środa, 20 maja 2020

"Seryjni mordercy" Michelle Kaminsky

AUTOR: Michelle Kaminsky
TYTUŁ: Seryjni mordercy
TŁUMACZ: Stanisław Bończyk
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, stron 368
Z okładki:
Torturowali, gwałcili, mordowali. Ich czyny budzą odrazę. W społecznej świadomości uchodzą za przykład tego, jak zły może być człowiek. Jednak w seryjnych mordercach jest też coś, co nas intryguje. Jakie mają IQ? Kim najczęściej są z zawodu? Według jakiego klucza wybierają ofiary?
Prowadzą podwójne życie i tej jego dziedziny pomiędzy morderstwami nie ukrywają przed otoczeniem. Wśród przyjaciół i sąsiadów uchodzą zazwyczaj za kulturalnych, miłych ludzi.
Autorka odsłania najciemniejszą stronę ludzkiej natury. Odziera z tajemnicy Anioły Śmierci i Czarne Wdowy. W gęstwinie ciekawostek i nieznanych dotąd faktów stara się udzielić odpowiedzi na pytania o to, jak rodzi się morderca, jak wybiera swoje ofiary, dlaczego przez tak długi czas zostaje niezauważony, i wreszcie – czy możemy go w porę rozpoznać. 

Seryjni mordercy budzą odrazę ich czyny nas przerażają. Jednocześnie jest w nich coś co nas intryguje. Michelle Kamisky w swej debiutanckiej książce, próbuje wyjaśnić według jakiego klucza wybierane są kolejne ofiary. Dowiadujemy się czy wysokość IQ decyduje, czy człowiek ma większe szanse stać się mordercą? I czy traumy z dzieciństwa wpływają na, to jak zwyrodnialec obchodzi się ze swoimi ofiarami?

Seryjni mordercy, to lektura wyłącznie dla zainteresowanych tematem. Bowiem ciekawostki w niej opisane nie rzadko brutalne podane są w sposób suchy, prosty. Tej książki mimo, że napisana w przystępnej formie nie czyta się lekko i przyjemnie. Ma w sobie coś mrocznego, przytłaczającego, depresyjnego. Ileż można czytać w jaki sposób najczęściej seryjni mordercy gwałcą, torturują i na koniec zabijają. Kamisky moim zdaniem zbyt pobieżnie potraktowała temat. Temat ciekawy! Bowiem autorka obiecuje, że wyjaśni wiele nurtujących nas pytań. OK! Raz, czy dwa doszukała się wypowiedzi psychologa bądź psychiatry sądowego. Ale to są rzeczy, które ja, czy każdy z was odnajdzie w Google! Mnie dużo bardziej od suchych faktów zainteresowałby rys psychologiczny matki, która bez mrugnięcia okiem pozbawia życia swoje dziecko. Czy doktora umyślnie wstrzykującego swoim pacjentom śmiertelną dawkę leku. Albo rys pielęgniarki uśmiercającej bezbronne noworodki. Tego mi w tej książce zabrakło!

Podsumowując lektura z ciekawym pomysłem napisana po łebkach w pewnym momencie męczy i irytuje. Dlatego Seryjnych morderców polecam wyłącznie zainteresowanych tematem. Ale zastrzegam nie znajdziecie tu nic więcej niż to co znajduje się już w sieci. Justyna.ju

Moja ocena 6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza