niedziela, 10 kwietnia 2016

"Nie oddam szczęścia walkowerem" Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska


AUTOR: Agnieszka Jeż i Paulina Płatkowska  
TYTUŁ: Nie oddam szczęścia walkowerem
WYDAWNICTWO:  Czarna Owca  Warszawa 2016
OKŁADKA: miękka , 468 stron




Z okładki:
Życie po trzydziestce może zaskakiwać. Gdy dojrzałą kobietę dopada rutyna, nuda codzienności i udawane czułe gesty wobec mężczyzny, którego nie kocha, nic nie powstrzyma jej od przewrócenia swojego życia do góry nogami.
Czy samotnej matce wypada zakochać się w żonatym mężczyźnie? Co jeśli w obliczu niespodziewanego uczucia kobieta odkryje, że ojciec jej dzieci nie jest miłością  jej życia? Czy tylko mężczyznom wolno wdawać się w romanse? „Nie oddam szczęścia walkowerem” to pełna dystansu u humor opowieść o dwóch przyjaciółkach, które latami tkwiły w związkach przetykanych kłótniami, niezrozumieniem i emocjonalną pustką i nagle zrozumiały, że wcale nie musi tak być. W pisanych do siebie mailach kobiety żartują  ze swoich nowych doświadczeń, dzielą się lękami i coraz bardziej przekonują do nowo zawartych znajomości.


Premiera powieści 13 kwiecień

Nie oddam szczęścia walkowerem to powieść lekka, łatwa i dość przyjemna. Powieść mimo całkowitej fikcji jest o życiu i z życia wzięta. Takich historii jest ogrom. Bohaterki cóż, dość irytujące. I dobrze bo lepsze takie niż bezpłciowe. Jagoda – matka, żona i kochanka. Która tak do końca nie wie czy woli być żoną czy kochanką. Magda – naiwna samotna matka. Bywa hipokrytką. Ale podobno jest to nieodłączna cecha ortodoksyjnych (i nie tylko) katolików. Proszę się nie obrażać. To przyznała sama bohaterka ;) Powieść oczywiście z dużą dozą humoru przeplatanym łzami. Książka ma dość specyficzną oprawę. Cała fabuła to maile, w których przyjaciółki systematycznie się informują co u nich słychać. Tak, dobrze zrozumieliście, zero dialogu, tyko maile… Po raz pierwszy czytałam tak zbudowaną powieść. Co mnie irytowało? Dwie rzeczy. Nieszczęsne maile nie wiele miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. No chyba, że ja się mylę. Ale z moimi przyjaciółkami tego procederu nie uprawiamy, że się  tak kolokwialnie wyrażę. Mianowicie Magda i Jagoda na przemiennie dziękowały  sobie bardzo wylewnie za spotkanie. I nie chodzi mi tu o zwykłe „dzięki za kawę”. Tylko to były prawdziwe dziękczynne poematy… Czas na „a po drugie”. Relacji z uf pogaduszek na próżno szukać w książce. Są tyko… maile. Ale są również plusy takiego rozwiązania. Mianowicie akcja nie spowalnia, cały czas coś się dzieje dzięki temu powieść wchłania się bardzo szybko. Jeśli drogie panie czytałyście Trudnego mężczyznę Anny Bednarskiej i się podobało. To ta powieść jest dla Was. Naprawdę dobra kobieca obyczajówka. Chociaż po duecie spodziewałam się czegoś więcej. Niestety życie to nie książka i nie zawsze dobrze się kończy. Nie oddam szczęścia walkowerem to powinno być motto każdej z Nas. Powieść o kobietach i dla kobiet. Przeczytajcie. Mnie zaintrygowała. Mam nadzieje, że i Was pochłonie i wchłonie historia Magdy i Jagody. Polecam. Justyna.ju
Moja ocena 6

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękujemy Wydawnictwu CZARNA OWCA.