sobota, 27 czerwca 2015

"Z mocy bezprawia" Wojciech Sumliński

AUTOR: Wojciech Sumliński
TYTUŁ: Z mocy bezprawia
WYDAWNICTWO: Fronda Warszawa 2011
OKŁADKA: miękka , 400stron


Z okładki:
To opowieść o wielomiesięcznej inwigilacji przez służby specjalne III RP dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego, jego bliskich i przyjaciół. Autor bez ogródek odsłania sieć mafijnych interesów z udziałem najważniejszych osób w państwie, pisze o wielkich korporacjach i fundacjach, których jedynym celem było wyłudzenie z kasy publicznej setek milionów złotych, o rosyjskich i ukraińskich zabójcach, którzy za miejsce swych spotkań obrali polski Sejm, o tajnych interesach ludzi Wojskowej Służby Informacyjnej i o ich wpływie na losy poszczególnych osób i całego kraju. Przy okazji Sumliński ujawnia prawie nikomu nieznane kulisy najgłośniejszej a zarazem najbardziej tajemniczej zbrodni politycznej PRL – zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki."


Tę książkę powinien przeczytać każdy. Bez względu czy jest nałogowym czytelnikiem, czy w życiu w ręku nie trzymał innej powieści niż lektura szkolna. „Spowiedź” Sumlińskiego powinni przede wszystkim przeczytać ci którzy 13 maja 2008 roku i później uwierzyli mediom, że pan Wojtek jest winny. Z przykrością muszę przyznać, że prowokacja poniekąd się udała. Naród uwierzył w winne Sumlińskiego, a bohaterem okrzyknięto Komorowskiego. O rany! Dziennikarze zachowali się karygodnie odwracając się od swojego kolegi. Widocznie pojęcie „dziennikarskiej solidarności” odnosi się tylko jak to ujmuje Kataryna na portalu Salon24pl „gdy prezydentowi znowu wymsknie się „małpa w czerwonym” lub jak Dorn wyzwie was dziennikarze od „ścierwojadów”. Sorry ale przyznam mu rację.

Ale o czym naprawdę jest Moc bezprawia? Przede wszystkim o wielomiesięcznej inwigilacji samego Sumlińskiego. Przeczytamy także o aneksie do raportu WSI, o mafii i przeróżnych aferach, o najsłynniejszym świadku koronnym w Polsce Jarosławie Sokołowskim (MASA). O „Baraninie” – Jeremiaszu Barańskim. Jest też o zabójstwie ks. Jerzego Popiełuszki. A przede wszystkim przeczytamy o ludziach ze służb specjalnych i prominentnych politykach, którzy byli na usługach Pruszkowa, bądź robili z nimi interesy. Oraz skutkach nie lojalności wobec Baraniny. Gdzie syn za pazerność ojca zapłacił zdrowiem. A chodzi o rodzinę Komorowskich. Tak tych Komorowskich – naszego byłego prezydenta. Autor tą książką udowadnia, że dziennikarstwo śledcze jest we współczesnej Polsce najbardziej ryzykowną z medialnych specjalizacji. Ale potrzebną. Kim jest Wojciech Sumliński? Przede wszystkim jednym z najlepszych i najodważniejszych dziennikarzy śledczych. Opowiadający o ukrytych mechanizmach władzy i prawdziwych korzeniach polskiego bogactwa. A cenę jaką przyszło mu zapłacić za zdobycie tej wiedzy, nie pozwala wątpić w jego relację. Pracował w „Życiu”, „Wprost”, i TVP. Laureat Nagrody Ministra Spraw Wewnętrznych, za cykl reportaży o nadgranicznej przestępczości zorganizowanej pod pseudonimem Stefan Kukulski. W roku 1996 i 2006 nominowany do nagrody „Press”- w kategorii dziennikarstwa śledczego. Jako pierwszy ujawnił tajne akta świadka koronnego Jarosława Sokołowskiego – MASA, oraz kontaktów Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich z logbbystą Markiem Dochnalą.  Autor książek Kto naprawdę Go zabił? Oraz Trawa, Teresa, Robot o nieznanych okolicznościach zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki. Autor programu Oblicza prawdy o działalności SB na Lubelszczyźnie.

Reasumując dokument  jakże ciekawy, pisany w dobrym stylu i jeszcze lepszej narracji. Najciekawszy wątek książki? Dla mnie jest ich dwa. Pierwszy to wspomnienie feralnego 13 maja 2008 roku. Jakże inne od tego z relacji medialnej. Oraz zeznania Masy na temat fundacji Pro- Clivi, a raczej ich brak! Muszę przyznać, że po przeczytaniu ponad 200 stron książka zaczyna nużyć. Ale i tak uważam ją za kawał dobrej roboty panie Wojtku. Koniecznie ją przeczytajcie. Aha i uważajcie na ciężarówki ze żwirem – to nie żart. Z mocy bezprawia thriller który  napisało życie. Justyna.Ju
Moja ocena 7