sobota, 16 stycznia 2016

"Sylvia Plath w Nowym Jorku. Lato 1953" - Elizabeth Winder

Autor: Elizabeth Winder
Tytuł: Sylvia Plath w Nowym Jorku. Lato 1953
Wydawnictwo: Marginesy
Tłumaczenie: Magdalena Zielińska
Tytuł oryginału: Pain, Parties, Work: Sylvia Plath in New York, Summer 1953
Data wydania: 13 maja 2015
Liczba stron: 320


Sylvia Plath lubiła jedzenie, seks i fatałaszki. Wbrew krzywdzącym stereotypom – była kobietą z krwi i kości.


W czerwcu 1953 roku dwudziestoletnia Plath przyjechała do Nowego Jorku i została redaktorką czasopisma o modzie „Mademoiselle”. Zamieszkała w hotelu Barbizon, chodziła na przedstawienia baletowe, na mecze bejsbolu i tańczyła w West Side Tennis Club. Miała cudownie spędzić czas. Ale to, co nastąpiło, okazało się dwudziestoma sześcioma dniami bólu, przyjęć i pracy, które ostatecznie zmieniły bieg jej życia.



Opowieść Elizabeth Winder, uzupełniona zdjęciami i szkicami, wprowadza nas świat Sylvii Plath, zanim stała się jedną z największych i najbardziej wpływowych poetek XX wieku. To niezwykłe spojrzenie na młodą Sylvię i miesiąc, który położył podwaliny pod jej przełomową powieść – Szklany klosz.



   Sylvia Plath obecnie stała się swego rodzaju ikoną poetki udręczonej, samotnej matki, zdradzonej żony. Powszechnie mówi się o niej w związku z jej jedyną powieścią "Szklany klosz" oraz jej świetnymi poezjami i dziennikami. Niewiele było wzmianek poza jej autobiograficznym opisem w "Szklanym kloszu" na temat pobytu w Nowym Jorku w roku 1953. Z książki Winder możemy poznać Sylvię z tego okresu, gdy wygrała staż w redakcji miesięcznika "Madmoiselle".

Prawdę mówiąc, Sylvia nie lubiła swojej posady gościnnej sekretarz redakcji. Prestiż był tylko pozorny, a sama Plath uważała tę pracę za poniżającą. Poza tym niezbyt pasowała do pracy redaktorskiej — maska pedantki zakrywała naturę stworzoną do czegoś dzikiego i niepoznanego. Jednak na samą myśl, że odrzuca coś, co inni uważają za szczyt marzeń, przytłaczało ją poczucie winy. Całe mnóstwo dziewcząt tylko czekało, by zająć jej miejsce.
 
Dla Sylvii staż w redakcji był wyróżnieniem i wielkim przeżyciem. Jechała do Nowego Jorku z duszą na ramieniu. Myślała, że świat leży u jej stóp. Był to pierwszy poważny krok w dorosłość. Dla młodej dziewczyny prestiż. Sylvia była bardzo ambitną dziewczyną i wysoko mierzyła. Nie zawsze była lubiana i nie miała wielu przyjaciół z powodu braku czasu, który poświęcała na naukę. Znalazła się w hotelu Barbizon razem z dziewiętnastoma pozostałymi laureatkami konkursu. Sylvia, jak szybko się okazało nie robiła tego, czego oczekiwała a pracowała nawet znacznie ciężej niż pozostałe dziewczęta. Przemęczenie, problemy zdrowotne odbiły się na jej zdrowiu psychicznym, co miało tragiczny finał po powrocie do domu.

Nie wszystkie gościnne redaktorki poddane zostały podobnemu rygorowi. Większość prac nad magazynem wykonano jeszcze przed ich przyjazdem, poza tym niańczenie stanowiło dla zespołu redakcyjnego niebywały wysiłek. Przeważnie młode redaktorki były więc po prostu maskotkami „Mademoiselle”.
Sylvia spodziewała się więcej blasku i splendoru — „spotkań z ulubionymi sławami, robienie sobie z nimi zdjęć, chadzanie na premiery teatralne, rozgwieżdżone dachy, mnóstwo strojów i pięknych miejsc”.  
 

Sylvia w dziennikach niewiele pisała o swoim pobycie w redakcji,a jeśli już to w listach i w optymistycznej nucie. Unikała ciemnych aspektów swojego pobytu w Nowym Jorku. Zawsze pragnęła imponować matce i starała się w listach nie opisywać swoich lęków i gorszych stanów. Swoją gorycz natomiast przelała do swojej powieści "Szklany klosz". Większość przeżyć, które są tam opisane miały naprawdę miejsce. Dla Elizabeth Winder autobiograficzna powieść Plath okazała się cennym źródłem informacji na temat funkcjonowania redakcji "Madmoiselle", jak również o innych dziewczętach i czasie spędzanym podczas letniego pobytu w Nowym Jorku. Otrzymujemy dzięki temu obrazek kulturowy i obyczajowy tamtych czasów. Autorka także opisuje inne dziewczęta jak i naczelną Betsy Talbot Blackwell, która była pomysłodawczynią specjalnego numeru czasopisma. Możemy dowiedzieć się, że oprócz literatury Sylvia interesowała się modą, przyjęciami i podrywaniem chłopców.
   Książka jest lekko napisana. Dla osób zainteresowanych samą Sylvią Plath będzie ona ciekawą lekturą uzupełniającą na temat życia poetki, a dla fanów biografii i nie tylko ciekawym portretem kobiet żyjących w latach pięćdziesiątych w Stanach |Zjednoczonych. 

Bastet. Ocena 6