28 września, 2020

"Kostandin. grzechy mafii" Magdalena Winnicka

AUTOR: Magdalena Winnicka
TYTUŁ: Kostandin. grzechy mafii
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, stron 416
z okładki:
23-letnia Alicja usiłuje odzyskać równowagę po ciężkich przeżyciach. Mają jej w tym pomóc wakacje w Leicester. Już na samym początku swojej przygody poznaje 30-letniego Kostandina Tironę. Piekielnie przystojny, bezwstydny samiec alfa bez trudu uwodzi bezbronną Alicję, ratując ją z opresji. Niewinna kobieta nie jest świadoma, że los postawił na jej drodze bezwzględnego zabójcę i szefa mafii. Alicja i Kostandin wyruszają w przepełnioną namiętnością podróż. Jednak pojawienie się kobiety w samym centrum gangsterskiego światka, w którym ludzkim życiem rządzą pieniądze, musi oznaczać kłopoty. Czyhające na nich niebezpieczeństwo jest większe, niż oboje przypuszczali. Rozpoczyna się śmiertelnie niebezpieczna gra, pełna nieczystych zagrywek i brudnych tajemnic.  


Jeśli ktoś myśli, że to kolejne 365 dni, to jest w będzie! Alicja 23 - letnia kobieta , perfidnie zdradzona przez chłopaka, postanawia zmienić coś w swoim życiu i wyjeżdża na wakacje do Leicester w Anglii. Już na samym początku podróży poznaje nieziemsko przystojnego Kostandina. Ala nie zdaje sobie sprawy, że Albańczyk jest niebezpiecznym i bezwzględnym szefem mafii...


Po przeczytaniu intrygującego prologu, byłam pewna, że znajdę tu sceny rodem z Super wizjera. No nie do końca spełniły się moje oczekiwania. Kostandin. Grzechy mafii, to erotyk, który absolutnie zadowoli każdą fankę gatunku. Mówię to ja, osoba która nie cierpi czytać romansów, ale uwielbia je recenzować... Takie hobby ;) Więc do rzeczy!


Początek nie powiem ciekawy, czyta się lekko i przyjemnie. Ale tak po stu stronach mój entuzjazm lekko przygasł, po dwustu wypalił się całkowicie. Bo ileż można czytać jak ją pieprzy na kanapie, w aucie i gdzieś tam za filarkiem. No ludzie litości! W kółko seks i zakupy, zakupy i seks... Jak już byłam bliska podziękowaniu Magdalenie Winnickiej i jej albańskiemu ideałowi, tak ni stąd ni zowąd pojawia się część druga!


I całe szczęście, bo w końcu ta historia zaczęła nabierać rumieńców, a ja szybciej przewracałam strony i nie wierzyłam, co za akcja, co za niespodzianki. Owszem druga część również posiada mniej ciekawe momenty ale jest ich zdecydowanie mniej.


Reasumując. Gdy przeczytałam opis z okładki bałam się, że to będzie tani erotyk z bohaterami rodem z powieści Kristen Ashley i fabułą niebezpiecznie przypominającą osławione 365 dni. Ale wiecie co? Nic z tych rzeczy tu nie znajdziecie. Owszem jest to historia o której marzą wszystkie 13- letnie dziewczynki i kobiety po 30 - stce, ale żadna publicznie się do tego nie przyzna. Uważam, że Kostandin. Grzechy mafii, to najbardziej intrygujący polski erotyk. Większość recenzentek pewnie zachwyci się zakończeniem. Ja oceniam go na chłodno z dużym dystansem. Po prostu takiego finału się spodziewałam. Moim skromnym zdaniem Kostandina uważam za bardzo dobry erotyk i mocny debiut. Nie mogę się doczekać kolejnej odsłony losów bohaterów. Bez dyskusyjnie, drugą częścią autorka uratowała tę powieść. Gorąco polecam. Justyna.ju


Moja ocena 7


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT 

27 września, 2020

"Mowa roślin" Alice Vincent

AUTOR: Alice Vincent

TYTUŁ: Mowa roślin

TŁUMACZENIE: z angielskiego Katarzyna Mojkowska, Agata Pryciak  

WYDAWNICTWO: MUZA SA, Warszawa 2020 r.

OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 416.  


Z okładki:

Piękna, liryczna opowieść o tworzeniu swojego miejsca na Ziemi, dostrzeganiu tego, co w życiu ważne i czerpaniu radości z obcowania z Naturą.

Alice Vincent dzieli się swoją ogrodniczą przygodą i pokazuje nam, którzy ponad połowę życia spędzamy w cyberprzestrzeni, rozmawiamy z przyjaciółmi za pomocą komunikatorów, rzadko chodzimy do lasu lub na łąkę, a za to codziennie wiele godzin spędzamy przed ekranem komputera, w jaki sposób sprowadzenie roślin do domu może pomóc zdrowo żyć. Książka jest jak powiew świeżego powietrza w centrum miasta. Jest to swoisty hołd dla Natury, której tak wiele zawdzięczamy.

Kiedy życie Alice wywróciło się do góry nogami, kobieta odkryła, jak dużo radości i satysfakcji dostarcza jej uprawianie małego ogródka, który urządziła na balkonie. Obserwowanie kiełkujących roślin, kwiatów i pnących się winorośli sprawiało, że czuła spokój.


Zafascynowana nowo odkrytym hobby zaczęła śledzić drogę, jaką przeszły niektóre gatunki roślin – od mających stanowić namiastkę ojczyzny na obcej ziemi egzotycznych gatunków przemycanych w kieszeniach imigrantów, po pierwsze ogrody botaniczne i opracowania naukowe dotyczące roślin. Autorka zręcznie przeplata swoją osobistą historię z wiedzą botaniczną, podkreślając znaczenie, jakie w naszym życiu odgrywają rośliny.                                                           


    

      Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w okładce tej książki i musiałam ją przeczytać, czego nie żałuję. Jest to piękna opowieść o młodych osobach, które muszą dojrzeć i zdają sobie sprawę, że nie wszystko, co sobie zaplanują- spełni się. Tak właśnie dzieje się z główną bohaterką Alice, która ma  poukładane życie- kochającego chłopaka, dobrą pracę i własne mieszkanie na kredyt. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że jej życie to rutyna.  W tym jednak  uświadamia ją chłopak, gdy od niej odchodzi.       I trzeba zaczynać wszystko od nowa. 

       W przetrwaniu najtrudniejszych chwil pomagają jej rośliny, te z jej balkonu i z otaczającego świata.  Historia napisana jest pięknym językiem, pasjonatom botaniki spodobają się informacje            o odkrywcach różnych roślin, wplatane w treść opowieści. Szczególnie polecam tę książkę osobom, które pasjonują się światem roślin, ale także laikom, bo od autorki można się zarazić pasją pielęgnacji roślin. 


        Bardzo podoba mi się opis życia współczesnych millenialsów, którzy żyją w świecie komunikatorów, a zapominają, że istnieje prawdziwe życie, poza instagramem                         i facebookiem. Polecam z całego serca tę opowieść, bo jest piękna i mądra. Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania cudownej i mądrej opowieści.




20 września, 2020

"Kobieta w czerni" Kerry Wilkinson

AUTOR: Kerry Wilkinson
TYTUŁ: Kobieta w czerni
TŁUMACZENIE: Tomasz Illg
WYDAWNICTWO:  Dragon Bielsko Biała 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 368
z okładki:
W centrum Manchesteru zostaje znaleziona ludzka ręka, której brakuje palca. Jedyną wskazówką, jaką dysponuje sierżant Jessica Daniel, jest nagranie z miejskiego monitoringu, na którym kobieta w długim czarnym płaszczu ostrożnie układa odciętą kończynę na ziemi. Reszty ciała nie ma. Któregoś dnia policjantka otrzymuje makabryczną przesyłkę z brakującym palcem…
W tym samym czasie ginie bez śladu żona brytyjskiego parlamentarzysty. Jessica musi prowadzić swoje śledztwo bez wsparcia przełożonych i zainteresowania mediów. Wkrótce policja znajduje kolejne odcięte dłonie…

 


Kobieta w czerni to trzeci tom serii o detektyw Jessice Daniel. W centrum Manchesteru zostaje znaleziona ręka, której brakuje palca. Na miejskim monitoringu widać jak kobieta w długim czarnym płaszczu, ostrożnie układa odciętą kończynę. Wkrótce sierżant Daniel odbiera makabryczną przesyłkę. Na dodatek w tym samym czasie ginie bez śladu żona brytyjskiego parlamentarzysty. Czy te dwie odrębne sprawy mają wspólny mianownik? Kim jest tajemnicza Kobieta w czerni?


To moje pierwsze spotkanie z piórem Kerrego Wilkinsona. Mam mocno mieszane odczucia. Książka niby dobra, pomysł świetny i to całe zawoalowanie z podrzucanymi fałszywymi tropami - super! Ale! No właśnie wszystko byłoby w dziesiątkę, tylko, że ja OD RAZU wpadłam na trop mordercy. Niestety nie myliłam się. Więc element zaskoczenia w tym przypadku jest zerowy. Bądźmy szczerzy, to w książce odgrywa kluczową role. Druga rzecz, akcja tak bardzo rozciągnięta w czasie, że z dość ciekawej fabuły robią się flaki z olejem. Przed totalną katastrofą ten kryminał ratuje styl i język. Naprawdę dobrze się czyta. Oczywiście są momenty, gdzie dość konkretny styl autora zmienia się w bezsensowną paplaninę. Widocznie takie uroki książek Wilkinsona.


Pomimo kilku rażących błędów Kobietę w czerni oceniam bardzo dobrze. Autor skutecznie potrafi zaciekawić czytelnika, a ten nie może tak po prostu porzucić historii. Koniecznie chcemy się dowiedzieć po co, i dlaczego morderca przyjął taki a nie inny modus operandi. Jeśli będę miała okazję z pewnością sięgnę po inne powieści Kerrego Wilkinsona. Tym czasem Kobietę w czerni polecam! Justyna.ju

Moja ocena7

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Dragon

 




13 września, 2020

"To tylko przyjaciel" Abby Jimenez

 
AUTOR: Abby Jimenez
TYTUŁ: To tylko przyjaciel
TŁUMACZENIE: Paweł Wolak
WYDAWNICTWO:  Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 480
z okładki:
Kristen Peterson nie ma czasu dla facetów, którzy nie rozumieją jej poczucia humoru, ma go za to zawsze dla przyjaciół, ukochanego psa i własnej firmy, którą prężnie rozwija. Chciałaby mieć czas także dla swojego chłopaka Tylera, niestety on wiecznie nieobecny robi karierę w armii na zagranicznych kontraktach. Czas na macierzyństwo nigdy dla Kristen nie nadejdzie, niedługo przejdzie operacje, po której nie będzie mogła mieć dzieci. Wcześniej jednak odbędzie się ślub jej najlepszej przyjaciółki, Sloan. Kristen pomaga w przygotowaniach do wesela. Kiedy poznaje drużbę pana młodego, czuje że pojawia się między nimi niewytłumaczalnie silna chemia. Josh Copeland jest zabawny, seksowny, świetnie reaguje na jej sarkastyczne komentarze i wie, że kiedy Kristen robi się zła, trzeba po prostu dać jej dobrze zjeść. Jest jednak coś, co sprawia, że Josh może być dla Kristen jedynie przyjacielem, nigdy kimś więcej. Josh marzy o dużej rodzinie, a Kristen przecież nie mogłaby mu jej dać. Decyduje się więc na ryzykowny status relacji: friends with benefits. Choć taki układ teoretycznie wydaje się prosty, w praktyce jednak będzie bardzo skomplikowany… 
 

W Stanach Zjednoczonych debiutancką powieść Abby Jimenez To tylko przyjaciel okrzyknięto najlepszym romansem 2019 roku. Bez wątpienia ta książka w swoim gatunku jest najlepszą lekturą urlopową.

Kristen Peterson - inteligentna zorganizowana dziewczyna. Wydawać by się mogło, że prowadzi ułożone, szczęśliwe życie. Wszyscy ją uwielbiają, ma wspaniałych przyjaciół i zabójczo przystojnego faceta. Niestety Tyler służy w armii i nie ma go w domu. Ten stan wkrótce ma ulec zmianie, w tak zwanym międzyczasie Kristen przygotowuje się do ślubu najlepszej przyjaciółki. Gdy poznaje dróżbę pana młodego wie, że to jest ten jedyny. Niestety Josh marzy o dużej rodzinie, a Kristen tuż po ślubie Sloan z przyczyn zdrowotnych poddaje się zabiegowi, po którym nigdy nie zajdzie w ciąże... Dlatego postanawia, że z Joshem łączyć ich będzie tylko friends with benefits...

To tylko przyjaciel,
to książka która gra na emocjach. Tu śmiejemy się na całe gardło i płaczemy jak bobry. To, co ujęło mnie w powieści Abby, to nie styl, nie język, tylko poruszenie naprawdę trudnych wstydliwych tematów. Ten romans to nie kolejny erotyczny bełkot napalonej pustej dziuni. Autorka po przez postać Kristen chce uzmysłowić czytelniczką, które być może właśnie zmagają się z podobnym problemem, że bezpłodność nie definiuje ich jako osoby. A ich wartość nie zależy od liczby urodzonych dzieci.

To tylko przyjaciel to bardzo realistyczna historia młodej osoby walczącej z rozpaczą i poczuciem, że jest ułomną kobietą. To również historia mężczyzny dla którego szczęście tej jedynej jest najważniejsze. To opowieść o bezwzględnej akceptacji siebie i drugiego człowieka. Napisana lekkim piórem i z humorem czyta się niezwykle szybko. Jedynie do czego się doczepię, to, do rozciągniętej w czasie akcji. Są momenty, gdzie jest niezwykle ciekawie, aż tu nagle akcja zwalnia i czytamy przez trzy rozdziały o bzdurach! Zdecydowanie powieść powinna być krótsza, dzięki temu zostałaby pozbawiona mniej interesujących momentów. A akcja zyskałaby jednolite ciekawe tempo. Mimo tych drobnych wad książkę serdecznie polecam! Justyna.ju

Moja ocena 7

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA









07 września, 2020

"Gorące lato" Paulina Świst, Anna Wolf, Anna Langner, Agnieszka Lingas - Łoniewska, Alicja Sinicka, Agata Suchocka, Agnieszka Siepielska, Marta W. Staniszewska, Anna Szafrańska, J.B. Grajda


AUTOR: Paulina Świst, Anna Wolf, Anna Langner, Agnieszka Lingas - Łoniewska, Alicja Sinicka, Agata Suchocka, Agnieszka Siepielska, Marta W. Staniszewska, Anna Szafrańska, J.B. Grajda
TYTUŁ: Gorące lato
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 448
z okładki:
Gorące lato, plaża, szum fal, chłodne bryzgi morskiej wody, opalone ciała, nastrój wakacyjnego odprężenia… Najpierw ukradkowe, potem coraz śmielsze spojrzenia, uśmiechy… Przyspieszone oddechy, muśnięcie, dotyk dłoni, pocałunek… Wakacyjny romans, wakacyjna przygoda, wakacyjna namiętność. Namiętne historie, które mogły wydarzyć się naprawdę, które znowu mogą się wydarzyć – kto wie, może już się wydarzyły?


Dziesięć najpoczytniejszych polskich autorek powieści erotycznych w jednej książce! Gorące lato, to zbiór opowiadań mocno erotycznych i równie mocno prowokacyjnych. To także opowieści o miłości, pożądaniu, ukazujące z kobiecej perspektywy seks i romans w rozmaitych sceneriach (plaża, pociąg, samolot). Oprócz całej otoczki cielesnych uciech, przeczytamy historie o miłości ponad wszystko, o poszukiwaniu szczęścia i spełnianiu marzeń. 


Gorące lato to drugi zbiór opowiadań jaki miałam przyjemność czytać tego lata. Nie byłabym sobą jakbym nie porównała tych dwóch książek. Miłość w widokiem na morze, to typowo kobiece opowiadania, historie bardzo życiowe. Natomiast Gorące lato ze swoimi mocno erotycznymi historiami, mam wrażenie, że oczaruje więcej czytelniczek. Szkoda! Moje odczucia są zupełnie odmienne. Ponieważ w tym zbiorze na uwagę zasługuje tylko jedno opowiadanie, Tylko ty Alicji Sinickiej, piękna opowieść zakochanej do granic możliwości kobiety. Sposób poprowadzonej narracji sprawia, że na początku stereotypowo oceniamy bohaterkę. Stopniowa niechęć ustępuje miejsca trosce i współczuciu. Trzymamy kciuki za jej szczęście. I to tyle jeśli chodzi o ciekawe opowiadania, którym warto poświęcić chwilę uwagi. Wspomnę jeszcze Natchnienie Pauliny Świst. Czytałam tylko trzy książki jej autorstwa. Opowiadanie owej pani jest całkowicie w klimacie serii o prokuratorze Zimińskim. Charakteryzuje się ostrym językiem i ostrym seksem. Bohaterowie mino, że całkowicie różni od pary adwokatów ze śląska to, jakże do nich podobni. Jak odbici z kalki. Te same charaktery te same odzywki. Słabe to trochę. Dla porównania w Miłości z widokiem na morze, takich opowiadań, które zachwycają i zapadają w pamięć wyłapałam trzy!


Mimo, że nie przepadam za powieściami erotycznymi. Gorące lato polecam. Książka idealna na urlop, lekka, szybko się czyta, a nie skomplikowana fabuła pozwoli całkowicie się odstresować! Justyna.ju


Moja ocena 7


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT

30 sierpnia, 2020

" Miłość z widokiem na morze" Ilona Gołębiewska, Magda Knedler, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas - Łoniewska, Katarzyna Misiołek, Natasza Socha, Małgorzata Warda, Magdalena Witkiewicz

AUTOR: Ilona Gołębiewska, Magda Knedler, Agnieszka Krawczyk, Agnieszka Lingas - Łoniewska, Katarzyna Misiołek, Natasza Socha, Małgorzata Warda, Magdalena Witkiewicz
TYTUŁ: Miłość z widokiem na morze
WYDAWNICTWO:Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 352
z okładki:
Spacery w świetle zachodzącego słońca. Pierwsze nieśmiałe zauroczenia, niewinne flirty i niespodziewane wybuchy uczuć. Wakacje, słońce i wspomnienia.
Mistrzynie polskiej literatury obyczajowej stworzyły zbiór opowieści o miłości, która przydarzyła się nad morzem. Ich bohaterki spotkają tam miłość swojego życia, czasem odważą się na krok, który zupełnie zmieni ich losy lub przeżyją chwilę zapomnienia. Niektóre z nich przywołają wspomnienia niezwykłych chwil albo ponownie odkryją to, co w ich życiu jest najcenniejsze.

Najpoczytniejsze polskie autorki powieści obyczajowych stworzyły zbiór opowiadań o miłości, którym towarzyszył szum Bałtyku. Osiem różnych kobiet. Osiem charakterów. Osiem historii i osiem wzruszeń.

Każda z opowieści ma swój styl charakteryzujący autorkę. Przyznam, że z tego grona znam tylko Ilonę Gołębiewską i Katarzynę Misiołek. Większość opowiadań jest dość lekka, zbyt oczywista. Poziomem odbiegają trzy historie. Guaguanco Magddy Knedler, Wyjątkowo zimny maj Magdy Witkowicz, i petarda wśród tych antologii, najbardziej wzruszająca opowieść Jak dzień i noc Małgorzaty Wardy. To opowiadanie nie ma słabych stron, rewelacyjna narracja i świetny pomysł. Taki bardzo życiowy, nie do końca kolorowy. Jednym słowem najlepsze opowiadanie w tym zbiorze. Na pewno zapoznam się z książkami pani Wardy!

Reasumując świetna książka. Taka w sam raz na urlop. Szybko się czyta. Lekka, bardzo wakacyjna. Myślę, że czytelniczki powieści obyczajowych będą w pełni usatysfakcjonowane. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 8

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA

"Czas wolny w PRL" Wojciech Przylipiak

AUTOR: Wojciech Przylipiak
TYTUŁ: Czas wolny w PRL
WYDAWNICTWO: Sport i Turystyka MUZA,Warszawa 2020 r.
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami, stron 384.


Z okładki:
Czas wolny w PRL. To on w ogóle istniał? A może było go za dużo? Jedno jest pewne: relaks w nieoczywistym świecie minionej epoki to towar nieco wybrakowany.

W latach 50. młodzi odkryli uroki podróżowania autostopem i z książeczką autostopowicza w ręku ruszyli w Polskę. Inni dopiero oswajali się z wolnymi dniami i na wakacje wybierali się z Funduszem Wczasów Pracowniczych, a udany turnus zależał od pomysłowości kaowca. W latach 60.,kiedy akurat w ramach czynu społecznego nie trzeba było sprzątać ulic albo budować przedszkola, ludzie gromadzili się w domach przy słuchowisku radiowym W Jezioranach albo przed telewizorami, żeby obejrzeć Bonanzę lub Wojnę domową. W latach 70. Polacy chętnie korzystali z wypoczynku na coraz liczniejszych polach campingowych, gdzie z trudem zdobyte namioty sąsiadowały z przyczepami campingowymi Niewiadów. Podczas festynów organizowanych z okazji świąt 22 lipca i 1 maja zajadali się watą cukrową, którą popijali wodą z saturatora. Gdy sprzyjała pogoda korzystali z nadwiślańskich plaż i uroków ogródków działkowych. W wolnych chwilach odwiedzali bibliobusy, kina (również te objazdowe), kluby prasy i książki czy ośrodki Praktyczna Pani. Młodzież przesiadywała na podwórkowym trzepaku, dziewczynki grały w gumę, chłopcy w kapsle. W latach 80. „odkryli” komputer i wideo.

Czas wolny w PRL miał różne oblicza. Jedni zdawali się na to, co proponowały władze. Inni nie pozwalali się zamknąć w sztywnych ramach peerelowskiego „jedynie słusznego” relaksu i płynęli osobnym nurtem.

Książka Wojciecha Przylipiaka to pełen anegdot reportaż o wypoczynku po pracy i szkole, na co dzień i od święta, słowem o wolnych chwilach obywateli w ich ludowej ojczyźnie.




        Gdy zobaczyłam okładkę książki i tytuł, to wiedziałam, że muszę te książkę mieć. Odkąd pamiętam kochałam oglądać Zmienników, Alternatywy 4 i wszystkie inne filmy Barei. Pamiętam czasy opisywane w książce, późne lata 80. Na studiach uwielbiałam zagłębiać się w książki z tamtych czasów i tak mi zostało do dziś.
        Pozycja ta jest znakomitym wehikułem czasu, podróżą sentymentalną lub zwyczajnie książką historyczną dla ludzi, którzy urodzili się później, a interesują się historią Polski. Napisana jest          w bardzo dowcipny sposób, ładną polszczyzną,  zdjęć jest mnóstwo, praktycznie co trzecia strona.              Autor musiał się solidnie napracować, by ją napisać. Z ogromną przyjemnością przeczytałam książkę. Mam nadzieję, że pisarz nie poprzestanie na jednym tomie i poznamy więcej ciekawostek     i historii  z czasów PRL-u. Jest to na prawdę obszerne kompendium wiedzy na temat, jak kiedyś ludzie spędzali wolny czas. I patrząc na dzisiejsze czasy, to jest mi trochę wstyd, widząc, co my robimy, a jak można było kiedyś się bawić, jakie były relacje międzyludzkie. Mieliśmy mniej, ale paradoksalnie byliśmy bogatsi w wyobraźnię, pomysłowość i byliśmy ze sobą tak na prawdę, bez ograniczeń.
Książkę polecam każdemu. Będę często do niej wracać. Maa

Moja ocena 10

Dziękujemy Wydawnictwu MUZA za możliwość zagłębienia się w fascynującą podróż sentymentalną.

18 sierpnia, 2020

"Nieuporządkowane życie planet" Paul Murdin

AUTOR: Paul Murdin
TYTUŁ: Nieuporządkowane życie planet
TŁUMACZENIE: Jolanta Sawicka
WYDAWNICTWO:  MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, ze skrzydełkami stron 352
z okładki:
Planety, podobnie jak ludzie, mają swoją burzliwą historię, a ich losy obfitują w wiele dramatycznych wydarzeń i zwrotów akcji.
Wydaje się nam, że Układ Słoneczny działa z doskonałą regularnością, jak zegarek albo instrumenty w Planetarium. W krótkiej skali czasowej rzeczywiście tak jest. Ale kiedy wydłużymy perspektywę, zobaczymy, że planety i ich satelity mają pasjonujące, pełne wydarzeń życie.
Nowa, zachwycająca książka Paula Murdina, będąca ukoronowaniem życia poświęconego astronomii, jej cudom i dziwom, ukazuje wszystko to, co chcielibyśmy wiedzieć o planetach, ich satelitach i naszym miejscu w Układzie Słonecznym. Murdin, opisując planety, traktuje je nieomal tak, jakby były ludźmi – z bogatą historią i osobowością. 


Gotowi na iście kosmiczną podróż?!

Paul Murdin pracował jako astronom w Stanach Zjednoczonych, Australii, Szkocji i Hiszpanii. Królowa przyznała mu tytul Oficera Orderu Imperium Brytyjskiego za zasługi w dziedzinie astronomii. Emerytowany profesor Astronomii na Uniwersytecie Cambridge, kocha kosmos i kocha o nim rozmawiać.

Kosmos fascynuje od zawsze. Wciąż nie do końca zbadany skrywa wiele tajemnic. Wydawałoby się, że Układ Słoneczny to perfekcyjne dzieło, które działa niczym szwajcarski zegarek. Nic bardziej mylnego. Każda planeta może pochwalić się swoją burzliwą historią. I nie raz nas zaskoczyć. Czy wiedzieliście, że Mars uznany za Czerwoną Planetę, kiedyś był niebieski? Albo, że na największym księżycu Saturna, Tytanie znajduje się jezioro płynnego metanu? Nie? W takim razie koniecznie sięgnijcie po lekturę profesora Murdina.

Nieuporządkowane życie planet
napisane w przystępnej formie. Podzielone na rozdziały, a każdy z nich poświęcony osobnej planecie, daje nam jasny obraz w przekazie autora. Z tej książki dowiemy się nie tylko jak zmieniał się wszechświat. Ale także jak na przestrzeni wieków zmieniały się nasze wyobrażenia na temat Kosmosu.

Reasumując Nieuporządkowane życie planet, to doskonała lektura nie tylko dla pasjonatów kosmosu. Tu ciekawostki przeplatają się z zaskakującymi faktami. Na końcu książki znajduje się słowniczek fachowych terminów użytych w tekście. Ja tę pozycję oceniam nad wyraz wysoko. Czyta się z wielkim zainteresowaniem i przyjemnością. Warta przeczytania. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 10 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu MUZA SA

07 sierpnia, 2020

"Niegrzeczny idol" Kristen Callihan

AUTOR: Kristen Callihan
TYTUŁ: Niegrzeczny idol
TŁUMACZENIE: Julia Gabriel
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, stron 383
z okładki:
Ona – zwykła dziewczyna. Domatorka, wręcz outsiderka, o przeciętnej urodzie, długich, prostych włosach w kolorze mokrego piasku. On – facet o powierzchowności herosa i boskiej arogancji. Wokalista i gitarzysta jednego z najpopularniejszych na świecie zespołów rockowych, który wiedzie życie jak w cudownym śnie. Nieziemsko przystojny, czarujący, seksowny i… perwersyjny. Na pierwszy rzut oka różni ich dosłownie wszystko. Łączy? Muzyka i niewytłumaczalna chemia.
Niczym w kinowym hicie Narodziny gwiazdy wspólna trasa koncertowa daje początek miłości pełnej namiętności i pożądania. Miłości bożyszcza tłumów Killiana do Libby – zwykłej dziewczyny z sąsiedztwa, która okazała się bardziej uzależniająca niż wszystkie fanki świata.
Czy dziewczynie uda się zatrzymać idola, skoro cały świat chce jej go odebrać? 


Miłość w rytmie rocka!


Liberty zwykła dziewczyna, o przeciętnej urodzie, domatorka. Ceni ciszę i monotonie. Kilian rockmen. Wokalista i gitarzysta najpopularniejszego rockowego zespołu. Wspólna pasja daje początek miłości. Ale czy tak dwa różne światy da się połączyć? Czy Libby odnajdzie się w związku z niebieskim ptakiem jakim jest Kilian?


Do tej lektury pełna uprzedzeń podeszłam z dużą rezerwą. Ale już po pierwszym rozdziale wiedziałam, że ta pełna namiętności i muzyki historia wciągnie mnie całkowicie. Narracja prowadzona z dwóch perspektyw nadaje smaczku całej fabule. Różnorodność bohaterów, sprawia, że książka nie jest nudna, ani infantylna. Co prawda może nasuwać skojarzenia z kinowym hitem Narodziny gwiazdy ale to ciut inna historia. 


Niegrzeczny idol pozytywnie mnie zaskoczył. Naprawdę ciekawy rockowo erotyczny romans. Na pewno Was nie zawiedzie. Polecam! Justyna.ju


Moja ocena 7


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA


31 lipca, 2020

"Jedyne wyjście" Ryszard Ćwirlej

AUTOR
TYTUŁ:
SERIA
WYDAWNICTWO
OKŁADKA


Z okładki:

Jest rok 2012. W małym sennym miasteczku porwany zostaje 17-letni syn miejscowego biznesmena. Porywacze kontaktują się z rodziną, żądają okupu i zabraniają informować policję. Ale wieść o porwaniu szybko się roznosi. Ojciec chce za wszelką cenę odzyskać syna, więc postanawia dogadać się z porywaczami, ale na swoich własnych warunkach. Dzięki dawnym kontaktom w świecie nie do końca legalnych interesów, próbuje sam znaleźć bandytów. Policja też wpada na ich trop. Wszystko dzięki młodej i ambitnej policjantce z wiejskiego posterunku. Zapalona motocyklistka Aneta Nowak, której specjalnością było dotąd parzenie kawy i przynoszenie drożdżówek straszymy kolegom, przypadkowo natrafia na pewien ślad i za wszelka cenę stara się to wykorzystać.



       Ryszard Ćwirlej to od lat jeden z moich ulubionych pisarzy. Gdy widzę zapowiedź wydawniczą jego książki, to jestem ogromnie szczęśliwa. Jedyne Wyjście musiało swoje odczekać w kolejce, ale jak już się dorwałam do książki, to nie mogłam już przestać czytać. Powieść wciąga od pierwszej strony     i trzyma w napięciu do końca. 
        Akcja zwarta, szybka i interesująca. Bohaterowie są tacy, że albo się ich kocha albo nienawidzi. Anetka, główna bohaterka jest kobietą jaką każda czytelniczka chciałaby być. Większość głównych bohaterów znamy z serii o milicjantach. Bardzo chciałabym kiedyś obejrzeć serial  o tych bohaterach, bo jest to gotowy scenariusz na świetny, nietuzinkowy serial. Bardzo lubię wspomnienia głównych bohaterów z czasów PRL-u. Kto zacznie od tego domu swoją przygodę z twórczością Pana Ćwirleja, może spokojnie przejść do wcześniejszych książek autora, bo wszystko jest ze sobą klarownie powiązane. 
        Humor tryska jak w każdej książce. I najważniejsze, co niestety zdarza się niezmiernie rzadko w literaturze w ogóle, to każdy bohater, nawet trzecioplanowy ma swój własny język. Nikt nie mówi w taki sam sposób, niektórzy mają jakieś powiedzonka, wiele osób mówi poznańską gwarą. Dla mnie jest to najważniejsza i najpiękniejsza cecha twórczości autora.
    Polecam z całego serca. Maa
Moja ocena 10.

Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA, za możliwość przeczytania fantastycznej książki.

30 lipca, 2020

"Zmysłowy anioł stróż" Kristen Ashley

AUTOR: Kristen Ashley
TYTUŁ: Zmysłowy anioł stróż
TŁUMACZENIE: Agnieszka Lipska - Nakoniecznik
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, stron 512
z okładki:
Jet McAlister nie ma w  życiu lekko. Ciężko chora matka wymagająca stałej opieki, nieodpowiedzialny ojciec, który przypomina sobie o córce tylko wtedy, gdy potrzebuje pieniędzy i praca na dwa etaty mocno dają jej w kość. Ale Jet nie należy do osób, które łatwo się poddają. Eddi Chavez wpadł jej w oko, bo jest seksowny, czuły i odpowiedzialny. Jet jest jednak przekonana, że taki mężczyzna nigdy nie odwzajemni jej uczuć. Co prawda mężczyzna wyraźnie się nią interesuje, ale zakompleksiona i uparta dziewczyna zdaje się tego w ogóle nie zauważać. Kiedy do miasta wraca ojciec Jet, który po raz kolejny zadarł z niewłaściwymi ludźmi, dziewczyna wpada w kłopoty, z których tylko Eddie i jego koledzy mogą ją wyciągnąć. Mężczyzna wreszcie będzie miał okazję udowodnić, że nie jest mu obojętna i zawsze może na nim polegać. Ale nieprzywykła do korzystania z pomocy innych Jet zrobi wszystko, by Eddie nie mógł się wykazać. Im dłużej będzie się opierać, tym większe niebezpieczeństwo będzie jej grozić.


Brudne interesy, uparta i piękna kobieta, oraz seksowny stróż prawa. Mówi Wam to, coś? Nie, nie, nie chodzi o Córkę gliniarza, ani o serię Idealny mężczyzna. Mam namyśli najnowszą książkę Ashley Zmysłowy anioł stróż. To druga część cyklu Roch Chick.

Jet McAlister, to sympatyczna dziewczyna, której życie nie rozpieszcza. Pracuje na dwa etaty, dodatkowo opiekuje się chorą matką. Do miasta wraca ojciec Jet, który o córce przypomina sobie wtedy, gdy potrzebuje pieniędzy. Tym razem wpadł w poważne kłopoty.

Eddie Chavez to facet o którym marzą wszystkie kobiety. Seksowny, czuły i odpowiedzialny. I to właśnie on zwrócił uwagę na przeciętną Jet. Niestety zakompleksiona dziewczyna kompletnie tego nie zauważa. W między czasie problemy ojca pogłębiają się co raz bardziej. I tylko jedna osoba może uratować McAlister. Tak, jest nią Chavez...

Jak widać każda książka Kristen posiada taką samą fabułę i takich samych bohaterów. Zmianie ulegają tylko imiona i wygląd zewnętrzny. Co do osobowości, każda główna postać jest kalką postaci z poprzedniego tomu. Te książki już dawno przestały mnie zaskakiwać. Wręcz mnie śmieszą i nudzą jednocześnie. Zachodzę w głowę, jak Kristen z powielaną fabułą odnosi kolejny literacki sukces? Dziewczyny nie znudziło Wam się czytanie jednego i tego samego w kółko? W Zmysłowym aniele stróżu dostrzegłam jeden plus. Mianowicie Jet, jest mniej irytująca od tytułowej Córki gliniarza. Dla kobiet, które oczekują od książki zaskakującej i erotycznej fabuły na poziomie niech tę autorkę omijają szerokim łukiem. Dla tych co chcą czytać byle co, byle by było śmieszne i ckliwe polecam serie Chcik Rock. Będziecie zachwycone. Justyna.ju

Moja ocena 4

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu AKURAT

21 lipca, 2020

"Zdrada doskonała" Lauren North

AUTOR: Lauren North
TYTUŁ: Zdrada doskonała
TŁUMACZENIE: Agnieszka Walulik
WYDAWNICTWO: W.A.B. Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, stron 384

z okładki:
Tess jest załamana po niespodziewanej śmierci męża. Pozostał jej już tylko syn Jamie – zrobiłaby wszystko, aby go chronić, ale w tej chwili nie bardzo radzi sobie z życiem. Wszystko się zmienia, kiedy do drzwi ich domu puka Shelley, która zajmuje się pomaganiem osobom zmagającym się z utratą kogoś bliskiego. Wyrozumiała i życzliwa kobieta obiecuje, że pomoże Tess przetrwać ten najtrudniejszy okres w życiu.
Kiedy jednak dochodzi do serii niepokojących wydarzeń i pojawiają się różne pytania w związku ze śmiercią męża, Tess zaczyna podejrzewać, że Shelley może mieć ukryty motyw. Wie, że musi dołożyć wszelkich starań, aby zapewnić bezpieczeństwo Jamiemu – lecz nigdy jeszcze nie czuła się równie bezbronna.


Podobno królowa jest tylko jedna! W takim razie jest nią Lauren North, autorka powieści psychologicznych z suspensem.

Tess załamana niespodziewaną śmiercią męża, popada w coraz większą depresje. Jedyne co trzyma ją przy życiu to syn Jamie. To dla niego co rano robi śniadanie. Dla niego próbuje wziąć się w garść. Bo Jamie to jej cały świat. Pewnego dnia poznaje Shelley. Kobiety dość szybko się zaprzyjaźniają. Niestety po serii niepokojących zdarzeń, Tess nabiera pewności, że Shelley nie jest oddaną przyjaciółkom, tylko wrogiem... Ale nikt nie chce jej słuchać...

Takich książek jak Zdrada doskonała jest naprawdę niewiele. Czytelnik od razu zagłębia się w świat Tess. Wiemy, że coś tu nie gra, ale nie wiemy co. Mimo, że mamy prawdę podaną na tacy. Nie widzimy jej. Jesteśmy zbyt zamroczeni. Podobnie jak pozostali nie zwracamy uwagi na szczegóły, głusi na krzyk rozpaczy Tess.

Tej książki nie da się zwyczajnie odłożyć na półkę. Ta historia jest z nami przez całe 384 strony, które chcemy jak najszybciej przeczytać, jednocześnie dawkować informacje które powoli do nas docierają. Powieść napisana fenomenalnie! Kocham fabułę z suspensem, bo wiem, że takowa mnie zaskoczy. Tak było w przypadku Zdrady doskonałej. Mimo, że coś podejrzewałam końcówka i tak mną wstrząsnęła. Z niezwykłą skrupulatnością i autentycznością został tu opisany stan Tess. Autorka perfekcyjnie weszła w role wdowy. A jej wnikliwa psychoanaliza pozwala czytelnikowi "zajrzeć do głowy" głównej bohaterki i razem z nią przeżywać stratę najbliższej osoby.

Jednym słowem Zdrada doskonała jest po prostu doskonała. Najlepszy thriller psychologiczny jaki czytałam kiedykolwiek! Polecam! Rewelacja! Justyna.ju

Moja ocena 10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu W.A.B.

"Czarne koty" Edgar Hryniewicki

AUTOR: Edgar Hryniewicki
TYTUŁ: Czarne koty(tom 1)
WYDAWNICTWO: Novae Res, Gdynia 2020 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 503


Z okładki:

W czasach spisków, zdrad i chwiejnych sojuszy zacierają się granice między dobrem i złem.

Nadchodzą mroczne czasy dla handlowego miasta Thornis. Zagrażają mu wrogie Królestwa Południa, spustoszone przez długotrwałe wojny i suszę, a także bunt powiązanej z nieprzyjaciółmi szlachty. Tymczasem Mins, nastoletni syn szkutnika, marzy, by dokonać wielkich rzeczy i wyróżnić się spośród rówieśników przytłoczonych szarą rzeczywistością metropolii. Los zsyła mu szansę na spełnienie tych snów i już wkrótce chłopak zostaje przyjęty do tajnej organizacji, która ma na celu ratowanie Thornis przed skutkami nieuchronnie nadciągającej wojny. Czy jednak poświęcenie okaże się warte tego, co czeka go na końcu tej trudnej i ryzykownej drogi? Czy będzie umiał odróżnić przyjaciół od wrogów, a dobro od zła? Dokąd zaprowadzi go pragnienie walki o ojczyznę?

Wiara, siła i honor to hasła, którym winni być oddani członkowie tej organizacji. Wiara zarówno w CzworoBoga, jak i w siebie, swą rodzinę oraz przyjaciół, wiara w swe możliwości i przekonania. Siła – po równo – fizyczna i psychiczna, bo bez jednej bardzo trudno o drugą. By w obliczu strachu zwyciężyła wiara i własna moralność – to trudne zadanie. Honor. Bynajmniej nie chodzi tu o już przeżyty kodeks rycerski. Każdy sam sobie powinien stawiać wyzwania, zwane właśnie honorem.

       Byłam ogromnie ciekawa, tej pozycji, szczególnie, że miałam okazję popisać e-maile z samym autorem, który jest bardzo sympatycznym człowiekiem. Interesowało mnie, co może stworzyć tak młody autor, bo książkę swą zaczął pisać w wieku 17 lat i skończył po 3 latach. 
      Moim ogromnym zaskoczeniem jest język powieści, tak staranny i dopracowany, jakby autor dopieszczał każde napisane zdanie. Takiej staranności trudno się dopatrzeć u współczesnych autorów, szczególnie młodego pokolenia. Pisarz wybrał sobie trudny gatunek- fantasy, bo zadziwić, zafascynować czytelnika nie jest łatwo. Stworzyć nowy świat, potwory, inną rzeczywistość. I tu zabrakło mi trochę tych elementów. Były, ale za mało. Stwierdzam, że bardziej jest to powieść przygodowa z elementami fantasy. Mam nadzieję, że w następnych częściach(a ma być to trylogia) będzie więcej potworów, dziwolągów, że bardziej poznamy ten fantastyczny świat. Fajnie, że jest stworzona nowa rzeczywistość- nowe kraje, religia, rytuały, to jest bardzo interesujące, znajdzie się także czarownica. 
       Postacie też są żywe, nieszablonowe, można się do nich przywiązać. Wydaje mi się, że autor lubi twórczość Sienkiewicza, bo pewne zwroty wskazują na to. Oczywiście jak to w fantasy, nie mogło zabraknąć szczegółowych mapek, które są dopracowane do perfekcji. 
      Polecam tę książkę, jeśli chcecie przeczytać opowieść w pięknie napisanej polszczyźnie i poznać nowe krainy. Ta książka jest dla mnie szczególna, bo ma autograf autora.Maa
Moja ocena 8

Dziękuję autorowi oraz wydawnictwu NOVAE RES za możliwość przeczytania świetnej książki oraz promowanie polskich, zdolnych autorów.

20 lipca, 2020

"Chemik" Piotr Wójcik

AUTOR: Piotr Wójcik
TYTUŁ: Chemik
SERIA: Metropolia, tom 2
WYDAWNICTWO: Dragon, Bielsko- Biała, 2020 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 320.




Z serwisu Lubimy Czytać:

Drugi tom serii kryminalnej Metropolia. Komisarz Sabina Trzmiel otrzymuje wezwanie na katowickie osiedle Gwiazdy, gdzie z balkonu wypadł młody chłopak. Intuicja podpowiada jej, że nie ma do czynienia z samobójstwem. Kto mógłby pragnąć śmierci utalentowanego studenta? Tropy prowadzą zarówno w tragiczną przeszłość ofiary, jak i poprzez środowiska śląskich dilerów…


      Druga część serii o katowickich policjantach ma innego głównego bohatera, a właściwie bohaterkę, którą poznajemy w pierwszym tomie. Jest to Sabina Trzmiel- niczym nie wyróżniająca się kobieta pod czterdziestkę, rozwiedziona, z lekką nadwagą. I co mi się podoba w tej bohaterce? To, że jest zwykłą kobietą, nie seksbombą, nie jakimś genialnym śledczym. Możemy się z nią utożsamić. Nie brak jej inteligencji i błyskotliwości. Za to jej partner mocno mnie irytuje. Znów główną rolę odgrywa miasto Katowice i jej mieszkańcy. To jest bardzo fajne, bo chłonie się  miejsca i ludzi.
      Druga część jest lepiej napisana od pierwszej, autor jest coraz lepszy w swym warsztacie, ale jest jedno ale. Książka nie porywa,bo dialogi są drętwe. Trzeba by nad tym popracować. Przydałoby się też wprowadzić elementy zaskoczenia, coś co czytelnika zadziwi, zdenerwuje, zniesmaczy. Jest to książka napisana poprawnie, warsztat pisarski solidny, ale czegoś mi tu brakuje.
      Powieść można czytać nie znając pierwszej części. Jak zwykle ciekawa, klimatyczna- mroczna okładka. Jeśli lubisz polskie kryminały, gdzie ważne miejsce zajmuje miejsce wydarzeń i lubisz klasykę gatunku, to ta książka jest dla Ciebie. Maa.
Moja ocena 6
Dziękujemy wydawnictwu Dragon za przeczytanie kryminału i promowanie polskich autorów.