Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść amerykańska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą powieść amerykańska. Pokaż wszystkie posty

08 października, 2024

"Seria niefortunnych zdarzeń. Groźna grota, Przedostatnia pułapka" Lemony Snickeet

AUTOR: Daniel Hadler (pseudonim: Lemony Snickeet)

TYTUŁ:  Groźna grota, tom 11
                Przedostatnia pułapka 12

SERIA: Seria niefortunnych zdarzeń, tom 11, 12

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Jolanta Kozak

WYDAWNICTWO: Harperkids, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 352, 368.

                

 Oto przed nami kolejne tomy lubianej Serii niefortunnych zdarzeń. W tomie 11o tytule Groźna grota sieroty Baudelaire myślą, że już będzie lepiej, że skończy się zła passa, nic bardziej mylnego.

Dzieci cudem wydostały się z Gór Grozy i trafiły wprost w morskie głębiny. Co będzie dalej? Czy trafią na przebiegłego Hrabiego Olafa, czy spotkają sprzymierzeńców? Musicie  sami się  przekonać, sięgając po ten tom.



W 12 tomie przygód Słoneczka, Wioletki i Klausa, dzieciom ledwo udaje się uciec z  Gorgonicznej Groty. Kiedy sieroty zaznają spokoju i szczęścia? Na pewno nie w tym tomie i nie przy tym wrogu, jakim jest Hrabia Olaf.

Jak zwykle zachwycam się szatą graficzną obu części. Okładki są twardej tektury, tajemnicze, trochę mroczna jest z tomu 11 a zdjęcia pochodzą z serialu wyprodukowanego przez Netflix. 




Rozdziały są krótkie, a książkę szybko się czyta, czasem jest więcej pytań niż odpowiedzi. A koniec tomu 12 jest bardzo zagmatwany i tajemniczy. Co przyniesie ostatni tom? Myślę, że wszystko się rozwiąże. 

Polecam serię

                                            
                                                                                                             Maa

Moja ocena 7 

 


 

06 października, 2024

"Komu bije dzwon" Ernest Hemingway

AUTOR: Ernest Hemingway

TYTUŁ: Komu bije dzwon

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Rafał Lisowski

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 656.


Z okładki:

„Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on tobie”

Do grupy republikańskich partyzantów działającej w górach na południu Hiszpanii, na terenie kontrolowanym przez faszystów, zostaje wysłany młody amerykański ochotnik. Robert Jordan ma za zadanie wysadzić strategiczny most w określonym czasie, aby ułatwić jednoczesny atak republikanów na miasto Segowia. W ciągu trzech dni spędzonych wysoko w górach Jordan mierzy się z niebezpieczeństwami wojny, ale też zawiązuje braterstwo broni z antyfaszystowskimi partyzantami. I tam spotyka Marię, młodą kobietę, która uciekła przed bojownikami generała Franco…

 


Najważniejsze dzieło Ernesta Hemingwaya, odświeżone musiało się pojawić w  wydawnictwie Marginesy. Książka wydana w jednym tomie nie jest może za wygodna w czytaniu, ale jak ładnie wygląda.



Napisano już tyle opracowań jednej z najważniejszych książek o wojnie, że moje przemyślenia niewiele  cegiełek dołożą do całości. Zawsze cierpię z moimi bohaterami książkowymi, wojna mnie przeraża, przeraża mnie także bezmyślność ludzi wierzących w system, czy to totalitarny, komunistyczny, anarchię czy którykolwiek inny. Bezmyślna wiara jest niebezpieczna i zła. I to właśnie widzę w powieści  Hemingwaya. Autor opisuje to niebezpieczeństwo, fanatyzm obu stron wojny domowej i jako prawdziwy dziennikarz stara się być bezstronny. Wojna to zło, zniszczenie wszystkich ideałów stworzonych przez ludzkość przez tysiąclecia.


Bohaterzy są bardzo ciekawie przedstawieni. Prości i skomplikowani jednoczesnie. Pablo, dawniej pełen życia i energii bojownik walki o ideały, z biegiem czasu stał się cieniem siebie, zniszczony wojną, wycofany i cyniczny. Przeciwieństwem  jest jego kochanka -  Pilar - kobieta pełna energii, z ciętą ripostą, szorstka w obyciu, zazdrosna. Głowni bohaterowie to Robert Jordan, amerykański profesor o hiszpańskich korzeniach i Maria, córka burmistrza. Otaczają ich prości ludzie, bo tacy najlepiej nadają się do walki. Ich pierwsza miłość przedstawiona jest naiwnie, patrząc na współczesne czasy, ale wczuwając się w lata, kiedy powieść  została wydana (1940 rok), to był to niesamowity skok nowoczesności. Seks nawet przedstawiony w dyskretny sposób, poruszał ludzi. Maria nie nadaje się do tych czasów, jest zbyt krucha i delikatna, z wyższych sfer. Pilar musi się nią opiekować. Wzrusza miłość wojenna, wzruszają postacie kochanków. Pojawia się mnóstwo przemyśleń młodego bojownika, czy  podążyć za obowiązkiem czy miłością. Mimo że książka ma praktycznie samych męskich bohaterów, to ja zwróciłam uwagę właśnie na te dwie kobiece postacie. Dostajemy także bohatera, którego pierwowzorem był Karol Świerczewski, którego Hemingway poznał osobiście, jest to generał Golz. Mnóstwo jest postaci, które maja swoje pierwowzory ludzi, których znał autor. Każda jego powieść ma wątki autobiograficzne, to taka charakterystyczna cecha jego pisarstwa.


Książka pod względem wydawniczym wygląda wspaniale. Ciekawa okładka, prosta i jednocześnie bardzo wyrazista w swojej wymowie. W środku znajdziemy ilustracje w tym samym stylu, które dopełniają treści.



Serdecznie polecam to wydanie, jest najładniejsze na naszym rynku wydawniczym. 

                                                                                                                                                Maa



Moja ocena 10

Dziękuję wydawnictwu Marginesy, za kolejną wspaniałą książkę Ernesta Hemingwaya.



23 lipca, 2024

"Małe kobietki" Luisa May Alcott

AUTOR:  Luisa May Alcott

TYTUŁ: Małe kobietki

TŁUMACZENIE z języka angielskiego: Anna Bańkowska

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2024r.

OKŁADKA: twarda, stron: 344.


Z okładki:

Najsłynniejsza powieść z gatunku coming-of-age należąca do kanonu literatury światowej w tłumaczeniu Anny Bańkowskiej.

Stany Zjednoczone, lata 60. XIX wieku. W domostwie zwanym Orchard House od pokoleń mieszka rodzina Marchów. Pod nieobecność ojca walczącego w wojnie secesyjnej opiekę nad czterema córkami sprawuje ich matka, Marmee, która wyraźnie wyprzedza swoją epokę, wpajając dziewczynkom ideały wolności i namawiając je, by znalazły własną drogę w życiu.

Córki pani March – stateczna Meg, żywiołowa Jo, nieśmiała Beth oraz nieco przemądrzała Amy – starają się urozmaicić swoje naznaczone ciągłym brakiem pieniędzy życie, chociaż boleśnie odczuwają niedostatek i tęsknotę za ojcem. Nieważne, czy układają plan zabawy czy zawiązują tajne stowarzyszenie, wszystkich zarażają swoim entuzjazmem. Poddają mu się nawet Laurie, samotny chłopiec z sąsiedniego domu, oraz jego tajemniczy, bogaty dziadek. Młody dziedzic z zazdrością patrzy na skromny dom Marchów, bo któż nie chciałby ogrzać się w jego cieple? Kto odrzuciłby przyjaźń czterech dziewczynek o diametralnie różnych osobowościach, ale jednakowo dobrych sercach?

Książka, która od półtora wieku łączy kolejne pokolenia.


Uwielbiam tę książkę! Aż się sama sobie dziwię, że tak późno ją przeczytałam. Atmosferą przypomina mi Anię z Zielonego Wzgórza oraz Dumę i uprzedzenie. Chyba częściej muszę zagłębiać się w XIX wiek, bo te czasy są fascynujące.



Losy matki i czterech dojrzewających córek, które muszą radzić sobie same po wyjeździe ojca na wojnę secesyjną. Kiedyś byli bogaci, teraz żyją skromnie, ale mają wielki skarb, którego mogą pozazdrościć niejedni bogacze, którzy ich otaczają. Jest to miłość i przyjaźń. Każda z opisanych bohaterek jest interesująca, ciekawie napisana. Jedne się lubi bardziej, inne mniej, ale zawsze z którąś z sióstr można się utożsamić. Ja na przykład od razu oddałam serce Beth (jestem taka sama z charakteru, bo talentu do muzyki nie mam wcale) i Jo. Amy i Meg często irytują, no i uwielbiam panicza Lauriego.



Małe kobietki nadają się dla dziewczyn i dorosłych. Wiele mądrych myśli na papier przelała autorka. Książka jest na prawdę warta przeczytania. Ma w sobie staroświecki sentymentalizm, mądrość, ciekawie napisane postaci, klimat i jest w niej mnóstwo zabawy. Nie mogłam się od niej oderwać.  Myślę, że będę do niej wracać, jak do Ani z Zielonego Wzgórza. Bardzo dużo jest tu humoru, ale także mnóstwo wzruszeń, płakałam na kilku scenach, które ogromnie mnie poruszyły. Książka ma pokłady spokoju, mądrości i refleksji.


Powieść wydana jest przepięknie, jak każda pozycja wydawnictwa Marginesy. Miła dla oka twarda oprawa i sznureczek- zakładka, który jest świetny, bo ciągle się gubi zakładki papierowe. Podoba mi się także tłumaczenie pani Anny Bańkowskiej - dopracowane, stylowe, pełna klasa. To kolejna książka do mojej TOP 10 na koniec roku.

Dzięki książce mam zamiar obejrzeć film o tym właśnie tytule z roku 2019 roku, w reżyserii znakomitej Grety Gerwig, gdzie występuje mnóstwo gwiazd, które bardzo lubię.

Polecam z całego serca tę cudowną, romantyczną książkę.

                                                                                                                                             Maa

Moja ocena 10

Dziękuję wspaniałemu wydawnictwu Marginesy za cudowną powieść w pięknej oprawie.