sobota, 10 czerwca 2017

"Mała księgarnia samotnych serc" Annie Darling

AUTOR: Annie Darling
TYTUŁ: Mała księgarnia samotnych serc
TŁUMACZENIE: Agnieszka Patrycja Wyszogrodzka - Gaik
WYDAWNICTWO: Czarna Owca Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka ze skrzydełkami, 400stron
Z okładki:
Posy Morland spędzała życie zatopiona w lekturze swoich ukochanych powieści romantycznych w stojącej na skraju bankructwa księgarni. Kiedy jej ekscentryczna właścicielka Lavinia umiera i zostawia Posy w spadku księgarnię, dziewczyna musi odłożyć książki i zmierzyć się z prowadzeniem podupadającej firmy, ale i Sebastianem, wnukiem Lavinii, najbardziej obcesowym człowiekiem w Londynie. Posy obmyśla sprytny plan, ale ma zaledwie sześć miesięcy, by przekształcić Bookends w księgarnię marzeń. Uda jej się to tylko, jeśli Sebastian zostawi ją w spokoju…


Mała księgarnia samotnych serc ubawiła mnie bardzo. Czytając cały czas się uśmiechałam. Ta powieść to taki romansowy żart. Posy -  główna bohaterka, to straszna bałaganiara zakochana w powieściach romantycznych. Aby móc zrealizować swoje marzenie, musi stawić czoła Sebastianowi – najbardziej obcesowemu człowiekowi w Londynie.
Annie Darling przyznaje, że kocha czytać romanse. I sama postanowiła taki stworzyć. Mała księgarnia… to jej debiut. Debiut udany. To historia przedstawiona na prawie czterystu stronach, opowieść, która w ogóle nie nudzi czytelnika. Wręcz przeciwnie. Ma w sobie takie pokłady dobrej energii, że z trudem odkłada się ją na półkę. Główni bohaterowie trochę irytują siebie nawzajem i czytelnika. Ale to nie szkodzi, wręcz śmieszy. Kochani to nic innego jak parodia wszystkich romansów. Tylko w ten sposób można nazwać tę powieść. Ale parodią w dobrym brzmieniu. Ciekawa historia, opowiedziana z humorem. Naprawdę bawi, czego można więcej wymagać od romansu?! A no tak szczęśliwego zakończenia. Tego byłam bardzo ciekawa czytając Zauroczoną rozpustnikiem. Pewnie zastanawiacie się kto to napisał? Już wyjaśniam Posy Morland ;) Wracając do zakończenia Małej księgarni samotnych serc – nie zawiodło mnie. Krótko zwięźle i bez mdłych romantycznych wynurzeń. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 7

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu Czarna Owca