22 kwietnia, 2021

"W zamknięciu" Kate Simants

AUTOR: Kate Simants
TYTUŁ: W zamknięciu
TŁUMACZENIE: Jerzy Wołk - Łaniewski
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 512
z okładki:
Ellie Power sprawia wrażenie zwykłej dziewiętnastolatki – mieszka z matką, z którą łączą ją dobre relacje, spotyka się z odpowiedzialnym, kochającym chłopakiem i ma przed sobą przyszłość rysującą się w jasnych barwach. Ale to idealne życie to tylko pozory.
Spokojna i sympatyczna dziewczyna pod osłoną nocy przemienia się w potwora. Wpada w furię, staje się agresywna i nieprzewidywalna. Christine, matka Ellie, przez lata wypracowała skuteczny, choć przerażający sposób panowania nad emocjami córki. Co wieczór zamyka na klucz drzwi od jej sypialni. Z troski o nią i ze strachu o siebie. Dla bezpieczeństwa ich obu.
Pewnego ranka Ellie budzi się przerażona odkrywa, że zamek w jej pokoju został wyłamany od środka, a ubłocone ubrania leżą wciśnięte w kąt. Na ciele ma siniaki a zdarta skóra na dłoni przypomina ślad po drucie kolczastym. Niestety nic nie pamięta, ale wie, że minionej nocy musiało się wydarzyć coś bardzo złego. Po raz kolejny. Rosnący niepokój potęguje fakt, że chłopak Ellie, Matt, zniknął bez śladu...


Była dziennikarka śledcza Kate Simants stworzyła mrożący krew w żyłach thriller o kobiecie cierpiącej  na dysocjacyjne zaburzenia tożsamości.


Ellie Power to 19-letnia młoda dziewczyna, która mieszka ze swoją najlepszą i jedyną przyjaciółką - matką. Ich relacji opartej na bezgranicznym zaufaniu nic nie może popsuć. Matt chłopak Elli kochający i odpowiedzialny młody mężczyzna, to idealny kandydat na męża i zięcia. Ale to tylko pozory idyllicznego życia. Bowiem sympatyczna i spokojna Elli pod osłoną nocy przemienia się w potwora. Wpada w furię, jej agresja i nieprzewidywalność mogą doprowadzić do dramatu. Dlatego matka zamyka ją co noc na klucz. Pewnego ranka dziewczyna dostrzega wyłamany zamek i niepokojące ślady na skórze. Do tego Matt nie daje znaku życia. Elli wie, że stało się coś strasznego...


W klasyfikacji Światowej Organizacji Zdrowia (ICD-10), dysocjacja opisywana jest jako „częściowa lub całkowita utrata integracji pomiędzy wspomnieniami, jak również poczuciem własnej tożsamości, wrażeniami o charakterze bezpośrednim oraz kontrolą z zakresie dowolnych ruchów ciała”.


W zamknięciu, to bez wątpienia jeden z najmocniejszych debiutów tego roku! Inspirowany kultową już postacią doktora Jekylla z popularnej noweli Roberta Louisa Stevensona. Trzyma w napięciu, a szokujące zwroty akcji, to zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów powieści. Ten psychologiczny thriller napisany mistrzowskim piórem, od pierwszej strony pokochają fani gatunku.


Kate Simants włożyła w swoją pierwszą powieść ogrom pracy. Jej bohaterowie, to doskonale wykreowane postacie. Dwu poziomowa narracja Elli oraz policjanta Mea rzucają nowe światło na sprawę. A dopełnieniem całej fabuły są zapiski z sesji psychologicznej Elli. Ale, W zamknięciu, to nie tylko thriller o poważnej chorobie jaką jest zaburzenie tożsamości. To również historia o ogromnej miłości matki do córki. O poświęceniach jakich się dla niej dopuszcza. To przejmująca a zarazem przerażająca opowieść o sile destruktywnej miłości. 


Szczerze polecam tę książkę. Mistrzowski debiut! No petarda! Nieodkładalna! 

Justyna.ju.
Moja ocena 10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA
 

18 kwietnia, 2021

"Kobieta z blizną" Jussi Adler- Olsen


 AUTOR:  Jussi Adler- Olsen

TYTUŁ:  Kobieta z blizną

SERIA: Departament Q, tom 7

TŁUMACZENIE: z duńskiego Joanna Cymbrykiewicz

WYDAWNICTWO: Sonia Draga, Katowice 2020 r.

OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 458.



Z okładki:


Bestsellerowy autor powraca z najbardziej wciągającą powieścią serii o Departamencie Q!

To zdecydowanie najtrudniejsza z dotychczasowych spraw Carla Mørcka. Tajemnicze morderstwo sprzed lat tym razem będzie powiązane z mroczną przeszłością jednego z jego własnych współpracowników…

W kopenhaskim parku zostaje znalezione zwłoki starszej kobiety. Sprawa zdaje się uderzająco podobna do nierozwiązanego śledztwa sprzed ponad dziesięciu lat, ale relacja między obydwiema ofiarami wprawia policję w zakłopotanie. Tymczasem po drugiej stronie miasta ktoś ściga grupę młodych kobiet. Czyżby te wydarzenia były ze sobą połączone?

Jeśli Departament Q nie sprosta oczekiwaniom przełożonych, zostanie zamknięty, a grupa śledczych ma na głowie znacznie poważniejszą sprawę – Rose wciąż nie może się pozbierać po nawrocie dawnej traumy. Carl, Assad i Gordon będą musieli odkryć jej mroczny sekret, zanim będzie za późno.

    

   To moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale wrażenia są bardzo dobre. Nie ma problemu w odbiorze powieści, pomimo że nie czytało się sześciu poprzednich tomów. Bohaterzy są prawdziwi ze swoimi problemami i wadami. Lubi się głównych bohaterów książki- mężczyzn.

       Kobiety w większości ukazane są w negatywnym świetle, nie jako kobiety w ogóle, ale tak  tu wyszło, że większość bohaterek to postacie złe do szpiku kości lub słabe psychicznie, także nałogami, leniwe i puste, nie lubimy ich. Mają mnóstwo wad i nie można w nich znaleźć  nic pozytywnego. Ale to dobrze, muszą być emocje podczas czytania książki. Jest tu bardzo dużo wątków, ale nie gubimy się    w nich, a autor świetnie je łączy ze sobą. Morderstw mamy sporo. 

    Styl pisania jest lekki i z poczuciem humoru, dzięki temu czas płynie szybko. Poruszane są ważne społeczne problemy, z którymi zmagają się wszystkie kraje na świecie- pomoc socjalna. Dla nas jest to abstrakcja, bo nasza pomoc społeczna kuleje w porównaniu z duńską, ale fajnie jest zobaczyć jak  działa w innych krajach.

Fajna rozrywka po ciężkim dniu w pracy. Zagłębiamy się w losy bohaterów i nie myślimy o swoich problemach. Polecam Maa.

Moja ocena 8

Dziękujemy wydawnictwu Sonia Draga za możliwość przeczytania książki.


09 kwietnia, 2021

"Kaprys gangstera" Katarzyna Mak

AUTOR: Katarzyna Mak
TYTUŁ: Kaprys gangstera
WYDAWNICTWO: Lipstick Books Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 352
z okładki:
Elena to skromna i niewyróżniająca się z tłumu dziewczyna. Ma pracę i narzeczonego, z którym planuje przyszłość. Wiedzie pozornie szczęśliwe życie, nie zdając sobie sprawy, że ma ono dla niej jeszcze sporo niespodzianek. A może Elena Mokrzycka to naiwna kobieta? Marcello to mężczyzna, który ma dosłownie wszystko. Kasa, luksus, przepych, wyuzdane kobiety i hierarchia społeczna, to tylko jedne z nielicznych atrybutów, które wyróżniają go spośród innych. To urodzony przywódca, boss – w dosłownym znaczeniu tego słowa. Poza tym Marcello Castello to niebezpieczny facet...
Pewnego dnia tych dwoje styka ze sobą los. I odtąd, chciałoby się dodać, żyli długo i szczęśliwie... Ale czy to w ogóle możliwe, bo czy wilk zaprzyjaźni się z owieczką, ogień ugasi wodę, a słońce zetknie się z gwiazdami...?

 


Ale to już było! To pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy czytając Kaprys gangstera. To nic innego jak dokładnie powielona wersja "Blankowych" 365dni. Tutaj główną bohaterką jest niczym niewyróżniająca się (chyba, że naiwnością i głupotą) Elena Mokrzycka. Dziewczyna wiedzie dość ułożone życie. Partner zapewnia jej luksus i stabilność finansową. Jej najlepszą przyjaciółką jest ponętna i dość wulgarna Dolores. To dzięki niej Elena poznaje tytułowego gangstera Marcella. Włoski mafioso prócz tego, że jest zabójczo przystojny, to równie niebezpieczny. Gdy spotyka Mokrzycką wie, że musi ją mieć. I tak oto porywa "biedną" polkę, przetrzymuje ją w swojej włoskiej willi, aż Elena się w nim zakocha. A uczyni to dość szybko, po tym jak jej piękny gangster odstrzelił jednego ze swoich ludzi, tylko dlatego, że ten się na nią gapił... Brzmi znajomo? No właśnie!


Mimo że język jest znośny i dość przyjemnie oraz szybko się czyta, to wyraźne podobieństwa do książki Lipińskiej powodują niesmak i irytacje. Do tego dochodzi rozwlekła akcja, a raczej jej brak. Przez 90% powieści główni bohaterowie prócz oddawania się seksualnym rozkoszom nie robią kompletnie nic. Z czasem lektura staje się najzwyczajniej nudna i monotematyczna. Jedynym zaskoczeniem jest zakończenie. Niestandardowe, oryginalne. I to jedyna zaleta tej książki.


Reasumując. Kradzionego pomysłu nigdy nie pochwale. Bo Katarzyna Mak pisząc Kaprys gangstera nie inspirowała się książką koleżanki po fachu. Ona skopiowała 70% fabuły z 365 dni. Ale zakończenie jest super! Fanką Blankowych romansów oraz mafijnych erotyków polecam. Będziecie zachwycone. Reszta niech czyta na własną odpowiedzialność. Justyna.ju


Moja ocena 4


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Lipstick Books

28 marca, 2021

"Underground" Agata Suchocka

AUTOR: Agata Suchocka
TYTUŁ: Underground
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 352
z okładki:
Odrażający, brudni, źli. Piękni, ponętni, szaleni. Zagubieni, załamani, straceni. Tacy właśnie są bywalcy undergroundu. Za dnia studenci, pracownicy korporacji, dzieci z dobrych domów, dziedzice majątków, nocami w sekretnych klubach otwartych tylko dla wtajemniczonych, odziani w skóry, lateks i ćwieki, upojeni alkoholem i narkotykami, tańczą swoje dzikie, orgiastyczne pogo. Wśród nich jest psychotyczna Marla, która nie wie, kiedy zboczyła ze ścieżki normalnego życia i wpadła w bagno. Otacza się podobnymi sobie szajbusami, przypominającymi postaci z kreskówek, a może raczej z horrorów. Czy uda jej się wydostać? Czy będzie potrafiła zbudować choćby w miarę normalne relacje z trzema zainteresowanymi nią mężczyznami? Czasem trzeba kompletnie się zgubić, żeby się odnaleźć. 

 


To istny literacki hardcore! Zdecydowanie lubię to!


Psychodeliczny, mroczny, zły. Tajemniczy, obezwładniający, hipnotyzujący. Przerażający niebezpieczny. Taki jest Undergroundowski świat! Za dnia pracownicy korporacji, prezesi, studenci, nastolatkowie. W nocy szaleni, wynaturzeni, zagubieni, destruktywni bywalcy Undergroundu. Pragną tylko jednego - zaspokoić swoje chore cielesne żądze! Wśród nich jest ona - Marla. Pociąga ją świat ekstremalnych granicznych, sensualnych i seksualnych doświadczeń. Każdy z tych bohaterów nosi w sobie traumę i każdy ma swój powód aby co noc uciekać do podziemnego świata.


Agata Suchocka postawiła na mocny i trudny temat. Idealnie wykreowała bohaterów, którzy na pierwszy rzut oka, brani za wynaturzonych dziwaków, zmalowanych i przebranych szajbusów, którzy z hobbistyczną pasją noc w noc z metodyczną destruktywnością ciągną siebie na dno. A, tak naprawdę bywalcy Undergroundu hermetycznie zamkniętego podziemia, to ludzie z traumami, depresjami, ukrywający się za mocnym wręcz scenicznym makijażem i wymyślnymi strojami. Tu każdy ma swoje historie, które (nie)chce opowiedzieć. Ten surrealistyczny świat, stworzony specjalnie dla takich jak Lizard, Ichiguro, Morgit, Vincent, Hazela i jej Marli, pozwala im choć na chwile zapomnieć, przenieś się w inny wymiar. Ale czy cena wstępu do tego diabolicznego miejsca nie jest za wysoka?


Doskonale opisana historia z dbałością o najmniejsze szczegóły w dopracowaniu rysów psychologicznych bohaterów. Każdy inny, każdy ważny, każdy z pokiereszowaną duszą. Ukazanie indywidualnego myślenia i postrzegania tych samych sytuacji z różnych punktów widzenia, dopełnia i pomaga zrozumieć sens historii świata Underground. Ta książka nie posiada słabych stron. Język i merytoryczność  autorki to najwyższy poziom. Temat powieści jest nowoczesny ale nie czarujmy się dość wulgarny. Suchocka tak umiejętnie operuje słowem, że ta cała wulgarność kompletnie nie koli w oczy. 


Reasumując aby napisać i to napisać po mistrzowsku tak trudną tematycznie powieść to trzeba mieć talent. Suchocka udowadnia, że takowy posiada! Dla mnie rewelacja pod każdym względem. Najlepsza! Polecam! Temat ciężki, ale wspaniale ukazany! Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT
 

22 marca, 2021

"Sekret rodu Oswaltów" Adam Puza

AUTOR: Adam Puza
TYTUŁ: Sekret rodu Oswaltów
WYDAWNICTWO: AlterNatywne Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 182
z okładki:
Jeśli byłeś kiedyś w Harford, z pewnością usłyszałeś o rodzinie Oswaltów, o ich bogactwie, ekscentryzmie… a przede wszystkim o tym, w jak tajemniczych okolicznościach zostali zamordowani.
Czasem historia lubi się powtarzać, a dawna zbrodnia staje się inspiracją dla kolejnego mordercy.
Aaron Whalen, uznany detektyw, zostaje przydzielony do śledztwa pozornie łączącego się ze sprawą Oswaltów. Jessica, młodziutka policjantka, z którą przyszło mu współpracować, daje z siebie wszystko, by zyskać uznanie partnera. Jednak znalezienie odpowiedzi na jedno pytanie powoduje, że pojawia się szereg kolejnych niewyjaśnionych okoliczności, a śmierć zaczyna gonić śmierć. Nawet dla Whalena to wydaje się zbyt wiele...
„Sekret rodu Oswaltów” to kryminał psychologiczny, w którym zbrodnia i śledztwo to jedynie tło prawdziwej tajemnicy, którą musi odkryć główny bohater. Czy istnieje sposób, by tego dokonać? Jak Whalen poradzi sobie z prawdą o przeszłości? 


W Harford wszyscy słyszeli o rodzinie Oswaltów, o ich bogactwie ekscentryźmie, ale przede wszystkim o, tym w jakich okolicznościach zostali zamordowani... Aaron Whalen zostaje przydzielony do śledztwa pozornie łączącego się ze śmiercią Oswaltów. W tej sprawie pomaga mu młodziutka policjantka Jessica. Niestety śmierć goni śmierć. Nawet dla Wahalena to zbyt wiele.


Obietnica rozwiązania zagadki owianej tajemnicą, wręcz mającą wymiar legendy, sprawia wrażenie bardzo ciekawej historii. Pomysł doskonały! Gorzej z realizacją. Książka a dokładniej książeczka liczy raptem 182 strony. Około 100 stron zostało przegadane przez autora. Kompletnie zbędne opisy wszystkiego pozbawiły powieść tempa. Mam wrażenie, że Puza chciał opisać całą historię w sposób enigmatyczny. W stylu Simona Becketta i jego Ran kamieni i Zimnych ogni, ale mu, to kompletnie nie wyszło! Manipulowanie słowem i zainteresowanie nim czytelnika w skali od jeden do dziesięciu oceniam na dwa. 


Tragedia! Przy dobrej lekturze 200 stron "mignie" mi sama nie wiem kiedy. Przy Sekrecie rodu Oswaltów 182 strony męczyłam dwa dni! Dramat! Reasumując to najgorszy kryminał jaki kiedykolwiek czytałam. Brak akcji, brak tempa, przegadana fabuła, element zaskoczenia żaden! Nie pamiętam równie złego kryminału. Justyna.ju


Moja ocena 2

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AlterNatywnemu

20 marca, 2021

"Wystarczy chcieć" J.B. Grajda

AUTOR: J.B. Grajda
TYTUŁ: Wystarczy chcieć
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 352
z okładki:
Patrycja była ekskluzywną escort girl. bez trudu potrafiła sprawić, że mężczyźni uzależniali się od jej ciała. Była dla nich jak narkotyk, zapewniała im doznania, o których nawet nie marzyli, bo nie wiedzieli, że mogą marzyć . Obsługiwała ich w seksownej weneckiej masce, która zapewniała jej anonimowość. Byli dla niej wyłącznie klientami. Do czasu.
Pierwszy raz miałam do czynienia z piórem J.B. Grajdy przy recenzji antologii Gorące lato i Grzeszne święta. Nie ukrywałam, że opowiadania tej pani podobały mi się najbardziej. Dlatego, gdy dostałam propozycje recenzji jej najnowszej powieści  Wystarczy chcieć, nie zastanawiałam się ani minuty.

 


Wystarczy chcieć, to historia Patrycji Wysockiej. Ekskluzywnej, pięknej i nie młodej (30 lat) prostytutki... Jej klienci to największe przystojniaki jakie chodziły Warszawskimi chodnikami. To mężczyźni, którzy mogą mieć KAŻDĄ  kobietę, ale oni wolą piękną dziwkę Pati. Jej klienci to królowie życia młodzi, wysportowani i bogaci. A nie spasieni podstarzali dziadkowie. Pewnego dnia w życiu Patrycji wszystko staje na głowie. Jej siostra ginie w wypadku, a ona musi zaopiekować się swoją siedmioletnią siostrzenicą. Jak pogodzi "pracę" z opieką nad dzieckiem? I dlaczego nagle Pati i Natalce grozi śmiertelne niebezpieczeństwo?


Mocną stroną tej powieści jest sama bohaterka. Albo się ją lubi, albo nienawidzi. Patrycja to kobieta lekkich obyczajów, bez pruderyjna, kochająca seks i luksus. A, że ma "łeb na karku", to sprytnie połączyła te dwie rzeczy i stać ją na wszystko. Dzięki temu jest ogromnie szczęśliwa tak przynajmniej mówi. Wbrew pozorom Pati nie jest głupiutką, infantylną postacią. Ma charakter i to jest fajne. Sam pomysł na książkę wydaje się mocno kontrowersyjny. Ale umówmy się im bardziej pikantnie tym lepiej. Byłam ogromnie ciekawa jak z tego wybrnie autorka. Czy zrobi kolejne 365 dni, czy obierze inną drogę, lepszą?


Styl i język J.B. Grajdy mnie osobiście bardzo odpowiada. Nie jest wulgarny ani płytki. Utrzymuje się na pewnym satysfakcjonującym poziomie. Powiem więcej to jest najlepiej ubrany w słowo erotyk jaki czytałam. Realizacja pomysłu, bardzo dobra. Znajduje się tu również wątek kryminalny, który napędza akcję i nadaje sens historii. Widzę szanse na niezły kryminał autorstwa J.B. Grajdy. Jak na pisarkę erotyków, moment zaskoczenia był ogromny!


Dobijając do brzegu, powiem tylko, że książkę czyta się z przyjemnością. Zdecydowanie Grajda posiada umiejętność zaciekawienia czytelnika. Szczerze polecam fankom mocnych nocnych wrażeń. Justyna.ju


Moja ocena 9


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT
 

12 marca, 2021

"Konkurenci się pani pozbyli" Jacek Galiński

AUTOR: Jacek Galiński
TYTUŁ: Konkurenci się pani pozbyli
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 336
z okładki:
Zofia Wilkońska, wywołując wokół siebie sensację, uzyskuje zainteresowanie i poparcie pewnych grup społecznych. Nie umyka to uwadze polityków, którym zależy na liderach mogących przyciągnąć wyborców. Zofia otrzyma propozycję startu w nadchodzących wyborach parlamentarnych z ramienia Polskiej Partii Emerytów. Czy podejmie wyzwanie, połknie bakcyla kampanijnego oraz co ją spotka w politycznym piekiełku – tego będzie można się dowiedzieć z czwartej części przygód zażywnej staruszki. 

 

 


Życie jest jak salceson. Liczysz, że trafi ci się coś dobrego, tymczasem piętrzą się przed tobą kolejne przeszkody. I tak do samego końca. ( Konkurenci się pani pozbyli. J. Galiński)


Zofia Wilkońska ministrem? O tak! I to pełną gębą! Tym razem (nie)sympatyczna staruszka mając poparcie pewnych grup społecznych, po szczeblach kariery politycznej idzie jak burza. Nie umyka to uwadze Szeregowego. Czy zdoła wciągnąć panią Zofię w swoje "gierki"? I jak staruszka odnajdzie się w politycznej rzeczywistości?


Komedii kryminalnych nie lubię, ale do tej wyjątkowej bohaterki mam słabość. Tym razem akcja powieści rozgrywa się na sali sejmowej. W tej części autor nie musiał zbyt wiele główkować aby było śmiesznie, absurdalnie i "nie do wiary". Po prostu przytoczył kilka faktycznych wybryków naszej władzy i komedia gotowa! 


Konkurenci się pani pozbyli to chyba najlepsza część z serii o Zofii Wilkońskiej. Główna bohaterka nie straciła ze swojej charyzmy. Jej przygody choć dość absurdalne wywołują uśmiech na twarzy. A w komedii to najważniejsze. Styl i język nie uległy zmianie. Dowcip Zofii nadal ostry jak brzytwa. Czyta się szybko i bardzo przyjemnie. Zdecydowanie najlepsza część. Polecam! Justyna.ju


Moja ocena 7


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.
 

04 marca, 2021

"Jak być człowiekiem" Svend Brinkmann

AUTOR: Svend Brinkmann

TYTUŁ: Jak być człowiekiem

TŁUMACZENIE: z duńskiego Justyna Haber- Biały, Agata Lubowicka

WYDAWNICTWO: Mando, Kraków 2020 r.

OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron: 287.


Z okładki:

Duński przepis na to, jak zachować człowieczeństwo we współczesnym świecie

Postęp i rozwój technologii od kilku dekad nabierają coraz większego tempa – nic więc dziwnego, że człowiek czuje się zagubiony. Jak pozostać sobą w czasach, w których ludzi zastępuje się maszynami? Kim tak naprawdę jesteśmy – dziełem Boga czy efektem ewolucji?

Svend Brinkmann zabiera nas w fascynującą wyprawę po Europie, w czasie której towarzyszymy młodemu Andreasowi. Wraz z bohaterem – podróżującym z tajemniczym manuskryptem – dowiadujemy się, dlaczego warto stawiać sobie pytania o naturę człowieczeństwa, poznawać historię i kulturę naszego kontynentu oraz na czym polega najważniejsze zadanie ludzkości. W czasie zwiedzania Francji, Florencji, Pragi i innych miejsc odkrywamy ludzką naturę na sześć sposobów.

Ta opowieść to fascynująca podróż po meandrach człowieczeństwa. Skupia się na wszystkich zagrożeniach i szansach, jakie stwarza sobie człowiek, ale przede wszystkim pozwala zrozumieć, jak skomplikowanymi istotami jesteśmy i dokąd zmierzamy.

Drogi człowieku, przede wszystkim musisz wiedzieć, że człowiek to jedyna istota, która potrafi zachowywać się nieludzko. To stwierdzenie brzmi jak żart, ale należy je potraktować poważnie.
Svend Brinkmann.

                                                           Leonardo: Człowiek witruwiański


    Niezmiernie zaciekawił mnie opis tej książki, bo pytanie: jak być człowiekiem, zajmuje mnie od młodości i będzie mi towarzyszyć aż do śmierci. To ważne pytanie dla naszego jestestwa. Niestety nie każdy je sobie zadaje. 

     Książka prowadzi nas poprzez ważne dziedziny życia, od początku istnienia człowieka rozumnego, poprzez człowieka społecznego i uczuciowego. Zagłębiamy się w meandry ludzkiego mózgu poprzez filozofię, sztukę, wynalazki- wszystko to, co stworzył człowiek. 

                                                Włodzimierz Machnicki: Człowiek a technika

    Wędrujemy z młodym, osiemnastoletnim Duńczykiem Andreasem po europejskich krajach, gdzie zagłębiamy się w poznanie najważniejszych dzieł ludzkiego umysłu i rąk, ale nie może być tylko pięknie. Musimy też zobaczyć do czego jest zdolny człowiek, bo homo sapiens to nie tylko dobro i piękno, ale także śmierć i niemiłosierne okrucieństwo. Szkoda, że autor nie zabrał Andreasa          

   do Auschwitz(wspomniał o nim), tylko do czeskiego obozu koncentracyjnego. Każdy człowiek powinien wiedzieć czym były obozy śmierci, by drugi raz nie popełnić tego błędu.

    Mamy oczywiście wątki obyczajowe i romantyczne, aby książka nie brzmiała aż tak poważnie.Bardzo cieszę się, że przeczytałam tę pozycję. Autor pisze bardzo interesującym językiem, a tłumaczki są naprawdę dobre w swojej pracy. Świetna jest koncepcja podróży młodego człowieka w poszukiwania człowieczeństwa. Nie ma sztywnych wykładów kim był Platon czy Kierkegaard,a luźno rzucone ciekawe historie. Oczywiście jest mnóstwo informacji o sztuce, co mnie niezmiernie ucieszyło.



    Polecam tę książkę ludziom, którzy zastanawiają się czym jest człowieczeństwo, kim jest współczesny człowiek? Myślę, że ta powieść pomoże im w odpowiedzi na to pytanie.Maa


                                                                                                                Stanisław Kmiecik: Człowiek bez barier  

Moja ocena 10

Dziękujemy Wydawnictwu MANDO za możliwość rozwoju i przeczytania tak pouczającej książki.

                                                         Salvador Dali: Melancholia

                                          Ps. Na tym obrazie namalowana jest Polka;).

 

03 marca, 2021

Houston lecimy! Paul Dye

AUTOR: Paul Dye
TYTUŁ: Houston lecimy!
TŁUMACZENIE: Stanisław Bańczyk
WYDAWNICTWO: MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 416
z okładki:
Kim są ci, do których skierowane były słynne słowa: "Houston, we have a problem"? Na czym polegała ich rola w pionierskich przedsięwzięciach, jakimi były loty załogowych promów, co widzieli na ekranach monitorów, jakie decyzje podejmowali i jak z ich strony wyglądały pierwsze wyprawy w kosmos wahadłowców? Książka Paula Dye'a, najdłużej pełniącego obowiązki dyrektora lotów NASA, pozwala zajrzeć w miejsce na co dzień niedostępne – za kulisy centrum dowodzenia lotów kosmicznych – i poznać ich tajemnice. 


Paul Dye – były dyrektor lotów kosmicznych NASA, na którego staż w awiacji i misjach kosmicznych złożyło się czterdzieści lat doświadczeń jako inżyniera, konstruktora i pilota. W roku 1982 roku uzyskał na uniwersytecie stanowym w Minnesocie dyplom inżyniera lotnictwa ze specjalizacją w projektowaniu i oblatywaniu samolotów. W 2013 roku przeszedł w NASA na emeryturę, będąc w chwili odejścia najdłużej w historii piastującym stanowisko dyrektorem lotów. Łącznie, pełniąc tę funkcję, Dye zaangażowany był w 39 misji. Podczas 9 z nich wypełniał obowiązki głównodowodzącego. Wyróżniono go Medalem NASA za Wybitne Zarządzanie oraz Medalem NASA za Znakomity Przebieg Służby trzykrotnie). Został także odznaczony przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. Obecnie zajmuje się doradztwem w zakresie zarządzania. Prowadzi także wykłady dla firm i stowarzyszeń chcących doskonalić swoje kadry i mechanizmy kierownicze. Jest jednocześnie redaktorem naczelnym czasopisma „Kitplanes”.

 


Mówiąc loty kosmiczne, myślimy o kosmonautach, to oni zawsze w wywiadach opowiadali o swoich wrażeniach. Najbardziej znany kosmonauta na świecie, to oczywiście Neil Armstrong. To on jako pierwszy człowiek postawił stopę na Księżycu. Ale za tym niewątpliwym sukcesem stał sztab osób. Cichych, "niewidzialnych" bohaterów. Mowa o pracownikach centrum dowodzenia - inżynierach, kontrolerach i analitykach.


Kim byli ludzie odpowiedzialni za powodzenie misji kosmicznych? Do kogo były skierowane słynne słowa "Houston, we have a problem"? Kto podejmował najważniejsze decyzje? Co widzieli na monitorach? I jak z ich strony wyglądają loty w Kosmos? Na te wszystkie pytania odpowiada inżynier, konstruktor, pilot i wieloletni dyrektor lotów NASA - Paul Dye.


Ta książka to przede wszystkim skarbnica wiedzy dla osób, które interesują się tematem kosmicznych lotów oraz budową wahadłowca. To wszystko podane w bardzo rzeczowy, profesorski sposób, nie okraszone żadną fotografią sprawia wrażenie podręcznika. Bardzo trudnego podręcznika! Wielokrotnie nie miałam blado zielonego pojęcia o czym mówi Paul. To największe minusy lektury, zbyt naukowy język i kompletny brak ilustracji. Osobiście uwielbiam kosmiczną tematykę i bardzo cieszyłam się kiedy książka do mnie dotarła. Niestety już po pierwszych rozdziałach wiedziałam, że ta pozycja do mnie nie przemówi. Autor wielokrotnie się powtarza, co jest jeszcze bardziej frustrujące. Jedyną ciekawostką jaką wychwyciłam w tej książce jest historia wahadłowca Columbia.


Paul Dye zabiera nas za kulisy centrum dowodzenia, opowiada do czego służy wielki czerwony guzik, którego nie powinno się dotykać. Ale robi to w sposób tak bardzo nieciekawy, że ochota na czytania sama odchodzi. Zawiodłam się! Oczekiwałam czegoś mniej "naukowego", napisanego bardziej przystępnym językiem. Takim aby laika zainteresować tematem. No cóż mimo że, ta lektura to skarbnica wiedzy polecam ją TYLKO czytelnikom, którzy w tematach pracy NASA "siedzą" naprawdę głęboko. Dla takich zwykłych śmiertelników jak ja, książka jest po prostu za trudna. Justyna.ju


Moja ocena 3


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA
 

01 marca, 2021

Haruki Murakami: "Pierwsza osoba liczby pojedynczej"

AUTOR: Haruki Murakami

TYTUŁ: Pierwsza osoba liczby pojedynczej

TŁUMACZENIE: z japońskiego Anna Zielińska-Elliott

WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2020 r.

OKŁADKA: miękka, stron: 224

Z okładki:

     Nowy zbiór opowiadań  Harukiego Murakamiego.

Tajemnicza płyta Charliego Parkera, małpa mówiąca ludzkim głosem i liczne wspomnienia dawnych kochanek. W nowym zbiorze opowiadań Harukiego Murakamiego czytelnicy znajdą znane i lubiane motywy jego twórczości: tęsknotę za tym, co minęło, rozważania o muzyce, miłości oraz sensie życia. Autor wspomina lata studenckie, dawne dziewczyny, fascynacje i niezwykłe przeżycia, do których ciągle powraca myślami.

Niezmiennie ważnym elementem w mikrokosmosie Murakamiego pozostaje muzyka. W tym zbiorze staje się ona główną bohaterką kilku opowieści. W jednej z nich narrator rozważa, co by było, gdyby saksofonista Charlie Parker dożył czasów bossa novy i nagrał płytę w tym stylu. W innej jest mowa      o "Karnawale" Schumanna, który był ulubionym utworem narratora i pewnej tajemniczej kobiety. Muzyka ta jest punktem wyjścia do rozważań na temat masek, które nosimy, i naszych prawdziwych twarzy, kryjących się pod nimi.

Nowym elementem w jego twórczości jest poezja, którą znajdujemy w dwóch z ośmiu opowiadań. Jedno jest historią spotkania z kobietą piszącą wiersze o miłości w stylu klasycznej poezji japońskiej. W innym pisarz umieścił swoje żartobliwe białe wiersze na temat meczów baseballowych, opiewa w nich między innymi piękno umięśnionych pośladków jednego z graczy.

Jak zawsze u Murakamiego humor miesza się ze smutkiem, realność z nierealnością, a życie zaskakuje narratora ciągle nowymi zagadkami.


        Pierwsze, na co zwróciłam uwagę, widząca zapowiedź MUZY, to okładka. Jest w cudownym odcieniu błękitu- moim ulubionym. I jak zwykle jest prosta, wręcz ascetyczna,jak większość okładek książek autora wydawanych na naszym rynku. Bardzo podoba mi się ta estetyka .  

         Na początku trochę się zmartwiłam, że będą opowiadania. U tego autora wolę dłuższe formy, czym książka grubsza, tym lepsza. Na szczęście miło się zaskoczyłam, ponieważ te dziewięć opowiadań składa się na jedną bardzo dobrą całość. Gdy czytam Murakamiego, to momentalnie zaczynam się interesować  japońskim bejsbolem, czy muzyką, której na co dzień nie słucham. Gdy czytałam jego książkę o bieganiu, to miałam ochotę biegać, choć tego nienawidzę. Jest czarodziejem słowa, codzienności, którą zamienia w coś pięknego. Chce się go czytać bez końca i  płakać, gdy już dochodzimy do końca. Przeciągam tę chwilę nieskończenie długo, ale ile można czytać ponad 200 stron? Nie mogę tego inaczej napisać niż: HARUKI MURAKAMI to mój najukochańszy autor od wielu długich lat i nie widzę szansy, by to się zmieniło. Cudowne są te króciutkie wiersze w stylu Haiku. Znów przypomniałam sobie dlaczego kocham sztukę japońską. Znajdziemy tu również połączenie realizmu z fantazją gadającej małpy. Jak zwykle u Murakamiego wszystko się miesza. Wydaje ci się, że czytasz realistyczne opowiadanie, a wyskakuje ci płyta, która nigdy nie powstała, a bohater trzymał ją w dłoniach. Sen miesza się z jawą.

          Fanom Murakamiego nie muszę polecać tej książki, oni wiedzą, czego mogą się spodziewać. Polecam ją wszystkim innym, bo warto poznać autora, który pisząc o zwykłych rzeczach, robi to  w tak bardzo niezwykły sposób. Maa

Moja ocena:10

Dziękujemy WYDAWNICTWU MUZA SA za możliwość przeczytania tak znakomitej pozycji.



 

26 lutego, 2021

"Krwawe pozdrowienia z Rosji" Heidi Blake

AUTOR: Heidi Blake
TYTUŁ: Krwawe pozdrowienia z Rosji
TŁUMACZENIE: Hanna Pustuła - Lewicka
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 416
z okładki:
Niektórzy lądowali w worku. Innym w restauracji dosypywano truciznę do posiłku. Albo ginęli od ciosów tępym narzędziem w głowę. Ale to przecież były tylko "nieszczęśliwe wypadki".
Ile politycznych morderstw ma na swoim koncie Putin? A do ilu się przyznał? Krwawe pozdrowienia z Rosji to nieopowiedziana dotąd, przerażająca historia o tym, jak Kreml - w bezwzględnej pogoni Putina za globalną dominacją - udoskonalał sztukę zabijania swoich wrogów poza granicami Rosji, na co rządy zachodnich państw mogły patrzeć tylko z przerażeniem i bezradnością.

 

 


Jak Władimir Putin eliminuje swoich przeciwników?
- SKUTECZNIE!


Trup ściele się gęsto, a tempo akcji przyprawia o  gęsią skórkę. Po prostu thriller idealny. Ale to nie thriller! To przerażający reportaż, o tym jak Kreml w bezwzględnej pogoni Putina za globalną dominacją udoskonalał sztukę zabijania swoich wrogów, poza granicami Rosji. A rządy zachodnich państw z przerażenia zamykały oczy i usta.


Nie jeden rząd wolałby, żeby ta historia nigdy nie ujrzała światła dziennego. I mogła na zawsze pozostać zagrzebana w tajnych archiwach. (...) Heidi Blake


Heidi Blake jest szefową działu międzynarodowych śledztw dziennikarskich w BuzzFeed News. Otrzymała ponad dwadzieścia nagród dziennikarskich. W 2018 roku raport z przeprowadzonego przez jej zespół śledztwa dotyczącego zabójstw rosyjskich dysydentów w krajach Zachodu był nominowany do Nagrody Pulitzera.


Niniejsza książka powstała na podstawie wyników naszej pracy, Szczegóły przedstawionych wydarzeń pochodzą z ogromnego zbioru papierowych i cyfrowych dokumentów, do których dotarliśmy, a także z relacji ich bezpośrednich uczestników. Przytoczone dialogi brzmią tak, jak zostały zapamiętane.
Heidi Blake 


Zdrajcy sami się wykończą. Możecie być tego pewni. Zdradzili swych przyjaciół, towarzyszy broni. Dla pieniędzy. Udławią się swoimi judaszowymi srebrnikami. Władimir Putin


Siergiej i Julia Skripalowie duszący się wskutek działania paraliżującej nerwy substancji chemicznej, na ławce w Solisbury, dowodziła, że rosyjski prezydent nie rzuca słów na wiatr. Śledząc najnowsze wieści z Rosji pewnie wielu z Was łapie się za głowę czy Nawalny całkowicie oszalał wracając do Rosji? Otóż powody są dwa. Nawalny z doświadczenia swoich nieżyjących już "kolegów", doskonale wie, że będąc uchodźcą musiałby całe swoje życie się ukrywać. Zdaje sobie również sprawę, że Kremlowska "sprawiedliwość" dosięgnie go wszędzie. Tak jak dosięgła Litwinienkę, Bieriezowskiego, Patarkaciszwilego i wielu, wielu innych. Nawalny, oraz cały świat świadomy jest, że mordercy trzech wyżej wymienionych panów, nie poniosło żadnych konsekwencji. Mało tego zabójca Litwinienki z rąk swojego zleceniodawcy otrzymał najwyższe rosyjskie odznaczenie. A Zachód milczy jak zaklęty. Dlaczego? Tego oraz wiele innych wstrząsających historii, jak Kreml rękami Putina udoskonala sztukę zabijania wrogów poza granicami Rosji. Tego wszystkiego dowiecie się z rzetelnego, wiarygodnego i niezwykle ciekawego reportażu Krwawe pozdrowienia z Rosji. Reportażu mrożącego krew w żyłach. Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.
 

18 lutego, 2021

"Dlaczego właśnie ja" E.G. Scott

AUTOR: E.G. Scott
TYTUŁ: Dlaczego właśnie ja
TŁUMACZENIE: Jacek Żuławnik
WYDAWNICTWO:Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 480
z okładki:
Charlotte Knopfer miała przed sobą wielką karierę. Była na dobrej drodze, by zostać jednym z najbardziej poszukiwanych neurochirurgów. Jednak śmierć jej młodej pacjentki na stole operacyjnym zmieniła wszystko. Teraz Charlotte zajmuje się akupunkturą i prowadzi gabinet razem ze swoją serdeczną przyjaciółką Rachel. Żyje pod mniejszą presją, udziela się na czacie dla kobiet po przejściach i ma nowego chłopaka Petera, o którym niewiele wie i który nalega, aby ich związek pozostał tajemnicą.


Pewnego dnia policja prosi Charlotte o identyfikację zwłok. Okazuje się, że ktoś wskazał ją jako kontakt w nagłych przypadkach. Kobieta panikuje i jest przekonana, że chodzi o ukochanego. Jedzie do kostnicy i z ulgą stwierdza, że leżące na stole ciało nie należy do Petera, lecz do nieznanej dziewczyny. Ulga szybko ustępuje jednak miejsca konsternacji, a potem przerażeniu, gdy Charlotte uświadamia sobie, że policja interesuje się nią jako jedną z podejrzanych.


Dlaczego ofiara wskazała Charlotte jako kontakt w nagłych wypadkach? O co chodzi? Jakie miejsce w tym wszystkim zajmuje Peter? Charlotte rozpoczyna wyścig z czasem - musi poznać prawdę na temat zamordowanej kobiety i dowiedzieć się, co je łączyło. To, co odkryje
, przejdzie jej najśmielsze wyobrażenia.

 


Czasem budzę się w nocy zlana zimnym potem
Gdy śni mi się, że cię nie poznałam
Wtedy z trudem panuję nad serca trzepotem
Zanim dotrze do mnie, że mam ciebie

Tę, która zna mnie jak nikt i kocha mnie całą
Wiem, powinnam powtarzać to w kółko
Jednak rzadko to mówię, o wiele za mało
Że bardzo cię kocham, przyjaciółko

                                                     (fragment "Dlaczego właśnie ja" E.G. Scott)

 


Mroczny, pełen kłamstw, intryg i tajemnic. O, to nowy thriller wspaniałego literackiego duetu E.G. Scott Dlaczego właśnie ja.


Charlotte Knopfler, to kobieta po przejściach. Jej dobrze zapowiadająca się kariera neurochirurga legła w gruzach przez jeden błąd. Charlotte jednak zaczyna życie od nowa. Prowadzi wraz ze swoją przyjaciółką gabinet akupunktury. Na czacie dla kobiet z traumą znajduje pocieszenie. Ma również nowego faceta Petera. Tylko uf chłopak nalega aby ich związek pozostał tajemnicą...


Wszystko się powoli układa. Do momentu, gdy policja prosi Knopfler o identyfikacje zwłok. Ciało które leży na stole  kobieta widzi po raz pierwszy! Dlaczego, to Charlotte była "kontaktem w nagłych przypadkach"? I czy najbliższa przyjaciółka jest na pewno najlepszą przyjaciółką?


Ani przez moment nie żałowałam wyboru tej lektury. Dlaczego właśnie ja, to thriller z gatunku tych nieodkładalnych. Nie można przestać czytać. Bohaterowie o zróżnicowanym rysie psychologicznym, niezwykle wiarygodni. Umiejętnie zbudowane napięcie oraz naprawdę dynamiczne tempo akcji, prowadzi nas do nieoczywistego finału. W tym thrillerze nie sposób "ogarnąć" co tu się dzieje. Dwu poziomowa narracja z punktu widzenia Charlotte i dobrze znanego z Nic o mnie nie wiesz duetu detektywów, tylko potęguje to odczucie. 


Reasumując, Dlaczego właśnie ja, to mrożąca krew w żyłach bardzo autentyczna opowieść o umyśle człowieka. Człowieka dotkniętego traumą i mocno zakorzenioną chęcią zemsty. To książka o tym, że złe decyzje będą ciążyć nad nami do końca życia. I trochę, a może przede wszystkim, o tym jak ważni w naszym życiu są przyjaciele. Jak wiele mogą nam pomóc w uporaniu się z własnymi demonami. Pod warunkiem, że są to nasi PRAWDZIWI przyjaciele. 


Największym atutem tego thrillera jest kompletny brak słabych punktów. Historia podszyta grozą potęguje napięcie, a jak już myślisz, że wszystko wiesz, że cała ta misternie uknuta intryga właśnie złożyła się w całość. Okazuje się, że nie wiesz nic! A wszystko w co wierzyłeś, to ułuda i kłamstwa. I w tym stanie dezorientacji będziesz tkwił, aż do finału. Jakże zaskakującego finału. Dlaczego właśnie ja - mistrzostwo! Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA 

10 lutego, 2021

"Druga młodość, cóż z tego, że druga" Caroline de Maigret Sophie Mas

AUTOR: Caroline de Maigret Sophie Mas
TYTUŁ: Druga młodość, cóż z tego, że druga
TŁUMACZENIE: Adrianna Celińska
WYDAWNICTWO: MUZA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 272
z okładki:
„Druga młodość, cóż z tego, że druga” to książka o spojrzeniu Francuzek na upływ lat.
Spojrzenie to jest uniwersalne, podane ze zdrową dawka humoru, brawurą, ale szykownie, seksownie, do czytania późno w nocy za jednym zamachem, a następnie kupowania dla swoich przyjaciółek.
Książka pełna inspirujących cytatów i anegdot, jest mówieniem prawdy o starzeniu się z łobuzerskim puszczeniem oczka, ze wzruszeniem ramionami i głębokim zanurzeniem się w gorzko-słodki gniew, który towarzyszy doświadczeniu kobiet.

 


"Wiek nie ma znaczenia, chyba, że jest się serem" (Luis Bunuel)


W czym tkwi sekret nienagannego, niezależnie od wieku wyglądu Francuzek? Przecież piją dużo wina do dań, jedzą frytki i palą, a prezentują się doskonale zwłaszcza po czterdziestce. Modelka, producentka muzyczna, muza Karla Lagerfelda, a przede wszystkim nie kwestionowana ikona stylu Caroline de Maigret wraz z producentką filmową Sophie Mas uchylają rąbka tajemnicy w swojej najnowszej książce Druga młodość, cóż z tego, że druga.

 
Francuski są jak wino. Im starsze tym więcej mają w sobie zdrowego seksapilu, szyku i elegancji. W okolicach pięćdziesiątki nadal są smukłe, piękne i pociągające. I są tego w pełni świadome! Po światowym sukcesie książki Bądź paryżanką, gdziekolwiek jesteś, przyjaciółki Caroline i Sophie stworzyły autoironiczny poradnik makijażu, rad modowych i po prostu życia. Podany w zabawny, dowcipny ale brutalnie szczery sposób, który tylko dojrzała kobieta zrozumie, sprawia, że czytając nie przestajemy się uśmiechać. Myślę, że każda z nas znajdzie tu historyjkę o sobie i tylko o sobie! Bez tabu, bez literackich udziwnień, taka "rozmowa" dwóch dojrzałych pewnych siebie kobiet.


Autorki ukazują etapy kobiecego psychicznego i fizycznego "dojrzewania" z perspektywy nowoczesnych paryżanek. Uniwersalne rady, przeplatane osobistymi opowieściami uświadamiają i trochę pomagają pogodzić się z faktem, że pierwsze razy ograniczają się do pierwszego siwego włosa. Ale czy na pewno?


Chcesz się starzeć po francusku, czyli z gracją? W takim razie sięgnij po Drugą młodość, cóż z tego, że drugą. Czytając pamiętaj, że to poradnik z przymrużeniem oka, okraszony dużą dawką ironii. Miłej lektury drogie panie! Justyna.ju


Moja ocena 4

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu  MUZA  
 

08 lutego, 2021

"Gorąca oferta" Charlotte Mils

AUTOR: Charlotte Mils
TYTUŁ: Gorąca oferta
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 320
z okładki:
Emily Carson to dziewczyna świeżo po studiach, świętująca zdobycie pierwszej pracy. Przypadkowo poznaje Marcusa, który robi na niej wrażenie prostackiego celebryty. Wystarczy jednak trochę czasu i wspólny wyjazd na Wyspy Kanaryjskie, żeby zakochała się w nim bez pamięci. Niestety zaraz po powrocie z wakacji Emily dowiaduje się o wstrząsającym sekrecie, który oddala ją od mężczyzny. Stopniowo na światło dzienne wychodzą kolejne mroczne tajemnice, a Emily stanowczo zbyt późno orientuje się, że grozi jej śmiertelne niebezpieczeństwo.

 

 


Podobno Charlotte Mils inspiracje do pisania książek czerpie głównie ze swoich snów.


Koszmar, to pierwsze skojarzenie jakie nasuwa się czytając, tę pożal się Boże powieść. Emily, młoda idiotka tuż po studiach, bez szacunku do siebie. Marcus, bogaty przystojniak, jego hobby to jednorazowa zabawa z takimi pustostanami umysłowymi jak Emily. Tych dwoje spotyka się (nie)przypadkowo, od słowa do słowa dobili targu i się umówili. Przez całą książkę nie licząc ostatniego rozdziału czytamy o przemyśleniach Emily. Czy jest dziwką, czy nie jest. I czy piękny Marcus pomyśli, że jest dziwką. Hello! Jeśli umawiasz się z facetem za kasę to co sobie ma pomyśleć? I tak przez cały czas zero jakiejkolwiek sensownej fabuły. Co prawda książka podzielona jest na dwu poziomową narracje. Ale relacja Markusa jest na tyle uboga, że śmiało można stwierdzić, że nie ma jej wcale. 


Czytając wypociny pani Mils, zachodziłam w głowę jakim cudem historie upodlające kobiety mają takie wzięcie? Nie wiem! Nie wierzę, że ambicje współczesnej kobiety nie sięgają dalej niż prostytuowanie się i marzenie o pięknym bogatym sponsorze. Albo pięknym, bogatym dodatkowo niewiarygodnie niebezpiecznym mafiozie - gwałcicielu. Poważnie o tym marzy współczesna polka? Nie wydaje mi się. Z drugiej strony powieści z takim wątkiem sprzedają się rewelacyjnie. I tak pewnie będzie z Gorącą ofertą. Bowiem ma wszystko co potrzebne tego typu historyjką.

 Głupią, irytującą do granic możliwości bohaterkę. Dawno temu czytałam Amber Gail Mchugh, byłam przekonana, że nikt nie jest wstanie stworzyć równie idiotycznej fabuły z równie tępą bohaterką. Charlotte Mils dokonała niemożliwego. Nie gratuluje. 


Męski główny bohater to facet z głową na karku. Inteligentny, bogaty i oczywiście przystojny. Kochają go wszystkie kobiety, a on się nimi bawi. Do czasu aż spotyka tę jedyną. Oczywiście jest namiętny nieziemski seks, gdzie główna bohaterka zawsze ma orgazm. ZAWSZE! Potem następuje rozstanie, przeważnie z jakiegoś błahego powodu. Krótka ale jakże ogromna rozpacz obydwojga. Godzenie, czytaj seks. I dobijamy do zakończenia. Zawsze takie samo. I żyli długo i szczęśliwie. I to wszystko posiada Gorąca oferta. Opowiedziana prostym językiem, czytając marzysz żeby się skończyła.


Reasumując. Całość przed totalną porażką ratują dwa ostatnie rozdziały. Inaczej przyznałabym "0". Gorąca oferta to niestety jedna z najgorszych książek jaka trafiła w moje ręce. Nie polecam! Justyna.ju


Moja ocena 2


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT