piątek, 15 maja 2020

"Miłość w czasach zarazy" Gabriel Garcia Marquez

AUTOR: Gabriel Garcia Marquez
TYTUŁ: Miłość w czasach zarazy
TŁUMACZ: Carlos Marrodan Casas
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2020
OKŁADKA: miękka, stron 494
Z okładki:
Florentino Ariza, nie całkiem urodziwy i nie całkiem utalentowany poeta, zakochuje się od pierwszego wejrzenia w Ferminie Dazie, być może najpiękniejszej dziewczynie w Cartagena de Indias. Przychylność panny zdaje się dobrze wróżyć miłosnym podchodom Florentina, ale na drodze do miłosnego spełnienia romansu staje ojciec ferminy, ktory chcąc wyperswadować córce niewczesne amory, wysyła ją w daleką podróż. Skutecznie, bo po rocznej rozłące Fermina nie rozumie już swej fascynacji śmiesznym poetą. i wychodzi za mąż za doktora Urbino. Florentino Ariza nie daje jednak za wygraną i po pięćdziesięciu jeden latach, dziewięciu miesiącach i czternastu dniach od momentu odtrącenia go przez ukochaną, ponawia swoje oświadczyny, przekonany, że miłość i życie nie znają granic.



"Jedynym bólem, jaki przeraża mnie w śmierci, jest to, że można umrzeć nie z miłości." (G. Garcia Marquez "Miłość w czasach zarazy" s 238)

Miłość w czasach zarazy autorstwa noblisty Gabriela Garcii Marqueza licząca sobie 35lat, nadal jest najpiękniejszą powieścią o miłości.
To historia Florentina, mężczyzny, który na swoją ukochaną czekał 51 lat, 9 miesięcy i 14 dni. Czekał cierpliwie, aż dobiegnie końca małżeństwo z rozsądku. Aczkolwiek szukając zapomnienia i zrozumienia u innych kobiet. Niestety żadna nie była wyidealizowaną Ferminą Dazą...

Miłość w czasach zarazy prócz tego, że jest kultową powieścią XIX wieku, to jest też powieścią magiczną. Gabriel 35 lat temu stworzył z pewną wrażliwością i sytuacyjnym dosadnym humorem, opowieść ponad czasową. Opowieść o miłości cierpliwej, dojrzałej, miłości, która przetrwa lata samotności.

Przyznam, że pierwsze sto stron szło mi  dość opornie. I byłam bliska  porzucenia lektury. Ale styl i narracja Marqueza przyciąga człowieka, nie sposób odejść od tej historii nie poznając jej zakończenia. Przyszłym czytelnikom mogę zasugerować, aby nie zrażali się początkiem ale przyzwyczaili do specyficznego stylu i rozciągniętej fabuły. Bowiem Gabriel miał tę trudną przypadłość opisywania wszystkiego z najdrobniejszymi szczegółami. Ale jak już wejdziemy w tę opowieść, to naprawdę nawet panujący narracyjno czasowy chaos nie będzie nam przeszkadzał. Jeszcze jedno! Czytelniczki lubujące się w romansach współczesnych niech tę powieść sobie odpuszczą. Nie ten poziom. Miłość w czasach zarazy, to romans z tak zwanej górnej półki. To literatura na wysokim poziomie. O tej lekturze można powiedzieć wiele, ale z pewnością nie to, że jest lekka, łatwa i przyjemna. Bohaterowie specyficzni, w szczególności Florentino nie wzbudza sympatii. Może inaczej. Na początku owszem poznajemy go jako nieśmiałego zakompleksionego młodzieńca. Z biegiem lat uf poeta nas drażni momentami bulwersuje. Jedyne odczucia jakie w nas wzbudza to litość.

Czas na rzecz najważniejszą. To historia miłosna dwojga wiekowych już osób. Jak to się współcześnie ładnie nazywa seniorów. To książka o tym, że kochać można w każdym wieku. Opisana w sposób dosadny ale ze smakiem, wygrywa wszystko! Miłość w czasach zarazy to bez wątpienia najpiękniejszy romans jaki przyszło mi czytać. Polecam! Justyna.ju

Moja ocena 10

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej książki serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza