Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura amerykańska. Pokaż wszystkie posty

06 kwietnia, 2026

"Projekt Hail Mary" Andy Weir

AUTOR:  Andy Weir

TYTUŁ: Projekt Hail Mary

TŁUMACZENIE: z angielskiego Radosław Madejski

WYDAWNICTWO: Akurat, Warszawa 2021

OKŁADKA: miękka, stron 512.




Z portalu: "Lubimy czytać"

Samotny astronauta musi uratować Ziemię przed katastrofą.
Z załogi, która wyruszyła na straceńczą misję ostatniej szansy, przeżył jedynie Ryland Grace. Teraz od niego zależy, czy ludzkość przetrwa.
Tylko że on na razie nie ma o tym pojęcia. Z początku nawet nie pamięta, kim jest, więc skąd ma wiedzieć, czego się podjął i jak ma tego dokonać?
Na razie wie tylko tyle, że przez bardzo długi czas był pogrążony w śpiączce. A po przebudzeniu znalazł się niewyobrażalnie daleko od domu. Całkiem sam, jeśli nie liczyć ciał zmarłych towarzyszy.

Czas płynie nieubłaganie, a oddalony o lata świetlne od innych ludzi Grace jest zdany wyłącznie na siebie.

Ale czy na pewno?


Ten post to aktualizacja z 21 lipca 2021 roku, kiedy dodałam recenzję książki, a gdy doczekaliśmy się filmu, to należy dodać kilka słów.

   

    Nigdy nie czytam opisów z tyłu, tylko ogólne informacje. Nie chcę wiedzieć, co dzieje się w książce. I z tą było podobnie. Dowiedziałam się tylko, że powieść napisał autor "Marsjanina"(obejrzałam tylko film). Więcej rekomendacji nie potrzebowałam. Science fiction to nie jest mój ulubiony gatunek w czytaniu, za to nr 1 w oglądaniu filmów i seriali. (aktualizacja po 5 latach, już jest jednym z moich ulubionych gatunków książek).

Wciągnęłam się od pierwszych słów, nie mogłam przerwać, wspaniale się to czytało. Trzymająca w napięciu akcja, różne wątki, mnóstwo fizyki, która nie jest moją ulubioną dziedziną, a jednak czytało się o tym z wielkim zainteresowaniem. Czuło się autentyczność opisów mnóstwa zjawisk. Widać także ogrom pracy autora włożony w napisanie tej fantastycznej książki. Ona dała mi nadzieję, że polubię ten gatunek powieści. Mam zamiar przeczytać "Marsjanina". Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

Bohaterzy są bardzo ciekawi, wielowymiarowi. Jest ich naprawdę niewielu, ale świetnie sportretowani i zabawni. Głównych bohaterów bardzo się lubi, mimo ich słabości czy niedociągnięć. Język powieści jest płynny i dopracowany. Poczucie humoru nie jest nachalne.

Mam nadzieję, że ekranizacja, której główną rolę ma zagrać Ryan Gosling dojdzie do skutku, bo doskonale się do tego nadaje. Skoro dało się zrobić film o jednym człowieku na Marsie, to czemu by tu nie spróbować?

Z całego serca polecam tę książkę, bo czyta się ją jednym tchem. Dużo też mówi o kondycji naszego świata, o katastrofie jaką sprowadzamy na Ziemię naszym egoizmem.



Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy wydawnictwu AKURAT za możliwość przeczytania rewelacyjnej powieści.



6 kwietnia 2026 rok.

Długo im zeszło z tym filmem, ale wreszcie jest i warto iść do kina. Jest mnóstwo wzruszeń, bo główne przesłanie książki to przyjaźń i poświęcenie. Jest też mnóstwo głupotek i najważniejsze rzeczy dotyczące fabuły są potraktowane po macoszemu. Osoba, która nie przeczytała książki wiele nie zrozumie. Przeczytajcie książkę, idźcie do kina.




08 czerwca, 2025

"Pierwsze 49 opowiadań" Ernest Hemingway

 AUTOR: Ernest Hemingway

TYTUŁPierwsze 49 opowiadań

SERIA: Ernest Hemingway w Marginesach

TŁUMACZENIE z języka angielskiego:
Katarzyna Wilamowska

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa, 2025 r.

OKŁADKA: twarda, stron:576.

Z okładki:

Kanoniczny zbiór wczesnych opowiadań Hemingwaya

W wydanych w 1938 roku Pierwszych 49 opowiadaniach znalazły się utwory napisane przez przyszłego noblistę w latach 1921–1938. Dają one wgląd w świat widziany oczami pisarza, który materii do twórczości szukał poza bezpieczną przestrzenią swojego biurka: w świat barwny, żywiołowy, okrutny, niekiedy romantyczny. Są tu zatem historie o wyczynach na arenach walk z bykami, polowaniach w afrykańskim buszu, wyścigach konnych we Francji czy łowieniu ryb w rzekach Michigan. Konkretne obrazy wyrosłe na kanwie autentycznych przeżyć przekazują refleksje autora o połączeniu człowieka ze światem natury, traumie wojennej, relacjach damsko-męskich, życia artysty.

Tym zbiorem Hemingway udowadnia, że w krótkiej formie siła jego prozy jest równie potężna i przejmująca, co w pisanych z rozmachem powieściach, nie dziwi więc, że opowiadania – wśród których znalazły się znakomite Śniegi Kilimandżaro, Czyste, dobrze oświetlone miejsce czy Wzgórza jak słonie – weszły do ścisłego kanonu najważniejszych osiągnięć nowelistyki XX wieku.


Ernest Hemingway to mistrz pióra życia codziennego. Tam nie ma magii i fantazji, raczej twarde życie, przełamywanie tabu, brutalność, natura i instynkty. I to wszystko mieści się w krótkich opowiadaniach. Jest sztuką napisać opowiadanie i zmieścić się ze wszystkimi pomysłami, w tak krótkiej formie. Dla mnie to mistrzostwo i trudniejsza sztuka niż napisanie powieści.




Chcę też zauważyć, że to początek twórczy tego autora, więc są opowiadania lepsze i gorsze, i  tak też  na tę twórczość trzeba spojrzeć. Wiele tekstów jest świetnych, inne mogłyby pozostać w rękopisach. Przede wszystkim jest to męska literatura. Co to znaczy? Bohaterami są mężczyźni, kobiety odgrywają marginalną rolę w twórczości tego pisarza. Opisuje ich świat zewnętrzny i wewnętrzny z pełną szczerością, wszelkim brudem, ohydnymi praktykami, brutalnością. Ja na przykład nie przeczytam żadnych opisów mordowania zwierząt (wystarczyły mi opisy, gdy musiałam przeczytać w liceum lektury: Stary człowiek i morze czy W pustyni i w puszczy. Ale dla wielu czytelników nie jest to problem, dla mojej wrażliwości na zwierzęce cierpienie już tak.



Hemingway to był człowiek z ADHD, bo nie mógł wysiedzieć w jednym miejscu, musiał cos robić, przemieszczać się. Nie potrafił pisać za biurkiem. Dlatego  jego literatura jest taka prawdziwa, szczera i żywa. Wypruwa nam flaki, nie bierze jeńców, nie ma żadnych hamulców i kompromisów. Jednak pod tą warstwą brudu i brzydoty jest coś więcej. Należy się jednak pod tę warstwę dostać, wgryźć. 


Cóż mogę więcej napisać? Nie jest to literatura lekka, łatwa i przyjemna, raczej brutalna, ciężka, męska, dla fanów naturalizmu. Dla miłośników pisarza, ludzi lubiących nieoczywistą literaturę. Mnie niektóre opowiadania bolały, a dlaczego? To napisałam wyżej.



Ja i mój kot Gniewko polecamy opowiadania.
                                                                                                                                    Maa
Moja ocena 8

Dziękuję wydawnictwu Marginesy za możliwość przeczytania opowiadań.


08 października, 2024

"Seria niefortunnych zdarzeń. Groźna grota, Przedostatnia pułapka" Lemony Snickeet

AUTOR: Daniel Hadler (pseudonim: Lemony Snickeet)

TYTUŁ:  Groźna grota, tom 11
                Przedostatnia pułapka 12

SERIA: Seria niefortunnych zdarzeń, tom 11, 12

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Jolanta Kozak

WYDAWNICTWO: Harperkids, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 352, 368.

                

 Oto przed nami kolejne tomy lubianej Serii niefortunnych zdarzeń. W tomie 11o tytule Groźna grota sieroty Baudelaire myślą, że już będzie lepiej, że skończy się zła passa, nic bardziej mylnego.

Dzieci cudem wydostały się z Gór Grozy i trafiły wprost w morskie głębiny. Co będzie dalej? Czy trafią na przebiegłego Hrabiego Olafa, czy spotkają sprzymierzeńców? Musicie  sami się  przekonać, sięgając po ten tom.



W 12 tomie przygód Słoneczka, Wioletki i Klausa, dzieciom ledwo udaje się uciec z  Gorgonicznej Groty. Kiedy sieroty zaznają spokoju i szczęścia? Na pewno nie w tym tomie i nie przy tym wrogu, jakim jest Hrabia Olaf.

Jak zwykle zachwycam się szatą graficzną obu części. Okładki są twardej tektury, tajemnicze, trochę mroczna jest z tomu 11 a zdjęcia pochodzą z serialu wyprodukowanego przez Netflix. 




Rozdziały są krótkie, a książkę szybko się czyta, czasem jest więcej pytań niż odpowiedzi. A koniec tomu 12 jest bardzo zagmatwany i tajemniczy. Co przyniesie ostatni tom? Myślę, że wszystko się rozwiąże. 

Polecam serię

                                            
                                                                                                             Maa

Moja ocena 7 

 


 

23 lipca, 2024

"Małe kobietki" Luisa May Alcott

AUTOR:  Luisa May Alcott

TYTUŁ: Małe kobietki

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Anna Bańkowska

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 344.


Z okładki:

Najsłynniejsza powieść z gatunku coming-of-age należąca do kanonu literatury światowej w tłumaczeniu Anny Bańkowskiej.

Stany Zjednoczone, lata 60. XIX wieku. W domostwie zwanym Orchard House od pokoleń mieszka rodzina Marchów. Pod nieobecność ojca walczącego w wojnie secesyjnej opiekę nad czterema córkami sprawuje ich matka, Marmee, która wyraźnie wyprzedza swoją epokę, wpajając dziewczynkom ideały wolności i namawiając je, by znalazły własną drogę w życiu.

Córki pani March – stateczna Meg, żywiołowa Jo, nieśmiała Beth oraz nieco przemądrzała Amy – starają się urozmaicić swoje naznaczone ciągłym brakiem pieniędzy życie, chociaż boleśnie odczuwają niedostatek i tęsknotę za ojcem. Nieważne, czy układają plan zabawy czy zawiązują tajne stowarzyszenie, wszystkich zarażają swoim entuzjazmem. Poddają mu się nawet Laurie, samotny chłopiec z sąsiedniego domu, oraz jego tajemniczy, bogaty dziadek. Młody dziedzic z zazdrością patrzy na skromny dom Marchów, bo któż nie chciałby ogrzać się w jego cieple? Kto odrzuciłby przyjaźń czterech dziewczynek o diametralnie różnych osobowościach, ale jednakowo dobrych sercach?

Książka, która od półtora wieku łączy kolejne pokolenia.


Uwielbiam tę książkę! Aż się sama sobie dziwię, że tak późno ją przeczytałam. Atmosferą przypomina mi Anię z Zielonego Wzgórza oraz Dumę i uprzedzenie. Chyba częściej muszę zagłębiać się w XIX wiek, bo te czasy są fascynujące.



Losy matki i czterech dojrzewających córek, które muszą radzić sobie same po wyjeździe ojca na wojnę secesyjną. Kiedyś byli bogaci, teraz żyją skromnie, ale mają wielki skarb, którego mogą pozazdrościć niejedni bogacze, którzy ich otaczają. Jest to miłość i przyjaźń. Każda z opisanych bohaterek jest interesująca, ciekawie napisana. Jedne się lubi bardziej, inne mniej, ale zawsze z którąś z sióstr można się utożsamić. Ja na przykład od razu oddałam serce Beth (jestem taka sama z charakteru, bo talentu do muzyki nie mam wcale) i Jo. Amy i Meg często irytują, no i uwielbiam panicza Lauriego.



Małe kobietki nadają się dla dziewczyn i dorosłych. Wiele mądrych myśli na papier przelała autorka. Książka jest na prawdę warta przeczytania. Ma w sobie staroświecki sentymentalizm, mądrość, ciekawie napisane postaci, klimat i jest w niej mnóstwo zabawy. Nie mogłam się od niej oderwać.  Myślę, że będę do niej wracać, jak do Ani z Zielonego Wzgórza. Bardzo dużo jest tu humoru, ale także mnóstwo wzruszeń, płakałam na kilku scenach, które ogromnie mnie poruszyły. Książka ma pokłady spokoju, mądrości i refleksji.


Powieść wydana jest przepięknie, jak każda pozycja wydawnictwa Marginesy. Miła dla oka twarda oprawa i sznureczek- zakładka, który jest świetny, bo ciągle się gubi zakładki papierowe. Podoba mi się także tłumaczenie pani Anny Bańkowskiej - dopracowane, stylowe, pełna klasa. To kolejna książka do mojej TOP 10 na koniec roku.

Dzięki książce mam zamiar obejrzeć film o tym właśnie tytule z roku 2019 roku, w reżyserii znakomitej Grety Gerwig, gdzie występuje mnóstwo gwiazd, które bardzo lubię.

Polecam z całego serca tę cudowną, romantyczną książkę.

                                                                                                                                             Maa

Moja ocena 10

Dziękuję wspaniałemu wydawnictwu Marginesy za cudowną powieść w pięknej oprawie.




20 czerwca, 2024

"Historia sztuki bez mężczyzn" Katy Hessel

AUTOR: Katy Hessel

TYTUŁ: Historia sztuki bez mężczyzn

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Małgorzata Glasenapp

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 504.


Z okładki:

W najważniejszych amerykańskich muzeach dzieła sztuki autorstwa mężczyzn stanowią 87 procent kolekcji.

W National Gallery w Londynie dzieła kobiet stanowią 1 procent zbiorów.

Dopiero w 2020 roku zorganizowano pierwszą solową wystawę artystce klasycznej – była to Artemisia Gentileschi, której dzieła pokazała londyńskaNational Gallery.

Dopiero w 2023 roku w Royal Academy of Arts w Londynie odbyła się pierwsza duża solowa wystawa poświęcona współczesnej artystce – była to Marina Abramović.

Historia sztuki, jaką znamy, to opowieść o dziełach i prądach tworzonych przez mężczyzn. Katy Hessel, kuratorka i historyczka sztuki, postanowiła napisać ją na nowo, uwzględniając perspektywę artystek – od renesansu po współczesność. Autorka przygląda się sylwetkom twórczyń z fascynacją i powagą, na które zasługują, i umieszcza ich twórczość w kontekście dominujących w danej epoce prądów artystycznych. Ukazuje je zarówno jako uczestniczki współczesnego im życia artystycznego, jak i buntowniczki, które wykorzystywały swoją nieuprzywilejowaną pozycję do eksplorowania nowych obszarów sztuki.


Uwielbiam tę okładkę! Nie jest ładna, ale jest sprytnie pomyślana. Na pierwszy rzut oka, zwykła historia sztuki, ale jest tam napis: bez mężczyzn. 

Na tę książkę czekałam lata, mam bardzo dużą kolekcję książek o sztuce, a  do tej pory nie było tam pozycji o samych artystkach. Kobiety są pomijane w każdej dziedzinie życia, nawet w XXI wieku. Dlaczego tak było? Kobiety tworzyły od początku istnienia sztuki. Malowały portrety, pejzaże, rzeźbiły, wyszywały, wypalały ceramikę czy tkały. Zawsze jednak były pomijane, chowane w cień lub ukrywały swoją płeć, by sprzedać swoją pracę. Nawet  w XX wieku były pomijane. Teraz nieśmiało sobie przypomniano, że kobiety też tworzą i wcale nie odstają od mężczyzn. Sztuka nie powinna mieć płci ani rasy.



Autorka prezentuje nam kobiety tworzące od renesansu do współczesności, jest to na prawdę potężne kompendium wiedzy z pięknymi zdjęciami. Czytając, czuje się żal, że tak niedoceniane były i są kobiety artystki. Uważano, że mają słabszy warsztat, mniejszy talent i wyobraźnię, a one nie miały szans pokazać się szerszej publiczności.

Jest to obowiązkowa pozycja dla osób, które kochają sztukę, dla osób, które lubią pięknie wydane książki - świetnej jakości papier i dobre zdjęcia dzieł sztuki. Mam zamiar często wracać do tej wspaniałej książki, bo wiele się z niej dowiedziałam. Poznałam kobiety, o których nie miałam pojęcia. Oczywiście również język książki jest dopracowany, a tłumaczenie Małgorzaty Glasenapp bardzo dobre.

                                                                                                                   Maa

Moja ocena 10

Dziękuję wydawnictwu Marginesy za możliwość zagłębienia się w meandry sztuki kobiet.





 

30 kwietnia, 2024

"Wyspy na Golfsztromie" Ernest Hemingway

AUTOR: Ernest Hemingway

TYTUŁWyspy na Golfsztromie

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Jakub Jedliński

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 566.


Z okładki:

Bimini, lata trzydzieste XX wieku. Rytm życia malarza Thomasa Hudsona wyznaczają morskie fale i huragany. Przez większą część roku mężczyzna jest odseparowany od swoich trzech synów, nauczył się więc żyć i pracować tak, by nie czuć dojmującej samotności. W końcu chłopcy przybywają na wyspę na letnie wakacje. Pod wpływem wspólnie spędzonych szczęśliwych dni Hudson wraca myślami do przeszłości i rozważa podjęte dawniej decyzje. Tuż po wyjeździe synów otrzymuje tragiczną wiadomość.




Pięknie wydane Wyspy na Golfsztromie, ostatnia książka Ernesta Hemingwaya została wydana w 1970 roku, dziewięć lat to samobójczej śmierci autora.

Książka jest o życiu mężczyzn, ich rozrywkach, takich jak: polowanie, żeglarstwo, czyszczenie broni czy łowienie, mężczyźni także nie wylewają za kołnierz. Bardzo nie podoba mi się przedmiotowe traktowanie kobiet. Można tu zauważyć zawoalowaną homoseksualność, o którą podejrzewano Hemingwaya. Kobieta jest nikim, dodatkiem do wspaniałego mężczyzny, któremu należy usługiwać.

Nie jest to prosta literatura, po części autobiograficzna, może być różnorako interpretowana. Pewnie, gdyby autor żył, wprowadziłby niejedne poprawki. Szczegółowo opisuje pejzaże (widać, że kocha naturę, w szczególności morze), uczucia, przemyślenia, niektórych czytelników może to nużyć.

Przygody Thomasa Hudsona pokazują trzy różne etapy życia bohatera: mieszkanie na wyspach Bimini, pobyt w Hawanie już po wybuchu drugiej wojny światowej, czas walki na morzu u wybrzeży Kuby i wydobywanie wraków niemieckich statków. Każdy z etapów życia jest inny, bardziej lub mniej intensywny, ale zawsze interesujący. Najciekawsze jest poszukiwanie wątków autobiograficznych w każdej książce autora.

Trudna, ale wartościowa literatura, teraz już tak się nie pisze, dlatego lubię wracać do klasyki.

                                                                                                                                                       Maa

Moja ocena 8

Dziękuję wydawnictwu Marginesy za chwile spędzone z Ernestem Hemingwayem.









01 kwietnia, 2024

"Oscarowe wojny. Historia Hollywood pisana złotem, potem i łzami" Michael Schulman

AUTOR: Michael Schulman

TYTUŁ: Oscarowe wojny. Historia Hollywood pisana złotem, potem i łzami

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Jan Dzierzgowski

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: miękka, stron: 656.


Z okładki:

Ameryka nie ma rodziny królewskiej. Ma Oscary. Od dziewięciu dekad starannie uczesane gwiazdy, wytwórni odtwórcy głównych ról i goniący za zyskiem producenci polują na nieuchwytnego Oscara. To, co rozpoczęło się w 1929 roku jako branżowy bankiet, przerodziło się w wystawną ceremonię z czerwonym dywanem i tłumem fotoreporterów. Ale nie dajcie się zwieść – Oscary to przede wszystkim pole bitwy, na którym historia Hollywood – i samej Ameryki – rozgrywa się w dużych i małych dramatach. Droga do Oscarów może być złota, ale wybrukowano ją krwią, potem i złamanymi sercami.



Gdy zobaczyłam propozycję recenzji tej książki, to zawyłam z radości, bo kocham stare Hollywood i dlatego zbieram lalki, które przedstawiają gwiazdy tamtych czasów. A tu taka cegła, ponad 600 stron sekretów, plotek i informacji, o których nie mieliśmy pojęcia najważniejszych osób tamtych czasów! Choć książka bardzo gruba i ciężka, to nie można się od niej oderwać nawet na chwilę, wciąga jak narkotyk. Teraz na Hollywood i Oscary patrzę zupełnie inaczej.



Sporo dowiedziałam się  o moich ulubionych gwiazdach, a także właścicielach pierwszych wytwórni, producentach, reżyserach oraz innych ludziach, bez których nie byłoby kina. Poznałam historię pierwszych filmów z dźwiękiem, jaki był opór przed nowościami-wynalazkami kina. Wiele smutnych historii ludzi filmu jest w tej książce.

 


Nie wyobrażam sobie być fanem, pasjonatem kina i nie przeczytać tej książki. Jest to pozycja obowiązkowa. Na pewno nie pożałujecie, gdy po nią sięgniecie. Kopalnia wiedzy i mnóstwo pracy autora. Czapki z głów dla niego. To tytaniczna, drobiazgowa praca, która trwała wiele lat.



Patrząc na dzisiejszy świat Hollywood to niewiele się zmieniło. Nadal są afery, rozwody i zdrady wśród gwiazd. Rozsiewanie plotek, walka o angaż, powtórzyły się też strajki. Wtedy i teraz ludzie kina zawalczyli o swoją przyszłość. A w tym wszystkim najważniejsza nagroda kina-Oscary. Czy są tym samym, co kiedyś? Jak zmieniło się postrzeganie tego święta kina? Mam raczej negatywne spojrzenie na tę sprawę. Najważniejsza jest poprawność polityczna- nikogo nie można obrazić. Prowadzący ścigają się ze sobą, kto zrobi największe show. Często wychodzi z tego... I oczywiście, jak prawie od 100 lat najważniejsza jest polityka, nie sztuka. Smutne... 


Ogromnie polecam tę książkę, bo jest warta uwagi, czyta się ja szybko, jeśli tylko ma się czas, bo jest to kompendium wiedzy o filmie ze 100 lat. Zapomniałam dodać, że znajdziemy tu także fotografie, które dopełniają całości, 

                                                                                                                                    Maa

Moja ocena 10, bo nie mogę dać 11 :)

Dziękuję wydawnictwu Marginesy za wspaniałą kronikę filmu.




17 marca, 2024

"Rajski ogród" Ernest Hemingway

AUTOR: Ernest Hemingway

TYTUŁ: Rajski ogród

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Ewa Borówka

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 280.


Z okładki:

Młody amerykański pisarz David Bourne spędza miesiąc miodowy z piękną i niezwykle bogatą żoną Catherine na francuskiej Riwierze. W ich małżeństwie szybko pojawiają się problemy – David zauważa, że Catherine się zmienia, i niepokoi go, że żona coraz odważniej bada swoją tożsamość seksualną.

Gdy poznają Maritę, oboje się w niej zakochują i wdają się z nią w romans. Cała trójka tworzy skomplikowany układ erotyczny. Relacje Davida z Catherine pogarszają się, gdy ta przestaje trzymać się oczekiwanej od niej roli oraz krytykuje jego twórczość i potrzebę uznania przez krytyków. Tymczasem Marita stopniowo przechodzi do roli wspierającej żony. David znajduje u niej podziw dla swoich bardzo osobistych opowiadań.

W "Rajskim ogrodzie" Hemingway po raz kolejny eksploruje relacje damsko-męskie, tym razem jednak idzie o krok dalej i skupia się na androginizmie swoich bohaterów. Pisarz pracował nad powieścią przez piętnaście lat, nigdy jej jednak nie ukończył. Opublikowano ją dopiero dwadzieścia pięć lat po jego śmierci i choć spotkała się z bardzo burzliwym przyjęciem, weszła do kanonu najważniejszych dzieł Hemingwaya.


Zawsze, gdy mam okazję, wracam do klasyki. A nie można przejść obok tak znakomitego nazwiska. I tym razem się nie zawiodłam. Temat, styl, bohaterowie-wszystko jest perfekcyjne, jak dla mnie. Hemingway pisał tę książkę 15 lat i nie ukończył jej. Zostało niestety usunięte 2/3 z tego, co pozostawił. Czyżby książka była zbyt autobiograficzna i mogła zniszczyć legendę pisarza?

Powieść nie jest łatwa w odbiorze, a to dlatego, że jest mnóstwo niedomówień, dwuznaczności. Bohaterowie sami nie wiedzą, czego chcą. Łatwo się pogubić w tych relacjach. Kto tu dominuje, kto ulega? Jak odnaleźć się w tak skomplikowanych relacjach młodego małżeństwa i do tego, jakby było mało problemów, dochodzi Marita.

Książka została opublikowana 25 lat po śmierci pisarza, a i tak wzbudzała mnóstwo emocji. Teraz jest łatwiej ją przyjąć, bo czasy się zmieniają. Ale co by było, gdybyśmy poznali całość? Bardzo chciałabym się tego dowiedzieć.

Wydanie jest piękne, okładka przykuwa wzrok kolorami i prostotą. Nie jest to książka dla każdego, bo dużo trzeba myśleć, interpretować, czytając ją. Nic nie mamy podane na tacy. Ale warto wracać do Hemingwaya zawsze.

                                                         
                                                                                      Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy wydawnictwu Marginesy za tak piękną i wartościową pozycję.

 

11 lutego, 2024

„To coś w śniegu” Sean Adams



AUTOR:  Sean Adams

TYTUŁ: To coś w śniegu

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Piotr Cieślak

WYDAWNICTWO: HarperCollins Polska Warszawa 2024

OKŁADKA: miękka, stron: 253.
 





Zainteresowałam się książką o tajemniczym tytule, bo pomyślałam, że będzie to coś innego, niż zazwyczaj czytam. Nie myliłam się. Akcja toczy się w nieczynnym Instytucie Północnym, w krainie wiecznego śniegu (zawsze pocieszam się, że ja aż tak źle nie mam).  Ewakuowano badaczy, ale nikt nie wie, dlaczego. Został tylko jeden, nie lubiący obecności ludzi Gilrloy, badający zjawisko zimna. Do pracy w pilnowaniu ośrodka zatrudniono troje ludzi. Pewnego dnia  jeden z pracowników instytuty zauważa coś w śniegu...

Opis jak z horroru, brak szybkiej, trzymającej w napięciu akcji, mało bohaterów, którzy nie są zbyt rozwinięci pod względem charakterologicznym, a jednak książki nie można przestać czytać. Ciekawość jest zbyt duża, by przerwać.

 Gdy mija weekend w instytucie, zastanawiam się, jakie, kolejne absurdalne zajęcie dostaną nasi bohaterzy. Ich praca polega na przykład na sprawdzaniu czy stoły są płaskie, a  krzesła nieuszkodzone. Pracownicy z należytą dokładnością wykonują zajęcia, do momentu zbyt dużym zainteresowaniem rzeczą w śniegu.

Ciekawa książka, ale nie dla każdego, na pewno nie dla czytelników, którzy muszą mieć szybką akcję. Tego tu nie doświadczycie. Mamy za to ciekawy humor, tajemnicę i mnóstwo mądrych przemyśleń, interesującego i tajemniczego  Gilrloya, za którym nikt nie przepada.  I tam jest zimniej niż u nas, a to jest bardzo pocieszające.

Polecam                                                      

                                                                                                                                               Maa

Moja ocena 7                                                                

                             


17 października, 2023

„Śladem zbrodni” Tess Gerritsen

AUTOR: Tess Gerritsen

TYTUŁ: Śladem zbrodni

CYKL: Beryl Travistock, tom 1

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Jacek Żuławnik 

WYDAWNICTWO: Harper Collins Polska, Warszawa 2023r.

OKŁADKA: miękka, stron: 287


Z okładki:

Przez dwadzieścia lat śmierć jej rodziców otaczała zmowa milczenia. Gdy Beryl Tavistock wreszcie przypadkowo poznaje przebieg dramatycznych wydarzeń, przeżywa szok. Ojciec brutalnie zamordował matkę, a następnie popełnił samobójstwo? Oboje byli komunistycznymi szpiegami? Nie może w to uwierzyć. Postanawia odkryć, co stało się naprawdę.

Śledztwo rozpoczyna w Paryżu, gdzie przed laty wydarzyła się tragedia. Z bratem i zaprzyjaźnionym agentem CIA wpada w sam środek szpiegowskiej afery i bezwzględnej gry służb. Nie zdaje sobie sprawy, że szukając prawdy, wydaje na siebie wyrok śmierci…

 Tess Gerritsen to jest znane nazwisko wśród twórców kryminałów i thrillerów. Jej książki zazwyczaj mocno trzymają w napięciu, jest dużo psychologii postaci i to właśnie podoba mi się w jej książkach. W tej serii mamy do czynienia z czymś innym. Jest to bardziej romans z wątkami kryminalnymi, niż kryminał (nie lubię romansów). Jest  to pierwsza część serii: Beryl Travistock. 

Poznajemy bohaterkę w momencie, gdy odkrywa, że ojciec zamordował matkę i popełnił samobójstwo. Ale czy to prawda?  Co stało się dwadzieścia lat temu z angielskimi szpiegami? Tego musi dowiedzieć się główna bohaterka i jej brat. 

Książka lekka, łatwa i przyjemna, może trochę za lekka, jak na to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Zbyt pobieżnie przedstawieni bohaterowie i wątki, ale książkę czyta się szybko. Styl, słownictwo jak zawsze na odpowiednim poziomie. Mam zamiar przeczytać kolejne części, bo bardzo lubię tę autorkę.

                                                                                                                                 Maa

Moja ocena 7



15 sierpnia, 2023

„ZABÓJCZY WIRUS” ALEX KAVA

AUTOR: Alex Kava

TYTUŁ: Zabójczy wirus

SERIA:  Maggie O'Dell, tom 6

TŁUMACZENIE z angielskiego: Katarzyna Ciążyńska

WYDAWNICTWOHarperCollins, Warszawa 2023r.

OKŁADKA: miękka, stron: 304.


 Z okładki:

Pewnego dnia do Akademii FBI w Quantico trafia przesyłka,
a w niej list z pogróżkami terrorysty. Maggie O’Dell i dyrektor Cunningham rozpoczynają śledztwo. Kiedy wpadają w pułapkę zastawioną przez mordercę, okazuje się, że jego bronią jest śmiertelny wirus. Choć ofiary wydają się przypadkowe, w rzeczywistości sprawca wybiera je z wielką precyzją.

Agentka O’Dell, zamknięta w izolatce wojskowego instytutu badawczego, stara się znaleźć jakiś trop
i pomóc agentowi Tully’emu w rozwikłaniu sprawy. Każde kolejne zakażenie grozi wybuchem epidemii. Maggie zdaje sobie sprawę, że ona i jej szef mogą nie doczekać ujęcia niebezpiecznego szaleńca.

To już szósty tom przygód agentki FBI i  psychologa Maggie O'Dell.  Jak zwykle autorka nie zawodzi. Zawsze mam obawy, że ta część będzie słabsza od poprzedniej i lekko się zawiodę, ale tak nie jest. Dla mnie to najlepszy tom z tych, które do tej pory przeczytałam. Szkoda, że krótszy od poprzednich, bo został pewien niedosyt po skończeniu.


Tym razem nasi dzielni agenci będą postawieni przed ogromnym problemem, jakim jest wirus. Co to za wirus? Tego nie zdradzę, ale czytelnik po tej lekturze na pewno wiele się nauczy o wirusach. To była bardzo ciekawa medyczna sprawa. Z wypiekami na twarzy o niej czytałam. Przerażające jest to, że autorka w fikcję swoich książek wplata prawdziwe zbrodnie, które miały miejsce na świecie. Przedtem wiele o nich czyta, dopasowuje. Jest bardzo skrupulatna w tym, co robi. Ta informacja zamroziła mi krew w żyłach, bo myślałam, że to w 100 % fikcja literacka.

Kolejny raz przeczytałam fantastyczną książkę z bardzo ładną okładką. Trzymającą w napięciu od początku do końca, nie pozwalającą przerwać czytania, z licznymi zwrotami akcji i ciekawymi, nowymi postaciami. Polecam serdecznie.

                                                                                                                                                         Maa 

Moja ocena 10

                                                                                                                                          

 

10 czerwca, 2023

„Łowca dusz” Alex Kava

 

AUTOR: Alex Kava

TYTUŁ: Łowca dusz, tom 3

SERIA: Maggie O'Dell

TŁUMACZENIE z angielskiego:  Katarzyna Ciążyńska

WYDAWNICTWO: HarperCollins, Warszawa 2023r.

OKŁADKA: miękka, stron: 416.

 Z okładki:

W domu letniskowym w Massachussets pięciu młodych mężczyzn ginie podczas strzelaniny z agentami FBI. W Waszyngtonie zostaje znalezione ciało córki senatora.
Agentka Maggie O’Dell jest zdumiona, gdy szef zleca jej prowadzenie tych obu, pozornie niezwiązanych z sobą spraw.
Jednak w trakcie śledztwa związek okazuje się oczywisty. Sprawy łączy osoba wielebnego Josepha Everetta, charyzmatycznego przywódcy religijnej sekty, która zdobywa coraz więcej wyznawców. Młodzi mężczyźni z domu letniskowego to członkowie kościoła Everetta, a córkę senatora zamordowano tuż po zorganizowanym przez wielebnego spotkaniu modlitewnym.
Kim jest wielebny? Psychopatą, który ma na tyle silną pozycję, że jest bezkarny, czy kozłem ofiarnym, wykorzystywanym przez przebiegłego przestępcę?
Maggie zbyt późno zdaje sobie sprawę, że prawda jest o wiele bardziej skomplikowana i przerażająca, niż wskazywały początkowe ustalenia.

 

 

 To już trzeci tom serii o Maggie O'Dell (mój drugi). Na początku trochę się ciągnie, bo niezbyt interesuje mnie tematyka sekt, ale później, jak akcja rusza, to nie można się oderwać od książki. 

Mamy sektę, która zdobywa coraz więcej wyznawców, jest charyzmatyczny przywódca Everret i giną kobiety... Kto jest mordercą? W sprawę zamieszana jest też matka głównej bohaterki.  Nowa współpracownica agentki, bardzo ją drażni, czy się dogadają? Dużo się dzieje , nie ma nudy. 

Świetnie napisana książka, dużo wątków, bohaterzy to nie puste wydmuszki, a ludźmi z krwi i kości, którzy mają swoje życie. Nie są kryształowi, są tacy jak my. Mam tylko jeden problem z tą powieścią  – korekta.  Jest źle zrobiona, przepuszczono mnóstwo błędów. Czy to brak czasu? Nie wnikam, ale źle to wygląda.

Polecam Alex Kavę – to bardzo interesująca autorka. 
Czekam z niecierpliwością na następną książkę. 

                                                                                                                                               Maa

Moja ocena: 8

 

07 maja, 2023

"Seans spirytystyczny" Sarah Penner

AUTOR: Sarah Penner

TYTUŁ: Seans spirytystyczny

TŁUMACZENIE z angielskiego: Piotr Cieślak

WYDAWNICTWO: HarperCollins, Warszawa 2023r.

 OKŁADKA: miękka, stron 399.

Z okładki:

Niechaj Bóg zlituje się nad nieszczęśnikiem, który ośmieli się stanąć na drodze mściwego medium…

Rok 1873. W opuszczonym zamku na obrzeżach Paryża rozpoczyna się mroczny seans spirytystyczny, prowadzony przez sławne medium. Vaudeline D’Allaire, znana na całym świecie ze swojego talentu do przywoływania duchów osób, które padły ofiarami morderstwa, pomaga poznać tożsamość sprawców – jest ostatnią deską ratunku dla wdów i detektywów.

Lenna Wickes przybyła do Paryża, żeby odkryć prawdę na temat śmierci swojej siostry. Aby tego dokonać, musi zagłębić się w świat tajemnic i przełamać swoje zdroworozsądkowe uprzedzenie do okultyzmu. Pobiera nauki u Vaudeline, a gdy okazuje się zdolną uczennicą, zostaje jej prawą ręką. Towarzyszy Vaudeline w podróży do Anglii, gdzie ma ona rozwiązać sprawę głośnego morderstwa. Kiedy w końcu obie przystępują do działania i na dodatek łączą siły z wpływowymi członkami Londyńskiego Towarzystwa Spirytystycznego, zaczynają podejrzewać, że próbując rozwikłać tajemnicę zbrodni, same zostały w nią wmieszane…

Gdy ujrzałam tytuł tej i książki i piękną okładkę, to stwierdziłam, że muszę ją mieć. Dlaczego? Bo uwielbiam gotyckie klimaty, duchy, seanse spirytystyczne, XIX wiek w powieściach. Horrory to jeden
z moich ulubionych gatunków filmowych. Sarah Penner jest jeszcze autorką książki: Zaginiona apteka. Jestem bardzo ciekawa tego tytułu.

Głównymi bohaterkami powieści są dwie silne osobowości- nauczycielka i uczennica mediumizmu. Pojawia się jeszcze jedna kobieta, ale ją poznajemy z offu. Główna akcja toczy się w ekskluzywnym Towarzystwie Spirytystycznym w Londynie. Kobiety, a głównie Lenna, krok po kroku odkrywa nieczyste interesy niektórych członków klubu. Jak potoczy się ta historia? Musicie przeczytać książkę, bo naprawdę warto. Świetnie przedstawiony klimat tamtych czasów, dobrze napisane postacie, intryga świetnie skonstruowana, a książkę, która ma 399 stron, czyta się  bardzo szybko i nie można się od niej oderwać. Jedynym minusem jest praca redakcyjno-korektorska, wiele błędów zostało przeoczonych.

Świetne są dodatki do książki, które znajdują się na końcu, a mianowicie: przepis na wiktoriański gorący poncz, trójwarstwowa świeca czy wiktoriańskie herbatniki pogrzebowe. Czekam
z niecierpliwością na kolejną książkę tej autorki. Polecam serdecznie       Maa

Moja ocena 9


05 kwietnia, 2023

„W ułamku sekundy”Alex Kava

AUTOR: Alex Kava

TYTUŁ: W ułamku sekundy

CYKL: Maggie O'Dell (tom 2)

SERIA: Z zimną krwią

TŁUMACZENIE z angielskiego: Katarzyna Ciążyńska

WYDAWNICTWO: Harper Collins, Warszawa 2023r.

OKŁADKA: miękka, stron: 448.

 

Z okładki: