piątek, 9 grudnia 2016

'' Pójdź na sąd boży" Mariusz Ziomecki


AUTOR: Mariusz Ziomecki
TYTUŁ: Pójdź na sąd boży (tom 2)
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2016
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, stron 414.

Z opisu wydawcy:
Część II cyklu opowieści o inspektorze Romanie Medynie znajduje parę byłych policjantów na życiowym rozstaju. Pozornie radzą sobie dobrze: Roman wykurował się po postrzale, a dwa lata po otwarciu pensjonatu Urokliwa Skarpa nad Zalewem Zegrzyńskim wychodzi na mały plus. Właściciele harują od rana do nocy, ale czerpią z tego dużo satysfakcji. Roman czasem łapie też zlecenia detektywistyczne, co łagodzi jego tęsknotę za dawną pracą i wspomaga rodzinny budżet. Jednak małżeństwo przechodzi kryzys. Podejrzliwość Barbary nie jest bezzasadna, a obustronne próby przełamania emocjonalnego impasu wydają się tylko pogarszać sytuację. W tym stanie wybuchowej sielanki wydarzenia wokół bohaterów nagle przyspieszają: Roman natrafia na pułapkę z granatem zamontowaną na ścieżce za domem, a jego brat Witold wpada na genialny pomysł, jak oskubać warszawskiego potentata na rynku nieruchomości. Wkrótce kule zaczynają świstać obok głowy detektywa, który z jednej strony nie chce się angażować w szemrane sprawy brata, z drugiej jednak nie chce dopuścić, by Witold został wykąpany w wannie z kwasem… Te wydarzenia tylko prowadzą go do naprawdę dramatycznego dochodzenia, którego zleceniodawca leży na łożu śmierci. Medyna ma ustalić, czy piękna młoda kobieta, która kilka lat wcześniej szokowała miasteczko rozwiązłością, a mężczyzn bez względu na wiek doprowadzała do seksualnej gorączki, została spalona żywcem przez zazdrosnego mężna, czy jednak przez kogoś innego, do dziś ukrytego w cieniu.




        Powieść Mariusza Ziomeckiego,to kolejna książka o zabójstwach,śledztwach i złych ludziach. Tym razem poznajemy prywatnego detektywa, który jest  hotelarzem i byłym policjantem. Dość ciekawa akcja, fajne postacie,dobrze skonstruowane.
      Jest to druga część cyklu Elementy Zbrodni.Pierwsza nazywała się Umierasz i Cię nie ma. Dobrze przyjęta przez czytelników.Mimo że książka ciekawa, to jednak nie fantastyczna, na dobrym poziomie, ale nie wzbudza we mnie jakiś szczególnych emocji.
     Koloryt lokalny bardzo mi się podoba i to, że postacie- każda z nich ma swój indywidualny język,nieraz bardzo zabawny.Maa
Moja ocena 7
Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania książki.