wtorek, 5 kwietnia 2016

"Pieśń Harfy" Levi Henriksen

AUTOR: Levi Henriksen
TYTUŁ: Pieśń Harfy
TŁUMACZENIE: z norweskiego Milena Skoczko
WYDAWNICTWO: Smak Słowa, Sopot 2016
OKŁADKA: miękka, stron 329




Z okładki:


przewrotna, słodko-gorzka „Pieśń harfy” to najcieplejsza – i najzabawniejsza – jak dotąd powieść Leviego Henriksena.
Dowcipna, ciepła i niezwykle zajmująca opowieść o miłości i Bogu, przyjaźni, zdradzie i utraconej nadziejach. Cierpiący z powodu kaca producent muzyczny Jim Gystad odwiedza kościół w Vinger i słyszy anielski śpiew. Głosy dobiegające z ławki za Jimem praktycznie unoszą go do wieczności i uwalniają od przygnębiającej rzeczywistości. Po raz pierwszy od lat jego egzystencja nie wydaje mu się całkowicie pozbawiona sensu.
Głosy, które słyszy, należą do Śpiewającego Rodzeństwa Thorsen. Przed wieloma laty trio składające się z dwóch braci i siostry koncertowało po Stanach Zjednoczonych i sprzedało setki tysięcy płyt z singlami zatytułowanymi „To krzyż, który mam dźwigać” czy „Trzydzieści srebrników na Biblii naszego Ojca”. Każde z rodzeństwa odnalazło po drodze miłość swojego życia. I każde ją utraciło.
Od tej pory Jim myśli tylko o jednym: postanawia namówić Śpiewające Rodzeństwo Thorsen do powrotu na scenę. Czeka na niego wiele poważnych przeszkód, z czego najtrudniejszą okaże się przywrócenie miłości z powrotem do ich życia.




     Przeżyłam ogromne zdziwienie, gdy zaczęłam czytać Pieśń Harfy, ponieważ poczułam w stylu pisania Henriksena, mojego ulubionego pisarza- Murakamiego. Obaj zafascynowani są ambitną muzyką,co dają odczuć czytelnikowi. Obaj piszą w pierwszej osobie liczby pojedynczej i ta atmosfera-cudowna. Jestem urzeczona książką. 

    Powieść wzrusza tak, że ma się załzawione oczy i ściśnięte gardło. Daje mnóstwo pięknych emocji, cudownych chwil ze słowem i  obrazem. Człowiek zaczyna zastanawiać się nad swoim życiem. Wątpię czy jakakolwiek inna książka pobije tę na mojej liście top 10, bo ona jest po prostu niesamowita, magiczna,piękna. Ile trzeba mieć pokładów wrażliwości, by ją stworzyć.
      Pieśń harfy to powieść o miłości do muzyki, która jest całym życiem, do kobiety bez względu na okoliczności i czas, a przede wszystkim o miłości do Boga.Ta powieść jest samą poezją:
Ten, kto widzi,że słońce cierpi,
Otrzymał rzadki dar.
Widzi to, czego nikt nie zauważa,
Widzi wszystko to, za czym inni tęsknią.
Ty, który widzisz, że słońce płacze, 
Otrzymałeś rzadki dar.
Zapamiętam cię jak słońce, które dodaje otuchy,
Wiem,że od wschodu do zachodu jesteś przy mnie.
Kiedyś byłam nikim, ale ty stałeś się moją pełnią,
Od kołyski do grobu jesteś solą ziemi
                                  op.cit s.67,198
Żadne słowa nie potrafią opisać jej piękna, ją trzeba po prostu przeczytać. Maa
Moja ocena 10

Dziękujemy wydawnictwu Smak Słowa za możliwość przeczytania tak wspaniałej książki.