04 lutego, 2021

"Nieosiągalny" Ewelina Nawara i Małgorzata Falkowska

AUTOR: Ewelina Nawara i Małgorzata Falkowska
TYTUŁ: Nieosiągalny
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 320
z okładki:
William nie jest mężczyzną w typie Olimpii. Wydaje się, że ich znajomość skończy się po jednym spacerze ulicami Torunia, ale William ma wobec dziewczyny inne plany i nie spocznie, dopóki nie osiągnie celu. To opowieść o Kopciuszku, w której nie ma złej macochy, ale jest okrutny ojciec. Jest bajkowa miłość, ale są i całkiem zwyczajne problemy. Jest mnóstwo śmiałych scen, które wywołują wypieki na twarzy, ale i tak najważniejsza jest miłość, która jest w stanie pokonać wszystkie przeciwności losu. 

 

 


Nieosiągalny to współczesna wersja bajki o Kopciuszku. Olimpia młoda, piękną kobieta. Studentka i kelnerka, wychowywana przez ojca tyrana nie ma łatwego życia. William przystojny, pewny siebie, obłędnie bogaty książę Martagonu. Spotykają się przypadkowo w Toruniu. Od tego momentu książę nie przestaje myśleć o pięknej polce.


Okładka obiecuje, że Nieosiągalny to bajka wyłącznie dla dorosłych, która rozbudza wyobraźnie i wznieca pożądanie odważnymi scenami. W połączeniu z niespodziewanymi zwrotami akcji sprawi, że czytelniczki przeżyją miłe chwile z lekturą o której szybko nie zapomną. 


Ani śmiałych scen, ani żadnych zwrotów akcji się tu nie uświadczy. Ale mnie to naprawdę nie przeszkadzało! Wręcz brak scen rodem z Lipińskiej czy Świst wpływa na korzyść lektury. Fabuła monotonna i tak do bólu przewidywalna. Ale to nie szkodzi. Po mimo tego wszystkiego książkę naprawdę przyjemnie się czyta. To nic, że nie poznawszy dobrze początku miłosnej historii Willa i Olimpii znamy jej zakończenie. Takie rzeczy w tym przypadku nie mają znaczenia. Nie mam pojęcia jak owy efekt estetyczny uzyskały autorki. Może dzięki wyważonemu językowi i lekkiemu ale nie infantylnemu stylowi? Jedyną rzeczą jaka wprawiła mnie w lekką konsternacje to wiadomość, że Nieosiągalny to seria! Ogromnie jestem ciekawa, o czym będą pisać autorki, skoro tu już wszystko wiadomo.


Reasumując, mimo że książka pisana ekspresowo na kolanie, z pomysłem na fabułę tak często wykorzystywanym w literaturze i tak robi pozytywne wrażenie na czytelniku. To naprawdę bardzo dobrze napisany romans. Czyta się szybko i jakże przyjemnie. Nie jest to literatura na wysokim poziomie, ale czasem ma się ochotę na lekką i optymistyczną lekturę. I właśnie taki jest Nieosiągalny. Justyna.ju


Moja ocena 7

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT 

01 lutego, 2021

"Tuż za ścianą" Louise Candlish

AUTOR: Louise Candlish
TYTUŁ: Tuż za ścianą
TŁUMACZENIE: Radosław Madejski
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 416
z okładki:
Lowland Way, ulica położona na obrzeżach Południowego Londynu, to spełnienie idyllicznego snu. Przepiękne rezydencje, życzliwi sąsiedzi, wspólne zabawy dla dzieci w każdą niedzielę. Ale Darren i Jodie, którzy wprowadzają się do jednego z domów, z nikim się nie liczą. Słuchają w nocy głośnej muzyki, zaczynają uciążliwy remont i handlują na swojej posesji używanymi samochodami. Jak łatwo zamienić beztroskie życie w koszmar...
Wkrótce atmosfera staje się napięta i konflikt wisi w powietrzu. A potem pewnego sobotniego ranka dochodzi do tragedii, która wstrząsa lokalną społecznością. Podczas gdy policja szuka przyczyny śmiertelnego wypadku, zaczynają padać oskarżenia i okazuje się, że każdy ma coś do ukrycia. Detektywi po kolei przesłuchują mieszkańców, którzy zwierają szyki i zgodnie twierdzą, że winny jest Darren Booth. Ale jest pewien problem. Policja im nie wierzy.


Na początku pragnę pozdrowić WSZYSTKICH moich sąsiadów! Cieszę się, że jesteście jacy jesteście! I nigdy się nie zmieniajcie!


Louise Candllish stworzyła doskonały thriller o sąsiadach. Sąsiadach z piekła rodem! Lowland Way, to spełnienie idyllicznych snów. Ulica położona na obrzeżach Południowego Londynu, piękne rezydencje, życzliwi sąsiedzi, wspólne zabawy dla dzieci w każdą niedzielę. Po prostu raj. Niestety ten idealny stan zakłócą nowi mieszkańcy. Darren i Jodie z nikim się nie liczą. W nocy słuchają głośnego rocka, a w dzień remontują dom. Jednym słowem beztroskie życie mieszkańców Lowland Way zamieniają w koszmar. Ale to nie koniec, pewnego ranka dochodzi do tragedii, która wstrząsa lokalną społecznością.

 
Sąsiedzi wszyscy ich mamy i my też nimi jesteśmy. Tuż za ścianą to historia o każdym z nas. Czytając, wielokrotnie stawiałam się na miejscu Anta, Em czy Sisi. Jak ja bym się zachowała? Nie wiem. Ale czy można nienawidzić swoich sąsiadów tak bardzo, żeby posunąć się do morderstwa? Ułożeni i przestrzegający zasad mieszkańcy Lowland Way chórem odpowiedzieliby ależ skąd! Ale czy naprawdę wszyscy...?


Jakiś czas temu miałam przyjemność czytać poprzednią książkę Candllish Na progu zła, gdzie fabuła również ma miejsce w angielskiej hermetycznej społeczności. Sposób prowadzonej narracji i samo jej tempo sprawiła, że nie mogłam oderwać się od lektury. Dlatego gdy pojawiła się nowa powieść tej autorki wiedziałam, że będzie to petarda. Zdaje sobie sprawę, że dla wielu czytelników, którzy nie znają stylu Louise opis Tuż za ścianą może wydać się nudny i mało interesujący. Ale wierzcie mi że tak nie jest. Doskonałe, wnikliwe studium zachowań ludzkich, robi z tej historii thriller od którego nie można odejść. Dodatkowo opisywane zdarzenie z różnych perspektyw pokazuje nam wachlarz ludzkich emocji, skłonności do intryg i manipulacji, oraz ukazuje jak łatwo owym manipulacją ulegamy. 


Podsumowując Tuż za ścianą jest po prostu znakomitym thrillerem psychologicznym. Dawno nie czytałam tak perfekcyjnie dopracowanej powieści. Złożona i dynamiczna fabuła buduje napięcie, aż do samego końca. Finał zaskakujący! Tego nie da się przewidzieć. Coś czuje, że to będzie jeden z najlepszych thrillerów psychologicznych jakie przyjdzie mi przeczytać w tym roku! Polecam. Nie zawiedziecie się! Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA
 

28 stycznia, 2021

"Niegrzeczny rockmen. VIP#3" Kristen Callihan

AUTOR: Kristen Callihan
TYTUŁ: Niegrzeczny rockmen. VIP#3
TŁUMACZENIE: Sylwia Chojnacka
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 512
z okładki:
Kiedy Stella Grey po raz pierwszy spotkała Jaxa Blackwooda, sprawy nieco wymknęły się spod kontroli. Nie wiedziała, że ma do czynienia z uwielbianym gitarzystą najlepszej rockowej kapeli świata. Kto się spodziewa takiej megagwiazdy w spożywczaku? Poza tym zbliżała się zamieć, a on chciał sprzątnąć jej sprzed nosa ostatnie pudełko upragnionych lodów. Nie mogła na to pozwolić i go pocałowała.
Stella nie może przestać myśleć o seksownym nieznajomym. Wkrótce okazuje się, że przystojniak będzie jej nowym sąsiadem i że to sam Jax Blackwood, z legendarnego zespołu Kill John
Ona nie może mu się oprzeć, ale przeżyła już niejedną stratę i wie, że lepiej nie angażować się w związek z rockmanem. On od pierwszego spojrzenia na intrygującą rudowłosą Stellę, nie przestaje o niej myśleć i im bliżej ją poznaje, tym bardziej się w niej zakochuje.
Kiedy jednak ich relacja się pogłębia, wracają dawne demony Jaxa. Czy ktoś może pokochać takiego faceta jak on?


John "Jax" Blackwood czyli tytułowy Niegrzeczny rockmen, ma wszystko. Pieniądze, sławę, rzeszę fanek na całym świecie. Ma też depresje i próbę samobójczą. Od tej pory Jax trwa w życiowej próżni. Stella Grey, mimo trudnego dzieciństwa jest pogodną, często uśmiechającą się osobą. Jej ruda burza loków intryguje i przyciąga uwagę. Dwoje tak zupełnie różnych od siebie ludzi, spotyka się w spożywczaku i od tego momentu nie mogą przestać o sobie myśleć. Jak Stella poradzi sobie z nieokiełznanym charakterem Jaxa? Czy da im szansę?


Jestem ciut rozczarowana. Jesli ktoś czytał poprzednie części serii VIP, to wie, że głównymi bohaterami są członkowie znanej rockowej kapeli. A w tej części autorka miała ogromne pole do popisu! Jax zmaga się z depresją, niestety problem ten nie jest tak widoczny jak być powinien. Co prawda Jonh dużo rozmyśla na temat związku ze Stellą, ale mam wrażenie, że to wszystko zostało zbagatelizowane przez Kristen. Tak jakby sama pisarka nie do końca wiedziała jak ugryź tak poważny problem. Rys psychologiczny bohatera mocno nijaki. Ja wiem, że to nie powieść obyczajowa tylko erotyk. A jak to bywa w tego typu książkach, większą wagę przywiązuje się do samych sekscesów i wyglądu zewnętrznego bohaterów niż do tego co w ich głowach siedzi. Druga rzecz to ewidentny brak pomysłu jak pociągnąć historie romansu tych dwojga. Mniej więcej od połowy powieści czytamy jedno i to samo. Robi się  monotematycznie. Nieśmiało zaczyna się coś dziać pod sam koniec, ale to zdecydowanie za mało aby uznać ten tom za wspaniały.


Reasumując. Język przystępny, bohaterowie z życiowym bagażem praktycznie całkowicie pominiętym, a szkoda bo byłaby z tego piękna historia. Plusem całości jest fakt, że książkę czyta się nadzwyczaj szybko i dość przyjemnie. Fankom serii o mega przystojnych rockmenach oczywiście część o intrygującym Jaxie polecam. Reszcie, która nie miała przyjemności poznać pióra Calliham proponuje zacząć od pierwszego tomu czyli Niegrzeczny idol. Justyna.ju

Moja ocena 5

 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA
 

26 stycznia, 2021

"Nasi Nobliści" Maria i Przemysław Pilichowie


 AUTOR: Maria i Przemysław Pilichowie

TYTUŁ: Nasi Nobliści. 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna.

WYDAWNICVTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2020 r.

OKŁADKA: twarda, stron 576.

Z okładki:

W 2019 roku literacką Nagrodę Nobla odebrała Olga Tokarczuk. To już piąta Nagroda Nobla dla polskich pisarzy. Władysława Reymonta, Henryka Sienkiewicza, Czesława Miłosza, Wisławę Szymborską oraz laureata pokojowej Nagrody Nobla Lecha Wałęsa czy naszą dwukrotną noblistkę, Polkę wszech czasów Marię Skłodowską-Curie wszyscy znają. Ale nie wszyscy wiedzą, że z naszym krajem związanych jest kilkudziesięciu innych laureatów Nagrody Nobla. Przybliżamy portrety literackie 56 noblistów urodzonych w Polsce w jej obecnych granicach i na Kresach Wschodnich bądź o polskich korzeniach. Wymieńmy tylko kilku:

Albert Michelson, amerykański fizyk, zwany apostołem światła, urodził się w Strzelnie na Kujawach i do końca życia uważał się za Polaka.

Józef Rotblat urodził się w Warszawie, w 1938 roku obronił pracę doktorską z fizyki na uniwersytecie w Warszawie. Z Polski wyjechał w 1939 roku. Pokojową Nagrodę Nobla otrzymał w 1995 roku. Do końca życia biegle mówił po polsku. Mówił, ze jest Polakiem z brytyjskim paszportem.

Andrzej Wiktor Schally laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny jest synem polskiego generała Kazimierza Schally ego, który był szefem Gabinetu Wojskowego prezydenta Rzeczpospolitej Ignacego Mościckiego. Do dziś w Polsce mieszka rodzina noblisty.

Klaus von Klitzing urodził się w Środzie Wielkopolskiej jest laureatem Nagrody Nobla z fizyki. Jego rodzice mówili po polsku. Uczony był w Polsce wielokrotnie.

Tadeusz Reichstein – twórca witaminy C, urodził się we Włocławku. Jego rodzice, Żydzi, byli wielkimi polskimi patriotami. Synowi nadali imię po Tadeuszu Kościuszce. Uczony uważał się za Szwajcara polsko-żydowskiego pochodzenia.

Frank Wilczek, laureat Nagrody Nobla z fizyki jest wnukiem Jana Wilczka, żołnierza w armii gen. Józefa Hallera. Od 2020 roku młodym polskim naukowcom wręczana jest Nagroda im. Franka Wilczka.

Roald Hoffmann urodził się w Złoczowie ( na obecnej Ukrainie), Nagrodę Nobla otrzymał w 1981 roku w dziedzinie chemii. Uważany jest za jednego z najwybitniejszych chemików wszech czasów. Polskę odwiedził kilka razy. Dzieci uczonego mają drugie, polskie imiona, Hillel Jan i Ingrid Helena.

56 niezwykle ciekawych, niekiedy wręcz zaskakujących historii.

        Gdy zobaczyłam tę pozycję w nowościach wydawniczych, to od razu wiedziałam, że muszę zdobyć książkę. Już sama szata graficzna, gruba, elegancka  okładka przyciąga czytelnika. Przede wszystkim jednak najważniejsza dla mnie jest Olga Tokarczuk, którą ogromnie lubię i chcę o niej wiedzieć jak najwięcej. Druga była Maria Skłodowska- Curie, o której czytałam z zapartym tchem.

         Biografie przestawione w tym tomie są bardzo ciekawe, mnóstwa rzeczy nie wiedziałam              o naszych noblistach, jest to kopalnia wiedzy o nich. Bardzo ciekawe są też zdjęcia, których jest całe mnóstwo. O wielu znakomitych postaciach nawet nie wiemy, że byli Polakami, którzy przyjęli np. obywatelstwo amerykańskie. Sporo też się dowiemy o kontekście historycznym. Przy Henryku Sienkiewiczu czułam pewien niedosyt poznawczy, ale tekst o Marii Skłodowskiej -Curie był fantastyczny.

         Polecam serdecznie tę pozycję przede wszystkim miłośnikom biografii i polonistom, ale każdy czytelnik znajdzie tam coś dla siebie. Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania wspaniałej książki.

24 stycznia, 2021

"Szybki szmal" Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej

TYTUŁ: Szybki Szmal

SERIA: Aneta Nowak, tom 3

WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2020 r.

 OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron:512.

Z okładki:

Wronki, 1984 rok. Pewnej grudniowej nocy w miejscowym domu dziecka wybucha pożar, w którym ginie ośmioro dzieci i dyrektor sierocińca. Śledztwo w sprawie ustalenia przyczyn tragedii zostaje powierzone lokalnej milicji. Sprawująca nadzór nad dochodzeniem Komenda Wojewódzka z Poznania na miejsce zdarzenia wysyła dwóch najlepszych funkcjonariuszy: porucznika Mirosława Brodziaka oraz chorążego Teofila Olkiewicza. Błyskawicznie przeprowadzone śledztwo wykazuje, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.

Szamotuły, 2019 rok. Po ukończeniu studiów w Szczytnie podkomisarz Aneta Nowak wraca na stare śmieci do komendy policji w Szamotułach. Od razu zostaje przydzielona do zespołu dochodzeniowo-śledczego pracującego nad rozwiązaniem zagadki śmierci starszego mężczyzny, którego znaleziono powieszonego we własnym mieszkaniu. I chociaż pobieżne oględziny miejsca zdarzenia zdają się wskazywać, że to było samobójstwo, to ekspertyzy policyjnych techników nie wykluczają udziału osób trzecich.


        Czekałam niecierpliwie na trzeci tom kryminału o Anecie Nowak i spółce. I muszę napisać, że warto było czekać. Uważam, że ta część jest najlepsza ze wszystkich, które dzieją się we współczesności. Akcja jest wartka, nie ma dłużyzn, nie można się oderwać od czytania. Ma natomiast jedną wadę. Czyta się tę książkę za szybko. Musiałam się hamować, by za szybko jej nie skończyć i rozstać się z fantastycznymi bohaterami. Właśnie bohaterzy to najlepszy element całości. Każdy jest jakiś, ma swoją historię i swój własny język, co mi się niesamowicie podoba. Gdy czytam książki Pana Ryszarda to czuję się jakbym znała Wielkopolskę. Miejsca  to kolejny, bardzo istotny bohater każdej książki autora.                                                                                                       


        Wspaniałe jest również to, że mimo iż akcja dzieje się w teraźniejszości, wracamy często do lat 80. Jeśli ktoś dopiero zaczyna podróż czytelniczą z  autorem od tej części, to nie pogubi się, ale zawsze polecam przeczytać wszystkie książki Ćwirleja, Propaguję na FB i pożyczam swoje książki moim znajomym, bo warto czytać naszego polskiego autora.

Moja ocena 10

Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania fantastycznego kryminału.

21 stycznia, 2021

"Kochankowie niedoskonali" Pod redakcją Eryka Edwardssona i Macieja Szymczaka

POD REDAKCJĄ: Eryka Edwardssona i Macieja Szymczaka
TYTUŁ: Kochankowie niedoskonali
WYDAWNICTWO: Wieża Czarnoksiężnika Poznań 2020
OKŁADKA: miękka,  stron 484
z okładki:
O miłości można powiedzieć wszystko i pewnie już prawie tyle o niej napisano oraz zaśpiewano. A jednak ludzie wciąż nie mają dość… Stanowi ona temat wiecznie żywy, bo cały czas rodzą się nowe, niczego nieświadome pokolenia, które muszą się na nią naciąć.


Niemniej o miłości można mówić banalnie, a można pójść w zupełnie innym kierunku, tam, dokąd nie zapuszcza się nikt o zdrowych zmysłach, choć w końcu niejeden ze złamanym sercem trafia… Lecz wtedy jest już zwykle za późno, żeby tak po prostu zawrócić. Trzeba najpierw zapłacić za swoje miłosne uniesienia.


W świecie pełnym komedii romantycznych, walentynkowych serduszek i pluszowych misiów pojawia się spojrzenie na miłość od tej drugiej strony – gdzie jedyna czerwień to krew, romantyczne bywają najwyżej tragedie, a czekoladki są przepełnione goryczą. Lecz to podejście nie jest wcale mniej prawdziwe. Gorzej… Jest prawdziwe o wiele bardziej.
Grupa zrywających ze schematami pisarzy oraz rysowników przygotowała dla was szesnaście nastrojowo ilustrowanych opowiadań, zabierających Was w emocjonalną podróż przez różne krainy i epoki – także te mające dopiero nadejść. Znajdziecie tutaj zarówno young adult, obyczaj oraz erotykę, jak i szeroko pojętą fantastykę – w tym sci-fi i romans paranormalny.
Gwarantujemy Wam, że wrócicie z tej wyprawy o wiele bogatsi, niż wyruszyliście. I z paroma nowymi bliznami na sercu… Które być może podpowiedzą Wam, jak nie kochać. Lub przynajmniej – jeśli już naprawdę będziecie musieli tego spróbować – jaka bywa cena za taką miłość.


Miłość temat niewyczerpywalny. Towarzyszy nam od początku istnienia i będzie z nami po wsze czasy. Miłość daje nam życie i nadaje temu życiu sens. O miłości wiele zostało powiedziane, napisane, czy zaśpiewane. O tej szczęśliwej, jednej jedynej, o pierwszej i, o ostatniej. I o tej nieszczęśliwej, nie idealnej też. Właśnie o tym jest antologia pod redakcją Eryka Edwardssona i Macieja Szymczaka Kochankowie niedoskonali. 

 
Do tej antologii podeszłam z dużą rezerwą. Długo się zastanawiałam czy chce ją przeczytać. To szesnaście opowiadań całkowicie różnych pod względem stylu, gatunku i epok. Znajdziemy tu obyczaj, erotykę, young adult, a także szeroko pojętą fantastykę, science fiction i romans paranormalny. Antologia podzielona jest na cztery części: Jak kochano dawniej, Miłość w naszych czasach, Kochankowie jutra, Rozmiłowani w inności - erotyka i LGBT. To najbardziej śmiała wręcz wyuzdana część.


Przyznaje jestem całkowitą antyfanką fantastyki a w szczególności science fiction. Książki o tej tematyce omijam szerokim łukiem. Dlatego ku mojemu zdziwieniu właśnie w części Kochankowie jutra znajduje się moje ulubione a zarazem chyba najlepsze z całego zbioru opowiadanie z morałem Kochankowie niedoskonali Eryka Edwardssona. Reasumując jest to bez wątpienia najbardziej oryginalna, erotyczna, odważna i najlepsza antologia poświęcona tematyce miłości jaką czytałam. Kompletnie mi nieznani autorzy zachwycili stylem, słowem i swoim nie sztampowym podejściem do tematu. Rewelacyjna książka! Polecam! Justyna.ju

Moja ocena 9

 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Wieża Czarnoksiężnika
 

13 stycznia, 2021

"Porachunki. Grzechy mafii" Magdalena Winnicka

AUTOR: Magdalena Winnicka
TYTUŁ: Porachunki. Grzechy mafii
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka,  stron 384
z okładki:
Po tragicznym wypadku Felicja zapada w śpiączkę. Budzi się prawie po miesiącu z zaawansowanym zanikiem mięśni i częściową utratą pamięci. Zakochany w niej Alexander udaje lekarza, żeby tylko być blisko swojej wybranki. Wkrótce potem wybucha medialne szaleństwo wokół książki „Kostandin. Grzechy mafii”. Policja tropi Victora, Kostandina i Alicję. Felicja nie pamięta gorącego uczucia, jakie łączyło ją z Alexandrem. Kiedy dowiaduje się o ciemnych interesach swojego „lekarza”, nie chce mieć z nim nic wspólnego. Poznaje Artura – przy tym przystojnym, zabawnym mężczyźnie na nowo odnajduje radość życia, ale Alexander ani myśli zrezygnować z ukochanej kobiety…

 


Zawrót głowy gwarantowany!


Porachunki to druga część cyklu Kostandin. Grzechy mafii. Po tragicznym wypadku Felicja zapada w śpiączkę. Budzi się po miesiącu z zaawansowanym zanikiem mięśni i częściową utratą pamięci. Jej stan jest fatalny. Zakochany w niej Alexander udaje lekarza, żeby tylko być blisko Felicji. W między czasie wybucha medialne szaleństwo wokół książki Kostandin. Grzechy mafii. Policja tropi Viktora, Kostandina i Alicje. A Alexander walczy o Felicję...


Zawrót głowy, schizofrenia i pomieszanie z poplątaniem  gwarantowane! Kto z kim? I dlaczego? Takie pytania chodzą nam po głowie na początku powieści. Jak już orientujemy się w czym rzecz jest znacznie łatwiej "połapać" się w tym rozgardiaszu. Cała książka poświęcona jest Alexandrowi próbującemu odzyskać na mowo względy Felicji - miłości jego życia. I to jest średnio ciekawe, ale czyta się dobrze. Niestety autorka najwyraźniej zbyt dużo wchłonęła powieści Kristen Ashley i popłynęła po całości. Największa akcja operacyjna w tej książce zawstydza samego Rambo i Niezniszczalnych.

 
Przyznam szczerzę, że wyczekiwałam kontynuacji Kostandina. Literacki debiut Winnickiej mnie zachwycił, dostrzegałam potencjał w tej serii. Nie kryształowi bohaterowie "zrobili" tę powieść. Podoba mi się styl autorki. Nie ma bezsensownego (jak u niektórych pisarek) rzucania "ku*ami czy innymi wymyślanymi wyzwiskami, tu jest wszystko  na odpowiednim poziomie i miejscu. Intrygującym zabiegiem jest wprowadzenie postaci Leny W. Możemy się tylko domyślać czyim alter ego jest!


Reasumując książkę czyta się szybko, aczkolwiek momentami nudzą się nam zmienne nastroje Licji. A operacjia"Widmo" w moim odczuciu żenująca. Pierwsza część mnie zachwyciła. Druga wylała mi kubeł zimnej wody na głowę. Mam nadzieje, że kolejna będzie o niebo lepsza. Już się nie mogę doczekać. Pewnie ci co czytali Kostandina zachodzą w głowę kto, to jest Felicja i Alexander? Nie powiem przeczytajcie! Za to zdradzę wam jedno. Liliana to facet!! Justyna.ju

Moja ocena 6
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT
 

08 stycznia, 2021

"Małe sekrety" Jennifer Hiller

AUTOR: Jennifer Hiller
TYTUŁ: Małe sekrety
TŁUMACZENIE: Katarzyna Bieńkowska
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 448
z okładki:
Marin ma wszystko o czym marzyła: szczęśliwe małżeństwo, sieć świetnie prosperujących salonów fryzjerskich oraz ukochanego synka, o którego długo się z mężem starali. Jednak ten idealny świat rozpada się na tysiąc kawałków, kiedy czteroletni Sebastian zostaje uprowadzony.
Szesnaście miesięcy później Marin jest cieniem samej siebie. Prowadzone przez FBI śledztwo utknęło w martwym punkcie. Sprawa Sebastiana dawno przestała być medialną sensacją, a chłopiec wciąż pozostaje zaginiony. Marin i Derek prawie ze sobą nie rozmawiają. Marin zatrudnia w sekrecie prywatną panią detektyw, ta jednak zamiast odnaleźć Sebastiana, w toku poszukiwań odkrywa, że Derek ma romans z dwudziestoczteroletnią studentką. To dramatyczne odkrycie paradoksalnie przywraca Marin do życia. Straciła synka, nie zamierza stracić również męża. W kochance męża, Kenzie, odnalazła wreszcie konkretnego wroga i może stanąć do walki. Walki na śmierć i życie… 


Marin jest naprawdę szczęśliwą kobietą. Ma wszystko, pracę, która daje jej satysfakcje i pieniądze, kochającego męża Dereka i przeuroczego, czteroletniego synka Sebastiana. Jest on oczkiem w głowie mamy. Przez te cztery lata Marin żyła w świecie idealnym. Ten idylliczny stan rozpada się na tysiąc kawałków w momencie kiedy Marin na chwilę puszcza rękę najważniejszej osoby w jej życiu. Sebastian zostaje uprowadzony!


Szesnaście miesięcy później koszmar Marin trwa nadal. Śledztwo utknęło w martwym punkcie. A jej małżeństwo wisi na włosku. Gwoździem do trumny jest wiadomość o romansie Dereka. Marin zaczyna walczyć o siebie i o swoje życie. Ale jeden mały sekret wystarczy aby wszystko rozsypało się jak domek z kart.


Małe sekrety zachwycają fanów thrillerów na całym świecie. Nie dziwi mnie to wcale. Intrygująca fabuła, powoli, stopniowo narastające napięcie, szokujące odkrycia i małe sekrety sprawią, że będziemy żyć tą książką. Kocham takie powieści. Bez rozlewu krwi, bez drastycznych opisów. Tylko wnikliwie ukazana psychika bohaterów dotkniętych tragedią. Ta historia pozornie osnuta wokół dramatu matki porwanego dziecka, obnaża prawdziwe ludzkie oblicze i prowokuje do konkluzji. Jak daleko posunie się zdradzona kobieta i zrozpaczona matka?


Podsumowując, nie mam pojęcia, jak Jennifer udało się tak autentycznie oddać postać Marin, ale jestem pod ogromnym wrażeniem. Książka fenomenalna. Historia może nie oryginalna ale opowiedziana w taki sposób, że musimy i chcemy poznać zakończenie. Rewelacyjny thriller. Jest to moja pierwsza książka przeczytana w tym roku. I już wiem, że będzię wśród najlepszych jakie przyjdzie mi przeczytać. Polecam! Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA
 

 


01 stycznia, 2021

"Zbawiciel" Leszek Herman

AUTOR: Leszek Herman

TYTUŁ: Zbawiciel

CYKL: Sedinum, część 5

WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2020 r.

OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 608.


Z okładki:

Co łączy obraz Leonarda da Vinci z atakami bombowymi w Szczecinie? Jakie sekrety skrywają miejskie piwnice? Kim jest i czego chce tajemniczy terrorysta podpisujący się jako Heiland der Welt?

Jest lipiec. Na Łasztowni – wielkiej wyspie położonej naprzeciwko Starego Miasta w Szczecinie — rozpoczynają się prace przy odbudowie zniszczonych w czasie wojny renesansowych spichlerzy. Prace idą zgodnie z planem, aż do chwili kiedy pracownicy natrafiają na dziwne, zalane betonem piwnice...
Kilka dni później, w katedrze, podczas koncertu muzyki organowej ma miejsce dziwne wydarzenie. Przymocowany pod sklepieniem ładunek rozrywa umieszczoną tam torbę pełną kolorowych płatków kwiatów. Media traktują to wydarzenie jako żart albo happening jakiejś proekologicznej grupy. Szczególnie ta druga teoria zyskuje zwolenników, kiedy trzy dni później media otrzymują wiadomość. W mailu znajdują się groźby pod adresem deweloperów oraz dziwny szyfr. List kończy się słowami: „Macie dwa dni, a potem czternaście”. Podpis pod listem brzmi: Heiland der Welt.

Tymczasem w redakcji „Dziennika Szczecińskiego” dochodzi do rozłamu na tle oceny ostatnich wydarzeń. Faworyzowana przez nową redaktorkę naczelną dziennikarka Urszula bagatelizuje sytuację. Paulina i Piotr postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i przeprowadzić własne śledztwo. W rozwiązaniu tajemniczego szyfru pomaga im przyjaciel – architekt Igor. Kiedy tydzień później dochodzi do następnego ataku, okazuje się, że sytuacja jest poważniejsza, niż mogli przypuszczać...
Misternie skonstruowana fabuła, nietuzinkowi bohaterowie oraz zagadkowa misja z barwną historią miasta w tle!


    Oto dostajemy kolejną część opowieści o przygodach paczki przyjaciół, której akcja dzieje się w Szczecinie i  miejscowościach Pomorza Zachodniego. Nie wiem jakim cudem nie dotarła do mnie czwarta część powieści: Sieci widma, a szkoda. Dziesięć lat mieszkałam w tamtych regionach, dlatego z ogromnym sentymentem czytam tę serię. I jeszcze w kilku miejscach jest wspomniana miejscowość, którą darzę ogromnym uczuciem. 

      Bohaterzy to znani nam z poprzednich części: Paulina i Igor oraz przyjaciele z Wielkiej Brytanii. Dla mnie nowy jest Piotr, kolega z pracy Pauliny i jakże interesujący Morten- najciekawsza postać tej części. Książka trzyma w napięciu do końca, nie można się od niej oderwać. Jedynie wątek Mortena w Danii trochę mnie nudził. Natomiast historia, która równocześnie toczy się ze współczesną akcją, jest fascynująca.

      Nie rozumiem natomiast zakończenia. Nie zostaje wyjaśniona historia, która wymaga wyjaśnienia. Może autor zostawił ją na kolejną część? Czy Wy też czuliście niedosyt mimo ponad 600 stron?

    Książkę można czytać bez znajomości poprzednich powieści. Nie zaburza to odbioru. Polecam ją szczególnie fanom Pomorza Zachodniego, bo wiele możecie się dowiedzieć o dawnych losach Waszych regionów. Maa

Moja ocena 9

Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA za możliwość przeczytania ciekawej książki.

 

30 grudnia, 2020

"Paprocany" Paulina Świst

AUTOR: Paulina Świst
TYTUŁ: Paprocany
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami,  stron 320
z okładki:
W Miejskiej Komendzie Policji w Tychach wybucha afera: kilku policjantów miało rzekomo zgwałcić prostytutkę. Pokrzywdzona jako głównego sprawcę wskazuje Krzysztofa Strzeleckiego - wzorowego funkcjonariusza i w ogóle człowieka "do rany przyłóż". Strzelecki twierdzi stanowczo, że jest niewinny, ale zostaje odesłany na przymusowy urlop. Jedyną osobą, która bez zastrzeżeń wierzy w jego niewinność jest jego szef. Niestety, on sam też ma kłopoty, a konkretnie nie tyle on, co jego przybrana córka, która mocno niepokoi się losem swojej 18-letniej bratanicy. Dziewczyna była zawsze tzw. "trudnym dzieckiem", rodzice już dawno wywiesili białą flagę. Wielokrotnie na długo znikała z domu; teraz też przepadła bez śladu, ale jej ciotka jest przekonana, że tym razem chodzi o coś poważnego, konkretnie o porwanie. Urlopowany Strzelecki chwilowo dysponuje nadmiarem wolnego czasu, więc jej ojczym prosi go o pomoc w prywatnym śledztwie. Tropy wydają się prowadzić do Paprocan - jeziora w Tychach, popularnego na Śląsku miejsca wypoczynku. 


Paprocany to zupełnie nowa intryga i nowi bohaterowie. W Komendzie Miejskiej Policji w Tychach wybucha afera, zgwałcono prostytutkę. Ta jako sprawcę podaje Krzysztofa Strzeleckiego, wzorowego funkcjonariusza. Jego szef Franciszek Próchnicki, nie ma wątpliwości, że jest niewinny. Niestety ten ma własne problemy. Martwi się zaginięciem 18-letniej bratanicy, Zofii Bojarskiej, jego przybranej córki. Karolina nie należała do grzecznych dziewczynek i już kilka razy znikała z domu. Tym razem Zosia ma złe przeczucia. W prywatnym śledztwie pomaga jej Strzelecki. Wszystkie tropy prowadzą nad Parpocany - jezioro w Tychach.


Z książkami Pauliny Świst od zawsze mam dylemat. Autorka słynie z wulgarnego języka i ostrych scen seksu. I to się nie zmienia. Nie zmiennym, także pozostaje charakter bohaterów. Choć trudno w to uwierzyć, ale wszyscy są tu tacy sami. I nie mam namyśli zawodów które wykonują. Wiadomo, skoro autorka jest wziętą pani adwokat, to trudno sobie wyobrazić, aby nagle główną bohaterką była wzięta pani cukiernik. Mówiąc tacy sami, mam namyśli rys psychologiczny i charakter. Oni wszyscy począwszy od Kingi Błońskiej też pyskatej rozwódki i bohaterek antologii Gorące lato oraz Grzeszne święta, skończywszy na Zosi Bojarskiej i głównych męskich bohaterach są identyczni. Nawet żarty mają takie same! Litości no ileż można w kółko pisać to samo!


Czas na marchewkę, co prawda bardzo małą marchewkę. Książka jak pozostałe napisana prostym wręcz prostackim językiem, czyta się niewiarygodnie szybko. Intryga może nie jest skomplikowana, mimo to nie można się od niej oderwać. Paprocany, to literatura z gatunku odmóżdżających. Ani to śmieszne, bohaterowie z dowcipem rodem z gimbazy. Ani to mądre, brak złożonych i różnorodnych rysów psychologicznych. Ale mimo to, to się czyta! I to czyta się dobrze! Paprocany i pozostałe książki Świst polecam, tym którzy mają ochotę poczytać coś łatwego nie wymagającego myślenia. Justyna.ju

Moja ocena 6
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT
 

28 grudnia, 2020

"Bez tchu" K. A. Figaro

AUTOR: K. A. Figaro
TYTUŁ: Bez tchu
WYDAWNICTWO: Lipstick Books Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka,  stron 400
z okładki:


Czy Łucja i Dymitr będą w końcu razem? Czy córeczka połączy ich drogi, czy może Łucja ułoży sobie życie na nowo i znajdzie szczęście u boku innego mężczyzny? Wybuchowa opowieść o wielkiej namiętności i miłości, która jest na końcu historii, a nie jak większość historii miłosnych się nią zaczyna.

 

 

 

 


I to już koniec pełnej wzruszeń i emocji historii miłości pięknej choć trudnej. Łucja szczęśliwa matka i narzeczona mężczyzny idealnego. Dymittr dopiero co odbity od dna próbuje utrzymać się na powierzchni. Walczy z własnymi demonami. Nadal szaleńczo zakochany w Łucji, robi wszystko aby odzyskać jej względy i być jak najlepszym "drugim" tatusiem dla swojej córki. Niestety Łucja nie chce słyszeć o wspólnej przyszłości. Kocha Alexa...


Na tę część czekało wiele kobiet. Po rewelacyjnym czwartym tomie, apetyt na serie Rozchwiani wzrósł maksymalnie. Byłam ogromnie ciekawa jak autorka poprowadzi tę historię. Powiem od razu. Nie zawiodłam się! Ogrom emocjonujących wydarzeń nie pozwala odłożyć lektury. Oj dzieje się dużo!


Czy mogę się do czegoś przyczepić? Nie! Naprawdę Bez tchu jest tą przysłowiową wisienką na torcie. Napisana nie wymuszonym stylem. Bez zbędnych literackich ubarwień i bezsensownych opisów. Tu wszystko od dialogów, bo bohaterów jest autentyczne. Czyta się szybko i przyjemnie. Seria Rozchwiani od pierwszego tomu aspirowała wysoko. I mogę śmiało powiedzieć, że jest to najlepsza polska erotyczna seria. K. A. Figaro może być z siebie dumna. Ostatni tom - rewelacja. Polecam gorąco. Justyna.ju


Moja ocena 10

 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Lipstick Books

 


15 grudnia, 2020

"Nas dwoje" Holly Miller

AUTOR: Holly Miller
TYTUŁ: Nas dwoje
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 480
z okładki:
Joel jest singlem od czasu, gdy poprzysiągł sobie, że już nigdy się nie zakocha. Wie, że jeśli obdarzy kogoś uczuciem, tę osobę może spotkać coś złego. Kiedy jednak na swojej drodze spotyka przeuroczą Callie, jest przekonany, że długo nie wytrwa w swoim postanowieniu. Dziewczyna ma być dla niego szansą na szczęście.
Callie niedawno straciła najlepszą przyjaciółkę, która zginęła w wypadku. Wciąż jeszcze nie doszła do siebie po tragedii, nadal w jej życiu dominują smutek i przygnębienie. Z powodu śmierci koleżanki porzuciła marzenia o karierze ekologa, by pomóc mężowi Grace w prowadzeniu kawiarni. Ale wystarczy, że spojrzy na wpadającego coraz częściej na kawę i ciastko Joela, by wiedzieć, że właśnie trafiła na miłość swojego życia. Oboje wydają się dla siebie stworzeni. Młodzi, spragnieni ciepła i bliskości, poszukujący sensu życia. Ich historia dopiero się zaczyna, ale Joel już wie, jak się skończy...


Melancholijny łamacz serc. Najsmutniejsza powieść jaką czytałam.


Nas dwoje, to literacki debiut Holly Miller. Opowiada historię Callie i Joela. Tych dwojga połączyło niezwykłe uczucie. Mogłoby się wydawać, że są dla siebie stworzeni. Idealne dwie połówki jabłka, które nic ani nikt nie jest w stanie rozdzielić. Niestety Joel wie jak skończy się ich historia...


Jeśli ktoś sądzi po opisie z okładki jaki ta historia będzie miała finał, to jest w ogromnym błędzie. Bowiem czegoś takiego nikt się nie spodziewał. Nas dwoje, to przepiękna opowieść o trudnych życiowych wyborach, które mogą zaważyć na dalszej egzystencji człowieka. Ta powieść, to mnóstwo emocji, przemyśleń i wzruszeń. Miller z niezwykłym wyczuciem, delikatnością wręcz z melancholijnym zacięciem pokazuje ogromną siłę miłości i ludzkiej determinacji. Autorka stawia czytelnika przed wyborem czy kochać i tę miłość utracić, czy nie kochać wcale. Piękna powieść, niezwykle wzruszająca, romantyczna.


Ta książka dość długo czekała u mnie na półce. I wreszcie przyszedł ten wyczekiwany dzień. Pierwsze rozdziały przeczytałam w mgnieniu oka. Niestety im dalej tym bardziej mnie nudziła. Nie sama historia, ale zbyt rozciągnięta fabuła. Z drugiej strony właśnie dokładnie tak przedstawiona historia Callie i Joela ma moc przekazu. Jakby Holly napisała ją inaczej bez tej melancholijnej enigmy, bez cienia romantyzmu. Nie byłaby to tak wspaniała opowieść o miłości silniejszej niż śmierć. Mimo doskonałego pomysłu i wzruszającego zakończenia, książkę oceniam "tylko" dobrze. Zdaje sobie sprawę, że takich osób jak ja może być więcej, gdzie sam styl przekazu nie do końca ich przekona. Ale mimo to Nas dwoje polecam z całego serca . Przepiękna historia. Warto ją poznać. Justyna.ju


Moja ocena 6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA 

07 grudnia, 2020

"Nasi Nobliści. 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna" Maria i Przemysław Pilichowie

AUTOR: Maria i Przemysław Pilichowie
TYTUŁ: Nasi Nobliści. 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna
WYDAWNICTWO: Sport i Turystyka MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: twarda stron 576
z okładki:
Władysława Reymonta, Henryka Sienkiewicza, Czesława Miłosza, Wisławę Szymborską oraz laureata pokojowej Nagrody Nobla Lecha Wałęsa czy naszą dwukrotną noblistkę, Polkę wszech czasów Marię Skłodowską-Curie wszyscy znają. Ale nie wszyscy wiedzą, że z naszym krajem związanych jest kilkudziesięciu innych laureatów Nagrody Nobla. Przybliżamy portrety literackie 56 noblistów urodzonych w Polsce w jej obecnych granicach i na Kresach Wschodnich bądź o polskich korzeniach.

 


Ja, niżej podpisany, Alfred Bernhard Nobel, oświadczam niniej­szym po długiej rozwadze, że moja ostatnia wola, odnośnie majątku, jaki pozostaje po mojej śmierci jest następująca:(?) 

Co do mojego pozostałego nadającego się do upłynnienia majątku należy postąpić, jak następuje: kapitał, upłynniony przez egzekutora testamentu w pewnych papierach wartościowych, ma stanowić fundusz, z którego odsetki będą corocznie rozdzielone w formie nagród osobom, które w ubiegłym roku uczyniły najwięcej dla dobra ludzkości. Odsetki mają być podzielone na pięć jednakowych części, z których przypada: jedna część osobie, która dokonała najważniejszego odkrycia albo wynalazku na polu fizyki; część temu, kto zrobił najważniejsze odkrycie albo ulepszenie chemiczne; część temu, kto poczynił najważniejsze odkrycie w dziedzinie fizjologii albo medyc­yny; część twórcy najwybitniejszego dzieła literackiego o tendencji idealistycznej; część temu kto dokonał rzeczy najlepszej lub najwięcej przyczynił się do braterstwa pomiędzy narodami i znoszenia łub ograniczenia istniejących armii oraz do zwoływania i rozpowszechniania kongresów pokojowych. Nagrody w dziedzinie fizyki i chemii przydzielać będzie Szwedzka Akademia Nauk; nagrody za prace w dziedzinie fizjologii czy medycyny - Karolińska Institut (Królewski Karoliński Instytut Medyczno-Chirurgiczny) w Sztokholmie; w dziedzinie literatury - Akademia w Sztokholmie, a za działalność na rzecz pokoju - komisja składająca się z pięciu osób, wybieranych przez Norweski Storting. Jest moim wyraźnym życzeniem, by podczas przyznawania nagród nie brano w żaden sposób pod uwagę narodowości kandydatów, tak by najbardziej zasługujący otrzymał nagrodę, czy jest on Skandynawem, czy nie. Wykonawcami tego testamentu mianuję pana Ragnara Sohlmana, zamieszkałego w Boforsie, Warmiami oraz pana Rudolfa Liljecjuista, zam. na Malmskillnadsgatan 31, w Sztokholmie i Bengtfors koło Uddevalla. W ramach wynagrodzenia za ich pracą i trudy przyznają panu Ragnarowi Sohlmanowi. który prawdopodobnie poświęci tej sprawie większość czasu, sto tysięcy koron, a panu Rudolfowi Liljequistowi pięćdziesiąt tysięcy koron.


(...) Testament ten jest odtąd jedynym ważnym dokumentem i unieważnia wszystkie moje wcześniejsze ustanowienia spadkowe, o ile takie miałyby się odnaleźć po mojej śmierci.
Wreszcie oznajmiam tu swoje wyraźne życzenie i niezachwianą wolą, aby po mojej śmierci żyły na rękach zostały otwarte, a po orzeczeniu przez kompetentnych lekarzy wyraźnych oznak śmierci, spalono zwłoki w tak zwanym krematorium.
Paryż, 27 listopada 1895


Doskonały i niezwykle ciekawy zbiór Noblistów. To sylwetki 56 laureatów znad Wisły, Odry i Niemna. Oczywiście są wśród nich takie sławy jak Czesław Miłosz, Wisława Szymborska, Henryk Sienkiewicz, czy ostatnio nagrodzona Olga Tokarczuk. Także w tym zbiorze nie mogło zabraknąć chyba najbardziej znanego polaka zaraz po Janie Pawle II, Lecha Wałęsy, czy polki wszech czasów Marii Skłodowskiej - Curie. Ale czy słyszeliście o Leonidzie Hurowiczu, lauracie Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii? Albo o Tadeuszu Reichsteinie twórcy witaminy C? Jego rodzice Żydzi byli wielkimi polskimi patriotami. 


Cieszę się ogromnie, że powstał taki zbiór "naszych" Noblistów. Są to sylwetki polskich laureatów Nagrody Nobla z różnych dziedzin bądź nagrodzonych urodzonych na terenie Polski. Nie zwykle ciekawa lektura. Zaskoczyło mnie, że aż tylu Noblistów ma polskie korzenie. Niestety nie o wszystkich w naszej ojczyźnie się pamięta. Takim przykładem jest Maria Goppert - Mayer (1906 - 1972) urodzona w Katowicach. Wiecie o kim mowa? Nie?! Nic dziwnego. Dziennik Zachodni w 2013 roku informował, że 85% ankietowanych mieszkańców Katowic twierdziło, że śpiewaczką operową... Prawda jest taka, że podobnie jak jej imienniczka Maria Skłodowska - Curie, tak i ona otrzymała Nagrodę Nobla z dziedziny fizyki. Nic więcej nie będę zdradzać. Doczytajcie sami. 




Przepięknie wydana książka, którą warto mieć na półce. Bowiem cudze chwalicie, swego nie znacie. Niezwykłe historie, niezwykłych ludzi. Przeczytajcie naprawdę warto! Justyna.ju


Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Sport i Turystyka MUZA SA