poniedziałek, 9 kwietnia 2018

"Poszukiwaczka"" Arwen Elys Dayton

AUTOR: Arwen Elys Dayton
TYTUŁ: Poszukiwaczka
TŁUMACZENIE: Bartłomiej Ulatowski
WYDAWNICTWO: Uroburos Warszawa 2016
OKŁADKA: miękka stron 480
Z o kładki:
Od wieków Poszukiwacze wykorzystywali swoje niezwykłe umiejętności, żeby czynić świat lepszym. Quin Kincaid i jej przyjaciele Shinobu i John przez lata byli szkoleni, by dołączyć do tego zaszczytnego grona. W chwili gdy mają złożyć przysięgę, wszystko się zmienia. John, którego kocha Quin, nie zostaje dopuszczony do ceremonii, a ostateczna próba przed przystąpieniem do grona Poszukiwaczy nie okazuje się tym, czego się spodziewali.
Od tej pory Poszukiwaczka wraz z Shinobu będzie musiała stawić czoło zaborczemu ojcu, który wytrenował ją na zabójczynię. A także ukochanemu, który dopuszczając się zdrady, próbuje odebrać od nich starożytny artefakt będący dziedzictwem jego rodziny. Jednak wszystko się może odmienić, gdy na drodze Poszukiwaczy staną tajemniczy Sędziowie, którzy oddzielą to, co sprawiedliwe, od tego co nikczemne i zdradzieckie.


Muszę przyznać, że Poszukiwaczka zaczyna się dość dziwnie. Nie mogłam się wdrożyć w fabułę. Było to dla mnie zbyt surrealistyczne. Ale po czasie weszłam w świat Quin i jestem ciekawa co dalej. Tytułowa Poszukiwaczka to nastolatka, córka Briaca Kincaid „trenera” przyszłych Poszukiwaczy, a przede wszystkim bezwzględnego człowieka. Wszystko zaczyna się gdy ukochany Quin, John nie zostaje dopuszczony do ceremonii Poszukiwaczy. Natomiast nastolatka i jej przyjaciel Shinobu są rozczarowani rolą Poszukiwaczy. Okazuje się, że byli zmanipulowani przez swoich ojców.

Tę powieść mogę porównać do An Ember in the Ashes. Imperium ognia Saby Tahir. Jedna i druga przeznaczona jest dla nastoletnich czytelników, ale nie wykluczone, że tym ciut dojrzalszym losy Poszukiwaczy również przypadną do gustu. Mamy tu wątek romantyczny i wojnę rodów. Opisy miejsc są szczegółowe i dopracowane. Jedyne co mnie denerwuje to narracja. Prowadzona jest z punktu widzenia czterech osób Quin, Shinobu, Johna i Maud. Mnie osobiście najbardziej ciekawi historia tej ostatniej. Wszystko ładnie, pięknie, ale narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Więc po co ten podział? Może się czepiam, ale oczekiwałam czegoś innego. Co do reszty fabuły jest ok. Pełno zwrotów akcji i nie wiadomo jak potoczą się dalsze losy tej czwórki. Tu możliwe jest dosłownie wszystko. Fanom tego gatunku szczerze polecam Poszukiwaczkę. Ja zabieram się za drugą część Podróżniczkę. Już nie mogę się doczekać co jeszcze mnie w tej historii zaskoczy. Justyna.ju

Moja ocena 7


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Uroburos