TYTUŁ: Bellwood Quarry
WYDAWNICTWO: NOVAE RES, Gdynia 2026 r.
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron: 424.
Z okładki:
Tajna operacja pogrzebana pod warstwami kłamstw.
Jeden człowiek gotowy dokopać się do prawdy.
Były policjant Carter Williams odsiedział ponad siedem lat w więzieniu Las Cruces w Acapulco za zbrodnię, której nie popełnił. Gdy podczas zamieszek wywołanych przez gangi udaje mu się uciec, natychmiast wraca w rodzinne strony.
Tam jednak nic nie jest już takie jak dawniej. Dom w pobliżu kamieniołomu Bellwood Quarry przeraża pustką, a najbliżsi Cartera nie żyją. Kierowany żądzą zemsty, Williams próbuje odtworzyć ciąg tragicznych wydarzeń, które odebrały mu wszystko.
Wskazówki pozostawione przez ojca prowadzą go na trop tajnej operacji, w którą zamieszani są wpływowi ludzie, potężne organizacje, a nawet płatni zabójcy. Z każdym kolejnym krokiem zbliża się do prawdy, a tym samym coraz głębiej zanurza się w świat pełen przemocy, zdrady i skorumpowanej władzy.
Ta misja może kosztować go życie, ale stawka jest znacznie wyższa.
Od decyzji jednego człowieka zależą losy całego kraju.
Bartłomiej Ludwisiak ma tę niezwykłą lekkość pióra i wciągający styl, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Autor stworzył znakomitą intrygę i widać, że musiał zrobić solidny rekonesans, aby cała historia brzmiała tak wiarygodnie. Te wszystkie amerykańskie zwyczaje, opisy miast, wsi i ludzi – żeby oddać to w taki sposób, trzeba mieć naprawdę dużą wiedzę. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak realistycznie udało mu się to wszystko oddać.
Polecam
Maa
Moja ocena 8
Dziękuję wydawnictwu NOVAE RES za możliwość przeczytania książki.


































