06 lipca, 2021

"Nieobliczalni"Jorn Lier Horst, Thomas Enger

 

AUTOR: Jorn Lier Horst, Thomas Enger

TYTUŁ: Nieobliczalni

CYKL: Blix i Ramm na tropie zbrodni, tom 3

SERIA: Mroczny zaułek

TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko

WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2021 r.

OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 342.


Z okładki:

Nieobliczalni porywają od pierwszej strony i do końca trzymają czytelnika w żelaznym uścisku napięcia. W trzecim tomie o śledczym i dziennikarce Jørn Lier Horst i Thomas Enger jeszcze bardziej przykręcili śrubę. Mając niezwykły talent do budowania dramatyzmu i psychologicznej głębi, stworzyli przerażającą i zaskakującą intrygę.

Alexander Blix i Emma Ramm siedzą każde w swoim pokoju przesłuchań i składają zeznania w sprawie tego samego zdarzenia. Blix zastrzelił mężczyznę, a jego własna córka, Iselin, walczy o życie.

36 godzin wcześniej: Ktoś dzwoni do drzwi Sofii Kovic, najbliższej współpracownicy Blixa. Kobieta ginie od jednego strzału. Wszystko wskazuje na to, że to była egzekucja. A tymczasem chwilę przed mordercą wróciła do domu Iselin, która wynajmuje u niej pokój na piętrze…

Iselin cudem udaje się uciec. Jak dużo zdążyła zobaczyć? I jak bardzo zagraża bezwzględnemu zabójcy?

W tych dramatycznych okolicznościach Emma proponuje Blixowi pomoc w opiece nad córką. Jednak decyzja, którą podejmuje, okaże się mieć fatalne skutki dla całej trójki.

Nieobliczalni porywają od pierwszej strony i do końca trzymają czytelnika w żelaznym uścisku napięcia. W trzecim tomie o śledczym i dziennikarce Jørn Lier Horst i Thomas Enger jeszcze bardziej przykręcili śrubę. Mając niezwykły talent do budowania dramatyzmu i psychologicznej głębi, stworzyli przerażającą i zaskakującą intrygę.


      To już trzecia część świetnego cyklu o losach norweskiego policjanta i pewnej dziennikarki. Książka, która szokuje od pierwszych do ostatnich stron i trzyma w ogromnym napięciu.. Nic nie jest jasne, ani oczywiste. Gdy już wydaje nam się, że przyzwyczajamy się do pewnej sytuacji, doznajemy nowego wstrząsu i  tak do końca  tej powieści. To najlepsza część tego duetu-najmocniejsza. Zaczynamy od Puntu zero, delikatnie, potem jest mocna Zasłona dymna, a na końcu petarda, a tytuł to się chyba tyczy autorów, bo naprawdę są "nieobliczalni".

     Autorzy mocno grają na uczuciach czytelników, ale to dobrze, przekaz jest mocny. Ciągle wracamy do retrospekcji( co nie każdemu może przypaść do gustu) i odsłaniają się nam powoli puzzle tej historii. Uwielbiam ten skandynawski klimat, który jest jedyny w swoim rodzaju. Blix to postać tragiczna, bo jedyne, co mu w życiu wychodzi, to rozwiązywanie zagadek kryminalnych. A co z jego życiem osobistym? Nie lepiej jest z panną Ramm. Zawsze zrobi coś głupiego, co ma tragiczne skutki. Zakończenie jest bardzo niejednoznaczne, dające do myślenia.

       Okładka znakomita, rzucająca się w oczy, zachęcająca czytelnika do kupienia.

       Ogromnie polecam całą serię tych książek, bo są naprawdę dobre. Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy Wydawnictwu Smak Słowa za możliwość przeczytania świetnego kryminału.

"Daleko, coraz bliżej" Alex Schulman

AUTOR: Alex Schulman

TYTUŁ: Daleko, coraz bliżej

TŁUMACZENIE: ze szwedzkiego Ewa Wojciechowska

WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, 

Warszawa 2021 r.

OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 320.


Z okładki:

Trzej bracia, Nils, Benjamin i Pierre, jadą na drugi koniec kraju na działkę nad jeziorem, by rozsypać prochy zmarłej matki i wypełnić jej ostatnią wolę. Żaden z nich nie odwiedził tego miejsca od lat. To właśnie tu ponad dwie dekady wcześniej doszło do tragedii, która położyła się cieniem na życiu ich rodziny. Powrót do domu nad jeziorem, z którego tak bardzo pragnęli uciec, wywołuje u każdego z nich niechciane wspomnienia.

Bracia jako dzieci nieustannie musieli zabiegać o miłość i uwagę rodziców. Ciągła rywalizacja działała na nich wyniszczająco. Matka wychowująca synów twardą ręką nie potrafiła panować nad emocjami i często wpadała w gniew. Ojciec z kolei zachowywał się tak, jakby go w ogóle nie było. Sytuację pogarszały problemy finansowe.

Lata rozłąki jeszcze bardziej oddaliły braci od siebie. Powrót nad jezioro jest niczym podróż w czasie. Bracia wcielają się w swoje dawne role, do głosu dochodzą tłumione latami emocje, żale i wzajemne pretensje, a granica między miłością a nienawiścią jeszcze nigdy nie była tak cienka...

Czy Benjaminowi, Nilsowi i Pierre’owi uda się ponownie zbudować więzi, które rozpadły się pod wpływem tragicznych wydarzeń? Co tak naprawdę stało się tamtego upalnego popołudnia przed dwudziestoma laty i kto powinien za to ponieść konsekwencje? Prawda okaże się szokująca.


               Nie miałam żadnych oczekiwać, co do tej książki. Wzięłam ją, ponieważ jest to szwedzka powieść obyczajowa, a ja takie bardzo lubię. Nie docenia się skandynawskich obyczajówek, a są naprawdę dobre. Gdy zaczęłam ją czytać, to doznałam wstrząsu, jaka ta książka jest dobra. Jest wręcz znakomita i utrzymuje swój poziom do ostatniej strony. Wchodzi w takie miejsca naszej duszy, że odczuwamy dyskomfort. Myślę, że to będzie mój nr 1 tego roku, ponieważ książka, jej bohaterzy, język, którym jest napisana, są głęboko we mnie.. Chyba nigdy nie przeczytałam tak do bólu prawdziwej książki. Były łzy, szok, wzruszenie i ściśnięte gardło. 

            Opowieść o dysfunkcyjnej rodzinie, problemach z alkoholem, bliskością, której nie daje matka, a ojciec stara się, próbuje  nadrobić, ale niezbyt mu to wychodzi. Historia trzech braci, którzy kochają się i nienawidzą jednocześnie. Każdy z nich chowa jakąś urazę... I jest jeszcze coś, co determinuje resztę życia tej rozbitej rodziny, bo niby są razem, ale każdy jest osamotniony i słaby, pragnie miłości, ale nie potrafi o nią zawalczyć.

       Alex Schulman pisze powieści autobiograficzne, opisuje swoją rodzinę i tę prawdziwość czuje się na każdej stronie tej niesamowitej opowieści. Żałuję, że to jego pierwsza książka na zagraniczny rynek i tylko Szwedzi mieli okazję zaznajomić się z jego twórczością. Liczę na to , że i inne książki tego zdolnego autora zostaną wydane na  polskim rynku. Chcę poczuć więcej bólu bohaterów, ich trosk i małych radości.

     Byłoby grzechem nie wspomnieć o znakomitym tłumaczeniu Ewy Wojciechowskiej, mistrzostwo.

      Teraz czas, żeby się przyczepić, jest tylko jedna rzecz- okładka. Jest nudna, nie przyciąga do siebie czytelnika. Może, gdyby litery były mniejsze i bardziej było widoczne interesujące tło? 

      Książka warta przeczytania, która zostanie ze mną na bardzo długo. Czekam z niecierpliwością na inne powieści tego autora. Maa

Moja ocena 10


 W dorosłym życiu powroty do dzieciństwa bywają trudne. Trzej bracia wypełniając ostatnią wole matki dotkliwie się o tym przekonali.


Nils, Benjamin i Pierre jadą na drugi koniec kraju, nad jezioro, aby rozsypać prochy matki. Dwie dekady wcześniej doszło tam do tragedii. Od tamtego momentu żaden z nich nie odwiedził tego miejsca. Powrót do domu nad jeziorem, z którego tak bardzo pragnęli uciec, wywołuje u każdego z nich niechciane wspomnienia. Czy braciom uda się ponownie zbudować więzi? Co naprawdę stało się tamtego upalnego popołudnia? I kto powinien ponieś tego konsekwencje?


Lektura szokuje trafnością spostrzegania świata z perspektywy dziecka. Wychwycenie tych wszystkich drobnych niuansów kompletnie pozbawionych znaczenia dla dorosłego, widziane oczyma małego chłopca nie pozostawia czytelnika obojętnym. Daleko coraz bliżej jest swego rodzaju pamiętnikiem człowieka dotkniętego traumą, dorastającego w dysfunkcyjnej rodzinie. Co ciekawe inspiracją do stworzenia historii Nilsa, Benjamina i Pierre'a były własne doświadczenia Schulmana. Skomplikowane relacje z bratem oraz choroba alkoholowa matki.


Nie będę opisywać dokładnie fabuły, bo, to bez sensu. Przeczytajcie sami. Tych których opis z okładki nie przekonał wystarczająco aby sięgnąć po tę lekturę, powiem tylko tyle, że Daleko coraz bliżej, to przykład skandynawskiej prozy psychologicznej z najwyższej półki. Mnie ta pełna dramatyzmu, dojrzale opisana historia zachwyciła. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 9

Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania fenomenalnej powieści.

 

27 czerwca, 2021

"Fatalne kłamstwo" Valerie Keogh

AUTOR: Valerie Keogh
TYTUŁ: Fatalne kłamstwo
TŁUMACZENIE: Katarzyna Bieńkowska
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 304
z okładki:
Beth, Megan i Joanne poznały się, studiując na londyńskim uniwersytecie i szybko zostały nierozłącznymi przyjaciółkami. Dla siebie były wstanie zrobić wszystko. Zgodziły się nawet zachować w tajemnicy wstrząsające wydarzenia z pewnej nocy. Po dwudziestu latach nadal się przyjaźnią. Są dojrzałymi kobietami, każda odniosła sukces w swojej dziedzinie i na własny sposób poradziła sobie z tym, co się stało w przeszłości. Jednak sekrety i kłamstwa zdeterminowały ich najważniejsze życiowe wybory. Kiedy dręczona wyrzutami sumienia Megan wyjawia wreszcie prawdę o tamtej feralnej nocy, rusza lawina tragicznych wydarzeń. Życie trzech kobiet zaczyna rozsypywać się jak domek z kart. Doprowadzone do ostateczności, będą gotowe na wszystko.

 


Przyjaźń - serdeczne stosunki oparte na wzajemnej życzliwości. Większość ludzi uważa, że ich przyjaciele dobrze ich znają. Przyjaźń w kontekście socjologicznym jest silnie związana z nieprzyjaźnią.


Trzy dziewczyny: jedna szczera i obcesowa, druga niepewna i podejrzliwa, trzecia skupiona i zdeterminowana. Prawdopodobnie nigdy by się nie zaprzyjaźniły, gdyby nie przypadkowe spotkanie w księgarni i niezręczna sytuacja w kafejce.
Z jakiegoś jednak powodu ich przyjaźń umacnia się i trwa przez następne dwadzieścia trzy lata
. (V. Keogh "Fatalne kłamstwo"s27)


Każdy z nas, bynajmniej większość ma przyjaciół, bądź przyjaciela dla którego zrobiłby wiele. Często poznany w przypadkowych okolicznościach został w naszym życiu na stałe. Podobnie było z Beth, Megan i Joanne. Trzy kobiety, trzy zupełnie różne charaktery, jedna prawdziwa przyjaźń. Nie było rzeczy, której by nie zrobiły dla siebie. Zachowały w tajemnicy wstrząsające wydarzenia z pewnej nocy. Dwie dekady później kiedy Megan postanawia wyjawić prawdę o tamtym wieczorze, rusza lawina tragicznych wydarzeń. A doprowadzone do ostateczności są gotowe na wszystko.


Istna sinusoida. Intrygująco napisana już od pierwszych rozdziałów zaciekawia czytelnika. I to straszne, owiane tajemnicą zdarzenie, buduje klimat niepewności. Jak już mniej więcej zorientujemy się w temacie i wydaje się nam, że wiemy wszystko i nie ma sensu czytać dalej. Spada lawina szokujących zdarzeń i nie ma siły, która oderwałaby nas od lektury. Zakończenie mistrzowskie. 


Fatalne kłamstwo, to nie tylko bardzo dobrze skonstruowany thriller psychologiczny, ale także znakomicie napisana historia o tym jak z pozoru (nie)winne kłamstwo potrafi zniszczyć życie wielu ludzi. Wielowymiarowe postacie skrywające swoje własne tajemnice potęgują napięcie. Powieść porusza wiele istotnych tematów. Przyjaźń: Ile jesteśmy w stanie dla niej poświęcić. Zaufanie: Jak łatwo można go stracić. Kłamstwo: I jego konsekwencje. Historia opisana w tej książce nasuwa jedno pytanie. Jak dobrze znasz swoich przyjaciół? Justyna.ju

Moja ocena 8


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA

 

"Zasłona dymna" Jorn Lier Horst, Thomas Enger

AUTOR: Jorn Lier Horst, Thomas Enger

TYTUŁ: Zasłona dymna

CYKL: Blix i Ramm na tropie zbrodni, (tom 2)

SERIA: Mroczny zaułek

TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko

WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2020 r.

OKŁADKA:  miekka ze skrzydełkami, stron 352.

Z okładki

Noc sylwestrowa. Alexander Blix patroluje ulice Oslo, gdy na Rådhuskaia, w środku tłumu, wybucha bomba. W chaosie, który powstaje, Blix ratuje z basenu portowego nieprzytomną, mocno poparzoną kobietę. Gdy poznaje jej nazwisko, przypomina mu się dawna sprawa zaginięcia dziecka.

Roczna Patricia została porwana razem z wózkiem, w którym leżała. Dziesięć lat później, podczas gdy w Oslo zostaje podwyższony stopień zagrożenia terrorystycznego, jej skazany za zabójstwo ojciec dostaje pocztą zdjęcie dziewczynki w wieku szkolnym. Jest przekonany, że to zaginiona Patricia.

Dziennikarka Emma Ramm przeżywa osobistą tragedię w związku z zamachem bombowym i próbuje się z tego otrząsnąć w jedyny znany sobie sposób: angażując się w dziennikarstwo śledcze. Drogi Blixa i Ramm znowu się krzyżują. Blix prowadzi śledztwo konsekwentnie podążając własnymi ścieżkami,    a Emma przez cały czas depcze mu po piętach.

"Zasłona dymna" to powieść o brzemiennych w skutki wyborach i o tym, do czego może doprowadzić desperacja, kiedy sieć kłamstw zaczyna się rwać.


            Gdy zobaczyłam zapowiedź trzeciej części serii o dzielnym policjancie Blixie i dziennikarce Emmie, nie wiedząc, że druga część została wydana, musiałam coś z tym zrobić. A darzę dużym sentymentem wydawnictwo Smak Słowa, ponieważ wydaje fantastyczne książki i było pierwszym wydawnictwem, które podjęło z nami współpracę lata temu. Napisałam z prośbą o obie części, nie licząc na  zbyt wiele. A tu taka miła niespodzianka, dziękuję.

            Pierwsza część: Punk zero, była świetna, ale ta jest fantastyczna. Nie dało się od niej oderwać, trzeba było przeczytać od razu. Rozdziały są krótkie i przez to nie ma czasu na nudę. Akcja szybka, dużo wątków i ciekawych bohaterów. Tym razem nie mogę powiedzieć, że Emma jest mądrzejszą bohaterką od córki Wistinga, która mnie niemiłosiernie irytuje w serii książek Horsta o Williamie Wistingu. Teraz denerwuje mnie również Emma, która zachowuje się jak piętnastolatka i jest bardzo nieodpowiedzialna. 

            Ta część ma niesamowitą historię, mnóstwo wątków pobocznych i jest świetnie napisana. Kto zna tę serię i tych autorów, to wie,o czym piszę. Okładka ostra, tajemnicza i niepokojąca, zwraca na siebie uwagę. Zaczęłam już czytać trzecią część serii i to jest dopiero bomba. Polecam serdecznie każdemu czytelnikowi, bo są to książki świetnie napisane, poruszające serce i dopracowane. Maa

Moja ocena 10

Serdecznie dziękujemy wydawnictwu Smak Słowa za przesłanie fantastycznych książek, od których nie można się oderwać.

"Dwadzieścia lat ciszy" Przemysław Wilczyński

AUTOR: Przemysław Wilczyński
TYTUŁ: Dwadzieścia lat ciszy
 WYDAWNICTWO: Akurat, Warszawa 2021 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 448.

Z okładki:

   Bogna od dwudziestu lat poszukuje córki, którą ostatni raz widziano wsiadającą do czarnej furgonetki. W ten sam sposób znika Igor. Jego przyjaciel Niko rusza tropem tajemniczego sprawcy. Pomagają mu Bogna i Hubert – bezdomny były wojskowy, mający własne porachunki z siłami ciemności. Złowieszcza aura otaczająca zagadkowy pojazd przyciąga inne zło: Blacha, psychopatyczny uciekinier ze szpitala psychiatrycznego, wreszcie może bezkarnie wcielać w życie swoje chore fantazje, ale nie wie, że jest tylko narzędziem w rękach kogoś, a może czegoś, znacznie gorszego...



        Książka  Dwadzieścia lat ciszy  zwraca uwagę swoją mroczną okładką. Jest tajemnicza i groźna. Te chmury przypominające oczy i w oddali furgonetka, robią wrażenie.

       Akcja dzieje się w zawężonej lokacji- Racibórz i ościenne miasta Górnego Śląska. Poznajemy czterech głównych bohaterów ze swoimi życiowymi, trudnymi historiami. Sporo się o tych ludziach dowiadujemy, ale nie ma pogłębionego, psychologicznego podłoża, jest bardzo powierzchownie. Nad tym musi jeszcze autor popracować. Wszystkie wątki prowadzące do głównych, a także drugoplanowych bohaterów bardzo mi się podobają. Początek książki jest znakomity, nie mogłam się od niej oderwać, później jest trochę gorzej. Jakby autorowi zabrakło pomysłów. Przez to, że rozdziały są krótkie, czyta się ją bardzo szybko. 

      Autor jest młody(rocznik 1981), więc myślę, że zaskoczy nas jeszcze niejedną interesującą książką. Polskich autorów  z pogranicza literatury grozy jest bardzo niewielu, więc myślę, że tu Pan Przemysław znajdzie swoją niszę. Czego mu serdecznie życzę.

       Polecam Maa

Moja ocena 8

Dziękujemy wydawnictwu AKURAT za miłe spędzenie czasu przy ciekawej lekturze.


11 czerwca, 2021

"Karuzela" Agnieszka Litorowicz - Sieggert

AUTOR: Agnieszka Litorowicz - Siegert
TYTUŁ: Karuzela
WYDAWNICTWO: : W.A.B. Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 368
z okładki:
Weronika przybywa na Pomorze, żeby przygotować dom ojca na jego powrót z Oksfordu. Z różnych powodów (także własnych wyrzutów sumienia związanych z zerwaniem relacji z ojcem) chce mu sprawić przyjemność i odnaleźć, a następnie ustawić w ogromnym ogrodzie starą karuzelę – najmocniejszy element wspomnień ojca z dzieciństwa. Pomaga jej Albert – miejscowy lekarz, miłośnik lokalnej historii. Czy potrafiąca tylko rywalizować z mężczyznami Weronika tutaj, w rodzinnych stronach, otoczona nowymi przyjaciółmi, wreszcie nauczy się szeroko otwierać swoje serce? Czy odkryje, że ludzie bywają inni, niż sami o sobie myślą?

 


Powieść niezwykle ciepła i pozytywna. Weronika przybywa ze stolicy na Pomorze, żeby przygotować dom ojca na jego powrót z Oksfordu. Ale to nie wszystko. Weronika w ramach zadość uczynienia z powodu zerwania na długie lata kontaktu z ojcem. Chce sprawić mu niezwykłą niespodziankę. Kobieta za wszelką cenę pragnie znaleźć karuzele, ze wspomnień taty. W realizacji tego śmiałego pomysłu, pomagają jej życzliwi ludzie, których spotyka na swej drodze.


Tak jak pisałam wcześniej, to bardzo ciepła historia z dużą dawką pozytywnej energii. Wszyscy bohaterowie powieści są różni i każdy  ma do opowiedzenia własną historie. Od problemu przemocy domowej, po przez śmierć najbliższej osoby, po niepomówienia i samotność.  Na początku czyta się szybko, z zainteresowaniem, dużo się dzieje. Później akcja rozciąga się i niebezpiecznie wieje nudą. Oczywiście żadnych nieprzewidzianych zwrotów akcji tu nie znajdziemy. Bohaterowie ukazujący najczęstsze życiowe problemy są tylko lekko naszkicowani. Kompletny brak głębszego portretu psychologicznego, tyczy się to zarówno głównej bohaterki, sprawia, że lektura traci istotną treść, na rzecz bezsensownego bełkotu o pianinie, roślinach, czy innych mało istotnych sprawach.


Reasumując Karuzela nie jest powieścią z historią rzucającą na łopatki. Nie jest też historią, którą czyta się w napięciu, nie mogąc doczekać się zakończenia. Mimo dobrego stylu i lekkiego pióra, to nadal powieść przewidywalna, mocno przeciętna. Mnie nie zachwyciła. Ale z pewnością znajdzie grono usatysfakcjonowanych czytelników. Justyna.ju

Moja ocena 6
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.
 

23 maja, 2021

"Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb" Marianna Fijewska

AUTOR: Marianna Fijewska
TYTUŁ: Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb
WYDAWNICTWO: : W.A.B. Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 272
z okładki:
Autorka bestsellerowych Tajemnic pielęgniarek oraz Trudnego przypadku tym razem wchodzi w środowiska policjantek, żeby od środka zobaczyć, jak wygląda prawda o ich pracy. Smród, przemoc, narkotyki, agresja, wypadki, groźby ze strony zwyrodniałych przestępców i śmierć w najbrutalniejszych postaciach – z tym na co dzień mierzą się polskie policjantki. Większość przyznaje, że w zmaskulinizowanym zawodzie muszą starać się zdecydowanie bardziej niż koledzy w mundurach.
Część rozmówczyń pamięta jeszcze czasy PRL-u, część dopiero rozpoczęła służbę, część poprzez wybitne osiągnięcia i spektakularne akcje zapisała się na kartach historii Polskiej Policji.
Towarzyszą ofiarom wypadków, przekazują matkom informacje o tragicznej śmierci ich dzieci, to w ich ramionach chowają się ofiary przemocy domowej. Stoją w policyjnych kordonach w trakcie strajków kobiet. Co czują, słysząc krzyki protestujących?
Wracając do domu, często zadają sobie pytanie: Czy dam radę dalej? Ale każdego poranka znów zakładają mundur i rozpoczynają służbę.


(...) Nagle podeszła do mnie pielęgniarka. Zapłakana. Z zakrwawioną małą czapeczką w ręku. Pyta, co z tym zrobić. "Kurwa, nie wiem" - tak jej odpowiadam. A ta pielęgniarka siada koło mnie i też zaczyna ryczeć. Mówi: "Co za skurwysyn". Kobiecie nikt tego nie powie, ale dziecko nie przeżyje. I wtedy pomyślałam, jak to dobrze, że ten filar tam stoi i dzięki temu nie widzę kierowcy, a koledzy policjanci nie widzą mnie. Trudne to jest w tej pracy, że obiecuje ci emocje, ale zabrania ich pokazywać. A one przecież zostają. Do pralki z brudnym mundurem ich nie wrzucisz. (fragment książki Marianna Fijewska "Policjantki. Kobiece oblicze polskich służb" str 136 - 137)


Towarzyszą ofiarą wypadków. Przekazują matkom informacje o śmierci ich dziecka, czy chowają w ramionach ofiary przemocy domowej. Stojąc w kordonach w trakcie protestów kobiet, słyszą słowa "przeproś swoją matkę suko". Co czują? Jak radzą sobie z emocjami? Absolwentka dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim, a także autorka dwóch reportaży Tajemnice pielęgniarek. Prawda i uprzedzenia oraz Prawdziwe historie polskich lekarzy, Marianna Fijewska tym razem wchodzi w środowisko policjantek, żeby od środka zobaczyć, jak wygląda ich praca.


Część rozmówczyń Fijewskiej pamięta czasy PRL-u gdzie nie było mundurów dla kobiet! Musiały sobie same je uszyć! Część z nich przyznaje, że w zmaskulizowanym zawodzie muszą starać się dwa razy bardziej. W tym reportażu przede wszystkim przeczytamy jak ciężko kobiecie udowodnić, że jest pełnowartościowym pracownikiem.  Jak walczą z mobbingiem i molestowaniem. Oraz jak skończyła się największa opolska seks afera w policji. 


Bohaterki w tej książce to kobiety, które służą w policji od kilku miesięcy, do policjantek, które w swoim zawodzie osiągnęły więcej niż nie jeden mężczyzna. Historie momentami szokujące, momentami łzy same cisną się do oczu. Mnie osobiście najbardziej poruszył rozdział Nieumiarkowanie w prędkości i piciu. Historie policjantek z drogówki. Po prostu straszne! 


Reasumując reportaż ciekawy, bardzo na czasie. Napisany spójnie, czyta się niezwykle szybko. Jeśli kogoś interesuje ta tematyka na pewno nie będzie czuł się zawiedziony. Polecam też kobietą, które planują karierę w policji. Myślę, że lektura choć w kilku procentach pokazuje z czym może przyjdzie (oby nie) im się zmierzyć w tym zawodzie. Justyna.ju

Moja ocena 8


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.
 

"Teraz cię rozumiem, mamo!" antologia

 

AUTOR: , Magdalena Witkiewicz, Agnieszka Krawczyk,  Agnieszka Lingas- Łoniewska, Natasza Socha, Ilona Gołębiewska Magda Knedler, Małgorzata Warda, Sabina Waszut, 

TYTUŁ: Teraz cię rozumiem, mamo!

WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2021

OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 382.


Z okładki:

Najpopularniejsze autorki polskiej literatury obyczajowej w wyjątkowym zbiorze przygotowanym z okazji Dnia Matki!

„Teraz Cię rozumiem, mamo!” to antologia przejmujących opowieści o trudnej sztuce bycia matką i córką, sile matczynej miłości oraz potrzebie odbudowania utraconych więzi. Na kartach zbioru nie brakuje także szczerych rozmów i skrywanych latami rodzinnych tajemnic, a wszystko to okraszone jest sporą dozą emocji i wzruszeń.


         Nie będę ukrywać, dlaczego postanowiłam przeczytać tę książkę- dla Sabiny Waszut. Dla mnie jest to najlepsza polska autorka pisząca powieści, przy których zawsze płaczę. Jej książki  długo zostają w mojej pamięci.Z autorek przedstawionych w antologii znałam tylko Ilonę Gołębiewską, której pisarstwo nie spodobało mi się, więc tym bardziej byłam ciekawa tej historii.

         Osiem opowiadań, osiem autorek, motyw matki i córki oraz ich trudnych relacji. Historie wzruszające, pełne zaskoczeń, niedomówień, ale wszystkie o trudnej miłości matczynej. Na niejednym opowiadaniu popłakałam się i wzruszyłam. Muszę przyznać, że autorki zostały dobrane perfekcyjnie, wszystkie pasują do antologii i czyta się to wspaniale.

        Uważam, że taka książka byłaby wspaniałym prezentem dla każdej matki, a także dla córki, ponieważ także niedługo obchodzimy Dzień Dziecka. Polecam ją wszystkim osobom, które lubią się wzruszać, czytają powieści obyczajowe. To świetna lektura na te nasze ponure, wiosenne dni. Maa.

Moja ocena 9

Dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA za moc wzruszeń przy tej książce.


A oto tulipan dla wszystkich mam na świecie. Wszystkiego najlepszego Drogie Mamy!



"Wszyscy słyszeli jej krzyk" Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej

TYTUŁ: Wszyscy słyszeli jej krzyk

SERIA: Antoni Fischer, tom 6

WYDAWNICTWO: Czwarta Strona, Poznań 2021 r.

OKŁADKA: miękka, stron 502.


Z okładki:


 Akcja rok 1929.



W Poznaniu trwa Powszechna Wystawa Krajowa, prezentująca gospodarczy dorobek dziesięciu lat Niepodległej Polski. Ściągają na nią przybysze z całego kraju, nie tylko ci których interesuje wielka ekspozycja, ale także tacy dla których PeWuKa to możliwość szybkiego wzbogacenia. W mieście dochodzi do serii napadów na targowych gości. Policja musi więc jak najszybciej ująć przestępców, by zapewnić spokój targowym gościom i mieszkańcom.
Wydarzenia w mieście relacjonuje otwarte niedawno poznańskie Radio. Komisarz Antoni Fischer, zafascynowany nowym wynalazkiem ma wygłosić przed radiowym mikrofonem odczyt o humanitarnej działalności radia. Tuż przed jego wystąpieniem do studia wpada uzbrojony szaleniec, który otwiera ogień do zebranych tam ludzi. Antoni Fischer musi wziąć sprawy w swoje ręce.
Jednak to dopiero początek niecodziennych zajść, które rzucą poznańskiego śledczego w sam środek rwącej rzeki wydarzeń. Wkrótce okaże się, że są w nie zaangażowane wywiady Niemiec i Bolszewickiej Rosji. Na szczęście polski kontrwywiad, z którym współpracuje Fischer nie zasypia gruszek w popiele. Kapitan Mikołajewski przygotowuje tajną akcję, w której prócz szpiegów wezmą udział poznańscy złodzieje z bandy Tolka Grubińskiego.
Trzy sprawy, pozornie w żaden sposób niepowiązane ze sobą, jednak nie da się ich przeprowadzić, bez udziału szefa poznańskiej, policyjnej grupy pościgowej komisarza Antoniego Fischera.



           Uwielbiam tę serię. Gdy czytam każdy kolejny tom, to uważam, że aktualnie przeczytana książka jest najlepsza, oczywiście do następnego tomu i tak w kółko. Nudna jestem w tych recenzjach, bo nie mam co skrytykować. 
         Postacie z każdym tomem są barwniejsze i bardziej interesujące, a wszystko zmierza  do połączenia się się z serią neomilicyjną o grupie milicjantów z Poznania. Nazwiska w serii Antoni Fisher takie jak: Brodziak, Olkiewicz, Maciejewski czy Grubiński nie są przypadkowe. Myślę,że to sprawia ogromną frajdę fanom twórczości Pana Ćwirleja. Jestem bardzo ciekawa czy ten pomysł wprowadzenia protoplastów naszych milicjantów był od początku tworzenia serii czy wykluł się po pewnym czasie?
          Stałym czytelnikom twórczości Ryszarda Ćwirleja nie muszę polecać tej książki, bo oni wiedzą , co dobre. A nowi, niech żałują, że dopiero teraz odkryli Antoniego Fishera i niech szybko nadrabiają zaległości. Gorąco polecam Maa
Moja ocena 10.
Dziękujemy Czwartej Stronie za możliwość przebywania w Poznaniu lat 20 w tak doborowym towarzystwie.

17 maja, 2021

"Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej" Małgorzata Węglarz

AUTOR: Małgorzata Węglarz
TYTUŁ: Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej.
WYDAWNICTWO: : Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA  Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 448
z okładki:
Co po śmierci dzieje się z ciałem? Dlaczego Polacy obawiają się kremacji? W jakie zabobonu wierzą? Czy chcą być zaangażowani w ostatnią posługę zmarłemu, czy raczej od niej stronią ? Jak wygląda pogrzeb XXI wieku? Jakie są fakty, a jakie mity na temat polskiej branży pogrzebowej?
Choć w Polsce umiera rocznie około 400 tysięcy osób, o branży pogrzebowej wiemy niewiele, a to, co usłyszymy od osób, które mają za sobą organizację pogrzebu, bywa kontrowersyjne i budzi w nas lęk. Pewnie każdy zna mrożące krew w żyłach opowieści o łamaniu zmarłym kości, pijanych grabarzach czy niebotycznych cenach za pochówek.
Jak naprawdę funkcjonuje branża pogrzebowa? Z czym na co dzień spotykają się jej pracownicy? Jak to jest mieć bezustanny kontakt ze śmiercią?
Małgorzata Węglarz w rozmowach m.in. z przedsiębiorcami pogrzebowymi, balsamistami, tanatokosmetologami, mówcami pogrzebowymi, pracownikami hospicjów rozprawia się ze stereotypami i daje odpowiedzi na wiele ważnych pytań.
Wszystko, co powinieneś wiedzieć, zanim umrzesz to wyprawa do świata umarłych, której przewodzą całkiem żywi, pełni pasji ludzie.


Puka Śmierć do drzwi faceta. Facet jej otwiera i popada w lament mówiąc -  No nie, proszę cię tylko nie to! Samochód w naprawie, kredyt nie spłacony, żona, dwójka dzieci. A Śmierć do niego - Przesuń się, ja po chomika...


Śmierć! Większość z nas boi się nawet o niej pomyśleć, aby przypadkiem jej na siebie nie ściągnąć. A co dopiero rozmawiać o niej. Owszem my Polacy jesteśmy złaknieni sensacji. O śmiertelnych wypadkach czy katastrofach rozmawiamy chętnie, z pewną nutką ekscytacji. Ale rozmawiamy o śmierci która jest daleko od nas. Natomiast z chorą matką, ojcem, dziadkiem, ciotką czy przyjacielem nie rozmawiamy wcale! I każde próby podjęcia tematu przez chorego zbywamy słowami " daj spokój przecież jeszcze nie umierasz" Jeszcze może nie, ale kiedyś przecież umrzemy wszyscy. Śmierć to nieodłączny element życia.


Wszystko, co powinieneś wiedzieć zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej, przełamuje temat tabu, jakim dla wielu wciąż jest temat samej śmierci jak i pochówku. Autorka w bardzo subtelny przystępny sposób porusza tematy z którymi kiedyś przyjdzie zmierzyć się każdemu  z nas. Małgorzata Węglarz w swojej książce obala mity o łamaniu zmarłym kości i wielu innych wyssanych z palca historii dotyczącej branży funeralnej. Przy okazji uchylając rąbka tajemnicy Węglarz spotkała się z wieloma ludźmi mającymi bezpośredni kontakt ze zwłokami. Balsamiści, tanatokosmetolodzy, czy osobami wyspecjalizowanymi w sprzątaniu po zgonach. 


Książka porusza temat kontrowersyjny, tajemniczy, co sprawia, że czyta się ją z zainteresowaniem. Dowiadujemy się o rzeczach dość szokujących, na przykład, co dzieje się z ciałem tuż po śmierci. Oraz spraw, które mnie osobiście zaskoczyły czyli dlaczego w XXI wieku Polacy nadal boją się kremacji.
Wszystko, co powinieneś wiedzieć zanim umrzesz. Tajemnice branży pogrzebowej, napisana tak po prostu. Bez tabu, bez owijania w bawełnę. Skłania do pewnych refleksji i zapewne choć w jednym procencie pozwala nam się oswoić z trudnym tematem jakim jest śmierć. Myślę, że każdy po tej lekturze odrobinę inaczej spojrzy na to co nieuniknione.


Moja ocena 8

 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA
 


07 maja, 2021

"Dwadzieścia lat ciszy" Przemysław Wilczyński

AUTOR: Przemysław Wilczyński
TYTUŁ: Dwadzieścia lat ciszy
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 448
z okładki:
Bogna od dwudziestu lat poszukuje córki, którą ostatni raz widziano wsiadającą do czarnej furgonetki. W ten sam sposób znika Igor. Jego przyjaciel Niko rusza tropem tajemniczego sprawcy. Pomagają mu Bogna i Hubert – bezdomny były wojskowy, mający własne porachunki z siłami ciemności. Złowieszcza aura otaczająca zagadkowy pojazd przyciąga inne zło: Blacha, psychopatyczny uciekinier ze szpitala psychiatrycznego, wreszcie może bezkarnie wcielać w życie swoje chore fantazje, ale nie wie, że jest tylko narzędziem w rękach kogoś, a może czegoś, znacznie gorszego… 

 

 


Dwadzieścia lat ciszy, to zupełnie inny thriller psychologiczny jaki dotąd czytałam. Fabuła z pogranicza horroru daję dużą dawkę tajemniczości i nieprzewidywalności.


Za moich czasów dzieci straszono czarną wołgą. Pacząc na datę urodzenia autora (1981) jego zapewne też. Może zasłyszane historie z dzieciństwa owocowały właśnie taką powieścią? Dwadzieścia lat temu Raciborzem wstrząsnęła seria porwań dzieci. Żadnego nie odnaleziono choćby martwego. Wszystkie sprawy miały wspólny mianownik - czarna śmierć. Czyli czarna furgonetka. Po dwudziestu latach ponownie pojawiła się w mieście. I ponownie zaczęły ginąć dzieci. Przypadkowi świadkowie mówią o złowrogiej, czarnej jak smoła furgonetce. Policja mało działa w tej sprawie. Bogna matka zaginionej przed dwudziestoma laty córki, Hubert były wojskowy z trudną przeszłością oraz Niko doświadczający przemocy jedenastolatek. Postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Jest jeszcze Blacha, uciekinier ze szpitala psychiatrycznego. W końcu na "wolności" może spełniać swoje chore żądze...


Tej książki byłam ogromnie ciekawa. Uwielbiam thrillery psychologiczne. Ten z odrobiną grozy rodem z horroru obiecuje dobrze spędzony czas z lekturą. Początek świetny. W moim stylu. Uwielbiam powieści pisane suspensem. Gdzie to co oczywiste, oczywistością nie jest. Książka nie posiada żadnej akcji. Ale mnie to nie przeszkadzało. Do czasu! Thriller liczy czterysta czterdzieści osiem stron. Czterysta z nich zostały przegadane przez autora, historiami ciekawymi ale zupełnie nie mającymi związku ze sprawą zaginięcia dzieci. Wyjątkiem jest wątek Blachy.


Reasumując motyw z furgonetką z piekła rodem dla mnie zbyt odrealniony, surrealistyczny, nie "kupił" mnie wcale. Podobnie jak zakończenie. Niby została zachowana nutka tajemnicy i niedopowiedzenia, ale coś nie "zagrało". Ostatnie sto pięćdziesiąt stron po prostu zmęczyłam. Szczerze powiedziawszy tylko dla Niko dobrnęłam do końca. Historia tego chłopca to największy atut tej powieści. Stłamszone dziecko nie mające w nikim dorosłym oparcia. Ba! To dorośli najbardziej go skrzywdzili.



Książka ma kilka niedociągnięć, może nie jest petardą w swoim gatunku, ale na pewno nie jest niewypałem. To bardzo dobry polski thriller z elementami grozy. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 7


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT 

22 kwietnia, 2021

"W zamknięciu" Kate Simants

AUTOR: Kate Simants
TYTUŁ: W zamknięciu
TŁUMACZENIE: Jerzy Wołk - Łaniewski
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 512
z okładki:
Ellie Power sprawia wrażenie zwykłej dziewiętnastolatki – mieszka z matką, z którą łączą ją dobre relacje, spotyka się z odpowiedzialnym, kochającym chłopakiem i ma przed sobą przyszłość rysującą się w jasnych barwach. Ale to idealne życie to tylko pozory.
Spokojna i sympatyczna dziewczyna pod osłoną nocy przemienia się w potwora. Wpada w furię, staje się agresywna i nieprzewidywalna. Christine, matka Ellie, przez lata wypracowała skuteczny, choć przerażający sposób panowania nad emocjami córki. Co wieczór zamyka na klucz drzwi od jej sypialni. Z troski o nią i ze strachu o siebie. Dla bezpieczeństwa ich obu.
Pewnego ranka Ellie budzi się przerażona odkrywa, że zamek w jej pokoju został wyłamany od środka, a ubłocone ubrania leżą wciśnięte w kąt. Na ciele ma siniaki a zdarta skóra na dłoni przypomina ślad po drucie kolczastym. Niestety nic nie pamięta, ale wie, że minionej nocy musiało się wydarzyć coś bardzo złego. Po raz kolejny. Rosnący niepokój potęguje fakt, że chłopak Ellie, Matt, zniknął bez śladu...


Była dziennikarka śledcza Kate Simants stworzyła mrożący krew w żyłach thriller o kobiecie cierpiącej  na dysocjacyjne zaburzenia tożsamości.


Ellie Power to 19-letnia młoda dziewczyna, która mieszka ze swoją najlepszą i jedyną przyjaciółką - matką. Ich relacji opartej na bezgranicznym zaufaniu nic nie może popsuć. Matt chłopak Elli kochający i odpowiedzialny młody mężczyzna, to idealny kandydat na męża i zięcia. Ale to tylko pozory idyllicznego życia. Bowiem sympatyczna i spokojna Elli pod osłoną nocy przemienia się w potwora. Wpada w furię, jej agresja i nieprzewidywalność mogą doprowadzić do dramatu. Dlatego matka zamyka ją co noc na klucz. Pewnego ranka dziewczyna dostrzega wyłamany zamek i niepokojące ślady na skórze. Do tego Matt nie daje znaku życia. Elli wie, że stało się coś strasznego...


W klasyfikacji Światowej Organizacji Zdrowia (ICD-10), dysocjacja opisywana jest jako „częściowa lub całkowita utrata integracji pomiędzy wspomnieniami, jak również poczuciem własnej tożsamości, wrażeniami o charakterze bezpośrednim oraz kontrolą z zakresie dowolnych ruchów ciała”.


W zamknięciu, to bez wątpienia jeden z najmocniejszych debiutów tego roku! Inspirowany kultową już postacią doktora Jekylla z popularnej noweli Roberta Louisa Stevensona. Trzyma w napięciu, a szokujące zwroty akcji, to zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów powieści. Ten psychologiczny thriller napisany mistrzowskim piórem, od pierwszej strony pokochają fani gatunku.


Kate Simants włożyła w swoją pierwszą powieść ogrom pracy. Jej bohaterowie, to doskonale wykreowane postacie. Dwu poziomowa narracja Elli oraz policjanta Mea rzucają nowe światło na sprawę. A dopełnieniem całej fabuły są zapiski z sesji psychologicznej Elli. Ale, W zamknięciu, to nie tylko thriller o poważnej chorobie jaką jest zaburzenie tożsamości. To również historia o ogromnej miłości matki do córki. O poświęceniach jakich się dla niej dopuszcza. To przejmująca a zarazem przerażająca opowieść o sile destruktywnej miłości. 


Szczerze polecam tę książkę. Mistrzowski debiut! No petarda! Nieodkładalna! 

Justyna.ju.
Moja ocena 10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA
 

18 kwietnia, 2021

"Kobieta z blizną" Jussi Adler- Olsen


 AUTOR:  Jussi Adler- Olsen

TYTUŁ:  Kobieta z blizną

SERIA: Departament Q, tom 7

TŁUMACZENIE: z duńskiego Joanna Cymbrykiewicz

WYDAWNICTWO: Sonia Draga, Katowice 2020 r.

OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 458.



Z okładki:


Bestsellerowy autor powraca z najbardziej wciągającą powieścią serii o Departamencie Q!

To zdecydowanie najtrudniejsza z dotychczasowych spraw Carla Mørcka. Tajemnicze morderstwo sprzed lat tym razem będzie powiązane z mroczną przeszłością jednego z jego własnych współpracowników…

W kopenhaskim parku zostaje znalezione zwłoki starszej kobiety. Sprawa zdaje się uderzająco podobna do nierozwiązanego śledztwa sprzed ponad dziesięciu lat, ale relacja między obydwiema ofiarami wprawia policję w zakłopotanie. Tymczasem po drugiej stronie miasta ktoś ściga grupę młodych kobiet. Czyżby te wydarzenia były ze sobą połączone?

Jeśli Departament Q nie sprosta oczekiwaniom przełożonych, zostanie zamknięty, a grupa śledczych ma na głowie znacznie poważniejszą sprawę – Rose wciąż nie może się pozbierać po nawrocie dawnej traumy. Carl, Assad i Gordon będą musieli odkryć jej mroczny sekret, zanim będzie za późno.

    

   To moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale wrażenia są bardzo dobre. Nie ma problemu w odbiorze powieści, pomimo że nie czytało się sześciu poprzednich tomów. Bohaterzy są prawdziwi ze swoimi problemami i wadami. Lubi się głównych bohaterów książki- mężczyzn.

       Kobiety w większości ukazane są w negatywnym świetle, nie jako kobiety w ogóle, ale tak  tu wyszło, że większość bohaterek to postacie złe do szpiku kości lub słabe psychicznie, także nałogami, leniwe i puste, nie lubimy ich. Mają mnóstwo wad i nie można w nich znaleźć  nic pozytywnego. Ale to dobrze, muszą być emocje podczas czytania książki. Jest tu bardzo dużo wątków, ale nie gubimy się    w nich, a autor świetnie je łączy ze sobą. Morderstw mamy sporo. 

    Styl pisania jest lekki i z poczuciem humoru, dzięki temu czas płynie szybko. Poruszane są ważne społeczne problemy, z którymi zmagają się wszystkie kraje na świecie- pomoc socjalna. Dla nas jest to abstrakcja, bo nasza pomoc społeczna kuleje w porównaniu z duńską, ale fajnie jest zobaczyć jak  działa w innych krajach.

Fajna rozrywka po ciężkim dniu w pracy. Zagłębiamy się w losy bohaterów i nie myślimy o swoich problemach. Polecam Maa.

Moja ocena 8

Dziękujemy wydawnictwu Sonia Draga za możliwość przeczytania książki.


09 kwietnia, 2021

"Kaprys gangstera" Katarzyna Mak

AUTOR: Katarzyna Mak
TYTUŁ: Kaprys gangstera
WYDAWNICTWO: Lipstick Books Warszawa 2021
OKŁADKA: miękka, stron 352
z okładki:
Elena to skromna i niewyróżniająca się z tłumu dziewczyna. Ma pracę i narzeczonego, z którym planuje przyszłość. Wiedzie pozornie szczęśliwe życie, nie zdając sobie sprawy, że ma ono dla niej jeszcze sporo niespodzianek. A może Elena Mokrzycka to naiwna kobieta? Marcello to mężczyzna, który ma dosłownie wszystko. Kasa, luksus, przepych, wyuzdane kobiety i hierarchia społeczna, to tylko jedne z nielicznych atrybutów, które wyróżniają go spośród innych. To urodzony przywódca, boss – w dosłownym znaczeniu tego słowa. Poza tym Marcello Castello to niebezpieczny facet...
Pewnego dnia tych dwoje styka ze sobą los. I odtąd, chciałoby się dodać, żyli długo i szczęśliwie... Ale czy to w ogóle możliwe, bo czy wilk zaprzyjaźni się z owieczką, ogień ugasi wodę, a słońce zetknie się z gwiazdami...?

 


Ale to już było! To pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy czytając Kaprys gangstera. To nic innego jak dokładnie powielona wersja "Blankowych" 365dni. Tutaj główną bohaterką jest niczym niewyróżniająca się (chyba, że naiwnością i głupotą) Elena Mokrzycka. Dziewczyna wiedzie dość ułożone życie. Partner zapewnia jej luksus i stabilność finansową. Jej najlepszą przyjaciółką jest ponętna i dość wulgarna Dolores. To dzięki niej Elena poznaje tytułowego gangstera Marcella. Włoski mafioso prócz tego, że jest zabójczo przystojny, to równie niebezpieczny. Gdy spotyka Mokrzycką wie, że musi ją mieć. I tak oto porywa "biedną" polkę, przetrzymuje ją w swojej włoskiej willi, aż Elena się w nim zakocha. A uczyni to dość szybko, po tym jak jej piękny gangster odstrzelił jednego ze swoich ludzi, tylko dlatego, że ten się na nią gapił... Brzmi znajomo? No właśnie!


Mimo że język jest znośny i dość przyjemnie oraz szybko się czyta, to wyraźne podobieństwa do książki Lipińskiej powodują niesmak i irytacje. Do tego dochodzi rozwlekła akcja, a raczej jej brak. Przez 90% powieści główni bohaterowie prócz oddawania się seksualnym rozkoszom nie robią kompletnie nic. Z czasem lektura staje się najzwyczajniej nudna i monotematyczna. Jedynym zaskoczeniem jest zakończenie. Niestandardowe, oryginalne. I to jedyna zaleta tej książki.


Reasumując. Kradzionego pomysłu nigdy nie pochwale. Bo Katarzyna Mak pisząc Kaprys gangstera nie inspirowała się książką koleżanki po fachu. Ona skopiowała 70% fabuły z 365 dni. Ale zakończenie jest super! Fanką Blankowych romansów oraz mafijnych erotyków polecam. Będziecie zachwycone. Reszta niech czyta na własną odpowiedzialność. Justyna.ju


Moja ocena 4


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Lipstick Books