19 maja, 2026

"Frivola Puella" Hector Kung

AUTOR: Hector Kung

TYTUŁ: Frivola Puella

WYDAWNICTWO: NOVAE RES, Gdynia 2026 r.

OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 338.


Z okładki:

Niektórzy ludzie dla pieniędzy poświęcą wszystko

Thomas Kraft, wrażliwy introwertyk rozczarowany życiem, marzy o tym, by raz na zawsze odciąć się od społeczeństwa. Powoli gromadzi środki, które mają mu pozwolić wyrwać się z rozpędzonej machiny kapitalizmu i stać się całkowicie niezależnym.

Jego plan zaczyna się jednak trząść w posadach, gdy ktoś włamuje się do jego domu, szukając czegoś, czego Thomas… nigdy nie posiadał. Zdewastowane wnętrza i późniejszy atak na jego życie dowodzą, że sprawa jest poważna.

Kraft nie ma pojęcia, czym jest Frywolna Dziewczyna, której pragnie włamywacz, ani dlaczego – jego zdaniem – miałaby należeć właśnie do niego. Wie tylko jedno: są ludzie, którzy nie cofną się przed niczym, by ją zdobyć.
A on znalazł się na ich celowniku.


Lubię odkrywać nowych pisarzy, zwłaszcza takich, którzy potrafią zaskoczyć głębokim podejściem do człowieka. 

Hector Kung to pisarz, o którym niewiele wiemy. Pisze pod pseudonimem artystycznym i wydał takie książki jak Agatha Syndrome, La Polonaise, Anubis, Więzień sumienia oraz Hereditas.


To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i uważam je za bardzo udane. Książkę czyta się błyskawicznie, bo od razu chce się wiedzieć, co będzie dalej. Pisarz dogłębnie prześwietla swoje postaci – pod względem psychologicznym są świetnie napisane. Polubiłam Thomasa Krafta i innych bohaterów. Książka pokazuje, że nawet wbrew sobie można odzyskać wiarę w lepsze jutro. Nawet wtedy, gdy wszystko wokół się wali i zostajemy z niczym. Można całe życie udawać kogoś innego i być znakomitym aktorem, a wystarczy mała iskra, by stracić maskę.



Główny bohater to postać skomplikowana. Kiedyś mocno zraniony, stał się cynikiem nastawionym wyłącznie na zarabianie dużych pieniędzy. Jedyna osoba, którą darzył przyjaźnią, zostaje mu odebrana. Jednak wszystko zmienia się dopiero przez pewną transakcję… Całe jego życie.



U Hectora Kunga znajdziemy sporo filozoficznych przemyśleń i analiz ludzkiej natury. Z drugiej strony nie brakuje tu brutalności, śmierci i zniszczenia. A co czeka nas na końcu? Sprawiedliwość. Co prawda domyślałam się zakończenia, ale to wcale nie przeszkadzało mi wciągnąć się w historię. Podoba mi się także styl pisania autora, widać, że umie to robić.

To bardzo dobra opowieść. Może pojawia się tu zbyt wiele szczęśliwych zbiegów okoliczności, które sprzyjały głównemu bohaterowi (jak u Jo Nesbo)– autor mógł to bardziej skomplikować – ale i tak książka sprawiła mi wiele radości.

Polecam

                                                                                         Maa

Moja ocena 8

Dziękuję wydawnictwu NOVAE RES za możliwość przeczytania książki.





 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz