niedziela, 29 stycznia 2017

''Gdy mrok zapada'' Jorn Lier Horst

AUTOR: Jorn Lier Horst
TYTUŁ: Gdy mrok zapada
TŁUMACZENIE:  z norweskiego Karolina Drozdowska
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2016
OKŁADKA: miękka,stron

Z okładki:

Poznaj młodego Williama Wistinga!
Stavern 1983: Zbliża się Boże Narodzenie, z nieba sypie śnieg. Willia Wisting jest świeżo upieczonym tatą bliźniaków i jeszcze nieopierzonym, ambitnym posterunkowym. Podczas brutalnego napadu ląduje nagle w centrum dramatycznych wydarzeń, ale śledztwo przejmują od niego bardziej doświadczeni funkcjonariusze. Koleżeńska przysługa naprowadza go jednak na ślad innego przestępstwa. Zabójstwa nie tylko jak na razie niewyjaśnionego, ale najprawdopodobniej nawet nieodkrytego. W walącej się stodole stoi stare auto z dziurami po kulach. Wiele wskazuje na to, że jego kierowca nie uszedł ze strzelaniny z życiem. Ta sprawa ukształtuje Williama Wistinga jako policjanta i da mu wiedzę, która będzie mu już zawsze towarzyszyć
na drodze kariery: Młodzi idą w przodków ślad.

 
      Naprawdę nie rozumiem fali krytyki, jaka  napłynęła na Horsta,po publikacji tej książki. Dla mnie jak zwykle jest świetna i mogę  przyczepić  się tylko do objętości powieści, ponieważ jest o wiele za krótka. Jak zwykle akcja jest świetnie skonstruowana,zagadka ciekawa.
     A to, co czytelnicy uważają za minus- powrót do lat młodości Wistinga, dla mnie jest atutem, bo nie ma wątku  Line, ponieważ jest niemowlakiem i nie ma tych głupich pomysłów, które  przyprawiają mnie o ból  glowy. Mógłby  Horst wymyślić mniej irytującą bohaterkę .                     Uwielbiam dawne czasy bez telefonów  komórkowych, z bliskością międzyludzką,teraz tego nie ma. Dlatego fajnie wrócić do przeszłości . Świetna książka, polecam. Maa
Moja ocena 10

 Najnowsza książka a raczej książeczka, liczy raptem 196 stron Jorna Liera Horsta. To bardzo dobre opowiadanie kryminalne. Autor jak zwykle dość skrupulatnie i autentycznie oddaje codzienną prace policji. Tu poznajemy młodego Wistinga. Jest rok 1983 Line to jeszcze mały szkrab, a Ingrit okazuje się wyrozumiałą żoną i cierpliwą matką. Norwegię opanowuje Bożonarodzeniowa sielanka. Ale wiadomo, zło nigdy nie śpi. William Wisting debiutujący policjant, trafia w samo centrum dość zagadkowych wydarzeń. Które będą miały ogromny wpływ na jego dalszą karierę. Gdy mrok zapada to przede wszystkim bardzo dobra, spójnie opowiedziana historia. Fani twórczości Horsta powinni być zadowoleni. Szkoda tylko, że tak krótko. Stanowczo za krótko. Justyna.ju
Moja ocena 7

Dziękujemy wydawnictwu Smak Słowa za możliwość przeczytania świetnego  kryminału.