piątek, 1 stycznia 2016

"Ostatni dzień roku" - Katarzyna Misiołek



AUTOR: Katarzyna Misiołek
TYTUŁ: Ostatni dzień roku
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA  Warszawa 2015
OKŁADKA: miękka , 448 stron

W mroźny sylwestrowy wieczór Monika wychodzi na chwile z domu i przepada bez wieści. Nikt nie rozumie, co się stało. Wydaje się przecież, że dziewczyna nie ma żadnych problemów. Jest szczęśliwą mężatką, pracuje w bibliotece uniwersyteckiej, żyje pełnią życia. Codzienność jej bliskich, a zwłaszcza młodszej siostry, zamienia się w koszmar. Magda na przemian wątpi i karmi się nadzieją, że wszystko skończy się dobrze. Mijają dni, tygodnie, miesiące rozpaczliwych poszukiwań. Bliscy szukają Moniki wszędzie…

    Ostatni dzień roku to nie historia jednej Magdy, to dramat setek, a nawet tysięcy Magd. Które szukają siostry i przy „okazji” próbują żyć tak jak dawniej. Ale czy da się żyć normalnie w obliczu wielkiego rodzinnego dramatu? Ta książka nie posiada fikcji literackiej, ta powieść to samo życie, a nawet więcej… Magda dwudziestoparoletnia studentka obsesyjnie szukająca siostry, poświęca się temu całą sobą. Autorka w umiejętny sposób oddaje prawdziwe, szczere emocje Magdy i jej rodziny. Ostatni dzień roku czyta się jak poruszający i wzruszający wywiad. Wywiad osoby z krwi i kości, osoby która autentycznie cierpi szukając siostry. Jej destruktywne zachowanie, karanie siebie za to, że próbuje żyć normalnie, być szczęśliwą. Czy w ogóle ma prawo nią być? Pani Katarzyna stworzyła zwykła niezwykłą powieść, cytując Janusza L Wiśniewskiego „czytając tę książkę wydaje ci się, że to twoja siostra zostawiła niedopitą herbatę i zniknęła.”
   Misiołek z wykształcenia filolog polski wcześniej bywała tłumaczką, radiową pogodynką i hostessą. W 2014 roku w Wydawnictwie MUZA ukazała się jej powieść Niekochana. Teraz autorka opisuje dramat na globalną skalę. Zaginięcia są wszędzie. Każdy z nas nie raz czytał „ostatni raz widziana”, „wyszedł z domu i nie wrócił’. Bywając często w Krakowie na jednym z przystanków przez 5 lat moich studiów przeczytałam multum takich próśb o pomoc. Szczególnie jeden plakat przykuwał moją uwagę. Była na nim młoda dwudziestokilkuletnia piękna blondynka. Zupełnie jak Monika. I przez te 5 długich lat co pewien czas pojawiało się nowo wydrukowane jej zdjęcie. Nie wiem jak potoczyły się losy tej dziewczyny. Mam nadzieję, że zakończyły się happy-endem. Bo tylko nadzieja nie ginie bez śladu. Między innymi właśnie o tym jest ta powieść. Polecam wszystkim, Pani Katarzyna pisze tak, że czytelnik znajduje się w samym środku historii. Mnie ta powieść poruszyła. Ostatni dzień roku jedna z najlepszych pozycji jakie czytałam w tym roku. Ostatni dzień roku najmądrzejsza i najszczersza książka jaką czytałam w ogóle. Polecam. Justyna.ju

Moja ocena 9

Za możliwość przeczytania tak rewelacyjnej książki  bardzo dziękujemy Wydawnictwu Literackiemu MUZA SA