Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jorn Lier Horst. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jorn Lier Horst. Pokaż wszystkie posty

20 sierpnia, 2021

"Sprawa 1569" Jorn Lier Horst

 

AUTOR: Jorn Lier Horst  

TYTUŁ: Sprawa 1569

Cykl: William Wisting tom 15

TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko

WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2021 r.

OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron:390


Z okładki:

William Wisting jest na urlopie, gdy pewnego dnia wyciąga ze skrzynki list. W białej kopercie znajduje się tylko kartka papieru z jedną linijką tekstu: 12-1569/99. Jest to sygnatura akt sprawy, która prowadzi komisarza do zbrodni popełnionej ponad piętnaście lat wcześniej.

Latem 1999 roku zaginęła Tone Vaterland, wracając na rowerze do domu z pracy w Bamblegrillen. Dwa dni później znaleziono jej zwłoki. Sprawa została wyjaśniona, ale najwyraźniej ktoś chce, żeby Wisting spojrzał na nią świeżym okiem. Komisarz zagłębia się w akta sprawy i trafia na coś, co ukazuje ją w nowym, przerażającym świetle.

Komisarz doświadczył już tego wielokrotnie: powrót do starej sprawy zawsze powoduje nieoczekiwany zwrot akcji.


    Niestety ominęły mnie cztery książki z tej serii,. Cóż to moje niedopatrzenie albo za mało reklamy wydawnictwa. Będę musiała nadrobić te książki, ponieważ bardzo lubię tę serię. Co prawda książki duetu Horst -Enger bardziej złapały mnie za serce, są wręcz niesamowite, to nadal jestem wierną fanką Wistinga. Trochę się podziało przez te cztery tomy, ale dałam radę wszystko zrozumieć. Na szczęście mało jest irytującej córki Williama, co bardzo mnie cieszy, ponieważ nie znoszę tej postaci.

    Książki nie przeczytałam, a pochłonęłam. Co tam domowe obowiązki, jak Wisting rozwiązuje ciekawe sprawy. Powieść wciąga od pierwszej do ostatniej strony, nie można przerwać czytania. Później następuje ogromny żal, że to już koniec i czeka się na następne tomy, wszystkich książek tego świetnego pisarza. 

    Polecam gorąco. Maa.

Ps. Sam autor wysłał mi emotki na naszej instagramowej stronie: Książki naszą pasją. Z czego byłam niezmiernie dumna.


Moja ocena 10

Dziękujemy wydawnictwu Smak Słowa za szybką przesyłkę i wspaniałą powieść.

06 lipca, 2021

"Nieobliczalni"Jorn Lier Horst, Thomas Enger

 

AUTOR: Jorn Lier Horst, Thomas Enger

TYTUŁ: Nieobliczalni

CYKL: Blix i Ramm na tropie zbrodni, tom 3

SERIA: Mroczny zaułek

TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko

WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2021 r.

OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 342.


Z okładki:

Nieobliczalni porywają od pierwszej strony i do końca trzymają czytelnika w żelaznym uścisku napięcia. W trzecim tomie o śledczym i dziennikarce Jørn Lier Horst i Thomas Enger jeszcze bardziej przykręcili śrubę. Mając niezwykły talent do budowania dramatyzmu i psychologicznej głębi, stworzyli przerażającą i zaskakującą intrygę.

Alexander Blix i Emma Ramm siedzą każde w swoim pokoju przesłuchań i składają zeznania w sprawie tego samego zdarzenia. Blix zastrzelił mężczyznę, a jego własna córka, Iselin, walczy o życie.

36 godzin wcześniej: Ktoś dzwoni do drzwi Sofii Kovic, najbliższej współpracownicy Blixa. Kobieta ginie od jednego strzału. Wszystko wskazuje na to, że to była egzekucja. A tymczasem chwilę przed mordercą wróciła do domu Iselin, która wynajmuje u niej pokój na piętrze…

Iselin cudem udaje się uciec. Jak dużo zdążyła zobaczyć? I jak bardzo zagraża bezwzględnemu zabójcy?

W tych dramatycznych okolicznościach Emma proponuje Blixowi pomoc w opiece nad córką. Jednak decyzja, którą podejmuje, okaże się mieć fatalne skutki dla całej trójki.

Nieobliczalni porywają od pierwszej strony i do końca trzymają czytelnika w żelaznym uścisku napięcia. W trzecim tomie o śledczym i dziennikarce Jørn Lier Horst i Thomas Enger jeszcze bardziej przykręcili śrubę. Mając niezwykły talent do budowania dramatyzmu i psychologicznej głębi, stworzyli przerażającą i zaskakującą intrygę.


      To już trzecia część świetnego cyklu o losach norweskiego policjanta i pewnej dziennikarki. Książka, która szokuje od pierwszych do ostatnich stron i trzyma w ogromnym napięciu.. Nic nie jest jasne, ani oczywiste. Gdy już wydaje nam się, że przyzwyczajamy się do pewnej sytuacji, doznajemy nowego wstrząsu i  tak do końca  tej powieści. To najlepsza część tego duetu-najmocniejsza. Zaczynamy od Puntu zero, delikatnie, potem jest mocna Zasłona dymna, a na końcu petarda, a tytuł to się chyba tyczy autorów, bo naprawdę są "nieobliczalni".

     Autorzy mocno grają na uczuciach czytelników, ale to dobrze, przekaz jest mocny. Ciągle wracamy do retrospekcji( co nie każdemu może przypaść do gustu) i odsłaniają się nam powoli puzzle tej historii. Uwielbiam ten skandynawski klimat, który jest jedyny w swoim rodzaju. Blix to postać tragiczna, bo jedyne, co mu w życiu wychodzi, to rozwiązywanie zagadek kryminalnych. A co z jego życiem osobistym? Nie lepiej jest z panną Ramm. Zawsze zrobi coś głupiego, co ma tragiczne skutki. Zakończenie jest bardzo niejednoznaczne, dające do myślenia.

       Okładka znakomita, rzucająca się w oczy, zachęcająca czytelnika do kupienia.

       Ogromnie polecam całą serię tych książek, bo są naprawdę dobre. Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy Wydawnictwu Smak Słowa za możliwość przeczytania świetnego kryminału.

27 czerwca, 2021

"Zasłona dymna" Jorn Lier Horst, Thomas Enger

AUTOR: Jorn Lier Horst, Thomas Enger

TYTUŁ: Zasłona dymna

CYKL: Blix i Ramm na tropie zbrodni, (tom 2)

SERIA: Mroczny zaułek

TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko

WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2020 r.

OKŁADKA:  miekka ze skrzydełkami, stron 352.

Z okładki

Noc sylwestrowa. Alexander Blix patroluje ulice Oslo, gdy na Rådhuskaia, w środku tłumu, wybucha bomba. W chaosie, który powstaje, Blix ratuje z basenu portowego nieprzytomną, mocno poparzoną kobietę. Gdy poznaje jej nazwisko, przypomina mu się dawna sprawa zaginięcia dziecka.

Roczna Patricia została porwana razem z wózkiem, w którym leżała. Dziesięć lat później, podczas gdy w Oslo zostaje podwyższony stopień zagrożenia terrorystycznego, jej skazany za zabójstwo ojciec dostaje pocztą zdjęcie dziewczynki w wieku szkolnym. Jest przekonany, że to zaginiona Patricia.

Dziennikarka Emma Ramm przeżywa osobistą tragedię w związku z zamachem bombowym i próbuje się z tego otrząsnąć w jedyny znany sobie sposób: angażując się w dziennikarstwo śledcze. Drogi Blixa i Ramm znowu się krzyżują. Blix prowadzi śledztwo konsekwentnie podążając własnymi ścieżkami,    a Emma przez cały czas depcze mu po piętach.

"Zasłona dymna" to powieść o brzemiennych w skutki wyborach i o tym, do czego może doprowadzić desperacja, kiedy sieć kłamstw zaczyna się rwać.


            Gdy zobaczyłam zapowiedź trzeciej części serii o dzielnym policjancie Blixie i dziennikarce Emmie, nie wiedząc, że druga część została wydana, musiałam coś z tym zrobić. A darzę dużym sentymentem wydawnictwo Smak Słowa, ponieważ wydaje fantastyczne książki i było pierwszym wydawnictwem, które podjęło z nami współpracę lata temu. Napisałam z prośbą o obie części, nie licząc na  zbyt wiele. A tu taka miła niespodzianka, dziękuję.

            Pierwsza część: Punk zero, była świetna, ale ta jest fantastyczna. Nie dało się od niej oderwać, trzeba było przeczytać od razu. Rozdziały są krótkie i przez to nie ma czasu na nudę. Akcja szybka, dużo wątków i ciekawych bohaterów. Tym razem nie mogę powiedzieć, że Emma jest mądrzejszą bohaterką od córki Wistinga, która mnie niemiłosiernie irytuje w serii książek Horsta o Williamie Wistingu. Teraz denerwuje mnie również Emma, która zachowuje się jak piętnastolatka i jest bardzo nieodpowiedzialna. 

            Ta część ma niesamowitą historię, mnóstwo wątków pobocznych i jest świetnie napisana. Kto zna tę serię i tych autorów, to wie,o czym piszę. Okładka ostra, tajemnicza i niepokojąca, zwraca na siebie uwagę. Zaczęłam już czytać trzecią część serii i to jest dopiero bomba. Polecam serdecznie każdemu czytelnikowi, bo są to książki świetnie napisane, poruszające serce i dopracowane. Maa

Moja ocena 10

Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Smak Słowa za przesłanie fantastycznych książek, od których nie można się oderwać.

18 października, 2020

"Punkt zero" Jorn Lier Horst, Thomas Enger

AUTOR: Jorn Lier Horst, Thomas Enger 
TYTUŁ: Punt zero
CYKL: Blix i Ramm na tropie zbrodni (tom1)
SERIA: Mroczny zaułek
TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2020 r. 
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 448


Z serwisu Lubimy czytać:Oslo 2018. Była królowa biegów długodystansowych Sonja Nordstrøm nie pojawia się na promocji swojej kontrowersyjnej autobiografii Wieczna jedynka. Jeszcze tego samego dnia dom Nordstrøm odwiedza znana dwudziestoczteroletnia blogerka Emma Ramm. Zastaje otwarte drzwi, a w środku ślady walki. Do telewizora sportsmenki ktoś przyczepił numer startowy z liczbą 1.
Inspektora Alexandra Blixa wciąż dręczą wspomnienia dramatycznej akcji policyjnej sprzed dziewiętnastu lat, w czasie której zastrzelił zabójcę – ojca pięcioletniej dziewczynki. Teraz Blix ma poprowadzić dochodzenie w sprawie zaginięcia byłej lekkoatletki. Tropy pojawiają się w różnych miejscach i w różnym czasie i wiele wskazuje na to, że są częścią misternego planu.

Okoliczności zmuszają Emmę i Blixa do podjęcia współpracy. Każde z nich na swój sposób stara się zdemaskować i powstrzymać metodycznego, bezlitosnego mordercę, który za wszelką cenę chce zwrócić na siebie uwagę. Kolejne zabójstwa budzą coraz większą grozę, a wygląda na to, że ich sprawca dopiero się rozgrzewa...

CENĄ ZA SŁAWĘ JEST ŚMIERĆ!

„Metodyczny i ekscytujący” Elin Brend Bjørhei, VG

Jørn Lier Horst (ur. 1970) i Thomas Enger (ur. 1973) połączyli swe siły i stworzyli rewelacyjny thriller o międzynarodowej renomie. Na co dzień każdy z nich kontynuuje własną popularną serię powieści kryminalnych, której głównym bohaterem jest odpowiednio inspektor William Wisting i dziennikarz Henning Juul.


    Wiele czasu minęło od mojego spotkania z książkami Horsta. Bardzo się za nim stęskniłam. Cieszę się, że znów poczułam ten dreszczyk emocji i bardzo żałowałam, że tak szybko przeczytałam powieść.     W ogóle nie czułam, że Horstowi towarzyszy inny autor, bo konstrukcja książki jest bardzo podobna do serii o Wistingu. Natomiast na plus jest to, że główna żeńska bohaterka nie jest tak irytująca, jak córka komisarza. Emma bardzo przypomina mi dziennikarkę(która jest nawet wspominana w książce), ale jest o niebo sympatyczniejsza i  mądrzejsza.     Autorzy wyprowadzili mnie w pole, co mnie ogromnie cieszy. Już się nie mogę doczekać kolejnej części. Polecam tę książkę fanom kryminału, szczególnie skandynawskiego. Maa.Moja ocena 10Dziękujemy Wydawnictwu SMAK SŁOWA za możliwość przeczytania świetnego kryminału.

09 października, 2018

" Jedna Jedyna" Jorn Lier Horst

AUTOR: Jorn Lier Horst
TYTUŁ: Jedna Jedyna, tom 4
TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2018r.
OKŁADKA:  miękka ze skrzydełkami, stron 320.


Z okładki:

Czwarty kryminał z komisarzem Williamem Wistingiem w roli głównej Jest ciepły, lipcowy dzień. Znana piłkarka ręczna - Kajsa Berg, w drodze do centrum treningowego, nagle znika bez śladu. Zaraz po tym, wybucha pożar lasu. Podczas prac porządkowych, strażacy znajdują zwęglone ludzkie zwłoki przykute do drzewa. Obok leży martwy kot z odciętymi łapami. Podczas prowadzenia śledztwa, wszystkie osoby zdają się coś ukrywać, a dochodzenie stopniowo odkrywa ludzką słabość i żądzę władzy. William Wisting czuje, że coraz bardziej pogrąża się w mrok. „Horst ponownie napisał znakomitą powieść kryminalną.“ – Terje Stemland, Aftenposten „Jedna jedyna świetnie komponuje się z serią wcześniejszych czterech wzorcowych powieści kryminalnych.“ - Kurt Hanssen, Dagbladet


                                                                                                źródło opisu: https://sklep.smakslowa.pl/
                                                                                                źródło okładki: https://sklep.smakslowa.pl/


   Jedna Jedyna to dla mnie jeden z najlepszych tomów z cyklu. Do końca nie wiemy, jakie będzie rozwiązanie zagadki. To całkiem inne śledztwo, bawimy się w Sherlocka Holmesa bardziej niż zwykle. Emocjonalnie podchodzi się do zaginionej, lubi się ją bardzo, mimo że się jej nie poznało.
    Długo po przeczytaniu, myślałam o tej książce,   a zazwyczaj tak nie jest. Myślę, że najlepsze tomy serii, to były te pierwsze, bez kombinowania i wtrącania się Line w śledztwa ojca. Jak ja nie lubię tej bohaterki! Za to w każdej części świetnie sportretowany jest Hammer.  Uwielbiam tę postać, mimo że jest drugoplanowym bohaterem. Mogło  by być go więcej.
   Okładka jak zwykle fantastyczna.Wieloznaczna, ciemna, ale góry bije światło, jakby światło nadziei. Zazwyczaj okładki różnych wydawnictw są sztampowe, takie same i nudne. Okładki tej serii są fantastyczne, wielowymiarowe, pewnie przez odpowiednio dobrane kolory i światło.Polecam z całego serca ten tom, jest naprawdę dobry. Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy wydawnictwu Smak Słowa za możliwość przeczytania fantastycznego kryminału.

13 stycznia, 2018

"Gdy morze cichnie" - Jorn Lier Horst

AUTOR: Jorn Lier Horst
TYTUŁ: Gdy morze cichnie
TŁUMACZENIE: Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak słowa Sopot 2017
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami stron 335



Z okładki:



Mgliste, bezludne Stavern, poza sezonem. Nieprzytomny mężczyzna zostaje odnaleziony na schodach miejskiej apteki. Jest postrzelony w brzuch i najwyraźniej ktoś chciał, aby został zauważony. Wkrótce policja znajduje w pobliżu zwęglone kości na pogorzelisku. Kiedy dodatkowo fale wyrzucają na brzeg zwłoki, William Wisting rozumie, że tym razem będzie miał do czynienia z całkiem odmienną sprawą kryminalną.

W Stavern na schodach apteki zostaje odnaleziony postrzelony mężczyzna w tym samym czasie płonie domek letniskowy. Wisting ma przeczucie, że obydwie sprawy coś łączy. Pytanie co?

Bardzo dobry kryminał, na pewno jeden z lepszych Horsta. Mimo wielowątkowej fabuły, wszystko razem odpowiednio współgra i zgrabnie łączy się w całość. Tak jak w poprzednich powieściach Jorna tak i tu wszystko toczy się swoim (wolnym) tempem. Mimo to książkę doskonale się czyta, intryga ciekawie rozbudowana wciąga od pierwszych stron. Gdy morze cichnie powstało 11 lat temu, intryga (niestety) nic nie traci na swej aktualności. Autor ze smutkiem przyznaje, że „inspiracji do treści zawartej w tej książce nie zaczerpnął ze świata fikcji, lecz z rzeczywistości, która jest coraz bliżej nas”. Reasumując jedna z lepszych powieści norweskiego autora. Wciągająca i wciąż aktualna fabuła. Polecam. Justyna.ju 


Moja ocena 9

   Kolejna dobrze napisana powieść. Napisana dawno, a jakże aktualna, niestety. Terroryzm otacza nas w każdym miejscu na ziemi. Przed nim się nie ukryjemy. I takie jest właśnie przesłanie tej książki. Napisana inteligentnie, przede wszystkim realistycznie, gdyż sam autor był komisarzem policji, więc wszystko zna z własnego doświadczenia. Nie jest to najlepsza ze wszystkich części, bo czytałam lepsze, np. Jedna jedyna, ale to dobry i trzymający w napięciu kryminał. Polecam Maa.

Moja ocena 9

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Smak słowa




10 grudnia, 2017

"Felicja zaginęła" Jorn Lier Horst

AUTOR: Jorn Lier Horst
TYTUŁ: Felicja zaginęła, tom 2
TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2017 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 352.



Z okładki:



Drugi tom bestsellerowej serii o komisarzu Williamie Wistingu, cyklu kryminałów mistrzowsko przedstawiających śledztwa norweskiego policjanta z Larviku. 

Obecnie w Norwegii jest prawie tysiąc zaginionych osób. Za każdym zniknięciem kryje się swoiste misterium, zagadka. Książka Felicia zaginęła opowiada jedną z takich historii.

Gdy komisarz William Wisting otwiera nową sprawę o zaginięcie, w tym samym czasie podczas prac budowlanych zostaje znalezione ciało kobiety. Dochodzenie odkrywa sieć kłamstw i brzemiennych w skutkach wydarzeń, i pomimo że sprawa jest stara, jej dramatyczne następstwa wciąż są odczuwalne.

Wisting walczy z czasem i ze zbliżającym się przedawnieniem sprawy, ale przede wszystkim z ukrytym mordercą, który myślał, że uda mu się uniknąć kary…




   Czekałam aż się kupka książek do przeczytania skurczy, by wziąć mojego ulubionego autora do przeczytania. I jak zwykle nie zawiodłam się. Trzeba było się przyzwyczaić do czytania nie po kolei kolejnych tomów. Teraz mamy drugi. 

  Bliźniaki komisarza nie występują, no i dobrze, bo jakoś córki Wistinga nie trawię. Wolę czytać o sprawach policjanta niż jego córki. 
    Książka jest bardzo smutna, zdarzenia tragiczne. Intryga niezbyt skomplikowana, bo udało mi się wytypować mordercę. Ale to dopiero druga książka Horsta, więc można mu to wybaczyć. Chyba starsze części bardziej mi się podobają.
    Dla mnie te książki są warte czytania i polecam je wszystkim, którzy lubią skandynawskie kryminały.
      Okładka jak zwykle przemyślana i ładna, a książka gruba na szczęście.
Polecam gorąco Maa

Moja ocena 10
Dziękujemy Wydawnictwu Smak Słowa za możliwość przeczytania świetnej książki.










08 maja, 2017

,, Kluczowy świadek " Jørn Lier Horst



AUTOR :Jørn Lier Horst
TYTUŁ :Kluczowy Świadek
TŁUMACZENIE : z norweskiego Milena Skoczko
WYDAWNICTWO : Smak Słowa, Sopot 2017
OKŁADKA : miękka ze skrzydełkami, stron 336.



Z okładki:


Książkowy debiut uznanego pisarza kryminałów Jørna Liera Horsta, Kluczowy świadek jest realistyczną opowieścią zbudowaną na autentycznej historii.


Preben Pramm leży martwy od tygodnia. Jest nagi, związany, a na jego ciele widać ślady wyszukanych tortur. Dom jest wywrócony do góry nogami, ale nie wygląda na to, żeby zabójcy znaleźli to, czego szukali.

Pramm nie miał krewnych, przyjaciół i najwidoczniej żadnego kontaktu z ludźmi z zewnątrz. Jaka była tajemnica Pramma? Czemu musiał umrzeć w tak brutalny sposób?






      Od  dawna nie mogłam się doczekać debiutu Horsta, ponieważ u nas w Polsce wszystko jest na opak i zaczęto serię o dzielnym policjancie wydawać od końca, co akurat w tych książkach ma znaczenie. Wiemy już o rzeczach, które miały wydarzyć się później np. o żonie komisarza(bo w pierwszej części jest dopiero komisarzem), o których nawet nie mogę pisać, bo będzie to spoiler. Tak też było z książkami Mankella o policjancie Wallanderze.
      W tej części występuje żona komisarza Ingrid, ale nie mogę nazwać jej postacią drugoplanową, bo byłoby to za dużo. Jest postacią czwartoplanową. I jeżeli tak wygląda życie każdego policjanta detektywa, to gratuluję, bo on nie ma życia rodzinnego, przynajmniej w tej książce.
Co mi się bardzo podoba? To, że nie ma Line. No po prostu nie znoszę tej dziewczyny, bo jest głupia i nieodpowiedzialne, ale przede wszystkim nudna.
Brakuje mi w tej książce pogłębienia postaci komisarza, ale jest to dopiero początek drogi pisarskiej byłego policjanta, więc mu wybaczam.
    Jak na debiut jest to fantastyczna książka, ciekawe momenty, obroty akcji i dobry warsztat pisarski. Horst jest świetnym obserwatorem i nie mogę ani nie chcę się do niczego przyczepić. Polecam każdą książkę tego autora.
    I jeszcze okładka, jest fantastyczna jak zwykle, ale ta jest lepsza od wcześniejszych, ponieważ motywem przewodnim jest sowa- mój ulubiony ptak. Okładki są zawsze dopracowane, w odpowiednich kolorach i z wytłoczeniami.
    Polecam gorąco Maa
Moja ocena 10
Dziękujemy wydawnictwo Smak Słowa za możliwość przeczytania książki jednego z moich ulubionych autorów.

29 stycznia, 2017

''Gdy mrok zapada'' Jorn Lier Horst

AUTOR: Jorn Lier Horst
TYTUŁ: Gdy mrok zapada
TŁUMACZENIE:  z norweskiego Karolina Drozdowska
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2016
OKŁADKA: miękka,stron

Z okładki:

Poznaj młodego Williama Wistinga!
Stavern 1983: Zbliża się Boże Narodzenie, z nieba sypie śnieg. Willia Wisting jest świeżo upieczonym tatą bliźniaków i jeszcze nieopierzonym, ambitnym posterunkowym. Podczas brutalnego napadu ląduje nagle w centrum dramatycznych wydarzeń, ale śledztwo przejmują od niego bardziej doświadczeni funkcjonariusze. Koleżeńska przysługa naprowadza go jednak na ślad innego przestępstwa. Zabójstwa nie tylko jak na razie niewyjaśnionego, ale najprawdopodobniej nawet nieodkrytego. W walącej się stodole stoi stare auto z dziurami po kulach. Wiele wskazuje na to, że jego kierowca nie uszedł ze strzelaniny z życiem. Ta sprawa ukształtuje Williama Wistinga jako policjanta i da mu wiedzę, która będzie mu już zawsze towarzyszyć
na drodze kariery: Młodzi idą w przodków ślad.

 
      Naprawdę nie rozumiem fali krytyki, jaka  napłynęła na Horsta,po publikacji tej książki. Dla mnie jak zwykle jest świetna i mogę  przyczepić  się tylko do objętości powieści, ponieważ jest o wiele za krótka. Jak zwykle akcja jest świetnie skonstruowana,zagadka ciekawa.
     A to, co czytelnicy uważają za minus- powrót do lat młodości Wistinga, dla mnie jest atutem, bo nie ma wątku  Line, ponieważ jest niemowlakiem i nie ma tych głupich pomysłów, które  przyprawiają mnie o ból  glowy. Mógłby  Horst wymyślić mniej irytującą bohaterkę .                     Uwielbiam dawne czasy bez telefonów  komórkowych, z bliskością międzyludzką,teraz tego nie ma. Dlatego fajnie wrócić do przeszłości . Świetna książka, polecam. Maa
Moja ocena 10

 Najnowsza książka a raczej książeczka, liczy raptem 196 stron Jorna Liera Horsta. To bardzo dobre opowiadanie kryminalne. Autor jak zwykle dość skrupulatnie i autentycznie oddaje codzienną prace policji. Tu poznajemy młodego Wistinga. Jest rok 1983 Line to jeszcze mały szkrab, a Ingrit okazuje się wyrozumiałą żoną i cierpliwą matką. Norwegię opanowuje Bożonarodzeniowa sielanka. Ale wiadomo, zło nigdy nie śpi. William Wisting debiutujący policjant, trafia w samo centrum dość zagadkowych wydarzeń. Które będą miały ogromny wpływ na jego dalszą karierę. Gdy mrok zapada to przede wszystkim bardzo dobra, spójnie opowiedziana historia. Fani twórczości Horsta powinni być zadowoleni. Szkoda tylko, że tak krótko. Stanowczo za krótko. Justyna.ju
Moja ocena 7

Dziękujemy wydawnictwu Smak Słowa za możliwość przeczytania świetnego  kryminału.

30 września, 2016

"Szumowiny" - Jørn Lier Horst

 
AUTOR: Jørn Lier Horst
TYTUŁ: Szumowiny
TŁUMACZENIE:z norweskiego Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2016
OKŁADKA:miękka ze skrzydełkami, stron 336

Z okładki:


Stavern w samym środku lata: fale wyrzucają na brzeg odciętą lewą stopę w bucie do biegania. Potem następną. I jeszcze jedną. Łącznie cztery lewe stopy w ciągu jednego letniego tygodnia.


Cztery odrąbane stopy stanowią jądro tej zdumiewającej zagadki, w której ważną rolę odgrywają również skazani mordercy, ludzie ginący bez wieści, tajna organizacja stay-behind oraz ogromne ilości niezarejestrowanej broni.


Rozpoczynając nowe dochodzenie, inspektor William Wisting zawsze zastanawia się, dokąd zaprowadzi go kolejne śledztwo. Nie domyśla się jednak, że ta sprawa zmusi go do zakwestionowania najbardziej fundamentalnych zasad pracy policjanta.


Nie potrafię nic nowego napisać o książkach Jorna Liera Horsta,bo ciągle uważam to samo. Jego książki są po prostu świetne. Jedne mają ciekawszą akcję, inne trochę nudniejszą,ale zawsze są na wysokim poziomie. Ta część należy do tych z super ciekawą akcją,wieloma bohaterami,różnymi wątkami.Córka Wistinga nie irytuje swoją głupotą,jak to się często zdarzało w poprzednich częściach.Powieść trzyma w ciągłym napięciu i nie można się od niej oderwać.

Okładka książki jest świetna,wytłaczana z pięknymi barwami. Naprawdę Horst to godny następca Mankella,choć Jego nikt, nigdy nie zastąpi.

Jak zwykle książka jest wydawana nie po kolei i już wiem co będzie później,bo u nas Poza sezonem było najpierw , a powinno być później,ale można się do tego przyzwyczaić.Gorąco polecam i czekam na kolejną część.Maa

Moja ocena 10






Dziękujemy wydawnictwu Smak Słowa za możliwość przeczytania fascynującego kryminału.

12 kwietnia, 2016

PREMIERA 14 kwietnia''Ślepy trop'' Jorn Lier Horst

AUTOR: Jørn Lier Horst
TYTUŁ: Ślepy Trop
TŁUMACZENIE: z norweskiego Karolina Drozdowska
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2016
OKŁADKA: miękka, stron 414

 Z okładki:

Samotna matka, Sofie Lund, przeprowadza się z roczną córeczką Mają do domu, który odziedziczyła po dziadku, trudnym w kontaktach człowieku, od lat pozostającym w kręgu zainteresowania policji. Sofie postanawia wynająć firmę sprzątającą, aby wyrzucić z domu wszystkie pamiątki po krewnym, o którym najchętniej chciałaby zapomnieć. Pozostaje po nim tylko sejf, przytwierdzony na stałe do podłogi w piwnicy.


W sejfie leży coś, co zaskoczy nie tylko Sofie Lund, ale też wszystkich pracowników komendy policji w Larviku. Tajemniczy przedmiot doprowadzi do ponownego otwarcia sprawy, która od dawna nie daje spokoju Williamowi Wistingowi.
Wisting dostrzega wreszcie możliwe rozwiązanie, nić, po której można spróbować dojść do kłębka. Aby tego dokonać, będzie musiał złamać koleżeńską solidarność i podważyć zaufanie do instytucji, którą sam reprezentuje.

Jørn Lier Horst oddaje w nasze ręce swoją najnowszą powieść kryminalną Ślepy trop – jedną z najlepszych, jaka wyszła spod pióra byłego policjanta.

  

   Kolejna powieść Horsta wydana w Polsce-Ślepy trop,to jak zwykle dobry,norweski kryminał.Tematyka bardzo ciekawa,różne wątki,tropy,dedukcja-wszystko na swoim miejscu.Horst to godny następca Mankella, nie Nesbo,bo z Nesbo łączy go tylko narodowość,nie styl pisarstwa.
  Wreszcie córka Wistinga-Line,nie irytuje swoją głupotą i ładowaniem się w kłopoty. I trzeba też zwrócić uwagę na okładkę książki-jak zwykle dopracowana i interesująca,jak wszystkie z poprzednich powieści autora.
    Nie potrafię o tej książce napisać nic nowatorskiego, czy zaskakującego,bo książki Horsta są po prostu dobre,interesujące,dopracowane i trzeba je wszystkie przeczytać.Polecam Maa
Moja ocena 10

 Lubię twórczość tego norweskiego pisarza. Ale Ślepy trop mnie nie zachwycił. Typowa przeciętna kryminalna powieść. Horst ma dużo lepsze pozycje w swoim dorobku. Tu owszem jest ciekawa intryga, doskonale opisana. Na rozwiązanie zagadki składa się wiele elementów, które spójnie łączą się w całość. Niby wszystko jest co powinno być w dobrym kryminale, ale nie ma tego „czegoś”, co czyniłoby książkę świetną. Dla jasności Ślepy trop nie jest zły po prostu nie wznosi się poza przeciętność. Horsta stać na coś lepszego, udowodnił to w Psach gończych, moim zdaniem jego najlepszej książki. Dobiegając do końca, polecam wszystkim. To bardzo dobry kryminał ale najsłabszy wśród innych powieści tego autora. Justyna.ju
Moja ocena 7




Dziękujemy wydawnictwu Smak Słowa za możliwość przeczytania dobrego kryminału.

01 września, 2015

"Poza sezonem" Jorn Lier Horst

"Poza sezonem" Jorn Lier Horst

AUTOR: Jorn Lier Horst
TYTUŁ: Poza Sezonem
TŁUMACZENIE:z norweskiego Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2015
OKŁADKA: miękka, stron 352




Z okładki:
Jesienna mgła spowija nadmorski krajobraz. Ove Bakkerud zamierza spędzić ostatni spokojny weekend w domku letniskowym przed końcem sezonu. Jednak, gdy przybywa na miejsce, odkrywa, że dacza została splądrowana i wywrócona do góry nogami, a w sąsiednim domku znajduje mężczyznę pobitego na śmierć.



   Poza Sezonem, to  kolejna na naszym rynku część przygód policjanta Williama Wistinga , u nas kolejna, a tak naprawę poprzednia w Norwegii i trochę mi to przeszkadza, bo czytamy te książki od tyłu. No, ale trudno i tak warto czytać Horsta, bo jest to godny następca Mankella.



Jorn Lier Horst     Muszę się jednak trochę przyczepić, że ta część bardzo przypomina mi Psy z Rygi Mankella, a to dlatego, ponieważ akcja książki powiązana jest z Litwą, a Psy z Estonią, czyli krajami nadbałtyckimi  i tematyka jest bardzo podobna .Książka jest interesująca, czyta się ją bardzo szybko, ale nie wciąga tak jak dwie poprzednie, myślę, że przez tematykę. Zawsze bardziej interesujący są psychopaci ,seryjni mordercy. Line też ma u mnie w tej części wielkiego minusa, bo pcha się w kłopoty jak typowa blondynka z horrorów. Fajne u Horsta jest prowadzenie akcji dwutorowo- śledztwo ojca i perypetie córki. Nie przynudza też długimi rozdziałami, bo są one bardzo krótkie. Możemy też dowiedzieć się jakie poglądy na emigrantów np. z Europy wschodniej mają bogaci Norwegowie. Nie domyślają się jaka bieda, a wręcz ubóstwo tam panuje. Horst tą książką choć trochę ich uświadomił. 

      Okładka książki jest świetna- klimatyczna i interesująca. Okładki tej serii są naprawdę dobre. Często łapie się na tym, że zapominam, że napisał to Horst,a myślę, że jestem w Szwecji Mankella i myślę, że to największy komplement dla norweskiego autora. 


Moja ocena 7 Maa


O to pierwsza nasuwająca się myśl po przeczytaniu Poza sezonem – już coś podobnego kiedyś się czytało.  Oczywiście mam namyśli Psy z Rygi Mankella. Posunę się do kolokwialnego porównania, ale Poza sezonem to tuning Psów z Rygi. Tuning w moim odczuciu udany. Dużo się dzieje, trup ścielę się gęsto i najważniejsze nie wieje nudą jak w Psach... Mankella. Dużymi literami podpisuję się pod słowami Trbjorna Ekelunda, Dagbladet, Poza sezonem to „klasyczny kryminał policyjny, autora który zna się na rzeczy (…)”. Jest tylko jeden jedyny minus. My już wiemy jak zakończy się romans Wistinga z Suzanne oraz Line i Tomme’go. Więcej się już nie czepiam, bo nie ma czego. Dobiegając do końca powiem tylko tyle, że nowa – stara powieść Horsta, miłośnikom kryminału na pewno przypadnie do gustu.  Bardzo dobra narracja, jeszcze lepszy styl, a zagadka też niczego sobie. Jednym słowem, to naprawdę bardzo dobra książka która wciąga czytelnika i nie nudzi. Końcówka jest przewidywalna ale myślę, że będziecie zadowoleni. Justyna.Ju
 
Moja ocena 7 
 
    Dziękujemy wydawnictwu: Smak Słowa za możliwość przeczytania i zrecenzowania świetnej książki.

02 maja, 2015

"Psy gończe" Jorn Lier Horst

AUTOR: Jorn Lier Horst
TYTUŁ: Psy Gończe
TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak słowa, Sopot 2015
OKŁADKA: miękka , 388stron

Z okładki:
William Wisting zostaje zawieszony w czynnościach w związku z podejrzeniem o fabrykowanie dowodów w głośnej sprawie zabójstwa Cecilii Linde. Teraz, 17 lat później, wychodzi na jaw, że dowody, na podstawie których skazano sprawcę zostały sfałszowane. Media wietrzą sensację.
Przez wszystkie lata służby w policji Wisting tropił przestępców. Teraz sam jest przynętą i musi jak najszybciej ustalić, potajemnie i na własną rękę, kto z jego współpracowników sfabrykował materiał dowodowy, i co tak naprawdę wydarzyło się 17 lat temu. Jak zawsze może liczyć na córkę, Line, która jest dziennikarką, ale pomoc przychodzi również z zupełnie nieoczekiwanej strony. Nagle ginie kolejna młoda dziewczyna. Zaczyna się dramatyczny wyścig z czasem

 Pamiętacie Jaskiniowca? Podobał się? Psy gończe są o niebo lepsze. Napisana rewelacyjnie wielowątkowa intryga, gdzie nie sposób odgadnąć przed końcem kto za wszystkim stoi i kto jest prawdziwym mordercą. Norweski majstersztyk. W książce od początku dzieje się tak wiele, że czytelnik nie ma czasu roztrząsać „kto”, „gdzie” i „dlaczego” . Psy gończe to jeden z najlepszych kryminałów jaki miałam przyjemność czytać. Książka bez wad – daje słowo. Idealnie dopracowana. Autor jak zwykle zwięzły i konkretny, nie rozpisuje się o rzeczach zbędnych dzięki czemu rozdziały są krótkie i zawierają tylko niezbędne informacje. Czytając tę pozycję ma się wrażenie, że "wbudowano w nią program do automatycznego przewracania stron". Pod słowami Geir Rakvaag, Dagsavisen podpisuje się dużymi literami. Wybitnie dobra powieść, która trzyma w napięciu przez 388 stron. I nic dziwnego, że jest  najbardziej utytułowaną pozycją Horsta. Otrzymała Nagrodę Martina Becka, Nagrodę Szklanego Klucza oraz Nagrodę Rivertona. Premiera już 6 maja. Psy gończe powinni przeczytać wszyscy fani kryminałów. Cieszę się, że ja dołączyłam do reszty która ma już tę pozycję na półkach. Jorn Lier Horst nie kwestionowany król norweskich kryminałów. Gorąco polecam. Książka rewelacyjna zresztą sprawdźcie sami. Justyna.Ju

Moja ocena 9
Za możliwość przeczytania rewelacyjnego kryminału dziękujemy Wydawnictwu Smak słowa.


       Właśnie skończyłam czytać Psy Gończe, jeszcze czuję adrenalinę krążącą w moich żyłach. Nie muszę chyba nikomu przypominać, że na Horsta postawiłam przy jego pierwszej u nas wydanej książce Jaskiniowiec, dając ocenę 10. Dla nikogo więc nie będzie zaskoczeniem, że ta książka również bardzo mi się podobała. Nie jest lepsza od poprzedniej, jest równie świetna. Norwegia ma Horsta, a Szwecja Mankella. Gdy czytam przygody Williama Wistinga to jakbym wróciła do Kurta Wallandera. Obie postacie są do siebie podobne. Obaj mają inteligentne, młode córki, które szukają rozwiązań zagadek. Dziewczyny różnią się tylko zawodami. Występują także ojcowie policjantów. Podobieństw jest dużo więcej, ale nie oto chodzi w tej recenzji,by porównywać.Zaznaczam to tylko dlatego, że nie miałam nadziei na odkrycie równie dobrego pisarza,co Mankell, a tu proszę.
        I co u obu autorów mi się podoba? Nie ma przesady w stylu 007. Jest za to atmosfera Skandynawii, bez której nie ma dla mnie dobrej książki. Czytelnik musi się czuć, że jest w Norwegii razem z bohaterami, musi moknąć tak jak oni i ciągle pić kawę. W Szwecji robią to samo. Brakuje mi Wallandera, ale dostałam godnego następcę- Wistinga. Rozwiązanie zagadki nie było dla mnie zaskoczeniem, ale i tak do końca autor potrafi czytelnika trzymać w napięciu. 
      Jeśli ktoś uwielbia Mankella i lubi po prostu dobry, inteligentny kryminał, to musi zacząć czytać serię o Wistingu i jego niepokornej córce Line. Polecam .Maa
Moja ocena 10 

06 września, 2014

"Jaskiniowiec" Jorn Lier Horst

AUTOR: Jorn Lier Horst
TYTUŁ: Jaskiniowiec
TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak słowa, Sopot 2014
OKŁADKA: miękka ,stron 389

Z okładki:

Zaledwie trzy domy dalej od mieszkania policjanta Williama Wistinga zostają odnalezione zwłoki mężczyzny, który przez cztery miesiące siedział martwy przed migającym ekranem telewizora. Nic nie wskazuje na to, aby jego śmierć była wynikiem przestępstwa. Viggo Hansen był człowiekiem, na którego za życia nikt nie zwracał uwagi, więc jego śmierć również nie wzbudza sensacji i nie trafia na czołówki gazet. A jednak z jakiegoś powodu ta sprawa budzi ciekawość córki Wistinga, która jest dziennikarką. Line postanawia napisać artykuł: portret zupełnie nieznanej osoby. Kiedy Line rozpoczyna swoje dziennikarskie śledztwo, policja otrzymuje zgłoszenie o odnalezieniu kolejnych zwłok, tym razem na miejscu wycinki lasu.

Wygląda na to, że ciało musiało tam leżeć przez długi czas. Na zwłokach mężczyzny zostaje ujawniony niezwykły ślad. Wkrótce policja organizuje zakrojoną na szeroką skalę obławę – jedną z największych w historii Norwegii. Jedyne, co mogłoby popsuć szyki śledczym to nadgorliwi dziennikarze…



     Drodzy czytelnicy to NIE jest nowy Nesbo. To jest Jorn Lier Horst, zapamiętajcie to nazwisko, bo naprawdę facet pisze świetnie. Jaskiniowiec jest zupełnie inny niż powieści Nesbo. Inny to nie znaczy gorszy. W książce Horsta nie znajdziemy okaleczonych twarzy jak w Pancernym sercu Nesbo, nie będzie też kroił swoich bohaterów jak  w Policji. Horst po prostu zaserwował nam niezłą zagwozdkę , a nawet dwie. Jaskiniowiec został napisany precyzyjnie i konkretnie, tu nie ma zbędnej „gadki” autora, a wątki z życia bohaterów są tak wplątane, aby nie zwalniały akcji. Horst napięcie buduje stopniowo, dlatego początek może wydawać się nieciekawy, ale tak od 150 strony robi się naprawdę gorąco, a autor sprytnie wyprowadza nas w pole.

      Ten Norweg doskonale wie jak pisać, by było ciekawie. Niewątpliwie pomogło mu doświadczenie. Od września 2013 roku pracował jako szef Wydziału Śledczego Okręgu Vestfold. Studiował także kryminologię, filozofię i psychologię. Obecnie jest to najpoczytniejszy autor w Norwegii.
    Jaskiniowiec pod względem technicznym jest poprawny, pomysł, aby śledztwo prowadzone było dwutorowo przez dziennikarkę i policję – moim zdaniem się obronił. Doczepię się tylko do jednego mianowicie:  Jorn Lier Horst zadebiutował w 2004 roku powieścią Świadek koronny. Stworzył cykl powieści kryminalnych z Williamem Wistingiem. Aktualnie pracuje nad dziesiątą powieścią z cyklu o tym właśnie bohaterze. Jego książki są wydawane w nakładzie przekraczającym 100 tyś. egzemplarzy. Każda z nich trafia na szczyty list bestsellerów. Horst może poszczycić się takimi nagrodami jak Nagroda Rivertona ( przyznawana w Norwegii dla najlepszego tekstu o charakterze kryminalnym), Glasnyckel ( dla najlepszego kryminału skandynawskiego) oraz Nagrodę Księgarzy Norweskich. To dlaczego  u nas wydawany jest jako pierwszy Jaskiniowiec, a nie Świadek koronny? I druga sprawa, dlaczego tak późno? No cóż takie rzeczy tylko w Polsce.
    Ogólnie rzecz biorąc Jaskiniowiec to bardzo dobra książka, od której ciężko się oderwać. Zakończenie co prawda niewiele nam wyjaśnia, ale takie niedopowiedzenie też może się podobać.  Tak się zastanawiam, czy żeby pisać na takim poziomie to trzeba urodzić się Norwegiem? Przeczytajcie tę pozycję –bo warto! Justyna.Ju
Moja ocena 7


Premiera 10 września
!!!!!!!!!!!!!!

Jaskiniowiec Jorna Liera Horsta to naprawdę dobry, trzymający w napięciu kryminał. I nie dlatego, że to „ nowy Nesbo”, bo z Nesbo, to on oprócz narodowości nie ma nic wspólnego. Horst jest lepszy od Nesbo, ponieważ nie stworzył nadczłowieka, jakim jest Harry Hole z powieści Nesbo, ale zwykłego, inteligentnego człowieka, który ma równie błyskotliwą córkę. Jeśli koniecznie trzeba Horsta do kogoś porównywać, to prędzej do Mankella. Dawkowanie napięcia budowane jest u obu autorów w podobny sposób. Podobni też są obaj detektywi Kurt Wallander u Mankella i William Wisting u Horsta. Obaj także mają córki, pakujące się w kłopoty.
      Książka podoba mi się od pierwszej do ostatniej strony. Czyta się ją bardzo szybko i nie można się od niej oderwać. Tłumaczka i korektorka spisały się na medal, bo nie ma tam błędów rzeczowych ani stylistycznych, jak to się niestety często zdarza w innych kryminałach.
       W dzisiejszych czasach trudno jest odkryć kogoś interesującego, kto pisze dobre kryminały, ponieważ zalała nas fala skandynawskich autorów. Jedni są ciekawi, inni słabi. Ten autor u mnie znajdzie miejsce na półce obok Mankella i Larssona- moich ukochanych pisarzy kryminałów.
       Muszę się niestety przyczepić do dwóch rzeczy. Po pierwsze: obwoluta- wprowadza czytelnika w błąd. Pierwsza myśl- Nesbo wydał coś nowego. Jest to absolutnie niepotrzebne. Okładka powieści Horsta jest bardzo sugestywna i interesująca, przyciąga wzrok i nie trzeba nic więcej. Druga spraw. Dlaczego tak późno? To już dziewiąta książka z serii o Wistingu. Znów zaczynamy od końca. Kiedy się doczekamy poprzednich ośmiu? Mam nadzieję, że wydawnictwo szybko nadrobi te braki.
       Fajnie, że wreszcie trafił się piszący policjant, który zna wszystko od środka i nie wymyśla niestworzonych rzeczy. Jego książka jest autentyczna, nie ma nic przerysowanego jak u Nesbo. Mam nadzieję, że nastanie boom na Horsta, tak jak modny jest Mankell i Nesbo.
Dla mnie Horst to świetny pisarz, chcę poznać więcej jego twórczości i mam nadzieję, że inni czytelnicy pomyślą to samo.
                                                 Maa
Moja ocena 10 

Za możliwość przeczytania książki dziękujemy Wydawnictwu Smak słowa ;)I prosimy o jeszcze.