sobota, 13 stycznia 2018

"Gdy morze cichnie" - Jorn Lier Horst

AUTOR: Jorn Lier Horst
TYTUŁ: Gdy morze cichnie
TŁUMACZENIE: Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak słowa Sopot 2017
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami stron 335



Z okładki:


Mgliste, bezludne Stavern, poza sezonem. Nieprzytomny mężczyzna zostaje odnaleziony na schodach miejskiej apteki. Jest postrzelony w brzuch i najwyraźniej ktoś chciał, aby został zauważony. Wkrótce policja znajduje w pobliżu zwęglone kości na pogorzelisku. Kiedy dodatkowo fale wyrzucają na brzeg zwłoki, William Wisting rozumie, że tym razem będzie miał do czynienia z całkiem odmienną sprawą kryminalną.

W Stavern na schodach apteki zostaje odnaleziony postrzelony mężczyzna w tym samym czasie płonie domek letniskowy. Wisting ma przeczucie, że obydwie sprawy coś łączy. Pytanie co?

Bardzo dobry kryminał, na pewno jeden z lepszych Horsta. Mimo wielowątkowej fabuły, wszystko razem odpowiednio współgra i zgrabnie łączy się w całość. Tak jak w poprzednich powieściach Jorna tak i tu wszystko toczy się swoim (wolnym) tempem. Mimo to książkę doskonale się czyta, intryga ciekawie rozbudowana wciąga od pierwszych stron. Gdy morze cichnie powstało 11 lat temu, intryga (niestety) nic nie traci na swej aktualności. Autor ze smutkiem przyznaje, że „inspiracji do treści zawartej w tej książce nie zaczerpnął ze świata fikcji, lecz z rzeczywistości, która jest coraz bliżej nas”. Reasumując jedna z lepszych powieści norweskiego autora. Wciągająca i wciąż aktualna fabuła. Polecam. Justyna.ju 


Moja ocena 9

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Smak słowa