wtorek, 18 lutego 2020

" Zaczekaj na miłość" Ilona Gołębiewska

AUTOR: Ilona Gołębiewska
TYTUŁ: Zaczekaj na miłość
CYKL: Dwór na Lipowym Wzgórzu, tom 3
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2020 r.
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 480.


Z okładki:

Nowa powieść autorki bestsellerowego „Pozwól mi kochać”!

Klara Horczyńska ma niespełna trzydzieści lat, jest wziętą modelką, szturmem podbija rynek mody. Nagły wyjazd do Paryża okazuje się pasmem sukcesów. Nowe znajomości, udział w pokazach, sesje fotograficzne dla znanych pism z branży. Dobra passa kończy się nieoczekiwanie osobistym dramatem i rozstaniem z ukochanym.

Poturbowana przez życie i samotna wraca do Polski, marzy tylko o tym, żeby uciec przed światem i zaszyć się w swoim mieszkaniu. Nie radzi sobie jednak ze stratą i emocjami. Prosi o pomoc babcię Anielę, która zabiera ją na Podlasie do dworu na Lipowym Wzgórzu, będącego od pokoleń ostoją rodu Horczyńskich.

Klara zatrudnia się w Akademii Sztuk Anielskich, na nowo odkrywa malarską pasję i myśli o powrocie na studia artystyczne. Niespodziewanie otrzymuje wiadomość o śmierci ojca, który nigdy nie utrzymywał z córką kontaktu i tym samym skazał ją na samotne dzieciństwo. To wydarzenie stawia na jej drodze osoby, z którymi łączą ją więzy krwi, a dzieli krzywdząca przeszłość. Nawiązuje z nimi bliskie relacje i przez to naraża siebie samą na niebezpieczeństwo. Jej nadzieją staje się Jakub – mężczyzna poznany w zaskakujących okolicznościach, mający zagadkową przeszłość. Jakie są jego prawdziwe zamiary? Czy Klara upora się z sekretami rodziny? Czy odnajdzie szczęście?

Utkana z emocji, tajemnicza i piękna opowieść o życiu budowanym na pozorach, potrzebie rozliczenia się z przeszłością i sile rodzinnych więzi. Autorka subtelnie pokazuje, jak drobne decyzje mogą wywołać lawinę niekorzystnych zdarzeń, jak łatwo pogubić się w relacjach z innymi i dlaczego czasami warto zacząć wszystko od nowa.




     Opis z tyłu książki jest tak długi, że zastanawiam się, po co było czytać tak grubą książkę, jak wszystko mamy na okładce. Czasem lepiej jest mniej niż więcej. Choć ja mam zasadę, że nigdy nie czytam opisów książki przed jej skończeniem. 
      To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, nie znam twórczości Pani Ilony. Wiem natomiast, że ma rzesze wiernych fanów, do których mnie niestety nie można zaliczyć. Męczyłam się z powieścią niesamowicie, bo jaka to przyjemność z czytania, gdy wiesz, co się za chwilę stanie. Książka jest tak pretekstowa i przewidywalna, że bardziej być nie może. Moje przewracanie oczami i wzdychanie zauważali domownicy. Strasznie długo ją czytałam, bo nie chciało mi się do niej wracać. Jednym słowem NUDA. Wszyscy piękni, młodzi , bogaci. Nie ma wzruszenia, zaskoczenia, napięcia, za to jest przewidywalna akcja i papierowi bohaterzy, a tego w książkach nie zdzierżę. 
     Dwie rzeczy podobały mi się w książce: okładka- piękne pastelowe kolory, i to że autorka potrafi pięknie posługiwać się polszczyzną, a to nie jest wcale takie oczywiste w naszych czasach. Maa
Moja ocena 4
Dziękujemy wydawnictwu MUZA SA, za możliwość przeczytania książki.

wtorek, 11 lutego 2020

" Rozwód po Polsku. Strach i nadzieje" Iza Komendołowicz

AUTOR: Iza Komendołowicz
TYTUŁ: Rozwód po Polsku. Strach i nadzieje
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2019
OKŁADKA: miękka, stron 320
Z okładki:
Mamy czas rozwodów. Co trzecie małżeństwo kończy się w ten sposób. W miastach rozstaje się co druga para, na wsi co czwarta. Jednak rozwód to nie bułka z masłem. W żadnym wypadku - to wstrząs, napięcie, poczucie straty, krzywdy i winy, to strach oraz skrajne emocje - nienawiścią włącznie. Mało kogo stać wtedy na dystans.
Autorka przytacza dziesiątki osobistych wypowiedzi osób w trakcie i po rozwodzie, tekstów bulwersujących, które wzbudzają grozę i śmiech. Konfrontuje je z szokującymi opowieściami adwokatów oraz przypadkami z gabinetów psychoterapeutów. wszystkie tworzą razem mieszankę piorunującą i pouczającą.






Żyjemy w czasach gdzie rozwód jest modniejszy od ślubu. Co trzecie małżeństwo kończy się rozwodem. W tej książce Komendołowicz przytacza dziesiątki historii, niektóre was rozbawią, inne zbulwersują. To opowieści osób rozwodzących się i tych rozwiedzionych. Adwokaci i sędziowie odkrywają smaczki z sali rozpraw. Obnażają przeciętnego Kowalskiego. Jakich ciosów po niżej pasa się dopuszczają, jak bardzo grają nie fer, wobec osoby którą kiedyś kochali. Iza bez ogródek pokazuje co w nas wtedy wstępuje.

Bez wątpienia Rozwód po Polsku ukazuje dzisiejsze realia. Myślicie szybki ślub, jeszcze szybszy rozwód. Otóż, nie do końca. Rozwodzących małżeństw z 20 letnim stażem jest znacznie więcej niż ze stażem 2 letnim. Z zaskoczeni? Ciekawi dlaczego tak jest? Jeśli tak, to koniecznie przeczytajcie tę lekturę. Przytacza ona tylko prawdziwe historie, momentami mocno szokujące. Iza podeszła do tematu profesjonalnie i tak też, go opisała. W moim odczuciu książka bardzo dobra. Do poczytania w formie ciekawostki. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 8

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.

czwartek, 6 lutego 2020

" Przy stole z Hitlerem" Roella Postorino

AUTOR: Rosella Postorino
TYTUŁ: Przy stole z Hitlerem
TŁUMACZ: Tomasz Kwiecień
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2019
OKŁADKA: miękka, stron 336
Z okładki:
 Pewnego ranka do drzwi Rosy Sauer pukają esesmani, aby oznajmić jej, że została powołana do bycia testerką Hitlera. Trzy razy dziennie ona i dziewięć innych kobiet będzie w tajnej siedzibie w Wilczym Szańcu próbować potraw przeznaczonych dla Fuhrera. Zmuszone do jedzenia tego, co mogłoby je zabić, degustatorki zaczynają dzielić się na dwie grupy: fanatyczki lojalne wobec Hitlera oraz kobiety takie jak Rosa, upierające się, że nie są nazistkami, pomimo że każdego dnia ryzykują własne życie dla przywódcy. 


Rytm posiłków, z których każdy może być ostatnim, nie przeszkadza kobietom nawiązać przyjaźni, porzdądać, wreszcie kochać. Choć są traktowane niemal jak więźniarki, nadal targają nimi pragnienia młodości. W swej powieści Rosella Postorino odważnie zagłębia się w dwuznaczność ludzkich impulsów i relacji, by zadać pytanie o to, co znaczy być i pozostać człowiekiem.




Książka inspirowana życiem degustatorki Hitlera, Margot Wolk. O swojej roli w czasie wojny i doświadczeniach w jadalni w Wilczym Szańcu, milczała do 2012 roku. W wieku 95 lat odważyła się opowiedzieć swoją historię reporterowi Berliner Zeitung. Ten wstrząsający artykuł trafił w ręce Roselli Postorino. Po tej lekturze Włoszka postanawia odszukać Margot i na podstawie jej przeżyć i wspomnień napisać powieść. Niestety Postorino spóźnia się, w wieku 96 lat jedyna ocalała degustatorka (w 1944 roku uratował ją pułkownik sowieckiej armii, pozostałe zostały rozstrzelane) zmarła. Fakt ten nie przeszkodził pisarce w stworzeniu powieści inspirowanej życiem Margot Wolk.

Pewnego dnia do drzwi Rosy Sauer pukają esesmani. Nakazują jechać z nimi. Rosa dociera do budynku, wchodzi do surowo urządzonego pomieszczenia, tylko stół, krzesła i dziewięć innych kobiet. Każą im jeść, dopiero po chwili dochodzi do niej w jakim charakterze się tu znalazła. Kim jest. To smutna historia kobiet, co dzień wywożonych do Wilczego Szańca, gdzie ich rytm dnia podporządkowany jest pod posiłki Fuhrera, gdzie każdy z nich może być tym ostatnim. Te kobiety to jedne z wielu ofiar chorego umysłu. W trakcie wojny ciche bohaterki, traktowane jak więźniarki próbują żyć normalnie, zawiązują przyjaźnie a nawet romanse.

Mam nadzieję, że ta historia kobiet z ulicy, które przez przypadek brały udział w morderczej machinie otworzy umysły tym, którzy są przekonani, że osoby będące testerkami Hitlera były jego fanatyczkami. Owszem znalazły się takie, ale grono kobiet zmusiła do tego sytuacja. Reasumując Przy stole z Hitlerem, to książka nie o samym Fuhrerze! Ci którzy zainteresowani są ciekawostkami o nim, tą pozycją będą rozczarowani. Bowiem jest tylko kilka wzmianek o wodzu. Ta powieść jest inspirowana życiem Margot Wolk. To  nie dokument. To fikcja literacka poparta faktami historycznymi. Pisana w formie pamiętnika momentami nuży. Bardzo żałuje, że Roselli nie udało się spotkać z Margot, zapewne, ta powieść miałaby zupełnie inny wydźwięk. Mimo wszystko polecam. Justyna.ju

Moja ocena 6
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.

niedziela, 2 lutego 2020

" Magazyn" Rob Hart

AUTOR: Rob Hart
TYTUŁ: Magazyn
TŁUMACZENIE: z angielskiego Jacek Żóławnik
WYDAWNICTWO: Foksal, Warszawa, 2020 r.
OKŁADKA: miękka, stron 496.


Z Lubimy czytać.pl:

Ten dystopijny thriller mrozi krew w żyłach! Tak może wyglądać nasz świat już niedługo!


Żeby zniszczyć system, musisz być jego częścią…



Paxton nigdy nie sądził, że będzie pracował dla Chmury, gigantycznej firmy, która włada praktycznie całym rynkiem amerykańskim oraz że przeprowadzi się do jednego z jej rozległych centrów. Szczególnie, że życie w środowisku Chmury - z salami rozrywkowymi, otwartymi przestrzeniami biurowymi i w ogromnych magazynach – jest lepsze, niż to, co pozostało na zewnątrz. To znacznie więcej, niż zapewnia ktokolwiek inny.

Zinnii udało się przeniknąć w szeregi Chmury, gdzie pracuje pod przykrywką. Wiele ryzykuje, by wykraść najcenniejsze tajemnice firmy. Paxton ze swoim zwykłym życiem, małymi nadziejami i obawami może okazać się idealnym pionkiem w tej grze, jeśli tylko Zinnia będzie w stanie poświęcić go dla dobra sprawy. Gdy prawda o pobudkach firmy wychodzi na jaw, kobieta musi postawić wszystko na jedną kartę. To ryzykowne zagranie, które może kosztować życie. Wspólnymi siłami Zinnia i Paxton dowiedzą się, do czego Chmura może się posunąć; by uczynić świat lepszym.

Przerażająco prawdziwa powieść o tym, co się dzieje, kiedy Wielki Biznes stosuje metody godne Wielkiego Brata. Oraz o tym, kto zapłaci za to najwyższą cenę.
                                             zdjęcie z Lubimy czytać.pl


   Biorąc do ręki, tę niepozorną książkę o nieładnej okładce, w życiu nie pomyślałam, że ta książka wzbudzi we mnie tyle emocji, nie pozwoli spać, myśleć o czymś innym niż ona. Tak autorze, dokonałeś tego, co rzadko się zdarza w moim przypadku- obudziłeś ogromne emocje. 
     To antyutopia XXI wieku. Książka, którą można postawić obok takich dzieł jak: Nowy, wspaniały świat Huxleya i Rok 1984 Orwella. Do tych tytułów powinniśmy dodać także Opowieści podręcznej Margaret Atwood czy Podziemny krąg Chucka Palahniuka, które mam zamiar nadrobić, dzięki tej książce.
      Jest to prawie 500 stron emocjonującej, trzymającej non stop w napięciu powieści, którą, gdybym miała czas, przeczytałabym w dwa dni. Myśli się o niej i jej bohaterach, przywiązuje się do nich. Są świetnie skonstruowani, żywi i inni niż stereotypowi bohaterzy sensacji. Paxton nie jest typowym samcem alfa, a Zinnia, biedną, seksowną i głupią blondynką. Tu się role jakby odwracają.To ona jest silna, a on wrażliwy. I jest Gibson- szef wszystkich szefów, postać bardzo niejednoznaczna. Wątek jeden główny i mnóstwo pobocznych, ale jakże ciekawych. Książka świetnie nadaje się do zekranizowania, choć realizacja nie byłaby tania.
     Myślę, że każdy myślący człowiek powinien przeczytać tę pozycję i zastanowić się nad kondycją dzisiejszego świata. Zastanowić się, czy nie dążymy do właśnie takiego" nowego, wspaniałego świata" nim będzie za późno.
Polecam z całego serca i czekam na kolejne pozycje tego autora. 
Moja ocena 10
Dziękujemy wydawnictwom W.A.B i Foksal za możliwość przeczytania tej wspaniałej                        i emocjonującej książki.

czwartek, 30 stycznia 2020

"Próba życia" K.A. Figaro

AUTOR: K.A. Figaro
TYTUŁ: Próba życia
WYDAWNICTWO: Lipstick Books Warszawa 2019
OKŁADKA: miękka, stron 334


Z okładki:
Życie porządnie dało w kość głównym bohaterom. Czy Łucja i Dymitr odnajdą do siebie drogę? Czy idealny podstęp wyjdzie obojgu na dobre? Otrzymają od życia wskazówki, lecz czy będą potrafili je odpowiednio odczytać? Obsesje. Paranoje. Wewnętrzne dylematy przeplatane zaspokajaniem fizycznych potrzeb. Czy to wszystko może skończyć się dobrze?
Życie porządnie dało w kość głównym bohaterom. Czy Łucja i Dymitr odnajdą do siebie drogę? Czy idealny podstęp wyjdzie obojgu na dobre? Otrzymają od życia wskazówki, lecz czy będą potrafili je odpowiednio odczytać? Obsesje. Paranoje. Wewnętrzne dylematy przeplatane zaspokajaniem fizycznych potrzeb. Czy to wszystko może skończyć się dobrze?



Pamiętam pierwszą odsłonę Prostego układu, szczerze nie wierzyłam w sukces tego erotyku. Byłam pewna, że pracownica opieki społecznej niczym mnie nie zaskoczy. Że to wszytko będzie mdłe cukierkowe, mówiąc po prostu do niczego. Jak bardzo się myliłam wiem tylko ja. Prosty układ okazał się jednym z najlepszych erotyków na rodzimym rynku! Kibicowałam mocno przy Zranionych uczuciach, które od części pierwszej nie odbiegały poziomem. Tym bardziej apetyt rósł w miarę jedzenia, a Próbę życia połknęłam w dwa dni. Byłam niezwykle ciekawa jak Łucja poradzi sobie z samotnością, tęsknotą i dzieckiem? Sama w obcym państwie. Co zrobi Dymitr? Jak się zachowa w obliczu zniknięcia Łucji? Czy zmieni swoje przyzwyczajenia? Czy zmieni się sam? Tego wszystkiego dowiemy się z Próby życia. Brzmi dobrze?

No właśnie brzmi bardzo dobrze, ale tak na pierwsze 50 stron, bo umówmy się ile można czytać o staczaniu się Dymitra na przemiennie z jego łóżkowymi podbojami? Oczywiście w międzyczasie dowiadujemy się, że Łucja ma się dobrze, nawet awansowała, a jej nowym szefem jest chodzący ideał Alex... Super naprawdę do setnej strony byłam zachwycona. Później czekałam na petardę. Czekałam, czekałam i nic! Ale to nic dosłownie nic! Zero! W kółko to samo, picie bzykanie i rzyganie! Ewidentnie Figaro brakowało pomysłu na tę część. Bo to co stało się na końcu powinno zdarzyć się w pierwszej połowie książki i na tej podstawie oprzeć trzecią część historii Dymitra i Łucji. Pomysł naprawdę dobry. Aczkolwiek ja przewidziałam co się święci w momencie, gdy Tytus pojawia się w drzwiach Dymitra oznajmiając, że dzisiaj piątek... Więc moment zaskoczenia w moim przypadku zerowy.

Reasumując trzecia część miłosno - erotycznej historii dwojga młodych ludzi uznaje, za żart! Bo nie wiem jak ocenić opowiadanie, które jest powtarzane przez 330 stron. Zmieniają się tylko imiona panienek i trunki. Żałuje bardzo. Trzymam kciuki za czwartą część. Mam nadzieje, że podejdzie pani do niej z czystym umysłem. Ja daje kredyt zaufania K. A. Figaro, bo dobrze z oczu patrzy tej kobiecie. O Probie życia pragnę zapomnieć i czekam na ciąg dalszy. Oceny miażdżącej nie będzie tylko i wyłącznie na wzgląd dwóch pierwszych części. Justyna.ju

Moja ocena 6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękujemy Wydawnictwu Lipstick Books

środa, 29 stycznia 2020

"Hotel Varsovie. Królewski szpieg" Sylwia Zientek

AUTOR: Sylwia Zientek
TYTUŁ: Hotel Varsovie. Królewski szpieg
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2019
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 544
Z okładki:
Informacje prasowe o śmierci Stanisława Augusta do tego stopnia poruszają starą panią Różalską, że na łożu śmierci postanawia wyjaśnić córce szokującą prawdę o swojej przeszłości. Aleksandra na polecenie matki udaje się do Warszawy, by w hotelu Varsovie natrafić na wielką tajemnicę rodu Żmijewskich.
Lata 60. XVIII wieku. Po śmierci Serafina Żmijewskiego, właściciela hotelu przy Długiej, rodzinny interes przejmuje najmłodszy syn Antoni. W końcu może poczuć się wolny, szczęśliwy i być w pełni sobą. Niespodziewanie jego tożsamość i działalność hotelu zwracają uwagę króla, który powierza mu niebezpieczną misję zorganizowania siatki szpiegowskiej.
Polska po odzyskaniu niepodległości znów pojawia się na mapie Europy. W szalonych latach 20., czasie kabaretów i kinematografu, niesłychaną popularność zdobywa aktorka Apolonia Chałupiec. Hotelem opiekują się trzy siostry Żmijewskie, które po latach wojennej biedy i głodu starają się odnaleźć własne szczęście, a także przywrócić ciotce Walerii i jej córce należne im miejsce w rodzinie.
Warszawska afera reprywatyzacyjna i nieudane odzyskanie działki przy ulicy Długiej pogrążają karierę prawniczą Jana Kucharskiego. Powrót do domu i rozmowa z mamą pozwalają mu jednak poznać historię swojej rodziny i losy ekscentrycznej babki z Ameryki.



To już koniec historii rodów Żmijewskich i Szpakowskich jak i Hotelu Varsovie. Na przestrzeni czterystu lat wzlotów i upadków hotelu, który widział nie jedną zdradę, słyszał nie jedno kłamstwo, dochował wielu tajemnic tym razem odkrywa sekret pani Różalskiej. Która po śmierci Stanisława Augusta postanawia wyznać córce prawdę o sobie... Lata 60-te XVIII wieku, to nowy etap hotelu. Umiera Serafin Żmijewski, jego interes przejmuje syn Antoni. Niespodziewanie dla niego samego, działalność hotelu zwraca uwagę króla. Lata 20-ste, to czas kabaretów i Apolonii Chałupiec. Varsovie opiekują się trzy siostry Żmijewskie. Polska pojawia się na mapie Europy, a Waleria poznaje swoją córkę...

Uwielbiam tę sagę. Historia Warszawskich hotelarzy wciągnęła mnie bez reszty. Wyczekiwałam ostatniego tomu jak dziecko pierwszej gwiazdki. Tym bardziej, że w toku wypadków powstały nowe wątki. Niestety bezpowrotnie pominięte przez autorkę w Królewskim szpiegu. Z żalem i bólem przyznaje, że trzecia część jest najsłabsza z serii. Nie wiem dlaczego Zientek pominęła całkowicie wątek Dany Spakowski. Owszem jest lakoniczna wzmianka, że wyjeżdża pracować za granice. Tak, tak mimo złamanego kręgosłupa(!) Ogólnie cała intryga jest dobra, pomysł był przedni, realizacja początkowo szła doskonale. Niestety w przed ostatnim rozdziale zamiast przyspieszyć akcję, nadać tempa wydarzeniom. Zientek postanawia zanudzić czytelnika opisami wydarzeń historycznych nic nie wnoszących do fabuły. Męczą nużą, ja rozumiem, że pani Sylwia w Luksemburgu tęskni za Warszawą, ale miałam wrażenie, że czytam podręcznik do historii, a, nie świetną polską powieść.

Ja wszystko rozumiem, ale pani Sylwio trzeba było zjeść snickersa, albo inne słodkości, ogarnąć się i zakończyć to porządnie. Przecież pani potrafi! Terminy goniły? Nie sądzę, bo wpleść bez celowe fakty historyczne miała pani czas, tym samym burząc dobre tempo powieści. Reasumując saga o warszawskich hotelarzach potrafi zauroczyć swoją historią i tamtejszym klimatem. Szczerze polecam serie Hotelu Varsovie. Ale zgodnie z prawdą tom trzeci Królewski szpieg oceniam najsłabiej. Kilka nie trafionych pomysłów uczyniło książkę dużo słabszą od poprzednich. Justyna.ju

Moja ocena 7


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.


poniedziałek, 20 stycznia 2020

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" Olga Tokarczuk

AUTOR: Olga Tokarczuk
TYTUŁ: Prowadź swój pług przez kości umarłych
WYDAWNICTWO: Wydawnictwo Literackie, Kraków 2009 r.
OKŁADKA: miękka, ilustracje, stron: 320


Ze strony wydawcy:
Thriller moralny z kryminalną zagadką. Powieść zekranizowana przez Agnieszkę Holland w filmie POKOT.
W oddalonej od reszty świata górskiej osadzie w pięknej Kotlinie Kłodzkiej mieszka ze swoimi psami Janina Duszejko – nieco ekscentryczna starsza pani, miłośniczka astrologii, która w wolnych chwilach dogląda domów nieobecnych sąsiadów i tłumaczy poezję Williama Blake’a.
Niespodziewanie przez tę spokojną okolicę przetacza się fala morderstw, których ofiarą padają miejscowi myśliwi. Czy to możliwe, by to zwierzęta – jak sugeruje Duszejko – zaczęły czyhać na życie swych oprawców? Wszak Blake pisał: „Błąkająca się Sarna po lesie / Ludzkiej Duszy niepokój niesie”…




                               https://www.tuwroclaw.com/wiadomosci,tokarczuk-               

      To moje pierwsze spotkanie z twórczością Olgi Tokarczuk. Wcześniej nie wpadło mi nic do ręki   z jej książek. Niestety, teraz tego żałuję i nadrabiam. Do tej literatury podeszłam z otwartą  głową, bez czytania recenzji i bez nastawiania się na cokolwiek. I to był świetny pomysł, bo zanim skończyłam czytać tę pozycje, dwie kolejne były już zamówione. Mam zamiar przeczytać wszystkie książki tej autorki.
       Jest to wspaniała książka i bardzo na czasie, bo to co się teraz dzieje z polowaniami, to jest jakiś horror! Całym sercem i duszą byłam z bohaterką książki, która to pani jest osobą z krwi i kości, pełna odwagi i determinacji. W bardzo ciekawy sposób autorka opisuje wiejskie zwyczaje i obyczaje, ludzkie ułomności i ten polski konformizm. Nasza bohaterka nie jest konformistką, ale tylko ona      w całej wsi. 
                                            ilustracje: Jaromír Švejdík   

       Język powieści jest cudowny, nasączony poezją i filozofią, ale ja taki styl bardzo lubię. Piękna, kwiecista i przede wszystkim poprawna polszczyzna, co niestety nie jest regułą, patrząc na sukces Blanki Lipińskiej.
      Jest to świetna książka, jeśli ktoś zaczyna przygodę z literaturą noblistki, bo nie jest trudna. Książka Bieguni to już inna bajka. Książki Tokarczuk są nieobliczalne, nigdy nie wiadomo, co w nich znajdziemy i to jest piękne. Bardzo podobają mi się rysunki czarno-białe Jaromíra Švejdíka, które dodają klimatu całej powieści. Polecam z całego serca. Maa
Moja ocena 10

piątek, 17 stycznia 2020

"Dobre ciastko" Joanna Dubler

AUTOR: Joanna Dubler
TYTUŁ: Dobre ciastko
WYDAWNICTWO: Lipstick Books Warszawa 2019
OKŁADKA: miękka, stron 336
Z okładki:
Zuzia ma 29 lat i mieszka w Gdańsku. Wydawałoby się, że jest w udanym, niemal idealnym związku z Konradem. Prawie idealnym... Jej chłopak ma bowiem oczekiwania seksualne, których Zuzia nie chce spełnić.
Z pewnymi oporami dziewczyna próbuje zaspokoić zachcianki swojego partnera, ale kończy się to małą aferą w najczulszym punkcie jego ciała. Ich związek się rozpada i Zuzi nie pozostaje nić innego, jak wrócić do rodzinnego domu. Zastanawia się czy to nie ona ponosi część winy za to, że Konrad odszedł, i postanawia otworzyć się na nowe doznania. Rozpoczyna się seksualna odyseja Zuzi.






Dobre ciastko, okazało się naprawdę dobrym debiutem i ciekawą powieścią z wątkiem romansu!

Zuzia 29 letnia rozpieszczona jedynaczka od kilku lat związana z bardzo przystojnym i wymuskanym rodem z Instagrama Konradem. Są szczęśliwą parą, ale Konrad chce odrobinę urozmaicić ich życie seksualne. Niestety Zuzia ani myśli przystać na jego propozycje. Po nie udanej probie realizacji pomysłu chłopaka, para się rozstaje... I tu do akcji wkracza Borys!

Uświadamiam od razu panie które chcą poczytać coś erotycznego, namiętnego, niezwykle odważnego, niech Dobre ciastko sobie odpuszczą. To nie erotyk! To nawet nie powieść z wątkiem erotycznym, zahacza o komedie. Ja zaliczam Dobre ciastko, do gatunku powieści z wątkiem romansu.

Natomiast czytelniczki, które mają ochotę na babską fajną historie, gdzie bohaterowie okazują się tacy zwyczajni. To ta książka jest właśnie dla Was! W końcu męska główna postać nie jest chodzącym bogiem seksu, tylko normalnym facetem, pani Joanno dziękuje za Borysa, aż milej się czytało!

Reasumując lektura nie ma rażących minusów, powiedziałabym, że nie ma ich wcale. Bo ogólnikowo i pobieżnie opisane intymne sceny Zuzi i Borysa nie biorę pod uwagę. To powtórzę jeszcze raz Dobre ciastko  nie jest erotykiem! Język i styl fajny, swobodny, naturalny. Czyta się niezwykle przyjemnie i szybko. Z czystym sumieniem mogę polecić zapewniam, że przy Zuzi nudów nie będzie. Justyna.ju

Moja ocena 7

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Lipstick Books