29 listopada, 2017

"Za Tobą" Kelly Luce


AUTOR: Kelly Luce
TYTUŁ: Za Tobą
TŁUMACZENIE: Dorota Konowrocka - Sawa
WYDAWNICTWO:W.A.B Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka Ze skrzydełkami stron 336

Z okładki:
Życie w cieniu sławnego ojca, zbrodnia i tajemnice ukryte w cieniach przeszłości. Powieść psychologiczna z Japonią w tle. Głównej bohaterce, mieszkającej od dwudziestu lat w Stanach Rio Silvestri, udało się uciec od trudnej przeszłości. Rio, a tak naprawdę Chizuru Akitani, córka genialnego, podziwianego na całym świecie japońskiego skrzypka jako młoda dziewczyna porzuciła swoją prawdziwą tożsamość, rodzinę oraz ojczyznę… Gdy jednak pewnego dnia otrzymuje tajemniczą przesyłkę, a w niej smyczek ojca wraz z informacją o jego śmierci, a także złożony w postać motyla tajemniczy banknot, będzie musiała wrócić do domu zmierzyć się ze wszystkim, od czego próbowała uciec. Nic nie przeraża jej bardziej niż myśl, że jej mroczny sekret mógłby wyjść na jaw…



Książka zaczyna się dość mocno z tak zwanym „przytupem”, niestety później traci na swej dynamice i staje się bardziej melancholijna. Autorka przenosi nas do Japonii, powoli zapoznaje z panującymi tam zwyczajami i tradycjami. Rio Silvestri na pierwszy rzut oka jest normalną amerykańską kobietą. Niestety przeraża ją jedna myśl. Jej mroczny sekret może wyjść na jaw. A wtedy jej córka i mąż nie będą chcieli jej znać.
Za Tobą to powieść przesiąknięta emocjami, które szukają ujścia Rio już dawno się w nich zagubiła. Wracając do Japonii ma okazje odnaleźć samą siebie. Powieść czyta się przyjemnie, aczkolwiek momentami robi się monotonnie. Fabuła wręcz nuży czytelnika. Co najbardziej mnie rozczarowało? Zakończenie! Ma się wrażenie, że terminy goniły Kelly, a ta postanowiła najzwyczajniej w świecie oddać niedokończoną powieść(!) Książka jest dobra, niezwykle klimatyczna. Polecam. Ale za zakończenie obniżam ocenę. Justyna.ju
Moja ocena 6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B

23 listopada, 2017

Śląskie Targi Książki 2017

Na tegorocznych Targach byłyśmy w sobotę. Na szczęście udało nam się znaleźć jeszcze wolne miejsce parkingowe. Do samych targów było ciężej się dostać z powodu odbywających się w tym samym czasie targów żeglarskich. Centrum było wypełnione ludźmi po brzegi. Na szczęście tłok był na tyle akceptowalny,że dało się oglądać swobodnie stoiska,choć gdzieniegdzie ciężko było się dostać. Głównie utrudnione było przeglądanie oferty antykwariatu. Udało nam się zdobyć autograf przemiłej Sabiny Waszut oraz Zygmunta Miłoszewskiego. Na Targach było także kilka innych znanych autorów, jak prof. Jerzy Bralczyk, Jacek Hugo-Bader, Bartosz Szczygielski, Lech Majewski, Jakub Żulczyk, Katarzyna Bonda oraz inni.  Udało nam się zdobyć sporo gadżetów targowych i sporo ciekawych książek.  M,


    Targi Książki w Katowicach uważam za bardzo udane. Spotkałyśmy świetnych autorów. Dla Sabiny Waszut zawsze przyjeżdżam w dniu, kiedy Ona jest, by chwilę porozmawiać. Jest w tej autorce wrodzona skromność i delikatność. Wspaniała kobieta. Tu atmosfera jest inna niż na targach krakowskich, fajniejsza. To już nasz rytuał  przyjeżdżać  tu co roku. Maa














Sabina Waszut



Zdjęcia autorstwa Moniki Bastet








18 listopada, 2017

"Ostatnie srebrniki" Tadeusz Biedzki


AUTOR: Tadeusz Biedzki
TYTUŁ: Ostatnie srebrniki
WYDAWNICTWO: Bernardinum  Pepelin2107
OKŁADKA: miękka stron 224
Z okładki:
W tureckiej części Nikozji żona autora kupuje starą, drewnianą szkatułkę. Trzy miesiące później w kościele w Barcelonie zamordowany zostaje kapłan. Co łączy te dwa fakty? Jaki jest ich związek z wydarzeniami w Jerozolimie sprzed dwóch tysięcy lat? I dlaczego skutkują aktami terrorystycznymi we współczesnej Europie? Jaką rolę odgrywa w nich założony w 2012 roku w Hiszpanii Zakon Piłata i Judasza? Próba rozwiązania tych zagadek okaże się śmiertelnie niebezpieczna.




Autor - wzorem Dana Browna i Umberto Eco - po mistrzowsku prowadzi nas przez zaułki historii, pokazując, jak wydarzenia z przeszłości wpływają na jej bieg, wywołują tragiczne skutki w ciągu dwóch tysięcy lat i powodują śmiertelne zagrożenie dla współczesnych Europejczyków. Historia, sensacja i kryminał w jednym.
Ostatnie srebrniki konstrukcją przypominają Zabójstwo Pitagorasa. Podobnie jak Marcos Chicot, Biedzki prowadząc równoległą narracje zabiera nas do cesarstwa Rzymskiego z początku naszej ery. Autor opisując początki historii szkatułki niezwykle dba o szczegóły. Dzięki temu retrospekcja jest dużo bardziej interesująca niż część współczesna Srebrników. Pan Tadeusz na pewno inspirował się Danem Brownem, czy Umberto Ecco, ale do poziomu tych panów jeszcze trochę brakuje. Ciekawym zabiegiem jest obsadzenie samego siebie w roli głównego bohatera. Co niektórzy mogą odebrać to jako zarozumialstwo, inni jako inspiracje dla autorów. Ostatnie srebrniki czyta się ekspresowo. Wartka akcja, trochę sensacji, jak z filmu Indiana Jones. Książka liczy raptem 220 stron w sam raz na godzinny relaks przy kawie. Tadeusz Biedzki uznawany jest za jednego z najlepszych polskich znawców Afryki i Azji. Jego reportaż W piekle eboli to pierwsza na świecie relacja z wyprawy do ogarniętej epidemią eboli Afryki Zachodniej. Biedzki został za nią  uhonorowany w 2016 roku Bursztynowym motylem im Arkadego Fiedlera. Reasumując Ostatnie srebrniki to poprawnie napisany kryminał sensacyjny. Uważam ją za dobrą książę, ale czytałam dużo lepsze pozycje. Mimo wszystko polecam. Justyna.ju
Moja ocena 6



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Bernardinium.


11 listopada, 2017

"Najtwardsza stal" Scarlett Cole



AUTOR: Scarlett Cole
TYTUŁ: Najtwardsza stal
TŁUMACZENIE: Ewa Skurska
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka Ze skrzydełkami stron 352





Z okładki:
Harper Connelly ukrywa się pod przybranym nazwiskiem przed byłym partnerem - narkomanem i psychopatą. Trent Andrews po życiowych zawirowaniach, po latach terminowania pod okiem mistrza, otwiera własne studio tatuażu, które szybko zyskuje rozgłos i renomę. Pewnego dnia Trent spotyka na ulicy olśniewającą dziewczynę. Nie wierzy własnemu szczęściu, kiedy jakiś czas potem ta sama dziewczyna przychodzi do jego studia, żeby zamówić tatuaż… na bliznach. To Harper, która w ten sposób ostatecznie chce zerwać z koszmarną przeszłością. Dla dwojga młodych ludzi rozpoczyna się nowy niezwykły okres w życiu. Stopniowo odkrywają, że bliskość może być piękna i bezpieczna; że warto o siebie zawalczyć, że dobrze jest umieć się bronić, że miłość nie musi ranić, a troskę można wyrażać na różne sposoby. Ale nie żyją w próżni i świat nie zatrzymuje się tylko dlatego, że się poznali. Trent znienacka dostaje intratną propozycję udziału w telewizyjnym show, co może zaowocować przełomem w jego karierze zawodowej. Harper otrzymuje niepokojące esemesy, świadczące o tym, że jej były partner-oprawca trafił na jej trop. Nowe wyzwania wystawiają na próbę kiełkujące uczucia. Czy Harper i Trent znajdą w sobie dość siły, by pokonać przeciwności losu i zostać razem na zawsze, na dobre i na złe?



Najtwardsza stal to pierwszy tom serii gdzie miłość, namiętność i pożądanie ma tło tatuażu. Harper 27-letnia kobieta po przejściach z paskudnymi bliznami na plecach i psychice zjawia się pewnego dnia, a raczej wieczoru, u guru tatuażu na Miami Trenda Andersa. Facet nie może uwierzyć we własne szczęście. Jak się później okazuje nie chodzi tu o „zwykły” tatuaż.
Scarlett stworzyła namiętną i romantyczną historie, którą czyta się niezwykle przyjemnie. Bohaterowie nie powielają współczesnych romansowych schematów. Trent to nie obrzydliwie bogaty biznesmen. Tylko zwykły fakt (jak zawsze przystojny) facet, który ma pasje, talent i tworzy najlepsze tatuaże. Harper piękna ale oszpecona dziewczyna, przerażona wizją przyszłości.  Dawno żaden romans nie wciągnął mnie w swoją historie. Styl i dialogi dobre, nie wymuszone, nie czuć sztuczności. Zauważyłam maleńką inspiracje Trylogią Gabriela Sylvain Reynard. A scena poznania matki Trenda żywcem wyjęta z 50 Twarzy Greya. Reasumując Najtwardsza stal jeden z lepszych romansów jaki czytałam. Polecam fanką gatunku. Będziecie zachwycone! Justyna.ju

Moja ocena 8

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT

05 listopada, 2017

"Milczenie jest srebrem" Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej
TYTUŁ: Milczenie jest srebrem
CYKL: Milicjanci z Poznania, tom *
WYDAWNICTWO:Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 480.




Z okładki:

Jest 19 marca 1986. Proboszcz parafii archikatedralnej w Gnieźnie dokonuje dramatycznego odkrycia. Ktoś ukradł srebrną figurę św. Wojciecha z sarkofagu za ołtarzem głównym katedry. W katedrze trwa właśnie remont, wewnątrz są rusztowania, dlatego sprawcy, którzy weszli do środka przez okno, mogli bez przeszkód zejść na dół i dostać się do posągu. Śledztwo przejmuje zespół majora Marcinkowskiego. Oficerowie z Poznania jadą do Gniezna. Teofil Olkiewicz natychmiast rozpoczyna obserwację miejscowego półświatka. Wraz z Mirosławem Brodziakiem rozpracowują też grupę studentów, którzy zajmują się przemytem srebra legalnie kupowanego w Polsce i sprzedawanego pięć razy drożej w NRD. Tymczasem śledztwo utkwiło w martwym punkcie, a władze milicyjne i co gorsza także partyjne oczekują jak najszybszych efektów. W tej sytuacji Brodziak zwraca się o pomoc do Grubego Rycha. Ten rozpuszcza wici w półświatku. Na efekty nie trzeba długo czekać. Sygnał przychodzi od zaprzyjaźnionego cinkciarza z Gdańska. Ktoś przetapia srebro w garażu przy ulicy Dąbrowszczaków. Ekipa Marcinkowskiego natychmiast rusza nad morze.




     Z wielką niecierpliwością czekałam na kolejny tom neomilicyjnego kryminału i czekać się opłacało. Książka jak zwykle jest bardzo ciekawa, wciągająca i mamy prawdziwe realia  86 roku. Mogę się tylko doczepić , że pojawiło się kilka wyrazów, które na pewno nie istniały w latach osiemdziesiątych jak na przykład news, ale to takie małe przeoczenie autora. 
        Fabuła bardzo się rozrasta, mniej jest milicjantów, a więcej innych, drugoplanowych postaci. Leje się oczywiście morze alkoholu. Teofil jest nieocenionym śledczym, który ma więcej szczęścia niż rozumu. Książki by nie było, gdyby nie Teofil. Uwielbiam tę postać. Akcja dzieje się Poznaniu, Gnieźnie i w Gdańsku. Okładka  interesująca, szata graficzna świetnie skomponowana.Ma wszystkie najważniejsze elementy, które znajdują się w powieści. 
        Autor naprawdę świetnie się odnalazł w tym rodzaju powieści kryminalnej. Powieść jest zabawna jak zwykle i trzyma wysoki poziom literacki. Panie Ryszardzie, chcemy więcej! Maa
Moja ocena 10


Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA za możliwość przeczytania świetnego kryminału.

31 października, 2017

"Mroczne zakamarki" Kara Thomas


AUTOR: Kara Thomas
TYTUŁ: Mroczne zakamarki
TŁUMACZENIE: Radosław Madejski
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami 416 stron
Z okładki:
W Fayette, prowincjonalnym miasteczku w Pensylwanii, na każdym kroku czają się ponure tajemnice. Tessa, która wyjechała stąd w dzieciństwie, cały czas starała się nie myśleć o tym, co wydarzyło się pewnej letniej nocy. Jej przyjaciółka Callie miała dużo gorzej; została w miasteczku i codziennie musiała stawić czoło demonom przeszłości. Dawno temu, jako dziewczynki, były świadkami okrutnej zbrodni – a przynajmniej tak im się wtedy wydawało. Między innymi za sprawą ich zeznań Wyatt Stokes trafił do celi śmierci. Teraz Tessa wraca do rodzinnego miasteczka. Starając się dotrzeć do prawdy, krok za krokiem zbliża się do kogoś, kto aż za dobrze wie, co się kiedyś rzeczywiście wydarzyło. Do kogoś, kto zrobi wszystko, żeby prawda nigdy nie ujrzała światła dziennego.



Debiut w iście Amerykańskim stylu. Kara Thomas i jej Mroczne zakamarki to prawdziwy thriller przez duże „T”. Młodziutka autorka (1990) stworzyła doskonałą historię. Tessa i Callie w dzieciństwie najlepsze przyjaciółki, zostały zmanipulowane przez wymiar sprawiedliwości. Przyznały, że widziały. Po wielu latach już same nie wiedzą czego były świadkiem.  Obydwie dążą do prawdy. Ale prawda okaże się zbyt mroczna.

Fenomenalnie się czyta historia dwu wątkowa, okraszona czarnym humorem. Czytelnik na początku dostaje dość dużą porcję informacji. Ale to tylko pozory. Tak naprawdę nic nie wiemy. I w tej niewiedzy będziemy aż do epilogu. Zachwyciła mnie ta książka, dawno żadna powieść nie wzbudziła takiej ciekawości. Kara Thomas pisze również scenariusze dla Warner Brothers Television. Mroczne zakamarki zostały nominowane m.in. do Pennsylvania Young Reader’s Choice Award, Georgia Peach Book Award oraz TAYSHAS Reading List. Rewelacyjny thriller polecam. Justyna.ju

Moja ocena 10 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT

29 października, 2017

Targi Książki w Krakowie 2017





Moje tegoroczne Targi Książki w Krakowie były koloru blond. Spełniło się moje marzenie, spotkania ulubionej blondynki Katarzyny Misiołek. Ta kobieta umie zaskoczyć, nie tylko książką! Moje zdziwienie nie miało końca, gdy Pani Kasia podeszła do mnie (nie spotkałyśmy się wcześniej) i powiedziała. „Pani Justyno cieszę się, że panią widzę”. Nie, nie to ja się cieszę, że w końcu mogłam Panią poznać. Mimo zaprzeczeń ze strony autorki, podziwiam pamięć do zdjęć profilowych ;) Prócz Pani Katarzyny, można było porozmawiać z Jerzym Stuhrem, Tatianą Mindewicz – Puacz, Katarzyną Tusk, Andrzejem Pilipiukiem i wieloma innymi autorami. Pan Andrzej pojawił się przed czasem jak twierdząc, by pozwiedzać. W efekcie czego, podpisywał książki 30 minut wcześniej. No cóż może za rok się panu uda zobaczyć coś więcej niż kolejkę po pana autograf. Reasumując Targi w moim odczuciu jak najbardziej udane. Mniejszy tłum niż w ubiegłym roku, co skutkowało lepszą i spokojniejszą atmosferą. Do zobaczenia za rok! Justyna.ju











Ja niestety nie mogę się pochwalić tak wspaniałymi spotkaniami z autorami jak Justyna.Na targach byłam w piątek i to w pracy, ponieważ pojechałam tam kupić lektury szkolne do biblioteki, a także zdobyć jak najwięcej zakładek, katalogów czy plakatów. Obłowiłam się tak, że trzy dni bolały mnie ręce.


Ludzi było znacznie mniej niż w zeszłym roku.


Na szczęście wybieram się także na Targi Książki w Katowicach 11 listopada, gdzie spotkam się z moją ulubioną śląską autorką Sabiną Waszut. Kupię oczywiście jej ostatnią książkę i dostanę autograf.


Maa








































22 października, 2017

"Obsesja" Katarzyna Berenika Miszczuk

AUTOR: Katarzyna Berenika Miszczuk
TYTUŁ: Obsesja
WYDAWNICTWO: W.A.B Warszawa 2107
OKŁADKA: miękka stron 400

Ponure korytarze szpitalnego oddziału psychiatrii i niepokojące listy od tajemniczego wielbiciela. Wygląda na to, że doktor Joanna Skoczek znalazła się w niebezpieczeństwie. Joanna Skoczek odbywa rezydenturę na oddziale psychiatrii warszawskiego Szpitala Wschodniego. Podczas gdy ponure szpitalne korytarze same z siebie przyprawiają o gęsią skórkę, w podziemnym magazynie zostaje znaleziony trup jednej z pacjentek. Z oględzin wynika, że powrócił seryjny morderca kobiet, poszukiwany przez policję od trzech miesięcy. W dodatku Asia otrzymuje ostatnio niepokojące listy od anonimowego wielbiciela.


Muszę przyznać, że Obsesja okazała się doskonałym thrillerem. Autorka metodycznie mieszała tropy, aż skutecznie wyprowadziła mnie w pole. Mnie! Starą wyjadaczkę kryminałów, którą ciężko zaskoczyć. A tu taki szok!
Akcja Obsesji toczy się na oddziale psychiatrycznym, gdzie pracuje lekarz Joanna Skoczek. Wszystko zaczyna się bardzo niewinnie, wręcz jak w romansie – miłosne liściki, ukradkowe spojrzenia, niby przypadkowe spotkania. Niestety w jeden wieczór wszystko się zmienia. Okulista powrócił. W tym momencie zaczął się prawdziwy horror Joanny.
Czyta się z zapartym tchem. Niby wiemy wszystko, ale tak naprawdę jesteśmy dalecy od prawdy. O Miszczuk słyszałam już wcześniej, ale nie miałam okazji przekonania się jak piszą polscy lekarze. Dlatego jak tylko pojawiła się propozycja recenzji, nie zastanawiałam się ani minuty. Sięgając po Obsesje czeka na Was niezła zagwozdka i misternie uknuta intryga. A przede wszystkim pewność, że Obsesja Was zaskoczy. Polecam w 100%. Dla mnie rewelacyjna pozycja. Czekam na ciąg dalszy. Koniecznie muszę poznać reakcje Asi na kapcie ;) Justyn.ju  
Moja ocena 9


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B

18 października, 2017

"Czasami kłamię" Alice Feeney

AUTOR: Alice Feeney
TYTUŁ: Czasami kłamię
TŁUMACZENIE: Agnieszka Walulik
WYDAWNICTWO: W.A.B Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka 350 stron
Z okładki
Są trzy rzeczy, które powinniście wiedzieć o Amber Reynolds:
Pierwsza: jej mąż już jej nie kocha.
Rzecz druga: jest Boże Narodzenie, a Amber leży w szpitalu w stanie śpiączki. Zapadła w nią po wypadku samochodowym, którego praktycznie nie pamięta. Jej ciało jest bezwładne i nieruchome, zdane na łaskę i niełaskę innych ludzi, ale jej umysł nie śpi, analizując wydarzenia ostatnich tygodni.
Na co dzień czuwają nad nią siostra i mąż, których po cichu podejrzewała o romans. W ciemności szpitalnej sali czai się jednak ktoś, kto nieustannie jej zagraża. Policja także nie wierzy w nieszczęśliwy zbieg okoliczności, ślady na ciele Amber wskazują na to, że ktoś celowo chciał wyrządzić jej krzywdę. Kim jest tajemniczy oprawca? Czy to mąż Amber, tak jak podejrzewają śledczy? Czy może duch przeszłości, ktoś, o kim dawno już zapomniała?
Poza tym...
Rzecz trzecia: tak się składa, że Amber czasami kłamie.



W przypadku tej książki to już sama paczka budzi emocje. To prawdziwy hit. Może pomysł banalny, ale nie fabuła. Amber Reynolds leży w śpiączce, jej ciało śpi ale umysł analizuje wszystko. Teraz. Wtedy. Przedtem. Nie oderwiesz się od tej powieści puki nie przeczytasz ostatniego zdania. Miałam już przyjemność poznać książki o tym samym scenariuszu. Wypadek, śpiączka, główny podejrzany mąż. Ale nigdy nie byłam tak niepewna co przyniesie następna strona i jak bardzo mnie to zszokuje. Rewelacyjne studium psychologiczne, nie szablonowa historia. Jednym słowem doskonały thriller, gdzie niczego nie można być pewnym. Każdy trop prowadzi donikąd. Czasami kłamię najlepszy debiut tego roku. Gorąco polecam. Justyna.ju

O to 3 powody dla których powinniście przeczytać Czasami kłamię.


1.    Nikt nie wie co naprawdę spotkało Amber Reynolds
2.    Gdy już po nią sięgniesz, nie będziesz mógł się oderwać
3.    Nie wierz we wszystko co czytasz

Moja ocena 10
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B

14 października, 2017

"Zawód powieściopisarz" Haruki Murkami

AUTOR: Haruki Murkami
TYTUŁ: Zawód powieściopisarz
TŁUMACZENIE: z japońskiego Anna Zielińska- Elliott
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka, stron 288




Z okładki:





Eseje zawarte w tym tomie Haruki Murakami zaczął pisać mniej więcej sześć lat temu. Już znacznie wcześniej czuł potrzebę, by opowiedzieć czytelnikom o swojej twórczości i o tym, jak to jest być pisarzem.
Teksty z tej książki mogą być potraktowane jako eseje autobiograficzne, ale Murakami pisząc je, nie miał takiej świadomości. Chciał tylko pokazać swoją pisarską drogę i podzielić się refleksjami na temat twórczości w ogóle.

"Nie bardzo wiem, na ile te w pewnym sensie egocentryczne, prywatne teksty – będące raczej zapisem prywatnych spekulacji na temat procesu pisania niż przesłaniami – przydadzą się czytelnikom. Bardzo bym się cieszył, gdyby naprawdę choć troszkę się komuś przydały".



Z wielką niecierpliwością czekałam na tę pozycję, ponieważ od wielu lat jestem ogromną fanką Murakamiego. Uwielbiam wszystkie jego książki z wyjątkiem Sputnika Sweetheart, a była to pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam. Jednak nie zniechęciłam się i sięgnęłam po inną, bodajże Tańcz, tańcz , tańcz i wpadłam na całego.

Ten wyjątkowy styl i lekkość pióra widać w każdej książce, nawet w tym zbiorze esejów. Nie nudzą, nie dłużą się, czyta się je jak każdą jego książkę. Podoba mi się szczerość autora, bo niczego nie ubarwia. Pisze tak jak jest i jak było. Jest niesamowitym człowiekiem, choć mrukliwym i niedostępnym, o czym także informuje w książce. Jego szczerość jest rozbrajająca. Ale czemu się tu dziwić, w końcu to artysta.

Nie zaskakują mnie żadne informacje na jego temat z książki, ponieważ to samo jest w biografii Jaya Rubina: Haruki Murakami i muzyka słów, którą serdecznie polecam.

Po paru latach przeczytałam znów Sputnik... i jednak nie podoba mi się. Coś z tą książką jest nie tak, ale resztę gorąco polecam wraz z e zbiorem esejów oraz książką: O czym mówię,kiedy mówię o bieganiu, która jest w pewnym sensie autobiografią Murakamiego. Nie znoszę biegania, ale czytając ją, aż chciało się biegać. W każdej swojej książce pisarz jest bardzo przekonywujący. Polecam bardzo gorąco. Maa


Moja ocena 10


Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania fantastycznej książki.

 

07 października, 2017

"Doskonała" Cecelia Ahern

AUTOR: Cecelia Ahern
TYTUŁ: Doskonała
TŁUMACZENIE: Joanna Dziubińska
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami 480 stron
Z okładki:
Trzymająca w napięciu, szokująca i wzruszająca kontynuacja „Skazy” – powieści, którą znana i ceniona na całym świecie autorka podbiła serca także młodszych czytelniczek. Celestine żyje w społeczeństwie opanowanym obsesją doskonałości. Napiętnowana Skazą, decyduje się na bunt przeciwko nieludzkiemu systemowi. Jedyną osobą, której może zaufać, jest Carrick. Czy dwoje młodych, kochających się ludzi ma jakiekolwiek szanse w walce z bezdusznym, skostniałym porządkiem? Czy zapał i gorąca miłość wystarczą, by skierować świat na nowe tory?


 Na tę książkę czekałam jeden długi rok. Cecelia znana przede wszystkim z powieści obyczajowych pokazała swym fanom, że jest mistrzynią niebanalnych historii. Tym razem w nowej literackiej odsłonie powieści Young Adult. Skaza bo o niej mowa zachwyciła mnie absolutnie. Przez The Guardian została nazwana „jedną z najlepiej napisanych dystopijnych historii naszych czasów”. A Doskonała jest doskonałą kontynuacją tej przepięknej opowieści.
Nastoletnia Celestine, żyje w społeczeństwie, które dąży do doskonałości. Po tym jak zbuntowała się systemowi Trybunał wypalił jej skazy i uczynił Naznaczoną, stała się najbardziej rozpoznawalną nastolatką w kraju. Powieści Ahern to oceny emocji. Skaza i Doskonała mówią o niesprawiedliwości, chorej perfekcji, strachu i buncie. Dużo jest też nadziei na lepsze jutro i młodzieńczej szczerej miłości. Wbrew pozorom to nie jest przesłodka opowiastka dla małolatów. To dojrzała powieść, o tym jak być doskonałym samym dla siebie. Jak żyć zgodnie z własnymi wartościami. Po prostu jak być człowiekiem dla drugiego człowieka. Każdy ma skazę nikt nie jest doskonały.  Przepiękna historia warta uwagi. Polecam. Justyna.ju


Moja ocena 10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT

01 października, 2017

"Pochodnia w mroku. Ember in the Ashes" Sabaa Tahir


AUTOR: Sabaa Tahir
TYTUŁ: Pochodnia w mroku. Ember in the Ashes
TŁUMACZENIE:z angielskiego Jerzy Malinowski
WYDAWNICTWO: Akurat, Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 512


Z okładki:

Po dramatycznych wydarzeniach podczas czwartej Próby, Elias i Laia uciekają z Serry i ścigani przez wojańskich żołnierzy ruszają w podróż po bezdrożach Imperium. Laia musi uwolnić z okrytego złą sławą więzienia w Kauf swojego brata, Darina, jedynego zdolnego przynieść wolność Scholarom. Elias jest zdecydowany pomóc Lai za cenę swojej wolności, a nawet życia. Tymczasem przeciwko Lai i Eliasowi sprzysięgają się wszystkie siły, ludzkie i nadludzkie. Przyjdzie im zmierzyć się z licznym gronem nieprzyjaciół: żądnym krwi imperatorem Markusem, bezwzględną komendantką Czarnego Klifu, sadystycznym naczelnikiem więzienia, a przede wszystkim z Heleną, zakochaną w Eliasie a jednocześnie wierną imperatorowi. Helena, zgodnie z wolą imperatora zostaje wysłana z misją odszukania Eliasa Veturiusa oraz scholarskiej niewolnicy, która pomogła mu w ucieczce i jak się okazuje jest obdarzona nadprzyrodzonymi zdolnościami.




Długo czekaliśmy na drugą część książki fantasy Pochodnia w mroku. Tak długo, że zapomniałam , co działo się w pierwszej części. Naprawdę musiałam wysilać pamięć, by sobie wszystko przypomnieć.
Książka podoba mi się, ale jest bardzo udziwniona, trochę za bardzo baśniowa. Wolę część pierwszą. Bardziej trzymała w napięciu i to rodzące się uczucie między głównymi bohaterami było piękne. W tej części Rudzielec wkracza do akcji, co z tego wyniknie, trzeba się przekonać i przeczytać książkę. Czyta się ją bardzo szybko mimo pokaźnych rozmiarów. Są bardzo ciekawe i wzruszające sceny, przy których lecą łzy. Książka przeznaczona jest jednak dla czytelników obu płci, bo każdy miłośnik fantasy znajdzie w niej coś dla siebie. Jak zwykle bardzo ładna okładka z wytłoczeniami i dobre tłumaczenie. Polecam Maa
Moja ocena 9

Dziękujemy wydawnictwu AKURAT za możliwość przeczytania świetnej książki.