wtorek, 17 maja 2016

PREMIERA 18 maja,,To ty jesteś Bobbym Fischerem"Christer Mjåset

AUTOR: Christer  Mjåset
TYTUŁ:To ty jesteś Bobbym Fischerem
TŁUMACZENIE: z norweskiego Dorota Polska
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2016
OKŁADKA: miękka, stron 208


Z okładki:       
Najnowsza bestsellerowa powieść Christera Mjåseta autora „Lekarza, który wiedział za dużo” i „Białych kruków”
Po raz pierwszy od dwudziestu pięciu lat Håkon wraca do Lillehammer w związku z pogrzebem przyjaciela. Nie postawił jeszcze nogi na peronie, a już żałuje, że zgodził się przyjechać.
Czterdziestoletni mężczyzna zmuszony jest spojrzeć w przeszłość, na coś, co dręczyło go przez całe życie. Zniknęła młoda dziewczyna, a w tym samym czasie inne sprawy przybrały fatalny obrót. Co właściwie zrobili, on i jego koledzy?
Pogrzeb Kristoffera, przyjaciela Håkona z dzieciństwa, jest okazją do spotkania się po latach czterech dawnych kolegów. Tak razem, jak i indywidualnie, muszą zmierzyć się z bolesnymi wydarzeniami, które rozegrały się latem dawno temu. Ich przyjaciółka Agnes zniknęła bez śladu, a jednocześnie doszło do innych przerażających zdarzeń. Dlaczego narrator, Håkon, nosi w sobie poczucie winy? Opowieść w mistrzowski sposób obnaża nieprzyjemne uwarunkowania psychologiczne w zdawałoby się zwyczajnym środowisku dorastania w małym norweskim mieście. Dzięki sugestywnym przejściom między współczesnym pogrzebem a wydarzeniami z czasów młodości bohaterów, czytelnik stopniowo poznaje brutalną prawdę. Powieść ekscytuje do ostatniej kropki.



   Powieść Mjåseta to ciekawa,trzymająca w napięciu,dobrze napisana książka.Są tam elementy kryminału,ciekawa intryga,która dodaje powieści kolorytu.Sporo dowiadujemy się o szachach.Ciekawym pomysłem wydawcy było dołożenie do książki figury szachowej,która prawidłowo nazywa się bierką,ale chyba mało kto używa tej  nazwy.Bardzo cenię książki,dzięki którym mogę się czegoś nowego nauczyć.Bohaterzy są ciekawie nakreśleni.Poznajemy ich głównie w okresie dzieciństwa,o dorosłości wiemy niewiele.Jak do tej pory najlepszą dla mnie powieścią obyczajową jest Pieśń Harfy Henriksena i wątpię czy kiedykolwiek przeczytam coś lepszego,ale od tej książki też nie łatwo się oderwać.Niestety finał książki w ogóle mnie  nie zaskoczył,bo właśnie tego się spodziewałam.Ostatnio dość często zdarza mi się czytać książki,w których narracja jest prowadzona w pierwszej osobie i to jest bardzo ciekawy pomysł.Polecam wszystkim tę powieść psychologiczno-obyczajową,bo jest dobra,,bo ma coś w sobie,bo dzięki niej można wrócić do swojego dzieciństwa.Maa
Moja ocena 8

DZIĘKUJEMY WYDAWNICTWU SMAK SŁOWA ZA MOŻLIWOŚĆ PRZECZYTANIA KSIĄŻKI.