wtorek, 19 maja 2015

"Wieczory w Umbrii" Marlena De Blasi

             PREMIERA 20 MAJA !!!!!!!!
AUTOR: Marlena De Blasi
TYTUŁ:Wieczory w Umbrii
PRZEKŁAD: z angielskiego Agnieszka Andrzejewska
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2015
OKŁADKA: miękka, stron 416

Z okładki:

Najnowsza powieść bestsellerowej autorki, której książki pokochały polskie czytelniczki

Cztery przyjaciółki spotykają się w każdy czwartek w starym kamiennym domu na wzgórzach nad Orvieto, aby wspólnie gotować, jeść, pić wino i rozmawiać o życiu.

Bohaterki powieści są rodowitymi Umbryjkami, wielbicielkami i strażniczkami umbryjskich tradycji kulinarnych. Wszystkie w swoim życiu zajmowały się profesjonalnie gotowaniem. Wszystkie też wyznają zasadę, że dobry posiłek, rozmowa i towarzystwo osób, które kochamy, pozwalają przeżyć kryzysy i katastrofy życia codziennego a także są okazją do celebrowania chwil szczęścia.

To powieść nie tylko o kuchni, o smakach i zapachach Umbrii, lecz także o wierności, starzeniu się, mężczyznach, dzieciach, przeznaczeniu, mafii i Kościele.

Książka zawiera przepisy tradycyjnej kuchni Umbrii, które bohaterki z upodobaniem przygotowują i spożywają w każdy czwartek.




    Co tu mogę napisać? Piękna i mądra książka ożyciu, z gotowaniem w tle. Kawał dobrej literatury. Skłania do myślenia o swoim życiu, o wartościach, które są  dla nas ważne. Czy na pewno dobrze je przeżywamy? Nowoczesność i brak czasu niszczy w nas człowieczeństwo.
     W Umbrii wszystko  ma swój rytm zgodny z naturą, ludzie są blisko siebie, tworzą więzi, których brakuje we współczesnym świecie. Najśmieszniejsze jest to, że autorka opisuje czasy współczesne, a czuje się jakby ta historia działa się bardzo dawno temu. Poznajemy  czasy wojny, lat sześćdziesiątych, czy późniejsze z ust bohaterek książki – pięciu kobiet, czterech rodowitych Umbryjek i jednej Amerykanki, ale ich życie toczy się tu i teraz.  Zadziwił mnie świat w jakim żyli i żyją Włosi. 
       Oczywiście co jest najważniejsze dla mnie w dobrej książce? ATMOSFERA. Jesteśmy z  bohaterkami przy palenisku, przy zbieraniu oliwek, na kolacjach czwartkowych, przy lampce wina, które się leje litrami. Ale ci Włosi piją! Zadziwia mnie jak można tak pięknie pisać i mówić o jedzeniu. Jest to wielka sztuka, żeby być znakomitym kucharzem, trzeba być artystą.
    Te wszystkie kobiety wiele przeszły w życiu, wiele się nauczyły ,a my czytelnicy poznajemy tę wiedzę i uczymy się od nich, bo są to postacie prawdziwe, nie fikcja literacka     i to jest w nich najpiękniejsze.
 Słowa Mirandy o miłości :
Należy się wystrzegać tolerancji między kochankami. Jesteśmy uprzejmi tylko wobec tych, których nie kochamy[…]Miłość i tolerancja to przeciwnicy. Ba, to śmiertelni wrogowie.
                                                                                                                s. 61
Święte słowa.
       Podoba mi się styl pisarski Marleny. Widać, że to bardzo dobrze wykształcona kobieta. Jej pisarstwo jest na wysokim poziomie(tu także ukłony dla tłumaczki). Teraz dopiero dowiedziałam się ,że o gotowaniu można pisać fascynująco.
       Książka jest bardzo ładnie wydana, na dobrej jakości papierze, a okładka przyciąga pięknym widokiem, choć ja osobiście dałabym bardziej wymowną okładkę.
        Nie jest to książka lekka, łatwa i przyjemna, bo losy tych kobiet nie były usłane różami, raczej cierniami. Mafia, która zabija mężów, braci i synów, ciężka , fizyczna praca to realia bohaterek. To jest książka do myślenia i takim ludziom ją polecam.  Maa
Moja ocena 10

 Dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu MUZA SA za egzemplarz recenzencki wspaniałej powieśi pełnej wzruszeń.