środa, 26 kwietnia 2017

"Ironia losu" Katarzyna Misiołek


AUTOR: Katarzyna Misiołek 
TYTUŁ: Ironia losu
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA Warszawa 2017
OKŁADKA: miękka , 416 stron

Z okładki:
Marzena wierzy, że wciąż jeszcze ma kontrolę nad swoim sielankowym, od dawna poukładanym życiem. Mąż to jedno, kochanek to zupełnie inna bajka – tak sobie przynajmniej wmawia. Jednak uwikłana w romans z młodszym Jackiem, który zajmuje coraz więcej miejsca w jej życiu, dzień po dniu traci dobre relacje z najbliższymi, kłamie, kręci... Mąż bardzo długo niczego nie podejrzewa; kochanek robi się z kolei coraz bardziej nachalny, wręcz toksyczny. Twierdzi, że się w Marzenie zakochał, ale czy to na pewno jest miłość? Zakazany związek nabiera tempa, wciąga bohaterów w wir wydarzeń, nierozerwalnie splatając ich losy. Szarpanina emocjonalna przypomina szaloną jazdę górską kolejką; w tle Hubert – mąż, który coraz mniej wie o własnej ukochanej. Nękana wyrzutami sumienia wiarołomna Marzena codziennie obiecuje sobie, że niebawem to wszystko zakończy, ale z każdym dzwonkiem telefonu myśli tylko o dłoniach kochanka na swojej nagiej skórze. Jednak ten słodko-gorzki romans powoduje dramatyczne wydarzenia, których nikt nie mógł przewidzieć. Łańcuszek zdarzeń doprowadza do tragedii, a życie kolejny raz pokazuje, że nie da się ranić innych nie ponosząc żadnych konsekwencji…



  Ta (o)powieść jest tak prawdziwa, że aż boli. Marzenie takiego życia zazdrości każda kobieta. Nie jedna z nas powiedziałaby, że wygrała los na loterii. Ma dobrą pracę, dom na spokojnym osiedlu i kochającego męża. Chce się krzyknąć czego chcesz więcej kobieto?! Widocznie poukładany i spokojny byt Marzenę nudzi, dlatego wdała się w romans z mężczyzną o 8 lat młodszym. O ironio losu Hubert jest lekarzem, więc Marzenka bez przeszkód noce i dnie, kiedy mąż ma dyżur może spędzać w objęciach namiętnego Jacka.


Książka od pierwszego zdania mnie wciągnęła, ta banalna historia porwała mnie na kilka dni. Do Marzeny nie czułam antypatii, bo to całkiem sympatyczna kobieta, która gdzieś po drodze się pogubiła. Bardziej dziwiłam się, że można być takim zachłannym życiowym głupcem. Po przez Ironie losu Pani Katarzyna wnikliwie i realistycznie opowiedziała historie trojga ludzi. Autorka pokazała, że jedna decyzja podjęta za późno bądź wcale ma wpływ nie tylko na życie jednej czy dwóch osób, ale prowadzi do rodzinnej tragedii. Katarzyna Misiołek moim skromnym zdaniem, to najbardziej utalentowana współczesna pisarka powieści psychologiczno- obyczajowych. Każda jej książka opowiada o życiu i każda ma prawdziwych nie przerysowanych bohaterów. W pamięci mam jeszcze Ostatni dzień roku, ta pozycja mną wstrząsnęła. I z Ironią losu jest podobnie. Pani Katarzyna nie wpisuje się w kanony typowej kobiecej literatury. To autorka która ma jaja i nie boi się trudnych i kontrowersyjnych tematów. Udowadnia to po raz kolejny, tym razem Ironią losu, historii osobistego dramatu. Po prostu uwielbiam tą kobietę! Polecam zarówno tę i wszystkie wcześniejsze pozycje Pani Kasi. Zachwyci Was – obiecuje. Justyna.ju


Moja ocena 9


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania rewelacyjnej powieści, serdecznie dziękujemy Warszawskiemu Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA.