sobota, 5 kwietnia 2014

"Lisia dolina" - Charlotte Link

AUTOR: Charlotte Link
TYTUŁ: Lisia dolina 
TŁUMACZENIE: z niemieckiego Dariusz Guzik
WYDAWNICTWO: Sonia Draga Katowice 2013
OKŁADKA: miękka , 488stron


Z okładki…
Słoneczny sierpniowy dzień kończy się dla Matthew Willarda koszmarem. Wracając ze spaceru z psem, dociera na opustoszały parking, na którym powinna czekać na niego żona. Zastaje tylko samochód, po Vanessie ginie wszelki ślad. Matthew jest przekonany, że Vanessa nie odeszła z własnej woli. Porywacz, wielokrotnie skazany kryminalista Ryan Lee, zanim jeszcze zacznie się domagać okupu, zostaje aresztowany z powodu udziału w bójce i ląduje za kratkami. Ryan nie ma odwagi wyjawić prawdy nawet swemu adwokatowi, choć wie, jaki okrutny los czeka porwaną.
Prawie trzy lata później scenariusz owych zdarzeń się powtarza. Znów w tajemniczych okolicznościach przepada bez śladu kobieta, policja jest bezradna. Nadal bowiem nikt nie wie, co takiego uczynił wówczas Ryan, który został tymczasem wypuszczony na wolność...


No tego jeszcze nie było! Świetny pomysł, rewelacyjnie zawoalowany, tak pokręcony a te pokręcenie, tak doskonale wpasowane w …przypadki…? Które rządzą nie tylko życiem Rayana. Już w pierwszym rozdziale miałam gęsią skórkę, która utrzymała się aż do końca. Charlotte po raz kolejny udowadnia, że jest mistrzynią w nakreślaniu bardzo przekonujących z życia wziętych charakterów. Jej bohaterowie są tak prawdziwi, że aż dreszcz przechodzi. Charlotte należy do grupy tych autorów, do których można mieć 100% zaufanie, że ich każda książka jest rewelacyjna i bez obaw można po nią sięgnąć. Lisia dolina jest nietypową, ale typową książką Link. Niby nic się nie dzieje, ale się dzieje, wszystko tu jest nie przypadkowe, każdy gest bohaterów, każde słowo i każda nowa znajomość. Na pozór w tej normalności wszystko jest nienormalne, wszystkim rządzi przypadek, a może i nie…? I to pytanie przyświeca nam przez całą powieść. W Lisiej dolinie wiemy od początku kto jest winowajcą i razem z Lee przeżywamy jego rozterki. Cóż będę więcej pisać, kryminały Charlotte Link a w szczególności Lisia dolina aż iskrzy od napięcia, są to książki dla cierpliwych czytelników. Nie wszystko jest tu takie proste jakby się mogło wydawać. A może jest…? Sprawdźcie sami. Polecam. Justyna.Ju

Moja ocena 10




Początek książki przypomniał mi film "Zniknięcie" w reżyserii Georga Sluizera. W powieści Link jednak motywy kryminalisty Ryana Lee, który porwał Vanessę z opuszczonego parkingu nie były tak mroczne, jak w przypadku wyżej wymienionego filmu. Zrobił on to wyłącznie dla okupu. Jednak los porwanej był tak samo tragiczny i przerażający przez tchórzostwo bohatera.
    Charlotte Link ma bardzo dużą umiejętność opisywania charakterów ludzkich oraz ciekawie rozwija akcję, tak aby czytelnik nie domyślił się co będzie dalej. Głównym wątkiem powieści są losy wspomnianego Ryana, który po karze więzienia próbuje sobie ułożyć życie na wolności z piętnem okrutnego czynu jakiego dokonał. Pomaga mu w tym Nora, którą poznaje przez znajomość korespondencyjną w więzieniu. Nie wie ona wszystkiego o Ryanie.Trudno zrozumieć jej postępowanie, ale są zapewne kobiety które chcą "naprawiać" mężczyzn, którzy zeszli na złą drogę. Nie od dzisiaj wiadomo, że kryminaliści w więzieniach dostają mnóstwo ofert matrymonialnych i listów miłosnych. Dziwne zjawisko socjologiczne.
     
Drugim wątkiem są losy rodziny z czwórką dzieci, z którą przyjaźni się Jenna i dzięki nim poznaje Mathew, który jest mężem zaginionej Vanessy. Ten wątek jest bardzo ciekawy, bo możemy poznać losy męża porwanej kobiety i jego próby poradzenia sobie z tą tragedią. Poznajemy również Alexię, przyjaciółkę Jenny, przykładnej z pozoru matki i pracoholiczki, która chcę zrobić karierę ale niespecjalnie jej to wychodzi w małej redakcji czasopisma medycznego. 
     Charlotte Link daje nam wiele zwrotów akcji, zaskoczeń i ciekawych postaci. Umie także ciekawie poruszyć tematykę tego, że nie wszystko wydaje się takie jak na pierwszy rzut oka i ciekawie wnika wgłąb psychiki bohaterów, którymi miotają czasami zaskakujące emocje. Książka naprawdę wciąga i jest warta polecenia. Dzięki tej powieści sięgnęłam z chęcią po kolejną powieść autorki, a mianowicie "Obserwatora" który jest jeszcze ciekawszą lekturą.

Bastet. Ocena 9