niej oderwać.  Książka do końca trzyma w napięciu. I zawsze u tej autorki, jest coś wstrząsającego.Bohaterzy są ciekawie przedstawieni, mają swoje wady i zalety oraz mnóstwo tajemnic. Bardzo lubię komisarza Czarneckiego, a on lubi Dobrosławę i trochę się jej boi. Ciekawe, co wyjdzie z ich relacji.

Okładka współgra z pozostałymi z serii, przyciąga wzrok i jest tajemnicza, podoba mi się.

Anna Kusiak to młoda obiecująca autorka, debiutowała niedawno, bo w 2021 roku książką: Cień Judasza. Znakomicie uchwyciła koloryt Podkarpacia, świetnie wychodzi jej opisywanie relacji międzyludzkich, dlatego te książki są tak ciekawe. W ogóle lubię pisarzy, którzy z taką miłością opisują swoje tereny. 

Życzę Pani Annie sukcesów pisarskich, bo rozsławia województwo podkarpackie i oczywiście czekam na kolejny tom.

                                                                                                                              Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy Wydawnictwu Kobiecemu za przysłanie świetnego kryminału.

 



niedziela, 10 grudnia 2023

"Zamknij wszystkie drzwi" Riley Sager

AUTOR: Riley Sager
TYTUŁ: Zamknij wszystkie drzwi
TŁUMACZENIE: Ryszard Oślizło
WYDAWNICTWO: MOVA Białystok 2022
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 432
 

Z okładki:


Jules Larsen nie jest w najlepszej kondycji. Tego samego dnia straciła pracę i przyłapała chłopaka na zdradzie. Dziewczyna zrobi wszystko, aby jak najszybciej stanąć na nogach.
Bartholomew należy do  najbardziej znanych i tajemniczych budynków na Manhattanie. Krążą plotki, że jest przeklęty. I to właśnie  tu Jules  otrzymuje nietypową pracę. Jeżeli na trzy miesiące zamieszka w apartamencie 12A, zarobi aż 12 tysięcy dolarów. Podobno puste mieszkanie szybciej niszczeje…
Jest tylko kilka zasad. Żadnych gości. Spędzanie nocy poza apartamentem wykluczone. Absolutny zakaz przeszkadzania innym lokatorom.  Wszystko układa się dobrze, póki Ingrid – opiekunka z mieszkania 11A – nie znika. 

 


Na zakręcie życiowym przychodzi do was praca marzeń. Wystarczy zamieszkać w najbardziej znanym apartamentowcu, na Manhattanie. Na trzy miesiące, za 12 tyś dolarów. Jest tylko kilka zasad. Żadnych gości. Żadnych nocy spędzonych poza mieszkaniem. I absolutny zakaz przeszkadzania innym lokatorom. Co robicie? Rzecz jasna decydujecie się na takie "poświęcenie" i opiekujecie się mieszkaniem. 


Tak samo postąpiła Jules Larsen. Bartholomew należy do najbardziej znanych i tajemniczych budynków w mieście. I właśnie tu dziewczyna ma zamieszkać. Co prawda krążą plotki, że budynek jest przeklęty, ale Jules w nie nie wierzy. Wszystko układa się dobrze dopóki Ingrid, opiekunka mieszkania 11A nie znika. Jules zaczyna podejrzewać, że w Bartholomew dzieje się coś dziwnego, coś złego.


Książka zaczyna się dość niewinnie. A niewiarygodnie precyzyjne opisy wnętrza budynku potrafią zniechęcić do dalszego czytania. Akcja rozkręca się bardzo powoli. W międzyczasie bez problemu można rozszyfrować kto jest głównym prowodyrem całego "zamieszania" w Bartholomew.


Zamknij wszystkie drzwi, to powieść bez wątpienia z morałem. Nie chce spoilerować, ale książka nawiązuje do bardzo poważnego procederu, który nie oszukujmy się ma miejsce w życiu realnym, może nie w takiej formie jak przedstawił to Riley Sager, ale istnieje. To co rzuca się już od pierwszych słów, to widoczny podział klasowy. Jak się okazuje, ma on kluczowe znaczenie w dalszej historii.


Reasumując, przeczytałam trzy książki Rileya Sagera i moją ulubioną jest Wróć przed zmrokiem. Zamknij wszystkie drzwi, to powieść równie pisana suspensem. A tajemnicą nie jest, że tę formę narracji cenie najbardziej. I tylko dlatego w tym przypadku dobrnęłam do zakończenia. Tylko i wyłącznie suspens uratował tą historię. Ona potrafi wciągnąć może nie od razu ale po przebrnięciu kilku pierwszych wprowadzających rozdziałach, czyta się naprawdę szybko. Justyna.ju

Moja ocena 8


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy  Wydawnictwu MOVA 


 

„To coś w śniegu” Sean Adams

AUTOR :  Sean Adams TYTUŁ : To coś w śniegu TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Piotr Cieślak WYDAWNICTWO : HarperCollins Polska Warszawa 20...