sobota, 12 sierpnia 2017

"Po własnych śladach" Mariusz Koperski


AUTOR: Mariusz Koperski
TYTUŁ: Po własnych śladach
WYDAWNICTWO: Astraia Kraków 2017
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, 264 strony
Z okładki:
W wigilijną noc podczas śnieżnej zamieci we wsi pod Zakopanem dochodzi do tajemniczego wypadku. Samochód znanego biznesmena wjeżdża w starą góralską chałupę, doszczętnie ją niszcząc. Kierowca ginie na miejscu. Wezwany na miejsce tragedii komendant powiatowy policji, Sławomir Derebas, stwierdza, że to, co na pierwszy rzut oka wydawało się wynikiem brawury ofiary, może być morderstwem. Sprawę komplikuje fakt, że w sprawę jest zamieszany inny policjant, komisarz Karpiel, dawniej podwładny Derebasa.


Czyta się jak kryminał skandynawski, a jest nasz, zakopiański. Akcja rozgrywa się w samym środku ostrej, nieprzewidywalnej, górskiej zimy. W wigilijny wieczór samochód wypada z drogi i przebija się przez ścianę chaty. Kierowca ginie na miejscu. Ale jego obrażenia są dość specyficzne, aby mogły powstać na skutek wypadku…
Bardzo dobry kryminał. Szybko się czyta, dużo tajemnic, matactwa i specyficzni bohaterowie. Tak w skrócie można opisać najnowszy kryminał Mariusza Koperskiego od 25 lat mieszkającego w Zakopanem i Kościelisku. Autor zaciekawia czytelnika od pierwszych stron. Intryga mocno splątana. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że jednym z podejrzanych jest policjant. Czytałam z zapartym tchem. Co do samego rozwiązania sprawy, autora poniosła wyobraźnia. Mocno wydumane. Poza tym książka świetna. Narracja ma dobre tempo, nie nudzi, a to najważniejsze. Po własnych śladach z czystym sumieniem Wam polecam. Bardzo dobry kryminał, z góralskim klimatem. Justyna.ju


Moja ocena 8

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy  Wydawnictwu Astraia