Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller romantyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thriller romantyczny. Pokaż wszystkie posty

22 września, 2015

" Serce ze szkła" Kathrin Lange

" Serce ze szkła" Kathrin Lange

AUTOR: Kathrin Lange
TYTUŁ: Serce ze szkła
TŁUMACZENIE: Miłosz Urban
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2015
OKŁADKA: miękka , 272stron


Z okładki:

Juli wraz z ojcem pisarzem spędza  przerwę świąteczną na wyspie Martha’s Vineyard w posiadłości zamożnego wydawcy. Od pierwszej chwili jest zafascynowana małomównym synem właściciela, Davidem, którego narzeczona niedawno zginęła, spadając z klifu. Juli dzień po dniu stara się skruszyć pancerz  Davida i rozwiązać tajemnicę śmierci pięknej Charlie. Stopniowo zaczyna popadać w obłęd: słyszy głosy i widzi postać w czerwonej sukni, która usiłuje zwabić ją na skraj urwiska. Kto próbuje wpędzić Juli w odmęty szaleństwa? Duch zmarłej narzeczonej? Czy dziewczynie uda się dotrzeć do Davida i zgłębić tajemnicę śmierci Charlie? Jakie siły sprzysięgły się, żeby temu przeszkodzić?


    Serce ze szkła to pierwsza część trylogii zainspirowanej słynną powieścią gotycką Rebeka Daphne de Maurier. Jak sam tytuł wskazuje to powieść dla nastolatek, a dokładniej romantyczny thriller młodzieżowy. Książka pod względem stylu, fabuły czy narracji wypada dobrze. Jakbym była ze 13 lat młodsza, powiedziałabym rewelacyjnie. No niestety mam tyle lat ile mam, więc przy fragmentach gdzie szklane serce głównej bohaterki rozpadało się na tysiące kawałków, nastolatki pewnie będą wylewać oceany łez – ja się pobłażliwie uśmiechałam. Tam gdzie akcja osiągnie swoje apogeum nastoletnim czytelniczką pęknie serce i rozsypie się na tysiące kawałków – ja kręciłam głową i uśmiechałam się pobłażliwie. Niestety nie mam 15 lat i pewne sytuacje po prostu mnie śmieszyły. Ale książkę ocenie sprawiedliwie. Pomysł na intrygę jest naprawdę dobry, tym bardziej, że autorka zainspirowała się książką którą wykorzystała w swojej powieści. Podsumowując jestem pewna, że nie jedna romantyczna nastolatka  z miejsca pokocha pięknego, tajemniczego Davida. I z biciem serca będą czekały na drugą cześć Serca w kawałkach. Szczerze polecam ale tylko do lat 18-stu ;) Justyna.ju
Moja ocena 7
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania Serca ze szkła serdecznie dziękujemy Warszawskiemu wydawnictwu MUZA SA.

10 maja, 2015

"Prawo Krwi "Tess Gerritsen

AUTOR: Tess Gerritsen
TYTUŁ: Prawo Krwi
TŁUMACZENIE: z angielskiego Maria Świderska
WYDAWNICTWO:Harlequin Polska,Warszawa 2008
OKŁADKA: miękka, stron 304

Z okładki:
UWAGA: Wcześniej powieść wydano pt. "Nigdy nie mów żegnaj"....

Willy nigdy nie uwierzyła w śmierć ojca. Wokół katastrofy amerykańskiego samolotu podczas wojny w Wietnamie nagromadziło się zbyt wiele pytań bez odpowiedzi. Dlaczego nie odnaleziono ciała? Kim był tajemniczy pasażer, którego istnieniu wszyscy zaprzeczają? Co się stało z ładunkiem?

Willy wyrusza do Azji, by odkryć prawdę o wydarzeniach sprzed dwudziestu lat. Szybko uświadamia sobie, że próbuje rozwikłać tajemnicę, którą nawet dziś chronią wpływowi ludzie. Mimo zagrożenia podejmuje prywatne śledztwo. Nieoczekiwanie pomocną dłoń wyciąga do niej Guy Barnard, antropolog pracujący na zlecenie armii. Czy potrafi ochronić ją przed śmiertelnym niebezpieczeństwem?
 
 
     Debiut Tess Gerritsen to dla mnie najgorsza książka tej autorki. I nie dlatego, że jest to romans z elementami thrillera. Tu pisarce nie wyszedł ani romans, ani thriller. Książka jest po prostu nudna. Akcja nie trzyma w napięciu, nie zaskakuje, wszystko jest oczywiste, jakbym czytała harlequina.
     Bohaterzy są płascy,jednowymiarowi,bez rysu psychologicznego. Nie usprawiedliwia autorki, że jest to debiut, ponieważ czytałam wiele genialnych debiutów, a ten jest słaby, aż dziw bierze, że Gerritsen tak się rozwinęła. Na szczęście późniejsze książki to już thrillery medyczne.  Jest w nich  ciekawa fabuła, skomplikowana akcja, zaskakujący finał, a i postacie są ciekawie zarysowane.
       Bardzo lubię Tess, polecam jej późniejsze książki, ale przestrzegam przed jakimikolwiek romansami tej autorki. Maa
 
Moja ocena 3
 

    Tess Gerritsen debiutując w roli autorki wydała romans z wątkiem kryminalnym w tle. Prawo krwi wydane najpierw pod tytułem Nigdy nie mów żegnaj, to początek  jej kariery. Czy udany? Jak na pierwsze koty za płoty, to może być. Osobiście zaczęłam przygodę z Gerritsen od Sobowtóra i autorka przyzwyczaiła mnie do wyższego poziomu. Ale nie mam jej za złe Prawa krwi. Tu Tess dopiero „szuka siebie”. Poznaje swoje możliwości, a jak się potem okazuje, ma je dość spore. Każdy kto jeszcze nie czytał żadnej książki Gerritsen, jest w ogóle ktoś taki? I koniecznie chce zacząć od początku, może się zniechęcić, ponieważ Prawo krwi jest mocno przeciętną powieścią. Czytelnik praktycznie wie wszystko. Czyli elementu zaskoczenia nie ma. Od razu orientujemy się kogo dosięgnie strzała Amora i jak ten romans się skończy. W ogóle wiemy jakie zakończenie będzie miała książka. Miłośnicy dobrego kryminału lepiej niech sobie odpuszczą tę pozycję – nic nie stracicie. Powieści z cyklu o Rizzoli są dużo lepsze. Nie mogę powiedzieć, że autorka mnie rozczarowała, bo każdy od czegoś zacząć musi. Ale zgodnie z prawdą muszę przyznać, że czytałam dużo lepsze debiuty m.in. Zaklinacz D. Carissi i Zaślepienie K. Slaughter. Ale były też masakry które śniły mi się po nocach, a prym w debiutach które dla dobra czytelnika nie powinny ujrzeć światła dziennego wiedzie nie zmiennie M. Zaborowska i jej Uśpienie. A Tess ze swoim Prawem krwi plasuje się gdzieś pośrodku. Justyna.Ju

Moja ocena 5

21 września, 2014

"Dość Już Łez" - Linda Howard


AUTOR: Linda Howard
TYTUŁ: Dość Już Łez
TŁUMACZENIE: z angielskiego Marcin Czynszak
WYDAWNICTWO: Gruner+Jahr Polska,Warszawa 2011
OKŁADKA: miękka, stron 368


Z okładki:

Milla po porwaniu jej maleńkiego synka ma w życiu tylko jeden cel – odnalezienie dziecka. Całe swoje życie podporządkowuje tragedii. Rozstaje się z mężem i zakłada organizację, która pomaga rodzinom znajdować ich zagubionych bliskich. Jej obsesyjną potrzebą pozostaje jednak odnalezienie własnego syna. 
Po dziesięciu latach daremnych poszukiwań do pomocy wynajmuje tajemniczego Diaza, podejrzanego człowieka znanego jako łowca. Ten samotny wilk, z którym wbrew swojemu rozsądkowi nawiąże gorący romans, pomoże jej odnaleźć odpowiedzi na pytania, które zadawała sobie od lat.


        Książka Lindy Howard:Dość już łez, dumnie zwana thrillerem romantycznym, jest romansem  z wątkami sensacyjnymi. Nie da się ukryć, to jest literatura kobieca, przez duże „K”


Jak na literaturę kobiecą (za, którą nie przepadam ) jest to książka niezła, jak na literaturę w sensie ogólnym, to jest to książka taka sobie. Nie za dobra z tego powodu, że bohaterzy są opisani powierzchownie. Bez rysu psychologicznego. Postacie nie zostały zbudowane, tylko nakreślone, tak jak malarz robi szkic do obrazu i na tym kończy pracę. Tak właśnie zrobiła Howard-coś tam opisała, nie dokończyła i zostawiła. Sprawy za szybko się rozwiązują, napięcie trwa zbyt krótko, nic nie zaskakuje. Skoro to thriller, niektóre warstwy tekstu powinny być bardziej rozbudowane i zaskakujące.

       Autorka ładnie opisuje miłość matki do dziecka, pierwsze chwile macierzyństwa. To było piękne. Dzięki temu opisowi moja ocena nie będzie niska.

       Howard potrafi pisać, nie zaprzeczę, tylko czegoś mi tu brakuje, dopracowania książki. Więcej napięcia, mniej banałów i więcej psychologii postaci. Wolę jednak literaturę męską (jeśli chodzi o thrillery i kryminały, nie wliczając w to Link), ale dla tych, którzy lubią literaturę kobiecą- polecam. Maa
Moja ocena 5

 Linda Howard to podobno jedna z największych gwiazd thrillerów romantycznych. Napisała około 40 powieści, które sprzedano w nakładzie ponad 20mln egzemplarzy na całym świecie. Podobno książki były bestsellerami New York Tmesa, USA Today i Publisher Weekly, a autorka jest laureatką wielu nagród literatury kobiecej m.in. RITA Award, B. Daltan, Bestseller Award. To tyle o Pani Howard. A co o Dość już łez? Przyznam się od razu, że nie przepadam za tym gatunkiem literatury, ale absolutnie go nie przekreślam. Książkę przeczytałam tylko dlatego, bo koleżanka nalegała, że super, że już dwa razy czytała i ogólnie ochów i achów z jej ust pod adresem powieści padło jeszcze ze 2 mln ;) No to sobie pomyślałam, dawaj – przeczytamy, zobaczymy. I o to tak przeczytałam pierwszą powieść Howard, nie będę mówić, że ostatnią. Jak dla mnie Dość już łez jest kryminałem z rozbudowanym wątkiem romansu, a nie thrillerem. Opowiada o krwawej zemście i dziwnej, trudnej ogromnej miłości. Wątek kryminalny wzbudza autentyczne i silne emocje – ja się wzruszyłam, ale wcale nie końcówką, bo ta mnie zemdliła. Temat kidnappingu dla mnie mega. Historia matki której porwano dziecko…wzruszająca – nie jedna czytelniczka na  pewno wylała morze łez. Tyle jeśli chodzi o to co mi się najbardziej podobało. Wieżę, że Linda Howard jest mistrzynią w swoim gatunku. Książkę czyta się tak, jak powinno się czytać literaturę kobiecą, czyli lekko i przyjemnie. Cała intryga nie jest wysublimowana, ani oryginalna. Szybciutko połapiemy się kto jest przyjacielem, a kto go tylko udaje. Fabuła nie rozkręca się dynamicznie, nie ma tu żadnych mrożących krew w żyłach akcji. Ogólnie panuje przyjemna stabilność. Autorka ma tendencję do błyskawicznego zakańczania ciekawych momentów. Jedna jedyna sytuacja, która wyprostowała mnie w fotelu trwała tylko 15 ZDAŃ (!) I wszystko wróciło do starej monotonnej stabilizacji. Język jak najbardziej jest przyjemny dzięki czemu książkę kończy się w ekspresowym tempie. Dość już łez jest powieścią do czytania dla samej przyjemności, a nie po to aby mieć ciarki na plecach. Podsumowując książka jest bardzo dobra- w swoim gatunku, miłośniczką i miłośnikom takiej literatury na pewno powieść przypadnie do gustu. Baa wręcz jest ich obowiązkową lekturą. Mnie też się podobała, aczkolwiek fanką autorki nie jestem. Justyna.Ju
Moja ocena 5