poniedziałek, 18 lutego 2019

"Jak tu nie zwariować. Na herbatce u psychiatry" Irena A. Stanisławska i Edward Krzemiński

AUTOR: Irena A. Stanisławska i Edward Krzemiński
TYTUŁ: Jak tu nie zwariować. Na herbatce u psychiatry
WYDAWNICTWO: MUZA SA Warszawa 2018
OKŁADKA: miękka, stron 256
Z o kładki:
W wywiadzie przeprowadzonym przez Irenę A. Stanisławską z doktorem Edwardem Krzemińskim psychiatra rozwiewa mity o chorobach psychicznych, wyjaśnia, kiedy mamy do czynienia z problemami, a kiedy z zaburzeniami lub chorobami psychicznymi. Mówi o schizofrenii, chorobie dwubiegunowej, depresjach, nerwicach, psychogeriatrii i wychowywaniu dzieci. A także o typie osobowości najlepszym na partnera, o sposobie na jąkanie, funkcjonowaniu szpitala psychiatrycznego i teatrze Bim-Bom. 




"Chciałbym, żeby z naszej rozmowy ludzie wynieśli informacje, że jesteśmy różni i, że ta różnorodność nie jest niczym nadzwyczajnym. Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, w jakim stopniu jesteśmy neurotyczni, biernozależni czy histeryczni. i nie należy traktować tego w kategoriach choroby. Każdy z nas ma jakąś cechę mniej lub bardziej przerysowaną, ale ciągle jest zdrowym człowiekiem. Tylko albo trochę niepewny siebie, albo trochę wybuchowy, albo nieprzewidywalny, albo w trudnych relacjach. I już. Tylko tyle, i aż tyle."


Jak tu nie zwariować. Na herbatce u psychiatry, to mądra i inspirująca rozmowa rzeka Ireny A. Stanisławskiej z doktorem Edwardem Krzemińskim, psychiatrą z ponad pięćdziesięcioletnim stażem. W tej książce zostają poruszone bardzo ważne i aktualne tematy, jak depresja, o której dużo się słyszy. Wręcz jest to choroba XXI wieku. Choroba śmiertelna, która zbiera większe żniwo niż nie jeden nowotwór. Krzemiński mówi o schizofrenii, o uzależnieniach, czy o osobowości psychopatów. Ta pozycja zawiera większość zagadnień, o których chcielibyśmy zapytać psychiatrę.

Mimo, że tyle się słyszy o depresji aktorów, w mediach co rusz pojawiają się informacje o celebrytach i ich uzależnieniach, czy przeróżnych fobiach, załamaniach nerwowych. To zwykły Kowalski wstydzi się pójść do psychiatry "przecież on nie jest wariatem". A przy dzisiejszym tempie życia, szybkich spektakularnych karier, wycieńczającej pracy, czy zbyt wielkich oczekiwań w stosunku do samego siebie. Wiele ludzi zwyczajnie nie daje rady. Odpada w bezsensownym wyścigu szczurów. Z braku czasu dla siebie, bo muszę zarobić na nowe auto, na lepsze wakacje, większe mieszkanie zaniedbujemy samych siebie. Media społecznościowe promują styl nowobogackich biznesmenów - dżentelmenów i wysportowanych przepięknie zrobionych kobiet. Szczęśliwych mam, które bez problemu godzą karierę z rolą najlepszej matki na świecie. Wiele z tych osób jest pacjentami psychiatrów, bo zwyczajnie przerosły ich oczekiwania. Ponad jedna czwarta dorosłych Polaków cierpi na zaburzenia psychiczne.

Książka ta, poniekąd uświadamia nas o pozytywnych zmianach jakie zaszły w sposobie traktowania osób z problemami psychiatrycznymi, że jest ich coraz więcej i nie ma się czego wstydzić. Z drugiej strony Krzemiński ostrzega do czego doprowadzić może zaniedbanie naszego dobrego samopoczucia. Pozycja niezwykle ciekawa, w inteligentny i dosadny sposób przedstawia psychiczną sytuację Polaków. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 7

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA

czwartek, 14 lutego 2019

" Co byś zrobił, gdybyś mnie dogonił? Anna Bednarska"

AUTOR:  Anna Bednarska
TYTUŁ: Co byś zrobił, gdybyś mnie dogonił?
WYDAWNICTWO: Novae Res, Gdynia 2018 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 419.

Z okładki:
Nie znajdziesz szczęścia, wciąż patrząc za siebie

Po błyskotliwym młodzieńczym debiucie Helenie Maj nie udało się napisać kolejnej książki i jako trzydziestolatka nadal musi znosić nieustanne nagabywania o to, czemu tak się stało.. Życie osobiste też jest źródłem frustracji: Helena wciąż nie pozbierała się po bolesnym rozstaniu z Igorem, a szansa na nową miłość wydaje się jej zupełnie nieosiągalna. Tymczasem w jej mieście dochodzi do zamachu terrorystycznego. Atmosfera zagrożenia i niepewności sprawia, że Helena zaczyna zupełnie inaczej postrzegać to, co się wokół niej dzieje. A dzieje się coraz więcej...

Co byś zrobił, gdybyś mnie dogonił? to pełna uroku, emocji i humoru opowieść o tym, że rany z przeszłości mogą się zagoić, a wśród komplikacji i zamętu można się odnaleźć. I dać się zaskoczyć... życiu oraz miłości.


źródło opisu: novaeres.pl
źródło okładki: novaeres.pl




    Ostatnie moje spotkanie z  pisarstwem Anny Bednarskiej odbyło się w 2015 r., gdy czytałam i recenzowałam Trudnego mężczyznę. Muszę z czystym sumieniem stwierdzić, że ta książka jest lepsza. 
    Pisarstwo autorki rozwinęło się, choć styl pozostał taki sam. Znów jest pierwszoplanowa narracja i jak zwykle problemy z byłym facetem. Dochodzi do tego brak weny po napisaniu debiutanckiego bestselleru i problemy miłosne przyjaciela geja. Dużo wątków i zwrotów akcji, które nas zaskakują. 

Zdjęcia z internetu

    Problemy przyjaciół Heleny są przyziemne, tak jak ich życie i to właśnie najbardziej mi się podoba w tym romansie obyczajowym. W Trudnym mężczyźnie problemy bohaterów były mało realistyczne i często irytowali swoim zachowaniem. Tu bohaterów się lubi dokładnie poznaje ich osobowość, charakter. Pod tym względem autorka bardzo się rozwinęła. Ja nie lubię romansów ani komedii romantycznych, ale ta książka w dużej mierze jest powieścią obyczajową i chwała jej za to. Maa
Moja ocena 6.

Dziękujemy wydawnictwu  Novae Res za możliwość przeczytania książki.


środa, 13 lutego 2019

"Kamerdyner" Marek Klat, Paweł Paliński, Mirosław Piepka, Michał Pruski

AUTOR: Marek Klat, Paweł Paliński, Mirosław Piepka, Michał Pruski
TYTUŁ: Kamerdyner
WYDAWNICTWO: Agora Warszawa 2018
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 376
Z o kładki:
Świat, którego już nie ma. Zakazana miłość wciągnięta w wir globalnej polityki. poplątane losy Kaszubów, Prusaków oraz tych, którzy przybywają na Pomorze z głębi Niemiec i odradzającej się Rzeczpospolitej ukazane na przestrzeni pięciu dekad. Nieznana brutalna zbrodnia. Kamerdyner to powieść jakiej w Polsce od lat nie było. Napisana z rozmachem, ale też pełna małych wzruszeń.
Ona – niemiecka panienka z dobrego domu. On  – kaszubski chłopak, który po śmierci rodziców trafia na wychowanie do pruskiego dworu. Ich miłość musi być burzliwa. I jest. Tak samo jak wielka historia, na której tle się rozgrywa. Narastają konflikty między narodami, wybucha I wojna światowa i kształt Europy ulega zmianie. Polacy mogą wreszcie świętować własną niepodległość, ale po krótkim czasie mają znów ją stracić. 


Kim jestem? – to pytanie  dręczy Mateusza Krolla. Polakiem, czy Niemcem? Synem koniuszego, czy jaśnie pana? Bratem pięknej Marity von Krauss, czy zakochanym w niej Kaszubem? Wraz z nadejściem września 1939 roku od odpowiedzi będzie zależało również jego życie. Romans Mateusza i Marity to opowieść niepodobna do innych, złożona, pełna trudnych wyborów, ulotnych nadziei i cierpienia, ale przede wszystkim wierna faktom historycznym.



Kamerdyner
to nie tylko opowieść o zakazanej miłości. Tu krzyżują się losy trzech narodów. Bazą powieści jest relacja Marity, niemieckiej panienki z dobrego domu i Mateusza, kaszubskiego chłopaka, który jako sierota trafia na wychowanie do pruskiego dworu. Ich miłość wystawiona na wiele prób i trudnych decyzji walczy o przetrwanie.


Kamerdyner
to bez wątpienia powieść, jakiej w Polsce nie było. Czterech panów postanowiło opowiedzieć historie Kaszub. Gromadzone informacje to ponad 500 stron zapisków, na podstawie, których stworzono bohaterów. Dla tych co oglądali film, książka będzie zaskoczeniem. Autorzy pogłębili poszczególne wątki bohaterów m.in. Brunona Krolla. Rozbudowując fakty z historii Polski oraz wydarzeń z międzywojnia sprawiają, że historia miłosna Kamerdynera schodzi na dalszy plan. Tak naprawdę o uczuciu Mateusza i Marity jest raptem kilka stron. Reszta to powieść historyczna oparta na faktach.


Reasumując książkę czyta się z przyjemnością, miłośnicy tego gatunku literackiego będą zachwyceni. Nad powieścią, która jest wierna faktom historycznym, panowie pracowali latami. Zebraną wiedzę i opowieści na Kaszubach połączyli w całość. Wyszła z tego przepiękna powieść, momentami wzruszająca. Jeśli oglądaliście film koniecznie sięgnijcie po książkę. Moim skromnym zdaniem mimo wszystko zbyt mało jest wątku Mateusza i Marity. Sięgając po Kamerdynera myślałam, że będzie tu więcej miłości niż wojny. Justyna.ju

Moja ocena 6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Agora.

wtorek, 12 lutego 2019

" Dobra-noc Sabina Waszut"

AUTOR: Sabina Waszut
TYTUŁ: Dobra-noc
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2018 r.
OKŁADKA : miękka, ze skrzydełkami, stron 320. 


Z okładki:
Rok 1934. W maleńkiej wsi Dobra leżącej nieopodal Częstochowy małżeństwu Jadwidze i Michałowi Pecynom rodzi się siódma córka. Według dawnych wierzeń siódma córka w rodzinie mogła stać się zmorą – duszą, która w nocy wychodzi ze śpiącego ciała i dusi wybraną ofiarę, sprowadzając chorobę, a czasem nawet śmierć. I choć w XX wieku teoretycznie nikt już w zmory nie wierzy, a do wsi małymi krokami wchodzi nowoczesność, dziewczyna jest przez wieś odsunięta i traktowana z rezerwą. Jadwiga, która pragnęła syna i po narodzinach Krysi podupadła na zdrowiu, nie potrafi w pełni zaakceptować najmłodszej córki. Nie potrafi obronić jej przed odtrąceniem.

Wszystko zmienia się, gdy do Dobrej przyjeżdża bratanek młynarza – Jura. Chłopak wyraźnie interesuje się Krysią. Młodzi spotykają się w owianej ponurą sławą leśniczówce, w której podczas wojny Niemcy zamordowali partyzantów i leśniczego. Gdy Jura, po spotkaniu z dziewczyną, nagle się rozchorowuje i zostaje przewieziony do szpitala, wrogość wsi narasta. Ktoś podburza mieszkańców przeciwko dziewczynie.

Powoli na jaw zaczynają wychodzić inne tajemnice rodziny Pecynów oraz społeczności Dobrej.

"Dobra-noc" to powieść o izolacji, osamotnieniu i niezrozumieniu inności, ale także o toczącej się w połowie XX wieku walce obyczajów i ludowych wierzeń z nowoczesnością.


źródło opisu: https://muza.com.pl/zapowiedzi/3054-dobra-noc-9788328710283.html
źródło okładki: https://muza.com.pl/zapowiedzi/3054-dobra-noc-9788328710283.html

"Czasem wiara w coś staje się zbyt silna i mąci ludziom w głowach. Wtedy poprzez tę wiarę i strach z niej płynący przestają dostrzegać człowieka"s.318


        To może być motto tej powieści, o tym jest książka Dobra-noc.
      Sabina Waszut to moja ulubiona polska autorka. W tym momencie nie ma dla mnie nikogo, kto mógłby zbliżyć się do niej choćby na krok. Jej pisarstwo jest jak muzyka Meli Koteluk- delikatna, piękna, oryginalna, inna niż wszystko, co dzieje się dookoła, poza czasem i przestrzenią. Obie są wybitnymi jednostkami,gdy sięgam do ich dzieł,  mam ciarki na całym ciele. Ale wróćmy do książki.

       Pani Sabina potrafi pisać o wszystkim, ale najlepiej wychodzi jej pisanie o dawnych czasach. Wszystkie szczegóły są przemyślane i dopracowane, i nie wkradają się tam błędy w rodzaju współczesnych wyrazów, co często zauważam u innych autorów.
        Książkę czyta się  trochę jak stare podanie czy baśń. Jest napięcie, tajemnica, stare wierzenia i obyczaje. Wszystko to jest bardzo pouczające i ciekawe. Niby cała wieś katolicka, blisko Częstochowa, a wieś strasznie zabobonna. 
"Najwięcej lęków i strachów nie jest rzeczywistych,one siedzą tylko w naszych głowach"s. 304
        Podoba mi się atmosfera wsi- mroczna, tajemnicza, czasem posępna. Akcja toczy się powoli, poznajemy różne rytuały powojennej, polskiej wsi. Okładka jest bardzo ładna,pastelowe kolory, w oddali domki Dobrej, namalowane jakby rękami dziecka, tylko Krysia nie ma zrośniętych brwi, a powinna mieć. Piękna akwarela.
       Książka nie jest dla każdego. Trzeba mieć w sobie szczególną wrażliwość, by zrozumieć powieści Sabiny Waszut, bo jest to oryginalne pisarstwo, tak różne od współczesnych gniotów, o których zapomina się zaraz po przeczytaniu. O książkach Sabiny pamięta się długo. Polecam gorąco Maa

Moja ocena 10
Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość poznania tak cudownej książki.

https://youtu.be/FQiHzx2bg2k                      Polecam

piątek, 8 lutego 2019

"Naturalista" Andrew Mayne

AUTOR: Andrew Mayne
TYTUŁ: Naturalista
TŁUMACZENIE: Jacek Żuławnik
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2018
OKŁADKA: miękka, stron 480
Z o kładki:
Profesor bioinformatyki Theo Cray widzi prawidłowości tam, gdzie inni widzą chaos. Kiedy policja głowi się nad zagadką odnalezionego w ostępach Montany okaleczonego ciała, Theo zauważa coś, co stróże prawa przeoczyli. Coś nienaturalnego.
Wkrótce okazuje się, że ofiar jest więcej, a jedynym podejrzanym policji jest niedźwiedź grizzly lub... profesor Cray. Mężczyzna postanawia więc wykorzystać całą swoją wiedzę i naukową skrupulatność, żeby znaleźć zabójcę. Czy okaże się tak samo sprytny jak drapieżnik, na którego poluje - zanim sam stanie się ofiarą?






"Naukowiec to ktoś, kto stara się dostrzec ład w tym, co nieuporządkowane. Bywa, że jest to po prostu niewykonalne, o czym wiemy dzięki mechanice kwantowej i teorii chaosu. Coś może być takie albo inne, my zaś nie dysponujemy żadnymi narzędziami pozwalającymi przewidzieć, dlaczego dzieje się tak albo inaczej." (A. Mayne "Naturalista" s 81)

Naturalistę charakteryzuje dość osobliwa fabuła. Gdy w lasach Montany ginie studentka profesora Theo Cray'a, ten od razu dostrzega nieprawidłowości. Niestety to, co oczywiste widzi tylko sam profesor. Przez policję wzięty za szaleńca. Theo wykorzystując swoją wiedzę, robi wszystko aby znaleźć zabójcę.

Z pewnością smaczku lekturze dodaje fakt, że autorem jest znany iluzjonista, gwiazdor programu Don't Trust Andrew Mayne. Naturalista ma oryginalny pomysł fabuły. Początek mocny, wciąga czytelnika od razu. Pewne zawiłości w śledztwie, mylne podejrzenia policji wzbudzają napięcie. Niby całość ok, czyta się dobrze i szybko ale nie do końca mi, tu wszystko zagrało. Ewidentnie zabrakło zwrotu akcji na miarę prawdziwego kryminału, a nie taniej sztuczki. Nie ukrywam spodziewałam się czegoś o wiele lepszego. Suma summarum jest to technicznie bardzo dobra książka. Brawa dla Mayne za oryginalny pomysł i naukową otoczkę, oraz niemożliwość wytropienia mordercy. Polecam, aczkolwiek większe wrażenie mimo wszystko wywołałaby we mnie unosząca się budka telefoniczna niż wzbudził Naturalista. Justyna.ju

Moja ocena 8


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B


poniedziałek, 4 lutego 2019

"Niegodziwość" Amy A. Bartol

AUTOR: Amy A. Bartol
TYTUŁ: Niegodziwość
SERIA: Przeczucia, tom 5
TŁUMACZENIE: z angielskiego Wiesław Łożyniak
WYDAWNICTWO: Akurat, Warszawa 2018
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 480.

Z okładki:



Rozstrzygające starcie aniołów ze Złem w tomie zamykającym świetnie przyjętą serię „Przeczucia” Amy A. Bartol.

Evie wraz z najbliższymi przyjaciółmi znajduje chwilowe schronienie w posiadłości Reeda w Crestwood. Mury domu nie zdołają jednak odgrodzić dziewczyny od złowrogiego Brennusa, który nawiedza ją w snach, by przejąć kontrolę nad jej energią. Podczas jednej z nocnych wizyt intruz ostrzega Evie, że zbliża się ostateczna wojna z Upadłymi. Na ich czele ma stanąć pół-anioł, pół-człowiek równie potężny jak Evie. Od wyniku tej bitwy zależy, czy Zło zatriumfuje nad światem…

Niegodziwość to błyskotliwa, mroczna powieść stanowiąca intrygujące połączenie romansu i horroru. Już setki tysięcy czytelników na całym świecie śledzą losy Evie, Brownie, Buns, Reeda i Russela, z zapartym tchem czekając na odkrycie całej prawdy o bohaterach. Mroczne, tajemnicze wydarzenia układają się w opowieść o trudnej miłości, nad którą bohaterka nie potrafi zapanować.


źródło opisu: Muza
źródło okładki: Muza


     To już ostatni tom serii przygód aniołów, ludzi i demonów. Nie mogę napisać, że jest mi przykro, bo seria mnie nie wciągnęła. Bynajmniej nie jest to wina książek, ale moje zainteresowania czytelnicze. Interesuje się aniołami i demonami, ale nie w romansowej otoczce, a tu każdy wzdycha do Evie. Dla mnie to jest nudne. Na szczęście główna bohaterka dorosła i dojrzała i już mnie tak nie irytowała, jak w poprzednich częściach. 
    Rozwinęło się także pisarstwo Bartol, ale widać już zmęczenie autorki serią. Na szczęście odkryła przed nami większość tajemnic, było wiele brutalnych, na pewno nie cukierkowych scen, no i antagoniści. Okładka jest jak zwykle mroczna, w barwach całej serii, podoba mi się.
   Serię trzeba czytać od pierwszego tomu, polecam ją wyłącznie kobietom.Maa 

Moja ocena 5
Dziękujemy wydawnictwu Akurat za możliwość przeczytania książki.

PS.
   A jak podobają się Wam nasi panowie?












Uważam, że amerykańskie okładki są ciekawsze, bardziej intrygujące i ładniejsze.

" Masz to jak w banku" Ryszard Ćwirlej

AUTOR: Ryszard Ćwirlej
TYTUŁ: Masz to jak w banku
SERIA: Milicjanci z Poznania, tom 9
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2018 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 480.

Z okładki:
Jest rok 1989. W modzie królują niepodzielnie marmurkowe dżinsy. Na ulicach miast pojawiają się przedsiębiorczy handlarze, którzy wprost z toreb, walizek i składanych stolików sprzedają deficytowe towary przywiezione z Zachodu. W Warszawie trwają obrady Okrągłego Stołu, a ludzie mówią, że już niedługo handel walutami przestanie być w kraju zakazany. Jeszcze nikt o tym nie wie, ale za chwilę PRL rozsypie się jak domek z kart, a rządząca partia, przewodniczka narodu, przestanie istnieć.

Tymczasem w Poznaniu dochodzi do tajemniczych morderstw dokonanych na miejscowych handlarzach dewizami. Wszystko wskazuje na to, że ktoś chce przejąć walutowy interes szefa poznańskich cinkciarzy Grubego Rycha. Śledztwo w sprawie zabitych handlarzy walutą przejmuje komenda wojewódzka milicji. Szef zespołu dochodzeniowo-śledczego powierza je kapitanowi Mirkowi Brodziakowi, który prywatnie jest dobrym znajomym Rycha. Sprawy zaczynają się komplikować, gdy wysłany na miejsce przestępstwa porucznik Teofil Olkiewicz znika bez śladu, a sprawą cinkciarzy zaczyna interesować się poznańska SB.


źródło opisu: wydawcy
źródło okładki: https://www.facebook.com/cwirlejryszard/photos/a.3...»



      Ryszard Ćwirlej należy do moich ulubionych polskich pisarzy, a to dlatego, ponieważ wie jak zainteresować czytelnika, jak trzymać go w napięciu przez cały czas. Autor wie jak napisać dobrą książkę, pełną soczystych bohaterów. Śmiałam się przez cały czas, szczególnie, gdy czytałam dialogi miedzy bohaterami. Nasz kochany Olkiewicz jest niezastąpiony w robieniu z siebie idioty, ale także inni bohaterowie nie ustępują mu miejsca. Prawdziwa poznańska milicyjna inteligencja. Moja rodzina dziwnie się na mnie patrzyła, gdy zaśmiewałam się w głos. Szkoda, że już w powieści kończą się czasy komuny, a zaczyna kapitalizm, ale następne powieści też będę czytała z wielką rozkoszą. Każdą książkę serii można czytać oddzielnie, ponieważ autor przypomina bohaterów i najważniejsze wiadomości. 
      Dla mnie najważniejsze oprócz humoru są dobrze zarysowane postacie. Uwielbiam głównych bohaterów tej serii. Każda ma swój własny język i charakter, często mówi gwarą poznańską. Bohaterowie są świetnie i dowcipnie opisani, co jest ogromną zaletą kryminału.
        Okładka jest w stylistyce całej serii, ciekawa, choć bohaterka mogłaby bardziej być z tamtych czasów.
        Książkę polecam każdemu, szczególnie w te zimowe i długie dni.Czyta się ją bardzo szybko. Maa

Moja ocena 10
Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwo MUZA SA za możliwość przeczytania cudownego kryminału.