niedziela, 11 stycznia 2015

"Nieproszony gość" - Charlotte Link

Autor: Charlotte Link
Tytuł: Nieproszony gość
tłumaczenie: Dariusz Guzik
tytuł oryginału: Der Fremde Gast
wydawnictwo: Sonia Draga
data wydania: 5 listopada 2014
liczba stron: 524


Po śmierci męża życie Rebecki Brandt straciło sens do tego stopnia, że postanawia się z nim rozstać. Jednak niespodziewana wizyta starego przyjaciela w towarzystwie dwojga przypadkowo spotkanych autostopowiczów, Ingi i Mariusa, zmusza Rebeccę do odłożenia starannie zaplanowanego samobójstwa. Młodzi ludzie zdobywają jej sympatię. Rebeca wypożycza im ukochaną łódź męża, by mogli swobodnie pożeglować po Morzu Śródziemnym. Podczas sielankowego rejsu pomiędzy Ingą i Mariusem dochodzi do potwornej kłótni, podczas której Mariusz wypada za burtę. Poszukiwania wszczęte przez nadbrzeżną straż nie przynoszą rezultatu i młody mężczyzna zostaje uznany za zaginionego. Kilka tygodni później Inga przeżywa prawdziwy szok, gdy w gazecie ukazuje się zdjęcie Mariusa w związku z potwornym zabójstwem, dokonanym na terenie Niemiec…


   Książka ciekawa, ale nie aż tak wciągająca jak inne powieści Charlotte Link. Wiele osób zarzuca jej braki, ale z tym też się nie zgodzę, bo myślę iż fabuła i postacie są dość ciekawie opisane. Najbardziej zaciekawiła mnie Inga i Marius. Małżeństwo, które tak naprawdę się nie zna. Marius ma wiele tajemnic z dzieciństwa. W trakcie lektury poznajemy jego lęki i mroczne tajemnice. Jednak, czy aż tak mroczne? Co wydarzyło się w jego przeszłości, że nie potrafi nawet otworzyć się przed własną żoną?
    Karen i Wolf są przykładem małżeństwa skończonego. Tej pary nie łączy nic. Zupełnie. Mamy tu obraz przygnębiającej samotności w instytucji związku, która łączy tych dwoje jedynie urzędowym pismem. Przez większość opisów miałam wrażenie, że Karen bardziej bała się odezwać do własnego męża, niż do obcego człowieka. Jest ona kobietą przygnębiona i stłamszoną, bez swojego zdania. Jednak opuszczony dom sąsiadów na tyle ją intryguje, że postanawia działać na własną rękę. Fred i Greta znikają nagle,a sąsiadka się tym niepokoi. Czy słusznie? Mąż zarzuca jej, że ma paranoję i zajmuje się zbędnymi sprawami. Jakże się myli.
Mamy w końcu Rebbecę i Felixa. Niegdyś zakochaną parę, która przeżyła wiele dobrych chwil. Felix zginął, a Rebbeca zaszyła się w domku nad Morzem Śródziemnym. Kobieta cierpi na głęboką depresję i jest bliska popełnienia samobójstwa. Niespodziewanie odwiedza ją gość i przerywa zamiary załamanej kobiety. Ta wizyta zmieni w jej życiu bardzo wiele, jak i w życiu innych osób. Co łączy wyżej wymienionych bohaterów? Myślę, że warto sięgnąć po powieść Charlotte Link, bo z każdą stroną robi się coraz ciekawsza,a zakończenie jest oryginalne i może być zaskakujące (mnie zaskoczyło).


Bastet. Moja ocena 8


Całe szczęście wróciła do nas stara dobra Link. Nieproszony gość, to typowa dobra powieść Charlotte. Doskonale przemyślana i perfekcyjnie napisana. Jak zwykle na początku nie orientujemy się w temacie. I zupełnie nie wiemy jaki tym razem autorka poruszy problem natury społeczno-psychologicznej. Jak się później okaże książka mówi o zaniedbaniach opieki społecznej, bo pozycja i pieniądze są nad dobrem maltretowanego dziecka… W Nieproszonym gościu Link, także wplata w mistycznie uknutą intrygę, już po raz drugi przypadek stłamszonej żony. Karen, bo o niej mowa niemiłosiernie mnie irytowała, jej melancholijna natura i wieczny popłoch w oczach, niestety drażni aż do samego końca. Ogólnie jest to dobra lecz ciężka książka. Jestem wierną fanką Charlotte i nie zniechęciła mnie do talentu tej kobiety nawet Ciernista róża. Po prostu styl niemieckiej pisarki należy albo pokochać od pierwszego przeczytania, albo się z nim od razu pożegnać. Problem skrzywdzonego dziecka jak najbardziej niestety zawsze aktualny i zawsze poruszający. Nieproszony gość to nie  najlepsza powieści Link, ale na pewno nie najgorsza. Ja polecam. Bardzo ciekawy temat, doskonale i jak zawsze wnikliwie opisany. Mino wszystko kawał dobrej roboty Charlotte. Justyna.Ju


Moja ocena 7