piątek, 3 czerwca 2016

"Weź mnie za rękę" Tove Alsterdal

AUTOR: Tove Alsterdal
TYTUŁ: Weź mnie za rękę
TŁUMACZENIE: Mariusz Kalinowski
WYDAWNICTWO:  AKURAT Warszawa 2016
OKŁADKA: miękka , 560 stron
Z okładki:
Śmierć Charlie Eriksson nosi wszelkie znamiona samobójstwa. Tylko zeznania pewnego bezdomnego wskazują na możliwość, że kobieta padła ofiarą morderstwa, ale kto przejmowałby się majaczeniami wariata i pijaka? Siostra Charlie, Helen, rozpoczyna prywatne śledztwo. Doświadczone traumami dzieciństwa, porzucone przez rodziców, siostry nigdy nie były sobie szczególnie bliskie, lecz teraz Helen uczyni wszystko, żeby dotrzeć do prawdy. Tropy prowadzą m. in. do Buenos Aires; czy Charlie poleciała tan tylko po to, by spotkać się z poznanym na portalu randkowym wielbicielem tanga? Z każdym kolejnym krokiem pojawiają się nowe zagadki, wydarzenia sprzed lat nabierają nowego znaczenia, przyjaciele okazują się wrogami, a wrogowie – potencjalnymi zabójcami.


Weź mnie za rękę to kryminał, którego akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych . Najważniejszy wątek śmierci Charline dzieje się współcześnie. I mimo, że jest to motyw przewodni powieści, to jednak dużo bardziej zaintrygowała mnie retrospekcja z Argentyny. Intryga rozbudza ciekawość, dużo obiecuje. Wszystko było by dobrze, gdyby nie parę mankamentów. Mianowicie. Autorka zaczyna z „grubej rury’’. Rzuca nas w środek akcji, od razu jest trup. Super – pomyślałam. Interesująco się zaczyna, to ciekawie będzie do końca. Jak się okazało, niekoniecznie. Rewelacyjna fabuła rozciągnięta za bardzo w czasie robi się ciut nudnawa. Ale – pomyślałam znowu, OK nie jest źle. Tove ma dość lekkie pióro, książka nie męczy, a po drugie byłam tak ciekawa zakończenia, że wszystkie „ale” puściłam w niepamięć. Koniec… W moim odczuciu nieskończony, zabrakło najwyraźniej Alsterdal pomysłu na zakończenie naprawdę dobrej historii. Szkoda. Po dramatopisarce i autorce scenariuszy spodziewać by się można większej wyobraźni i kreatywności. Reasumując wszystkie za i przeciw. Weź mnie za rękę została uznana za najlepszy szwedzki kryminał 2014 roku. Nie jest to opinia na wyrost, bo książka naprawdę jest dobra i równie przyjemnie się ją czyta. Mimo paru minusów ja z pełną odpowiedzialnością polecam za równo tą jak i inne powieści Pani Alsterdal. Weź mnie za rękę może nie jest najlepszą książką ale z pewnością bardzo dobrym szwedzki kryminałem.. Justyna.ju

Moja ocena 8
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania powieści dziękujemy Wydawnictwu AKURAT.