piątek, 21 listopada 2014

"Uparte Serce" - Kalina Błażejowska

AUTOR:Kalina Błażejowska
TYTUŁ:Uparte Serce.Boografia Poświatowskiej
WYDAWNICTWO:Znak, Kraków, 2014
OKŁADKA: Twarda, stron:338

Z okładki:


Halina Poświatowska pisze wiersze z potrzeby serca. Serca słabego i zdradliwego. Każde jego uderzenie od wczesnego dzieciństwa przypomina o śmierci. Przy każdym szybszym kroku pozbawia ją oddechu, powołuje dławienie w krtani i kłucie w płucach. Nie pozwala bawić się z rówieśnikami, swobodnie spacerować ani tańczyć. Uniemożliwia studiowanie, bo pragnienia i ambicje muszą przegrać z wysokimi schodami. Serca, które mimo swoich ograniczeń, a może właśnie z ich powodu, każe jej gnać przez życie bez opamiętania.



Biografia Haliny Poświatowskiej to poruszająca opowieść o krótkim, lecz intensywnym życiu jednej z najpopularniejszych polskich poetek. Zadebiutowała w wieku 21 lat. W tym samym roku została wdową po szczęśliwym, choć krótkim małżeństwie. Uratowała ją operacja serca, przeprowadzona w Ameryce dzięki hojności tamtejszej Polonii. Nie na długo. Zmarła w wieku zaledwie 32 lat. Kalina Błażejowska odsłania jej nieznaną twarz: zbuntowaną, ironiczną, daleką od sentymentalnego wizerunku, z którym jest kojarzona.


Przede wszystkim jednak to książka o odwadze i pragnieniu życia, o sprzeciwie wobec nieuniknionego, o potrzebie zmysłowego potwierdzania swojego istnienia, wśród światła, kolorów i zapachów. To historia niezależnej kobiety, która próbuje okpić los i uciec od przeznaczenia, ratunku szuka w miłości i poezji, od samego początku naznaczonych śmiercią. Kobiety, która do samego końca nie pozwala, by ktokolwiek decydował o jej życiu za nią.



      Uparte Serce  Kaliny Błażejowskiej to piękna i dopracowana biografia Haliny Poświatowskiej. Naprawdę wiele wysiłku włożyła autorka do jej napisania. Szata graficzna też na wysokim poziomie, ładne zdjęcia. Mimo dużej objętości, książka nie nudzi, wciąż zaciekawia nowymi faktami z życia poetki. 
    Przyznaję, to moja pierwsza biografia tej artystki, ale na pewno nie ostatnia. Niestety nie mogę tej książki porównać z innymi, jednak na pewno inne będę porównywać z tą pozycją. Wielu internautów jest bardzo zawiedzionych i wręcz oburzonych postawą życiową poetki. Krytykują ją, wyrzucają tomiki jej wierszy do kosza. Śmieszna  postawa w XXI wieku i mała znajomość innych poetów czy artystów tworzących w drugiej połowie XX wieku.

    Film Barbary Sas :Jak Narkotyk(2001) jest inspirowany życiem Poświatowskiej. Podobno rodzina poetki nie zgodziła się, by w filmie cytowano jej wiersze. 
    Poświatowska była skandalistą, romansowała z czterema nie swoimi mężami. Była egoistyczna i samolubna, i strasznie mnie irytowała, ale nie mam prawa jej osądzać, bo każdy jest odpowiedzialny za swoje życie. Ona je zmarnowała lub może przeżyła tak jak chciała, jak walkiria-krótko, intensywnie, by niczego nie żałować. Artyści mają to do siebie, że rzadko dożywają późnej starości, a zwłaszcza ci, którzy mają mrok w duszy, ja takich artystów najbardziej kocham. 
    Książka jest powieścią biograficzną, dlatego tak szybko się ją czyta. Cytowanych jest bardzo dużo listów i wierszy, to działa na wyobraźnie. Dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Na pewno kiedyś ją kupię i postawie obok tomików Jej wierszy   oraz innych, bardzo licznych biografii różnych artystów . Gorąco polecam tę książkę, ale nie kołtunerii, tylko  wrażliwym ludziom, rozumiejącym ludzkie słabości.
Moja ocena 10 Maa





Mała Halina w 1945.
Zdjęcie z ostatnich dni w Smith College,
czerwiec 1961.
 Halina Poświatowska zawsze była mi bliska w swojej melancholijnej poezji. Swego czasu cierpiałam na dolegliwości z zastawką, więc tym łatwiej mi zrozumieć autorkę, której choroba jednak była tragiczna i bardzo nieprzyjemna w egzystowaniu na co dzień. Sama osoba Poświatowskiej jest wdzięcznym tematem dla biografów,a Kalina Błażejowska w swojej spisała się świetnie. Bardzo doceniam fakt, że zbadała mnie interesujący okres życia Haliny w Stanach Zjednoczonych po udanej operacji serca.
Warszawa 1962.
   Okres odkryty przez biografkę Poświatowska opisywała w "Opowieści dla przyjaciela", która jest doskonałą lekturą przedstawiającą zmagania emigrantki nie tylko w życiu codziennym ale i uczelnianym w Smith College (nota bene studiowała tam także Sylvia Plath nieco wcześniej). Poetka wykazała się ogromnym uporem w nauce języka i utrzymaniu się na renomowanej uczelni. Czuła się tam jednak bardzo samotna, a przyjaźnie zawierała z innymi emigrantkami. Z czasem pobyt tam coraz bardziej ją przygnębiał. Problemy z rodziną w USA także nie dodawały jej radości. Po powrocie do kraju z czasem jej problemy zdrowotne wracały,a stan ówczesnej kardiologi był delikatnie mówiąc na niskim poziomie.
    Kilka lat wcześniej czytałam niezłą biografię o Poświatowskiej Małgoraty Sułczyńskiej pt. "Nie popełniłam zdrady". Jednak dopiero z biografii Błażejowskiej dowiedziałam się naprawdę ciekawych rzeczy. Książka przez chwilę nie nudzi, jest bardzo dobrze napisana. Znajduje się s niej wiele ciekawych fotografii. Samo wydanie jest solidne i ciekawie graficznie opracowane. Polecam wszystkim fanom poezji i nie tylko.
Bastet. Ocena 10.

Z przyjaciółką Yasuko Nogami w Smith College,1961.