niedziela, 13 września 2015

"Zabójstwo Pitagorasa" Marcos Chicot

AUTOR: Marcos Chicot
TYTUŁ: Zabójstwo Pitagorasa
TŁUMACZENIE: z hiszpańskiego Katarzyna Okrasko
WYDAWNICTWO: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
OKŁADKA: miękka,stron 704.



Z okładki:


Wspólnota pitagorejska w Krotonie, rok 510 p.n.e. Pitagoras, czując zbliżającą się śmierć, postanawia wybrać następcę spośród swoich najzdolniejszych uczniów. Zmuszony jest jednak odłożyć decyzję, gdy najpoważniejszy kandydat na następcę filozofa Kleomenides zostaje otruty. Pitagoras prosi Egipcjanina Akenona, syna swego dawnego przyjaciela o pomoc w rozwikłaniu zagadki tajemniczego morderstwa.


"Zabójstwo Pitagorasa" to pełna niespodziewanych zwrotów akcji, wartka powieść kryminalna o śmiertelnych wrogach filozofa, któremu marzył pokój między ludźmi i narodami, ich intrygach, doprowadzających do wojen między niezwaśnionymi dotąd państwami-miastami, ale także o losach trudnej miłości i problemach matematycznych nie dających ludzkości spokoju od setek a nawet tysięcy lat.


     Zabójstwo Pitagorasa jest książką dla tych, którzy fascynują się starożytnością i historią. Ale nie tylko. Jest tam zbrodnia, namiętność, miłość. Wszystko to, czym wyróżnia się dobry kryminał. Świetnie skonstruowane są rozdziały. Autor kończy w ciekawym, intrygującym momencie i każe nam czekać, bo  w następnym jest inny wątek, co podsyca naszą ciekawość jeszcze bardziej. Interesująco buduje akcję, bo stosuje retrospekcję- bohater analizuje, co robił wcześniej, albo wspomina jakieś ważne wydarzenie w jego życiu.. Chce się tę książkę czytać i nie przeraża te 700 stron.


      Akcja toczy się w 510 roku p.n.e. w starożytnej Grecji i wiele ciekawych rzeczy z historii możemy się dowiedzieć. Co tu ukrywać autor zna się na tym, o czym pisze.Świetnie łączy wątki w jedną całość, dobrze opisuje bohaterów i ciekawie opisuje zagadnienia matematyczne, czego bym się nie spodziewała ,bo nienawidzę matematyki. Przyznam się też, że łezka mi poleciała przy tej książce. Bohaterów jest wielu. Jednych lubimy, innych nie znosimy , a jeszcze innym współczujemy. 

        Książka o Pitagorasie i jego wspólnocie otworzyła mi oczy na wiele kwestii, o których wcześniej nie myślałam. Widzę tu analogię między Pitagorasem a Jezusem. Każdy z nich był kimś wyjątkowym w swojej epoce, był przywódcą politycznym i musiał za to ponieść śmierć.
 Warto tę książkę przeczytać, by poszerzyć swoje horyzonty, a także dla rozrywki samej w sobie. Polecam Maa
Moja ocena 9

 No w końcu przeczytałam! Zabójstwo Pitagorasa, to świetnie napisany, zbudowany i przemyślany kryminał, choć może nie do końca ale o tym później. Kryminał którego akcja ma miejsce 500 lat p.n.e. Język doskonały, biorąc pod uwagę wymagania co do miejsca i czasu. Intryga znakomita, całkowicie opierająca się na Twierdzeniu Pitagorasa. Co w brew pozorom wcale nie jest nudne. Mimo, że powieść liczy 700 stron, akcja podzielona jest w umiejętny sposób dzięki czemu powieść czyta się rewelacyjnie i co najważniejsze krok po kroku odkrywamy tajemnice mężczyzny w masce. W 2013 roku Zabójstwo Pitagorasa, było najlepiej sprzedającą się książką w Madrycie. Jej autor Marcos Chicot napisał także powieść Oscar (1997), a druga jego książka pt. Dioro de Gordon zdobyła magrodę Francisco Umbrala. Warto nadmienić, że kupując książki Marcosa wspieramy organizację zajmującą się ludźmi z niepełnosprawnością umysłową. Sam ma córkę z Zespołem Downa. Zabójstwo Pitagorasa to kryminał prawie doskonały, jakby nie zakończenie. No właśnie ta nieszczęsna końcówka. Dla mnie nie do przyjęcia, brak mu zwyczajnie jaj. Na taką intrygę finał powinien być spektakularny, mieć „ogień”, tu nawet ogniska nie było. Tylko sam lukier – cukier aż mnie zemdliło. I właśnie za to beznadziejne zakończenie rewelacyjnego kryminału u mnie tylko 8 punktów! Mimo wszystko namawiam do przeczytania, bo to nadal bardzo dobra książka. Justyna.ju
Moja ocena 8

Dziękujemy wydawnictwu MUZA SA za możliwość przeczytania fascynującej książki.

Premiera miała miejsce 9 września 2015 roku.