niedziela, 4 czerwca 2017

"Topory i Sejmitary" Radosław Lewandowski

 AUTOR: Radosław Lewandowski
TYTUŁ: Topory i Sejmitary
WYDAWNICTWO: AKURAT Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka, stron 480


 Z okładki:
Wikingowie. Topory i sejmitary" to trzymająca w napięciu historia krwawej walki o rodzinę i sprawiedliwość. Młody bohater próbuje odnaleźć się w brutalnej rzeczywistości średniowiecznej Europy, w której obowiązuje zasada „zabij albo giń”. W trzeciej części sagi Radosław Lewandowski po mistrzowsku łączy beletrystykę z faktami historycznymi, tworząc sugestywny i niezwykle żywy obraz wydarzeń, które mogły umieć rzeczywiście miejsce. Konfrontacja Północy ze Wschodem jeszcze nigdy była przedstawiona tak dynamicznie i wiarygodnie.




  Panie Radosławie  no już nie wiem, co pisać, żeby się nie powtarzać w moich recenzjach. To już trzecia opinia na temat Pana książki i znów nie napiszę nic odkrywczego. Ta książka jest genialna, fantastyczna. Jak Pan to robi, że tak porywa czytelnika? Już wiem. Pan po prostu pisze świetnie i ma taką wiedzę, że nie jeden historyk, by Panu pozazdrościł. 

  



Trzecia część przygód Oddiego i jego kompanów dzieje się na terenach Rusi i Imperium Bizantyjskiego. Poznajemy szczegółowo zwyczaje jakie panowały u Słowian. Przemycane są też informacje o Polsce. Uwielbiam takie historie, rodem z książek Kraszewskiego. Dowiadujemy się także jak funkcjonowało Imperium Greków. Jest wiele smutnych i przygnębiających momentów, bo przecież przywiązaliśmy się do wielu bohaterów. I ciągle zastanawiam się, która cześć jest lepsza-pierwsza czy trzecia? I przez to, że pierwszą czytałam dawno, nie mogę się zdecydować. Mogę napisać tylko tyle, że druga najmniej mi się podobała (choć płakałam jak bóbr przy pewnej scenie), ale tylko dlatego, że Indianie nie fascynują mnie,  a Skandynawowie i Słowianie bardzo. Ich kultura, mitologia, wierzenia. Chciałabym jeszcze usłyszeć o Oddim  i jego potomkach.
   Okładka bardzo ładna, dynamiczna z pięknymi kolorami. Tylko jeśli Oddi jest na okładce, a powinien być, to moim zdaniem jest za stary. Ciekawe są także opisy na końcu książki. Ważna jest bibliografia, gdyby ktoś chciał poszerzyć swoją wiedzę. Nie nadaje się dla osób zbyt wrażliwych na opisy przemocy, bo są one bardzo dosadnie. Bardzo było mi przykro, że skończyłam czytać już książkę, bo chciałam jeszcze. Mam nadzieję na kolejną fantastyczną pozycję tego autora. Maa



Moja ocena 10



Dziękujemy Wydawnictwu AKURAT za możliwość przeczytania wspaniałej powieści.