sobota, 7 maja 2016

"Sedinum. Wiadomość z podziemi" - Leszek Herman

AUTOR: Leszek Herman
TYTUŁ: Sedinum. Wiadomość z podziemi
WYDAWNICTWO:Warszawskie Wydawnictwo MUZA SA, Warszawa 2015
OKŁADKA: miękka,stron 800 


Z okładki:


W spokojny, piątkowy wieczór, w samym centrum miasta zapada się parking podziemny niedawno wzniesionego biurowca. Katastrofa budowlana odsłania nieznane podziemia, w których od końca wojny stoi wrak niemieckiej, wojskowej ciężarówki. Za, podziurawioną kulami szybą szoferki tkwi trup kierowcy, a na pace znajduje się ładunek, który wywraca do góry nogami spokojne życie kilku osób – architekta, który musiał się tutaj znaleźć z racji pełnionej funkcji, dziennikarki, która, zostając po godzinach w redakcji, mimowolnie stała się uczestniczką wydarzeń oraz potomka starej, pomorskiej rodziny, który na wieść o katastrofie przybywa do miasta swoich przodków.


Ścieżki trojga nieznajomych łączy, niewinna początkowo, misja odkrycia tożsamości nieboszczyka. Okoliczności zaczynają się jednak coraz bardziej komplikować, a pojawiające się nowe pytania zmuszają ich do zagłębienia się w trudnej i pogmatwanej historii miasta i poszukiwania okruchów wydarzeń sprzed wielu wieków.

Dopóki jedynymi problemami, które mają na głowie są demoniczna była żona, nadopiekuńcza matka czy wścibski szef nie jest tak źle. Gdy w lochach znajduje się jednak kolejny nieboszczyk, sprawy przybierają poważniejszy obrót. Na scenę wchodzą tajemniczy prześladowcy, a w tle pojawia się nazistowska tajemnica, w którą zamieszany był Werwolf.
Tymczasem, na krystalicznie czyste od tygodni niebo zaczynają ściągać coraz ciemniejsze chmury.
Do miasta zbliża się burza, jakiej bardzo dawno tutaj nie było…


    Powieść Leszka Hermana, a raczej tomiszcze ośmiuset stronicowe,czyta się bardzo szybko.Gdyby nie moja przyjaciółka,która ciągle dawała mi książki do recenzji z terminem,uporałabym się z nią bardzo szybko.Książka ta,to połączenie przygód Indiany Jonesa z Kodem Leonarda,ale przede wszystkim to książka o miłości autora do Szczecina,jego fascynacji dawnymi legendami pomorskimi,sztuką i architekturą.Osiem lat mieszkałam na pomorzu i z wielkim sentymentem czytałam o miejscach,które znałam i lubiłam.
      Ile ciekawych rzeczy kryje historia,sztuka,uświadamiamy to sobie dopiero po przeczytaniu takiej książki.Każdy Szczecinianin powinien ją znać,żeby uświadomić sobie,co kryje jego miasto,z pozoru brzydkie,bo zniszczone przez komunistów,ale z piękną,urzekającą legendą i historią.
         Jest oczywiście do czego się doczepić.Denerwujące jest powtarzanie co jakiś czas sardonicznie się uśmiechał lub spojrzał ironicznie.Było to strasznie irytujące.Przydługie też były opisy zabytków.Dla mniej cierpliwych czytelników duży minus.No,ale skądś się wzięło to 800 stron. Bohaterowie trochę za inteligentni,ale polski Indiana Jones musi taki być.No może bohaterka-dziennikarka nie jest aż tak lotna i bystra, jakby mogła być,raczej denerwuje swym zachowaniem,ale to dobrze,najgorsi są nijacy bohaterowie.Były momenty przestojów,ale bardzo krótkie.Można było także się pośmiać. Polecam tę książkę.Debiut autora bardzo udany i z klasą. Maa
Moja ocena 9

 Sedinum to powieść z tych które, świetnie się zapowiadają. Jest tajemnica i zagadka w stylu Dana Browna. Są masoni i templariusze. Jest trójka sympatycznych bohaterów i Szczeciński Święty Graal. Jednym słowem autor zadbał o wszystko, co składa się na rewelacyjną powieść w stylu Indiana Jones. Moim zdaniem zadbał o więcej niż powinien. I tu doskonale sprawdza się powiedzenie „mniej znaczy więcej”. Nie wiem czy Leszek Herman pretenduje do nagrody „króla zbędnych opisów”. Królową już mamy, bezapelacyjnie jest nią Katarzyna Bonda. Ale wplecenie całej historii Szczecina do powieści sensacyjnej nie jest dobrym pomysłem. Wręcz fatalnym w skutkach. Przydługie i naprawdę zbędne opisy losów miasta, czy historii budowy Szczecińskiej kamienicy, rozciągnęły i spowolniły akcję tak bardzo, że książka stała się po prostu nudna. W środku najciekawszych wydarzeń autor pojawia się ze swoim za przeproszeniem ględzeniem i tak przez 5 stron czytamy legendę o moście, czy pomniku. Pytanie brzmi po co? Po co Panie Leszku mamy czytać jak Szczecin zbudowano? Skoro kupuje kryminał, to chcę poczytać wciągającą mroczną historie. I tak samo jest z powieścią sensacyjną. Ja rozumiem, że Sedinum to swego rodzaju hołd dla mieszkańców Szczecina. Ale w takim razie trzeba było napisać książkę tematyczną. No cóż autor poświęcił ogrom czasu przy pisaniu Sendinum. Ja to szanuje. I tylko dlatego ocena nie będzie miażdżąca . A powinna być! Ostatnie 200 stron umęczyło mnie bardzo. A z reguły to te ostanie strony są najciekawsze. Widocznie u Hermana jest wszystko na opak. Czytać, ale na własne ryzyko. Justyna.ju
Moja ocena 6


Dziękujemy wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania świetnego kryminału.