niedziela, 4 maja 2014

"Kleo i Ja jak szalona kotka ocaliła rodzinę" - Helen Brown


AUTOR: Helen Brown 
TYTUŁ: Kleo i ja
TŁUMACZENIE: Maciejka Mazan
WYDAWNICTWO: Nasza Księgarnia, Warszawa 2012 
LICZBA STRON: 336 


Opis ze strony wydawnictwa Nasza Księgarnia:  "Myślicie, że to Marley był mistrzem świata w demolce? W takim razie poznajcie Kleo... Helen Brown nigdy nie była kociarą. Ale co z tego? Koty po prostu zjawiają się tam, gdzie są potrzebne, i to w najmniej spodziewanym momencie. Helen odkrywa tę prawdę po śmierci synka, gdy musi przyjąć pod swój dach nieproszonego gościa – czarne jak diabeł i równie pomysłowe stworzonko. Złamany fikus, potłuczone naczynia, oberwane firanki? No i dobrze! Człowiek, który biega za kotem, nie ma czasu na łzy. Prawdziwa historia Helen i Kleo podbije serca tych, którzy kochają koty. Oraz tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą..."


W książce poznajemy Helen i Steva oraz ich dwóch synów. Sam bardzo kochał zwierzęta i pragnął po poznaniu Kleo, aby zamieszkała z rodziną. Niestety nie doczekał tego momentu. 
Po wypadku Sama w domu pojawia się Kleo (która bardzo długo żyła, bo aż 23 lata!) Dzięki niej domownicy łatwiej przeżyli ciężkie chwile, które ich spotkały. Kotka figluje i rozrabia. Nie daje odpocząć, a tym samym ściąga na siebie całą uwagę.


Oprócz opisów o życiu Kleo przeczytamy wiele ciekawych historii o samej Helen, która podejmowała różne duże wyzwania w swoim życiu. Mamy tu nową miłość, dorastanie drugiego syna, pobyt w Szwajcarii i wiele innych przygód. Poza tym akcja dzieje się w Nowej Zelandii i Australii, co jest dodatkowym smaczkiem.

Książka jest dla każdego. Wzrusza a jednocześnie jest bardzo ciepłą historią. Polecam tę książkę każdemu. Jest bardzo wzruszającą i mądrą historią pewnej nowozelandzkiej rodziny. Naprawdę warta przeczytania. Przyznam,że płakałam przy niej nie jeden raz. Ostatni raz chyba wzruszyła mnie tak "Lessie wróć" w dzieciństwie. 

Bastet. Ocena 10.