11 lutego, 2026

"Wanda Telakowska. Piękno dla wszystkich, czyli jak powstało polskie wzornictwo powojenne" Katarzyna Rzehak



AUTOR
:  Katarzyna Rzehak

TYTUŁ:  Wanda Telakowska. Piękno dla wszystkich, czyli jak powstało polskie wzornictwo powojenne

WYDAWNICTWO: Marginesy, Warszawa 2026

OKŁADKA: twarda, stron: 256.


Z okładki:

Wanda Telakowska to pionierka, legenda i najważniejsza postać polskiego wzornictwa powojennego. Jeśli istnieje „polski styl narodowy”, to jego współczesną postać zawdzięczamy właśnie jej. To, jak dziś mieszkamy, jaki mamy gust, co kupujemy i kolekcjonujemy – założonemu przez nią w 1950 roku Instytutowi Wzornictwa Przemysłowego, który stał się ewenementem na skalę światową: kuźnią wzorów dla przemysłu na najwyższym poziomie estetycznym, szkołą projektantów, a przy okazji miejscem pracy na miarę XXI wieku, przyjaznym kobietom. Wierzyła, że piękne otoczenie, mieszkanie, ubranie, a przede wszystkim dobrze zaprojektowane przedmioty codziennego użytku kształtują człowieka. Idei „piękna na co dzień dla wszystkich" poświęciła całe swoje życie i stworzyła nowy zawód: projektanta wzornictwa. Prywatnie przyjaźniła się z Iwaszkiewiczem, Miłoszem, Krzywicką. Była jedną z najbarwniejszych postaci i dwudziestolecia międzywojennego i PRL-u. Miała niezwykłe poczucie humoru, dar opowiadania historii i pieprznych dowcipów. Umiała zażartować i zakląć tak, że słuchującym szło w pięty. Znajomi jak z rękawa sypali anegdotami o niej. Dziesiątki historii, dowcipów, bajek i zmyśleń, których dziś nie sposób zweryfikować, a które pokazują siłę osobowości i żywotność legendy wielkiej Wandy.



Marzyłam o takiej pozycji w mojej kolekcji książek o  sztuce. Dlaczego? Kocham sztukę użytkową PRL-u i uwielbiam biografie. Książka spełniła moje oczekiwania w 100 procentach. 

Wanda Telakowska była artystką i wizjonerką, która potrafiła odnaleźć się w każdej sytuacji – prawdziwa „twarda babka”. Nie przeszkadzało jej to, że przyszło jej działać w typowo męskim środowisku; potrafiła stworzyć coś znakomitego zupełnie od podstaw. Mam tu na myśli Instytut Wzornictwa Przemysłowego – jej ukochane dziecko. Zdolności artystyczne odziedziczyła po ojcu, zajmującym się budownictwem, który od najwcześniejszych lat pokazywał córkom, że sztuka nie musi być wyłącznie piękna. Przekonywał je, że może, a nawet powinna być użytkowa. Z tą myślą dorastała mała Wandzia i temu przesłaniu poświęciła całe swoje życie zawodowe.


Bardzo zaskoczyła mnie informacja, że w Instytucie tworzono nawet projekty kabin ciężarówek Star – naszej dumy narodowej czasów PRL. Zresztą, czego tam nie projektowano! Ubrania, naczynia (w tym te dla przedszkoli, ze specjalnymi uchwytami i sztućcami dostosowanymi do małych rączek) – właściwie wszystkie przedmioty codziennego użytku. Telakowska zatrudniała najlepszych absolwentów uczelni artystycznych i można śmiało stwierdzić, że była prekursorką dzisiejszego dizajnu.


Jej życie osobiste pełne było zawirowań – kochała Jarosława Iwaszkiewicza miłością bez wzajemności, a przyjaźniła się z największymi sławami tamtego okresu. Zawsze żyła na sto procent.


 Warto sięgnąć po tę biografię nie tylko ze względu na samą osobowość Wandy, ale też dla fascynujących obrazów z czasów przed- i powojennych. Książka napisana jest świetnym językiem, a do tego zachwyca pięknym wydaniem z mnóstwem ilustracji i zdjęć, również kolorowych. Biografie z wydawnictwa Marginesy to zresztą klasa sama w sobie – są wydawane na najwyższym poziomie. Serce się raduje podczas takiej lektury!
                                                                                                                              Maa


Moja ocena 10
Dziękuję wydawnictwu Marginesy za możliwość przeczytania książki o tak fantastycznej osobowości.
 
 













1 komentarz:

  1. Najważniejsze, że książka spełniła twoje oczekiwania. Ja już mam ją na swojej półce.

    OdpowiedzUsuń